Strona 2 z 4

Post: 05-07-2008 23:56
autor: donkeypr0n
matken pisze:Jak się pakuję, to muszę zawsze myśleć o procesie ubierania. Najpierw majtki, potem ... aż do kurtki i wtedy mam wszystko zapakowane, chociaż zdarza mi się zapomnieć ręcznika (bo w tym się nie chodzi).


Ja jakoś samoistnie wypracowałem sobie przyrostowy model pakowania.
Polega to na tym, że jak gdzieś mam jechać, to jakiś czas wcześniej
zaczynam się zastanawiać co i w jakiej ilości mi będzie potrzebne,
wyznaczam sobie jakieś miejsce specjalne, przynoszę tam ubrania,
bieliznę, etc., wszystko o czym w danej chwili pamiętam, a później przez
pół dnia dokładam tam wszystko co mi akurat wpadnie w oko albo o czym
sobie przypomnę, że jeszcze nie mam. A to dorzucę ładowarkę do
telefonu, a to sobie przypomnę o książce i... nadziwniejsze jest to, że
praktycznie niczego nie zapominam. Gorzej, jak np. rodzice przygotują mi
jakiś przysmak i zostawią zapakowany w kuchni, wtedy to jest loteria czy
sobie przypomnę.

Post: 06-07-2008 08:28
autor: Justynka
matken pisze:Jak się pakuję, to muszę zawsze myśleć o procesie ubierania. Najpierw majtki, potem ... aż do kurtki i wtedy mam wszystko zapakowane, chociaż zdarza mi się zapomnieć ręcznika (bo w tym się nie chodzi).


A ja tak mam z zakupami.
jak idę na zakupy i zastanawiam się co mam kupić (bo lista została w domu, na stole) to wyobrażam sobie jak gotuję i co po kolei robię, czego używam i czego ewentualnie w domu nie mam i muszę dokupić. Ta metoda jest super, bo wtedy nie zapominam o żadnym produkcie, który jest niezbędny do przygotowania jakiegoś dania :)

Post: 06-07-2008 14:30
autor: aneczka
Z pakowaniem też jakoś mi idzie,ale jeśli chodzi o zakupy,to chyba nigdy nie przyswoję :lol:

Nawet kartka napisana z reguły jest wybrakowana i ciągle o czymś zapominam :lol:

Post: 06-07-2008 15:33
autor: Żona Dreptaka
aneczka pisze:Nawet kartka napisana z reguły jest wybrakowana i ciągle o czymś zapominam :lol:
Pisanie kartki też dobrze jest robić w sposób zorganizowany.
U nas kartka wisi na lodówne przez cały czas i w ciągu tygodnia każdy zapisuje na niej, co zauważy, że trzeba kupić.
A przed wyjściem na zakupy dodatkowo robimy przegląd wszystkich szafek w kuchni i łazience.

Post: 06-07-2008 15:54
autor: aneczka
O tygodniowej liście nie pomyślałam

Wypróbuję!Dzięki!

:D

Post: 06-07-2008 18:22
autor: Justynka
Ja taką lodówkową też robiłam. Miałam nawet taki specjalny mini-notesik na magnes. Niestety jak wychodziłam po zakupy, to nigdy listy na miejscu nie było. Dobrze jak jest jeszcze przy takiej liscie długopis na sznureczku, wtedy nikt nie zabiera listy z lodówki, zeby ja uzupelnić.

Post: 06-07-2008 19:32
autor: Żona Dreptaka
Długopis jest w specjalnym "koszyczku na długopis" tuż obok.
Tamże zapasik kartek.

Post: 06-07-2008 22:15
autor: Justynka
zonadreptaka pisze:Długopis jest w specjalnym "koszyczku na długopis" tuż obok.
Tamże zapasik kartek.


I zawsze wraca na miejsce? Bo u mnie też jest koszyczek, ino długopis jak wychodzi, to już nie wraca (a taka powsinoga z niego jest) :D

Post: 06-07-2008 22:34
autor: dreptak
Sznurek wynaleziono już kilka lat temu ....

