Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

medium?

Moderator: Moderatorzy

filip222

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 247


Rejestracja:
08-04-2005 13:13

Post 23-02-2006 19:05

Ewentualnie można przyjąć, że tzw. osoba normalna ma za małą intuicję i w wyniku jej niedoboru rozwinęła sobie kompensacyjnie lepszą koncentrację. :)

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 24-02-2006 10:25

filip3333 pisze:Ewentualnie można przyjąć, że tzw. osoba normalna ma za małą intuicję i w wyniku jej niedoboru rozwinęła sobie kompensacyjnie lepszą koncentrację. :)


wtedy to normalnosc byla by zespolem niedoboru intuicji a ADHD bylo by norma :)

filip222

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 247


Rejestracja:
08-04-2005 13:13

Post 24-02-2006 20:49

Racja. Z tego co pamiętam to Hallowell proponował, żeby ten problem u większości społeczeństwa nazwać "Attention Surplus". :)

Aneczka87

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 93


Rejestracja:
16-04-2007 20:51

Post 16-04-2007 22:26

znam to doskonale mam często prorocze sny i przeczucisa... mówie że to sa "moje schizy"
ale na miesiąc przed diagnozą i jakimikolwiek badaniami ja już wiedziałam że mam raka...

Tusiek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 492


Rejestracja:
05-03-2007 00:58

Lokalizacja: Wawa

Post 16-04-2007 23:08

Intuicja powoli zaczyna być zwana "nową inteligencją", co doskonale można tłumaczyć niedoborem tej starej u płci.... :twisted: :twisted: :twisted:

Żartowałem :wink: :wink:

Widać to doskonale na przykładzie dyskalkulii, prawdopodobnie intuicja podlega tym samym prawom, co logiczna analiza, ale przebiega nieświadomie, tzn. jej proces jest nam nieznany. To może być argument za zwiększeniem tejże u ADHDowców, którzy w ogóle mają problem ze śledzeniem czegokolwiek i kogokolwiek :lol:

Hania

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 87


Rejestracja:
24-01-2007 09:41

Post 20-11-2007 20:04

ja z moim synem mamy takie sytuacje, że on odgaduje moje mysli, mówi na głos coś o czym przed chwilą pomyśłam, np. pomyślałam, że chcę naładować mp4, a on po chwili przyszedł do mnie i powiedział, że trzeba naładować mp4. Takie wspólne fluidy, jak to mówią. To samo mam z mężem i innymi osobami, ale nie z wszystkimi, że odbiera się na tych samych falach

Filifionka

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 105


Rejestracja:
10-10-2007 09:16

Post 21-11-2007 09:53

Ja tak mam z córką. Potrafi za mnie wykrzyczeć to, co ja sobie tylko pomyślę. Kiedyś np. rzuciła do taty takim tekstem:
- "Mama mi powiedziała, że jak taki będziesz, to się wyprowadzimy i znajdziemy sobie innego tatusia!"
A ja sobie tylko coś pomyślałam w chwili rozpaczy!

Wrażenie było piorunujące, sporo się musiałam później natłumaczyć. A mąż chyba i tak nie uwierzył, że nic takiego nie powiedziałam.

Hania

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 87


Rejestracja:
24-01-2007 09:41

Post 21-11-2007 11:43

Filifionka pisze:Ja tak mam z córką. Potrafi za mnie wykrzyczeć to, co ja sobie tylko pomyślę. Kiedyś np. rzuciła do taty takim tekstem:
- "Mama mi powiedziała, że jak taki będziesz, to się wyprowadzimy i znajdziemy sobie innego tatusia!"
A ja sobie tylko coś pomyślałam w chwili rozpaczy!

Wrażenie było piorunujące, sporo się musiałam później natłumaczyć. A mąż chyba i tak nie uwierzył, że nic takiego nie powiedziałam.


wierzę :) jest coś takiego w nas, czego rozumem naukowcy jeszcze nie objęli i chyba nie dojdą do tego empirycznie.
pozdr

ad-hoc

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 28


Rejestracja:
05-01-2008 13:07

Post 05-01-2008 15:55

ja też tak mam, ale do tego dochodzi jeszcze coś... 8) otóż po rozmowie z kimś na jakiś czas przejmuję jego zachowanie: sposób mówienia, wyrażania się...to czasami może być zabawne, dla mnie bardzo ważne i męczące...bardzo męczące

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 23-03-2008 23:45

ad-hoc pisze:ja też tak mam, ale do tego dochodzi jeszcze coś... 8) otóż po rozmowie z kimś na jakiś czas przejmuję jego zachowanie: sposób mówienia, wyrażania się...to czasami może być zabawne, dla mnie bardzo ważne i męczące...bardzo męczące

ooo.tez to mialam kiedys! ale kiedys jak bylam mlodsza. teraz chyba tego nie mam. chociaz nie wiem. jak mam stycznosc z charakterystycznymi osobami to czasem chyba tak mam...

Krzysionek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3086


Rejestracja:
21-09-2007 21:22

Lokalizacja: Ipswich (Anglia)

Dzieci: Piotrek 14 lat ADHD z cechami Aspi i zaburzenia zachowania

Post 24-03-2008 12:21

bubble pisze:
ad-hoc pisze:ja też tak mam, ale do tego dochodzi jeszcze coś... 8) otóż po rozmowie z kimś na jakiś czas przejmuję jego zachowanie: sposób mówienia, wyrażania się...to czasami może być zabawne, dla mnie bardzo ważne i męczące...bardzo męczące

ooo.tez to mialam kiedys! ale kiedys jak bylam mlodsza. teraz chyba tego nie mam. chociaz nie wiem. jak mam stycznosc z charakterystycznymi osobami to czasem chyba tak mam...


oooooooo...myslicie ,że jestecie takie wyjątkowe,ja też tak mam,normalnie gadam jak najęty,karabin maszynowy.

Na mazurach podczas wakacji poznałem kiedyś gościa zresztą moje imiennika
który mówił bardzo wooollnno,po tygodniu pływania razem też tak powoolii mówiiłem.

Aż żona się dziiła :shock: :lol:
Ogry mają warstwy... jak cebula.
Shrek

Ogr bagienny.

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 24-03-2008 14:46

dziiła??nowy język?:) dziwiła pewnie miało być...
ja tam nie uważam że jestem wyjątkowa (jezyk mi się nie chce tu wkleić)

ja np. nie wiem czy to ma związek z adhd czy nie ale mam tak, przynajmniej miałam np. z chłopakiem eks że nie potrafiłam być wesoła jak on był smutny. maksymalnie przejmuję czyjś humor. i to też jest kiepskie ostatnio stwierdziłam bo niby empatia i gówno tam ale normalnie ludzi chyba potrafią np. kogoś rozweselić jak jest smutny albo go zagadać na inny temat jakiś a mi się wydaje że ja to zawsze bym chciała o tym problemie pogadać jeśli widzę że coś jest nie tak. ale nie wszyscy ludzie chyba chcą...ja nigdy ni epotrafiłam być wytrwała w rozweselaniu bo widziałam że ta osoba i tak dalej o tym myśli. a może to mój wkręt bo sama tak mam? nie potrafię przełożyć myśli na inny tor jak coś jest nie tak tylko kotłuję się z tym w swojej głowie i nie ważne co by się działo na około waliło paliło to nic mi w tym nie przeszkodzi...heh. no chyba że coś by się stało u mnie w rodzinie np...to chyba bym zmieniła tor myślenia. no nie wiem...i nie wiem czy ktoś w ogóle coś zrozumiał z tych wypocin które tu wybazgrałam...pzdr

Krzysionek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3086


Rejestracja:
21-09-2007 21:22

Lokalizacja: Ipswich (Anglia)

Dzieci: Piotrek 14 lat ADHD z cechami Aspi i zaburzenia zachowania

Post 24-03-2008 18:28

...a dzisiaj masz dobry humor :?:
Ogry mają warstwy... jak cebula.
Shrek

Ogr bagienny.