Post: 06-07-2008 22:36
autor: Justynka
Żonka nie napisała, że na sznureczku go macie :)

Dlatego nie mogłam wyjść z podziwu, że jednak na miejsce wraca :D

Post: 06-07-2008 22:51
autor: dreptak
U nas nie jest na sznurku, ale w koszyczku razem z całą garścią innych.
Zawsze któryś jest na miejscu. Ostatecznie długopisy i ołówki nie są drogie.

Post: 06-07-2008 22:56
autor: Justynka
Wiem, że nie są drogie, ale nigdy nie ma ich na swoim miejscu :evil:

Spoko, jeszcze na sznurku nie wiązałam. Czas najwyższy. Chyba z koszyczkiem go nie zabiorą co? :lol:

Post: 07-07-2008 08:45
autor: Żona Dreptaka
dreptak pisze:U nas nie jest na sznurku, ale w koszyczku razem z całą garścią innych.
Zawsze któryś jest na miejscu. Ostatecznie długopisy i ołówki nie są drogie.
U nas po prostu w każdym pomieszczeniu (no... poza łazienką) zawsze są na wierzchu jakieś długopisy w sporych ilościach, więc raczej nie ma po co ich wynosić.

Post: 07-07-2008 08:55
autor: Dosia
U mnie też próba upadła z powodu braku sznureczka i dziwnej właściwości długopisu... Spróbuję, dzięki :)

Post: 07-07-2008 10:16
autor: Krzysionek
Justynka pisze:
Spoko, jeszcze na sznurku nie wiązałam. Czas najwyższy. Chyba z koszyczkiem go nie zabiorą co? :lol:


Ja bym profilaktycznie koszyczek śrubeczką do blaciku :lol:

Post: 07-07-2008 10:27
autor: Żona Dreptaka
Krzysionki pisze:Ja bym profilaktycznie koszyczek śrubeczką do blaciku :lol:
Nie ma się co śmiać. Koszyczek jest na ścianie i jest trudnozdejmowalny.

Post: 07-07-2008 10:36
autor: Krzysionek
zonadreptaka pisze:
Krzysionki pisze:Ja bym profilaktycznie koszyczek śrubeczką do blaciku :lol:
Nie ma się co śmiać. Koszyczek jest na ścianie i jest trudnozdejmowalny.


I właśnie dlatego jest :lol:

Post: 07-07-2008 11:20
autor: viki
Wydawało mi się, że nie mam deficytu uwagi(chociaż ostatnio sporo się nad tym zastanawiałam).

Podczas przedostatniej wizyty w Czeladzi, zapisując uwagi pani dr, po prostu "zakosiłam" jej długopis.
Niestety zorientowałam się dopiero w Orzeszu.

Oddając długopis, na ostatniej wizycie, właśnie zaproponowałam, że bezpieczniej byłoby go na sznurku zamocować(by mi sie nie kleił do rąk).

Chłopcy już po skończonej wizycie, przy drzwiach , zapytali mnie głośno:
"Mamo a nie zabrałaś znowu długopisu?"
Jak mi było wstyd :(

Post: 07-07-2008 11:39
autor: Krzysionek
viki pisze:
Chłopcy już po skończonej wizycie, przy drzwiach , zapytali mnie głośno:
"Mamo a nie zabrałaś znowu długopisu?"
Jak mi było wstyd :(


Ja kiedyś w pracy zakosiłem facetowi komórkę bo miał taką jak ja :lol:
już w drzwiach się mnie spytał dlaczego ją zabrałem :oops:

Jeden koleś wrócił do domu radiowozem,ale to już inna bajka :wink: :lol:

Post: 08-07-2008 14:32
autor: aneczka
Justynka pisze:Wiem, że nie są drogie, ale nigdy nie ma ich na swoim miejscu :evil:

Spoko, jeszcze na sznurku nie wiązałam. Czas najwyższy. Chyba z koszyczkiem go nie zabiorą co? :lol:


Przykleić koszyczek z długopisem na sznureczku???? :lol:

Post: 08-07-2008 15:39
autor: Żona Dreptaka
aneczka pisze:
Justynka pisze:Wiem, że nie są drogie, ale nigdy nie ma ich na swoim miejscu :evil:

Spoko, jeszcze na sznurku nie wiązałam. Czas najwyższy. Chyba z koszyczkiem go nie zabiorą co? :lol:


Przykleić koszyczek z długopisem na sznureczku???? :lol:
Nie całkiem.
Przykleić kleikiem na sznureczku koszyczek z długopisikiem.

Post: 08-07-2008 16:03
autor: dreptak
Oj dziewczynyy :)
Koszyk kleikiem do ścianki
Sznureczek kleikiem do koszyka i długopisiku !
:)

Post: 08-07-2008 17:13
autor: Dosia
dreptak pisze:Oj dziewczynyy :)
Koszyk kleikiem do ścianki
Sznureczek kleikiem do koszyka i długopisiku !
:)
Treść ok, ale nie zachowałeś formy :D . Powinno być:

Oj dziewczynynki :)
Koszyczek kleikiem do ścianeczki
Sznureczek kleikiem do koszyczka i długopisiku ! :lol:

Post: 08-07-2008 17:14
autor: Justynka
Dosia pisze:
dreptak pisze:Oj dziewczynyy :)
Koszyk kleikiem do ścianki
Sznureczek kleikiem do koszyka i długopisiku !
:)
Treść ok, ale nie zachowałeś formy :D . Powinno być:

Oj dziewczynynki :)
Koszyczek kleikiem do ścianeczki
Sznureczek kleikiem do koszyczka i długopisiku ! :lol:


STOP!

Bo mnie zemdli...

:lol:

Post: 08-07-2008 19:30
autor: Zamber
Offtop?
Na wszelkiego rodzaju drobne rzeczy najlepsze są magiczne miejsca gdzie wala się wszystkiego po trochu. Może zaprezentuję: moje biurko dla porównania pulpit na mej maszynie. (tak na prawdę cały syf siedzi w tej małej ikonce "pulpit" :D).
Do końca pewnie nie wyleczyłem się z gubienia i zapominania gdzie co jest ale mając ustalone miejsca na rzeczy (jaka przegroda w plecaku na co, gdzie komórka, gdzie książka) częstotliwość zapominania spadła u mnie drastycznie.
Jeżeli ktoś zapomina gdzie zaparkował (co podobno zdarza się wielu osobom) warto cyknąć komórką fotkę okolicy albo jakiegoś charakterystycznego punktu (parking podziemny - numer i literka sektora cyk!).

Post: 08-07-2008 19:34
autor: Justynka
Zamber pisze:pulpit na mej maszynie. (tak na prawdę cały syf siedzi w tej małej ikonce "pulpit" :D).


Może i siedzi ale wygląda bardzo porządnie. Ja swego pulpitu nie ośmielę się wkleić :oops:

Post: 08-07-2008 19:39
autor: Zamber
Justynka pisze:
Zamber pisze:pulpit na mej maszynie. (tak na prawdę cały syf siedzi w tej małej ikonce "pulpit" :D).


Może i siedzi ale wygląda bardzo porządnie. Ja swego pulpitu nie ośmielę się wkleić :oops:

Bałagan dookoła nadrabiam porządkiem (względnym do pewnego stopnia) na kompie, wszak łatwiej go utrzymać ;].