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 24-03-2008 18:34

dzisiaj??no nie wiem średni, raczej nuda a skąd to pytanie?zreszta nie wiem u mnie się humor zmienia dosć często. rano to pamiętam ze mialam wysmienity i ze zartowalam z kolegą. a teraz...wieczne rozkminki

Krzysionek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3086


Rejestracja:
21-09-2007 21:22

Lokalizacja: Ipswich (Anglia)

Dzieci: Piotrek 14 lat ADHD z cechami Aspi i zaburzenia zachowania

Post 24-03-2008 19:09

bez powodu,dla podtrzymania rozmowy,bo na forum nudy,mało kto pisze,dzień taki jakiś smutny,pogoda nie tego i jutro do roboty,święta się kończą...
Ogry mają warstwy... jak cebula.
Shrek

Ogr bagienny.

Baska

Berbelucha

Posty: 1232


Rejestracja:
20-09-2006 10:31

Post 24-03-2008 19:25

to ja napisze. moze być Krzysionku?
robiłam świateczne wypieki z moja młodsza pociechą - lat juz 7-i ze wszytkiego co zosatło :) mały robił swoje ciasteczka. mniej lub bardziej wypieczone , ale przepiekne. z reszty lukru i czekolady robił na tych ciasteczkach ozdoby. ciasteczka leżakowały sobie grzecznie przez noc razem z mazurkiem a tu rano ... MAMO NIE MA MOJEGO ULUBIONEGO CIATECZKA!!!! ja nie zjadłam , brat nie no to mowie spytaj taty. a tata mówi ze to przypalone ;) to owszem zjadł. szlochy, mina kiepska
- no to zeby sie mały uspokoił mowie idź do taty niech ci teraz za ciasteczko zapłaci . a że mały umie sie targowac to zarobił 10 zł.

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 24-03-2008 19:43

haha. cenne to ciasteczko:)ja idę zaraz spotkać sie z eks ale trochę panikuję.papa

Krzysionek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3086


Rejestracja:
21-09-2007 21:22

Lokalizacja: Ipswich (Anglia)

Dzieci: Piotrek 14 lat ADHD z cechami Aspi i zaburzenia zachowania

Post 24-03-2008 19:49

bubble pisze:haha. cenne to ciasteczko:)ja idę zaraz spotkać sie z eks ale trochę panikuję.papa


A co boisz się,że przyjdzie z kubłem wody :shock: :lol:
Ogry mają warstwy... jak cebula.
Shrek

Ogr bagienny.

Baska

Berbelucha

Posty: 1232


Rejestracja:
20-09-2006 10:31

Post 24-03-2008 20:48

bubble pisze:haha. cenne to ciasteczko:)ja idę zaraz spotkać sie z eks ale trochę panikuję.papa

a słyszałas o tym ze rozkrzyczane dziecko jest głośniejsze od młota pneumatycznego?<naukowo dowiedzione> wiec spokuj dziecka to podstawa :lol: :lol:

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 25-03-2008 07:08

no tak chyba jestes dobrą mamą. u mnie nikt sie nie liczyl z moim zdaniem. ktos zjadl ciasteczko no i co z tego. zamknij sie i nie rycz.
męczy mnei juz to wszystko.chodzenie łażenie. pytanie gadanie. po co ludzie chodzą po klubach? rozumiem obejrzeć coś. ale chodzić gadać nie wiadomo o czym. jezu jak się zmęczyłam. spać nie mogę. za dużo myślę. przestałam być spontaniczna bo to nie było dobre. tzn impulsywna. a teraz jeszcze gorzej.zanim zdobędę sie na jakiś krok to się godzinami zastanawiam. czy tak żle czy tak dobrze czy nie dobrze. jezu co za hardkor.uratuj mnie