Post: 08-07-2008 19:42
autor: Justynka
Bo ja wiem czy łatwiej? Mnie tam jakoś nie wychodzi.... :(

Post: 08-07-2008 20:03
autor: Zamber
Justynka pisze:Bo ja wiem czy łatwiej? Mnie tam jakoś nie wychodzi.... :(

Grunt to się za to zabrać. Jak zaczynałem robić porządek odkrywałem miejsca pozornego ładu - foldery ładnie z pliczkami podzielonymi wedle kategorii ale z czasem odpuszczałem bo nie miałem siły segregować i podobny system kiełkował w innym folderze. Tak było przez dłuuugi okres czasu aż się nie wziąłem za złożenie tego w całość :).
Po złożeniu trzymam folder pulpit (na pulpicie o ironio) ze wszelkiego rodzaju badziewiem nad którym pracuję czy z którym miałem ostatnio styczność. Raz na jakiś czas segreguję zawartość pulpitu do folderów (mam na przykład jeden z plikami tekstowymi i dokumentami - kopalnia dosłownie, mam tam kilka okazów z 2003 roku).
Sporo ikon u ludzi to zazwyczaj ikony do programów, ja tą kwestię mam rozwiązaną przyjemnym programem jakim jest Katapult (Tylko pod linuksem. Alt+spacja, pierwsze kilka liter nazwy programu, enter i wio :D. Pod windowsem: Launchy. Do tego przeskakiwanie między oknami alt+tab'em... dużo tego :P.).

Post: 08-07-2008 20:07
autor: Justynka
No wiesz... ja nie mówię, że na pulpicie nie sprzątam, bo sprzatam. Tylko potem znowu mi tam nawyłazi jakichś plików i znów jest bałagan... :(

Post: 08-07-2008 20:19
autor: Zamber
Justynka pisze:No wiesz... ja nie mówię, że na pulpicie nie sprzątam, bo sprzatam. Tylko potem znowu mi tam nawyłazi jakichś plików i znów jest bałagan... :(

Będę techniczny, ale jest na to rada. Jeżeli używasz Firefoxa: wtyczka Download Sort (zależnie od rozszerzenia ściąganego pliku pakuje go do folderu, który wybierzesz. Niestety nie działa jeszcze z Firefoxem 3.).
Grunt to wyrobić sobie nawyk i obmyślić optymalny sposób kategoryzowania plików.

Post: 08-07-2008 20:45
autor: Żona Dreptaka
Zamber pisze:Grunt to wyrobić sobie nawyk i obmyślić optymalny sposób ...
No właśnie. Grunt to obmyślić optymalny sposób i wyrobić sobie nawyk.
Na każdy temat.
No, może prawie każdy.

Facet, jesteś genialny!

Post: 08-07-2008 21:20
autor: Zamber
zonadreptaka pisze:
Zamber pisze:Grunt to wyrobić sobie nawyk i obmyślić optymalny sposób ...
No właśnie. Grunt to obmyślić optymalny sposób i wyrobić sobie nawyk.
Na każdy temat.
No, może prawie każdy.

Facet, jesteś genialny!

W życiu codziennym - każdy praktycznie ;) (poza tymi wymagającymi twórczego myślenia). Naczynia, ubrania, rozkłady jazdy, plany lekcji, karty płatnicze, dowody, legitymacje, klucze, telefony, długopisy, dezodoranty, książki, notesy, kwiaty, plakaty, portfele... wszystko ma swoje miejsce i zestaw czynności powiązanych, np. Aby sprawdzić rozkład jazdy autobusu muszę: sięgnąć do dużej kieszeni plecaka, wyciągnąć portfel, otworzyć go i sprawdzić z uwzględnieniem czy mamy dzień świąteczny czy nie. Klucze? Zawsze w plecaku, nawet po wejściu do domu, z plecakiem się nie rozstaję, więc problemu nie ma. Komórka? Przy łóżku albo na biurku, ewentualnie w kieszeni jeżeli nie jestem u siebie (albo w plecaku).
Właśnie do mnie dotarło, że nawet ortografii się tak nauczyłem - wzrokowo-mechanicznie (na zasadzie pisania na klawiaturze :P normalnie muszę się chwilkę zastanowić gdzie jaki klawisz leży, ale przy pisaniu w ogóle nie muszę się nad tym zastanawiać :D).
Dziękuję ^^.