Baska

Berbelucha

Posty: 1232


Rejestracja:
20-09-2006 10:31

Post 25-03-2008 07:17

z tą mamą przesadziłaś , a ex dostał po... pisankach? :D
i nie mysl tyle , bo zwariowac można. moje rozmyslania zawsze koncza sie jakimiś koszmarnymi wnioskami lub płaczem. nie warto , życie za krotkie jest.

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 25-03-2008 21:13

Baska pisze:z tą mamą przesadziłaś , a ex dostał po... pisankach? :D
i nie mysl tyle , bo zwariowac można. moje rozmyslania zawsze koncza sie jakimiś koszmarnymi wnioskami lub płaczem. nie warto , życie za krotkie jest.


ee tam nie dostal...przyszedl z jakas inna laską. we mnie sie juz gotowalo. ale gadalam z nia. on sie upil...nic nie wiem blazna z siebie robię i tyle. co za świat.nawiązując do tutułu: wytrzymać nie idzie...fuck
Ostatnio zmieniony 25-03-2008 21:28 przez bubble, łącznie zmieniany 1 raz

czarownica

Posty: 1


Rejestracja:
29-04-2008 07:07

Lokalizacja: maziury

Post 30-04-2008 21:32

Re: medium?

blackant pisze:O.K.
długo się nosiłam z zamiarem napisania.
to tak strasznie głupio brzmi i bezsensownie.
ja nie wiem pod co to podciągnąć


Hm... Najpierw witam serdecznie, pojawiam się tu prawie po raz pierwszy (bo kiedys chwilowo pobywałam tu ale nawet nie pamętam pod jakim nickiem chyba babka) Mój aktualny nick odnosi sie do tematu który poruszyłaś. Nie myslę ,żeby był powód aby sie czuć głupio...itd Masz Coś fajnego , ciekawego ,niezwykłego. Ja tez coś takiego mam choć nie w tak zaawansowanej postaci. Mam przeczucia, czasem jakby przelotne mikro wizje.Czasem gadam cos ot tak , a to sie okazuje ,że to prawda , że cos takiego mam miejsce w czyimś życiu. Wyczuwam tez problemy, stany emocjonalne choc to jest stosunkowo łatwe, wystarczy dobrze obserwować świat. Ogólnie rzecz biorąc widzę więcej niż inni, czasem te wizje..
Wierzę ,że skoro mozna przesunać przedmiot ręką na przykład, mozna też przemieszczać myśli. Telepatia , empatia itd Myślę ,że czasem sami sie ograniczamy jako ludzie zaprzeczając instnyktom. Temu ca w nas pierwotne. Pewnie tak jest ,że skoro i tak juz mamy ,,zaburzone,, mózgi :lol: :lol:
to czemu nie mamy mieć więcej funkcji :D
Mi sie to bardzo podoba. Pozdrawiam
w życiu piękne są tylko chwile...w życiu adhd-owca są tylko chwile ...

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 03-05-2008 19:35

Dziwne dla mnie jest to że wchodząc do pomieszczenia pełnego ludzi potrafię od razu wyczuc napięcie ,ale jednocześnie odbierana jestem jak osoba która nie umie się zachowac(czasem jestem jak dziecko z nadmiaru emocji).Może zle to opisuję ,ale to dwie sprzeczności .Tak jakby nie docierały do mnie odczucia innych ,a jednocześnie docierają ze zdwojoną siłą ,oj ciężko to opisac.Widzę więcej i słyszę,ale jednocześnie jestem we własnym świecie.Potrafię fizycznie odczuwac ból innych(psychiczny).

Sonnenfinsternis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 150


Rejestracja:
03-12-2005 00:54

Lokalizacja: z Chaosu

Post 04-05-2008 21:42

aneczka pisze:Dziwne dla mnie jest to że wchodząc do pomieszczenia pełnego ludzi potrafię od razu wyczuc napięcie ,ale jednocześnie odbierana jestem jak osoba która nie umie się zachowac(czasem jestem jak dziecko z nadmiaru emocji).Może zle to opisuję ,ale to dwie sprzeczności .Tak jakby nie docierały do mnie odczucia innych ,a jednocześnie docierają ze zdwojoną siłą ,oj ciężko to opisac.Widzę więcej i słyszę,ale jednocześnie jestem we własnym świecie.Potrafię fizycznie odczuwac ból innych(psychiczny).


Doswiadczam dokladnie tego samego, co Ty. Doskonale wyczuwam nastroj (dobrze sie czuje w malych grupach, fatalnie w tlumie), lecz nie zawsze potrafie dostosowac. To nie jest paradoks!!! To swiadczy o problemie z selektywnoscia sygnalow.
hint: wg. moich wlasnych doswiadczen sadze, ze problem lezy w niewlasciwym stosunku noradrenaliny/dopaminy => watek o Edronaxie.

PS. Wiem od swego lekarza w Aachen, ze nie jestem przypadkiem odosobnionym.
Leworeczny z ADHD, sluch absolutny + Asperger (?)

"Ich kenne eine Aussage, die sich innerhalb des Systems weder beweisen noch widerlegen lässt. Sie ist aber wahr." Kurt Gödel

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 05-05-2008 05:19

Dziękuję Sonnenfinsternis,nie wiedziałam że może to byc związane z selektywnością sygnałów.Poczytam sobie tamten wątek,ale czy można coś z tym zrobic,bo już mam siebie dośc

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 05-05-2008 06:49

Nie umiem się doszukac tego wątku :??:

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13278


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 05-05-2008 07:07

??? Czego nie możesz odszukać?

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 05-05-2008 09:01

Wątek o Edronaxie

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13278


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 05-05-2008 10:24

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 05-05-2008 18:56

Dzięki dreptaku [smilie=kiss of love.gif]

Ida

Awatar użytkownika

Lady Chaos

Posty: 4734


Rejestracja:
08-07-2008 14:38

Post 09-07-2008 13:39

Ja nazywam to przerośnięta intuicja. Przerośnięta, bo czasem faktycznie działa ona na granicy intuicji z jasnowidzeniem. Nie przewiduje wydarzeń. Ja raczej przewiduje zachowania, wynik jakiejś sytuacji ( nie meczu piłkarskiego czy lotto:P) To nie działa tak, ze widzę konkretna sytuacje. Potrafię przewidzieć ludzkie zachowania i dotyczy to również osób mi nie znanych dobrze. Empatia.... to bardzo ciąży.

Zastanawiałam się czy nie działa to jednak tak, że taki rodzaj osobowości czyli ADHD czy ADD nie powoduje silniejszego odczuwania również w tej sferze. Coś jak poeta, który: "Czuje mocniej i widzi więcej" Jeśli łatwiej mnie wkurzyć, bo drobiazg odczuwam mocniej niż inni, to czemu nie mogę postrzegać innych rzeczy "mocniej" niż inni. Może to rodzaj wrażliwości.