Post: 08-07-2008 22:12
autor: Żona Dreptaka
Zamber pisze:W życiu codziennym - każdy praktycznie ;) (poza tymi wymagającymi twórczego myślenia). Naczynia, ubrania, rozkłady jazdy, plany lekcji, karty płatnicze, dowody, legitymacje, klucze, telefony, długopisy, dezodoranty, książki, notesy, kwiaty, plakaty, portfele... wszystko ma swoje miejsce i zestaw czynności powiązanych...
Taaa...
a jak już to człowiekowi naprawdę się udaje, to mu wmawiają, że ma ZA :? ;)

Post: 08-07-2008 22:28
autor: Zamber
zonadreptaka pisze:
Zamber pisze:W życiu codziennym - każdy praktycznie ;) (poza tymi wymagającymi twórczego myślenia). Naczynia, ubrania, rozkłady jazdy, plany lekcji, karty płatnicze, dowody, legitymacje, klucze, telefony, długopisy, dezodoranty, książki, notesy, kwiaty, plakaty, portfele... wszystko ma swoje miejsce i zestaw czynności powiązanych...
Taaa...
a jak już to człowiekowi naprawdę się udaje, to mu wmawiają, że ma ZA :? ;)

Nikt mi nie wmawiał, ale może...
Moja organizacja jest względna - tylko ja ją dostrzegam :P.

Post: 08-07-2008 22:42
autor: Justynka
Zamber pisze:
zonadreptaka pisze:
Zamber pisze:W życiu codziennym - każdy praktycznie ;) (poza tymi wymagającymi twórczego myślenia). Naczynia, ubrania, rozkłady jazdy, plany lekcji, karty płatnicze, dowody, legitymacje, klucze, telefony, długopisy, dezodoranty, książki, notesy, kwiaty, plakaty, portfele... wszystko ma swoje miejsce i zestaw czynności powiązanych...
Taaa...
a jak już to człowiekowi naprawdę się udaje, to mu wmawiają, że ma ZA :? ;)

Nikt mi nie wmawiał, ale może...
Moja organizacja jest względna - tylko ja ją dostrzegam :P.


Tak myślałam, ze w tym jakiś haczyk będzie. :D

Spoko, Ty ZA nie masz :) Gdybyś miał, Twoją organizację by widzieli wszyscy :D

Post: 08-07-2008 22:59
autor: Żona Dreptaka
Zamber pisze:
zonadreptaka pisze:
Zamber pisze:W życiu codziennym - każdy praktycznie ;) (poza tymi wymagającymi twórczego myślenia). Naczynia, ubrania, rozkłady jazdy, plany lekcji, karty płatnicze, dowody, legitymacje, klucze, telefony, długopisy, dezodoranty, książki, notesy, kwiaty, plakaty, portfele... wszystko ma swoje miejsce i zestaw czynności powiązanych...
Taaa...
a jak już to człowiekowi naprawdę się udaje, to mu wmawiają, że ma ZA :? ;)

Nikt mi nie wmawiał, ale może...
Moja organizacja jest względna - tylko ja ją dostrzegam :P.
Tobie pewnie, że nikt nie wmawiał.
http://portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtop ... 8124#68124

Post: 09-07-2008 09:22
autor: mrówa
hmm... że tak zapytam, czy wieszanie IDEALNIE uprasowanych ubrań w szafie KOLORYSTYCZNIE to jest cecha ZA, czy nie? a zafiksowanie na symetrię? no wiecie, jak się wiesza mokre spodnie na sznurku i ta jedna nogawka wisi niżej od drugiej i wtedy szlag człowieka trafia...
bo mi tatuś w pakiecie genetycznym jeszcze kilka takich fajnych rzeczy przemycił :?