Zawsze twierdziłam, ze jestem czarownica:D

BTW człowiek ponoć wykorzystuje tylko 12% swojego mózgu i jego możliwość. Ja czasem myślę, ze my takie rzeczy jak telepatia, lewitacja czy telekineza mamy w standardzie tylko nikt nie zawraca sobie głowy uaktywnieniem tych zdolności. Nikt z wyjątkiem mnichów, ludzi wschodu, którzy dużo czasu poświęcają na poznanie siebie, wędrówki w głąb siebie, pracy nad swoim ciałem i duchem oraz medytacji. Stad często opowieści o lewitujących mnichach buddyjskich i różnych nadludzkich popisach. A kto teraz zawracałby sobie głowę telepatia jak mamy komórki, telefony satelitarne, internet i inne. Świat idzie w kierunku rozleniwiania mózgów, a nie mobilizowania. Coraz więcej rzeczy podanych jest "na tacy". Nie trzeba sie tak naprawdę wysilać. Po za tym stres i nadmiar negatywnych bodźców tez nie wpływa dobrze na funkcjonowanie mózgu. Słyszeliście kiedyś o chorobach cywilizacyjnych, nerwicach wegetatywnych czy zaburzeniach snu i łaknienia wśród ludzi żyjących w tradycyjny dalekowschodni sposób? Nie. a w super postępowej, nowoczesnej, cywilizowanej Japonii?? Banda postresowanych świrów, opętanych przez wielkie koncerny, którzy jak tracą pracę to popełniają samobójstwa, bo są od niej uzależnieni.

Takie wnioski mi sie nasunęły.
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię na swój poziom, a potem zabije doświadczeniem."

Zamber

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 114


Rejestracja:
07-07-2008 19:04

Lokalizacja: Koszalin

Post 09-07-2008 13:50

Lady Chaos pisze:Ja nazywam to przerośnięta intuicja. Przerośnięta, bo czasem faktycznie działa ona na granicy intuicji z jasnowidzeniem. Nie przewiduje wydarzeń. Ja raczej przewiduje zachowania, wynik jakiejś sytuacji ( nie meczu piłkarskiego czy lotto:P) To nie działa tak, ze widzę konkretna sytuacje. Potrafię przewidzieć ludzkie zachowania i dotyczy to również osób mi nie znanych dobrze. Empatia.... to bardzo ciąży.

Czytałaś "W świece ADHD"? Jeżeli nie to koniecznie przeczytaj. Rozwinięta empatia u ludzi z ADHD to podobno normalka, choć u mnie najczęściej zagłusza ją typowo samcza ignorancja (kompletnie nieświadoma! :P tzw. odpływanie.).
Mam matkę z ADD :)

"Uciekam, więc jestem. A raczej uciekam, więc przy odrobinie szczęścia nadal będę."
-- "Eryk", Terry Pratchett

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 09-07-2008 13:54

Lady Chaos pisze:Zawsze twierdziłam, ze jestem czarownica:D
Banalne na tym forum 8) . Potwierdzoną empirycznie czarownicą jest na przykład Justynka (i przyznaje się do tego też otwarcie) :) .
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Krzysionek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3086


Rejestracja:
21-09-2007 21:22

Lokalizacja: Ipswich (Anglia)

Dzieci: Piotrek 14 lat ADHD z cechami Aspi i zaburzenia zachowania

Post 09-07-2008 14:02

Dosia pisze:
Lady Chaos pisze:Zawsze twierdziłam, ze jestem czarownica:D
Banalne na tym forum 8) . Potwierdzoną empirycznie czarownicą jest na przykład Justynka (i przyznaje się do tego też otwarcie) :) .


...wiem coś o tym :wink: :lol:
Ogry mają warstwy... jak cebula.
Shrek

Ogr bagienny.

Ida

Awatar użytkownika

Lady Chaos

Posty: 4734


Rejestracja:
08-07-2008 14:38

Post 09-07-2008 14:13

Dosia pisze:
Lady Chaos pisze:Zawsze twierdziłam, ze jestem czarownica:D
Banalne na tym forum 8) . Potwierdzoną empirycznie czarownicą jest na przykład Justynka (i przyznaje się do tego też otwarcie) :) .


Tak. A najlepsze teksty są w stylu: Skąd wiedziałaś?
I jak ja mam to wyjaśnić?

Albo te średnie: Nie kracz! Albo: Wykrakałaś!
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię na swój poziom, a potem zabije doświadczeniem."

rut

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 79


Rejestracja:
13-11-2008 12:37

Post 23-02-2009 19:48

miło znaleźć się wśród podobnych sobie!
wprawdzie jestem ślepa i głucha na to, co się dzieje wokół mnie, nie zauważam wielu rzeczy i spraw, co nie jest fajne bo sama przed sobą wychodzę na idiotkę, zwłaszcza gdy ktoś mnie uświadamia że jest tak i tak, a ja tego do tej pory nie zauważyłam.

ale odbijam to sobie intuicją tzn po prostu czuję pewne rzeczy, nie umiem tego wyrazić słowami. czuję co się stało, lub może stać, lub np co powinnam zrobić.

myślę, że to obserwacja świata, tylko schowana gdzieś głęboko w nieświadomości, albo gdzie tam, nie zdaję sobie sprawy ale wyciągam wnioski z tego, czego "nie widzę"

dobre i to

naja

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 163


Rejestracja:
26-01-2009 19:37

Lokalizacja: dolnośląskie

Post 24-02-2009 11:07

rut, fajnie że przypomniałaś temat

aneczka pisze:Dziwne dla mnie jest to że wchodząc do pomieszczenia pełnego ludzi potrafię od razu wyczuc napięcie ,ale jednocześnie odbierana jestem jak osoba która nie umie się zachowac(czasem jestem jak dziecko z nadmiaru emocji).Może zle to opisuję ,ale to dwie sprzeczności .Tak jakby nie docierały do mnie odczucia innych ,a jednocześnie docierają ze zdwojoną siłą ,oj ciężko to opisac.Widzę więcej i słyszę,ale jednocześnie jestem we własnym świecie.Potrafię fizycznie odczuwac ból innych(psychiczny).


Pod tym mogę się podpisać i pod tym co mówił Sonnenfisternis też w części.
Niestety/stety już jako dziecko odkryłam jak sobie robić totalny blok na emocje, to oszczędza problemów... Codziennie bytowanie z pełnymi udzielających się, słyszalnych emocji ludźmi nie urasta wtedy do himalaicznych trudności, no ale to nie jest normalne życie!

Jak to zauważyłam i zaczęłam co nieco odkopywać i odmrażać, to wyszły ciekawe sprawy. Przy okazji i to, że moja intuicja jeszcze żyje i choć nikt jej nie słucha, zawsze stara się mnie ostrzegać zarówno o szansach jak i zagrożeniach. Zazwyczaj jednak bagatelizuję te przekazy.
A potem widzę, że moje wewnętrzne impulsy jakoś z tej podziemnej wiedzy wynikają i walka z nimi nie miała sensu. Czasem też intuicja popisuje się jakimś stuprocentowo trafionym przebłyskiem, powodując moje zdumienie i zachęcając do drążenia tematu. Ale to jest tak irracjonalne, niewygodne... łatwe do pomylenia z czym innym. Może popadam ze skrajności w skrajność?

Nie chcę wyśnić liczb w totka, ani nie chcę czerpać zysków z współczesnych form szamanienia (znam niektóre tematy, bo specjalistą od poszukiwań duchowych był kiedyś mój ojciec, który teraz zrezygnował całkowicie z irracjonalności).
Chciałabym tylko, żeby to co widzę, słyszę i czuję zacznie mi jakoś służyć. Tym bardziej, że - dokładnie tak jak mówi mrówa - dużo w tym cudzych i własnych potworów i rzeczy totalnie nie do zaakceptowania.
Póki co uważam, że moją specyficzną i wykorzystywaną zdolnością jest umożliwianie tworzenia się wokół mnie "symbiotycznych konstelacji ludzkich" - grup, pomiędzy którymi możliwy jest bardzo intensywny przepływ empatyczny. Chyba jakiś wzmacniacz jestem:)