Post: 09-07-2008 09:34
autor: Zamber
blackant pisze:hmm... że tak zapytam, czy wieszanie IDEALNIE uprasowanych ubrań w szafie KOLORYSTYCZNIE to jest cecha ZA, czy nie? a zafiksowanie na symetrię? no wiecie, jak się wiesza mokre spodnie na sznurku i ta jedna nogawka wisi niżej od drugiej i wtedy szlag człowieka trafia...
bo mi tatuś w pakiecie genetycznym jeszcze kilka takich fajnych rzeczy przemycił :?

To zależy czy kubeczki w szafce z naczyniami też ustawiasz kolorystycznie i zgodnie z rozmiarem :D.

Post: 09-07-2008 09:34
autor: Beata
To o czym piszesz może być cechą ZA. A jak jest z tymi nogawkami, jest silna potrzeba ich poprawienia?
oj ci tatusiowie.... :lol:

Post: 09-07-2008 09:41
autor: Zamber
bgbeata pisze:To o czym piszesz może być cechą ZA. A jak jest z tymi nogawkami, jest silna potrzeba ich poprawienia?
oj ci tatusiowie.... :lol:

Gdyby mnie niesymetryczność i wszelkiego rodzaju bałagany miały irytować i czułbym nieodpartą chęć poprawiania wybuchłbym w ciągu kilku minut. Kto mógł by żyć z TAK rozłożonymi książkami (poza mną :P)?
Poprawiłem na wyraźniejszą fotkę.

Post: 09-07-2008 09:59
autor: Zamber
zonadreptaka pisze:
Zamber pisze:
zonadreptaka pisze:
Zamber pisze:W życiu codziennym - każdy praktycznie ;) (poza tymi wymagającymi twórczego myślenia). Naczynia, ubrania, rozkłady jazdy, plany lekcji, karty płatnicze, dowody, legitymacje, klucze, telefony, długopisy, dezodoranty, książki, notesy, kwiaty, plakaty, portfele... wszystko ma swoje miejsce i zestaw czynności powiązanych...
Taaa...
a jak już to człowiekowi naprawdę się udaje, to mu wmawiają, że ma ZA :? ;)

Nikt mi nie wmawiał, ale może...
Moja organizacja jest względna - tylko ja ją dostrzegam :P.
Tobie pewnie, że nikt nie wmawiał.
http://portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtop ... 8124#68124

Właśnie odkryłem borderline, muszę się zastanowić czy nie mam :shock:.

Post: 09-07-2008 10:05
autor: mrówa
Zamber pisze:
zonadreptaka pisze:
Zamber pisze:
zonadreptaka pisze:
Zamber pisze:W życiu codziennym - każdy praktycznie ;) (poza tymi wymagającymi twórczego myślenia). Naczynia, ubrania, rozkłady jazdy, plany lekcji, karty płatnicze, dowody, legitymacje, klucze, telefony, długopisy, dezodoranty, książki, notesy, kwiaty, plakaty, portfele... wszystko ma swoje miejsce i zestaw czynności powiązanych...
Taaa...
a jak już to człowiekowi naprawdę się udaje, to mu wmawiają, że ma ZA :? ;)

Nikt mi nie wmawiał, ale może...
Moja organizacja jest względna - tylko ja ją dostrzegam :P.
Tobie pewnie, że nikt nie wmawiał.
http://portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtop ... 8124#68124

Właśnie odkryłem borderline, muszę się zastanowić czy nie mam :shock:.

już tu było parę osób, co z uporem maniaka sobie tego bordera wmawiały
poczytaj, jaki nędzny los ich spotkał :)

Post: 09-07-2008 10:08
autor: Zamber
blackant pisze:
Zamber pisze:
zonadreptaka pisze:
Zamber pisze:
zonadreptaka pisze:
Zamber pisze:W życiu codziennym - każdy praktycznie ;) (poza tymi wymagającymi twórczego myślenia). Naczynia, ubrania, rozkłady jazdy, plany lekcji, karty płatnicze, dowody, legitymacje, klucze, telefony, długopisy, dezodoranty, książki, notesy, kwiaty, plakaty, portfele... wszystko ma swoje miejsce i zestaw czynności powiązanych...
Taaa...
a jak już to człowiekowi naprawdę się udaje, to mu wmawiają, że ma ZA :? ;)