Mam też sporo intensywnych więzi 1 do 1. Przeważnie, kiedy rozmawiam z którymś z przyjaciół, bądź bliską osobą, to mam wrażenie, że w pewnym momencie dochodzi między nami do idealnej jedności i zatarcia granic, tak jakbyśmy wystawili swoje psychiczne jamochłony na światło dzienne i one się twórczo zlewały w masę, którą wspólnie rzeźbimy, dopowiadając kolejne słowa i zdania.

ale jamochłona puściłam o matko...
Skaza duszy czy pozytywne pokręcenie?
Może po prostu jedno i drugie:)

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 24-02-2009 13:43

Ja się całkowicie poddałam i wycofałam z "intensywnych więzi".

Funkcjonuję w wielu różnych grupach, nie podejmuję już jednak bliższych relacji.
I zawsze, kiedy ktoś jawnie zaczyna okazywać mi sympatię, wycofuję się, bo wiem, że to schrzanię.

Jeszcze do niedawna, to włażenie w życiorysy innych ludzi, wywoływało u mnie lekki dyskomfort (powiedzmy: niepokój), teraz przerodziło się w nieufność (czasem na granicy paranoi), powoduje silna irytację (żeby nie napisać po prostu wk***enie), ostatnio doprowadziło do porządnej histerii.

Nie potrafię słuchać potoku pseudo zwierzeń, które mają na celu ukrycie rzeczywistości.

I poddaję się bezkrytycznie działaniom z zewnątrz.
Jeśli ktos ma ochotę mnie podpuścić (znając moją wybuchową naturę), spełniam jego oczekiwania.
Całkowicie nie zwracam uwagi, jeśli ktoś próbuje przemycić w zdaniu ironię, odwrócić uwagę od czegoś, czy popełnił niezgrabny żart.
Wielokrotnie udało mi się zrobić z siebie w ten sposób idiotkę, choć szczerze mówiąc spływa to po mnie.
Lepsze to niż zastanawianie się "co autor miał na myśli".

Zaczęłam przyjmować rzeczy, takie jakimi są, zmysł intuicji wykopałam gdzieś na tył głowy (czasem tylko się przebija, ale prędzej czy później się reflektuję i spycham go do podziemia).

I tak.
Smutny to efekt, ale zawsze lepszy niż żaden.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 24-02-2009 21:54

mrówa pisze: zmysł intuicji wykopałam gdzieś na tył głowy (czasem tylko się przebija, ale prędzej czy później się reflektuję i spycham go do podziemia).
Ech, jakże się mylisz.
Intuicję masz cały czas potężną.
I już.

Krzysionek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3086


Rejestracja:
21-09-2007 21:22

Lokalizacja: Ipswich (Anglia)

Dzieci: Piotrek 14 lat ADHD z cechami Aspi i zaburzenia zachowania

Post 24-03-2009 18:58

Jak już większości forumowiczów wiadomo jestem ankieterem.
Czasem jak jestem w obcym mieście potrafię intuicyjnie wyczuć fajnych ludzi.Jadę po mieście i zatrzymuję się przy budynku od którego bije pozytywna energia.
Nie wiem na czym to polega ale tak mam.
Ogry mają warstwy... jak cebula.
Shrek

Ogr bagienny.

mamaiwa

Awatar użytkownika

Huragan Porządku

Posty: 1899


Rejestracja:
11-10-2007 12:25

Lokalizacja: wielkopolska

Post 25-03-2009 07:47

Krzysionek pisze:Jak już większości forumowiczów wiadomo jestem ankieterem.
To należę do tych nielicznych. Nie wiedziałam 8) .
A swoją drogą to chciałabym mieć taki dar.
mama wspaniałego 8-latka

"Kłopot z życiem polega na tym, że nie ma okazji go przećwiczyć i od razu robi się to na poważnie."
Terry Pratchett
Poprzednia

Wróć do Jestem oryginalny... i co dalej



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.