Nikt mi nie wmawiał, ale może...
Moja organizacja jest względna - tylko ja ją dostrzegam :P.
Tobie pewnie, że nikt nie wmawiał.
http://portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtop ... 8124#68124

Właśnie odkryłem borderline, muszę się zastanowić czy nie mam :shock:.

już tu było parę osób, co z uporem maniaka sobie tego bordera wmawiały
poczytaj, jaki nędzny los ich spotkał :)

Jaki? Odesłani na forum dla borderowców :D?

Post: 09-07-2008 10:12
autor: mrówa
Zamber pisze:
blackant pisze:
Zamber pisze:
zonadreptaka pisze:
Zamber pisze:
zonadreptaka pisze:
Zamber pisze:W życiu codziennym - każdy praktycznie ;) (poza tymi wymagającymi twórczego myślenia). Naczynia, ubrania, rozkłady jazdy, plany lekcji, karty płatnicze, dowody, legitymacje, klucze, telefony, długopisy, dezodoranty, książki, notesy, kwiaty, plakaty, portfele... wszystko ma swoje miejsce i zestaw czynności powiązanych...
Taaa...
a jak już to człowiekowi naprawdę się udaje, to mu wmawiają, że ma ZA :? ;)

Nikt mi nie wmawiał, ale może...
Moja organizacja jest względna - tylko ja ją dostrzegam :P.
Tobie pewnie, że nikt nie wmawiał.
http://portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtop ... 8124#68124

Właśnie odkryłem borderline, muszę się zastanowić czy nie mam :shock:.

już tu było parę osób, co z uporem maniaka sobie tego bordera wmawiały
poczytaj, jaki nędzny los ich spotkał :)

Jaki? Odesłani na forum dla borderowców :D?

tak... coś koło tego :twisted:

Post: 09-07-2008 10:17
autor: mrówa
a wracając do tych nieszczęsnych spodni, to jest to cholernie silna potrzeba powieszenia ich równo. tak samo skarpetek - zawsze parami...
ale ksiązki na półkach układam seriami bądź alfabetycznie, niezależnie od ich wysokości.

Post: 09-07-2008 10:25
autor: Zamber
blackant pisze:a wracając do tych nieszczęsnych spodni, to jest to cholernie silna potrzeba powieszenia ich równo. tak samo skarpetek - zawsze parami...
ale ksiązki na półkach układam seriami bądź alfabetycznie, niezależnie od ich wysokości.

Mrówko, wmawiasz sobie - to po prostu pedantyczność :P.

Post: 09-07-2008 12:18
autor: mrówa
Zamber pisze:
blackant pisze:a wracając do tych nieszczęsnych spodni, to jest to cholernie silna potrzeba powieszenia ich równo. tak samo skarpetek - zawsze parami...
ale ksiązki na półkach układam seriami bądź alfabetycznie, niezależnie od ich wysokości.

Mrówko, wmawiasz sobie - to po prostu pedantyczność :P.

no coś sobie wmawiać muszę. nie chcę, aby na forum takich oryginałów, ktoś podejrzewał, że jestem "normalna" :P

Post: 09-07-2008 12:31
autor: Dosia
blackant pisze:nie chcę, aby na forum takich oryginałów, ktoś podejrzewał, że jestem "normalna" :P
Ależ nikt by Cię o taką zbrodnię nie posądzał :lol: . W każdym razie ja nie :D

Post: 09-07-2008 20:55
autor: mrówa
Dosia pisze:
blackant pisze:nie chcę, aby na forum takich oryginałów, ktoś podejrzewał, że jestem "normalna" :P
Ależ nikt by Cię o taką zbrodnię nie posądzał :lol: . W każdym razie ja nie :D

dzięki, mocno to budujące :D