Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Gadanie do siebie

Moderator: Moderatorzy

Kuba5

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 64


Rejestracja:
11-12-2005 22:16

Lokalizacja: Warszawa

Post 30-01-2006 11:47

Gadanie do siebie

Na początku rozmawiałem ze sobą tylko w myślach, potem do tego doszły gestykulacje i na końcu zacząłem gadać ze sobą na głos (ten rozwój trwał jakieś 2,5 roku). Oczywiście tego nie kontroluje i dopiero po kilku minutach zauważam że gadam do siebie. Dobrze że na razie robię to gdy jestem sam, ale czasami gdy wychodzę z łazienki pytają się mnie czy gadałem z kimś przez telefon. A jak to jest u was, czy wy też gadacie do siebie?

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 30-01-2006 11:53

Re: Gadanie do siebie

Kuba5 pisze: A jak to jest u was, czy wy też gadacie do siebie?


jak sie wnerwie to rzucam miecham i komentuje na glos ;)
zwlaszcza w samochodzie

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 30-01-2006 13:31

A tak ,bywa.
Ale o tym samym jest chyba wątek " figle wypbraźni"...
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 30-01-2006 19:43

Marta pisze:A tak ,bywa.
Ale o tym samym jest chyba wątek " figle wypbraźni"...


no wlasnie, tak poprzegladalem te inne watki i stwierdzam ze sporo tematow bylo przetrawionych. Ale to by nie bylo jeszcze takie zle tylko jak przychodzi ktos nowy to nie zawsze (raczej chyba) chce mu sie czytac jakies wywody z marca 2005, tylko zaczyna jakis watek (tzn czesciowo go powiela) i zaraz gasza go starzy forumowicze textami typu :
to juz bylo tu i tu
o tym pisalismy tam i tam
e ty poczytaj se tam ...tu link....
albo inne takie dobijajace zwroty.
OK ja rozumiem ze cos juz bylo (i nie wroci wiecej ...;) ) ale mozna chyba czasem odgrzac jakis temat ...nie?
P.S. To nie było do ciebie Marto tylko taka dygresja, bo jakos tak mi sie to przypomniało :D

Kuba5

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 64


Rejestracja:
11-12-2005 22:16

Lokalizacja: Warszawa

Post 30-01-2006 22:42

Dobra jak to już było to poszukam i poczytam.

Kuba5

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 64


Rejestracja:
11-12-2005 22:16

Lokalizacja: Warszawa

Post 30-01-2006 22:57

Już wiem na czym stoję. Marta ty tam wiele nie napisałaś więc jak ktoś może napisać coś konkretnie o tym gadaniu to śmiało.

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 31-01-2006 13:57

To to napiszę śmiało, bo nie o sobie.
Mój mąż i moje dziecko, a także mój teść gadają do siebie.
Dziecko robi to na okrągło. Każdą swoją czynność komentuje. To jest świetne w lesie. Nie sposób się pogubić. Mąż z kolei, gdy robi swoje fuszki, burczy coś pod nosem. Już wszyscy znajomi się do tego przyzwyczaili.
Gorzej z tymi, co to słyszą pierwszy raz. Czasem myślą, że może on coś do nich... Na mur beton odziedziczył to po ojcu. Poza tym, jeżeli nie mówi, to coś podśpiewuje. Ale uważam to za jego zaletę. W połączeniu z innymi jego cechami (super poczucie humoru i niesamowita inteligencja) wygląda to imponująco, żywo i ciekawie. :kermit:
Mi również czasem coś się wymyka. Ale raczej ze złości. :oops:
A tak, jak pisałam w "figlach wyobraźni", płakać, albo się śmiać do siebie zdarza mi się dość często...
Pozdrawiam.
Mama wyjątkowej nastolatki.
(\--/) "Najgorsze wykorzystanie czasu
(O.o) to robienie bardzo dobrze tego,
(> <) czego wcale nie trzeba robić" B.Tregoe

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 31-01-2006 17:25

missblack pisze:Dziecko robi to na okrągło. Każdą swoją czynność komentuje. To jest świetne w lesie. Nie sposób się pogubić.


Prawie wszystkie dzieci do siebie gadają, nie chce cos palanac ale to jest chyba zwiazane z pamiecia -nie zapamietuja kolejnosci wykonywania czynnosci czy jakos tak, wiec komentuja sobie na bierzaco co robia zeby nie zapomniec ;)

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 31-01-2006 18:33

missblack pisze:Mój mąż i moje dziecko, a także mój teść gadają do siebie.
Dziecko robi to na okrągło. Każdą swoją czynność komentuje. To jest świetne w lesie. Nie sposób się pogubić.


Hm, yyyy, no tak, też to robię. Nie zawsze, głównie przy zawiłych procedurach w labie. Rzeczywiście nie sposób się pogubić. Czasem myślę na głos, jak jest bardzo cicho i potrzebuję pogadać. Czasem śpiewam.

Moja "szefowa" na wyjeździe bardzo mi miała za złe to gadanie przy pipetowaniu. Starałam się być bardzo cicho. Można też stawiać kropki flamastrem przy protokole, ale po pewnym czasie protokół wygląda jak ściereczka.
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 31-01-2006 19:32

stworzonko pisze:Hm, yyyy, no tak, też to robię. Nie zawsze, głównie przy zawiłych procedurach w labie.
Moja "szefowa" na wyjeździe bardzo mi miała za złe to gadanie przy pipetowaniu. Starałam się być bardzo cicho. Można też stawiać kropki flamastrem przy protokole, ale po pewnym czasie protokół wygląda jak ściereczka.

...a no właśnie zapomnialem dodac w swojej wypowiedzi deko wyzej ze to wystepuje u ADHD wlasnie chyba dlatego zeby sie nie pogubic w chaosie mysli .
A co do gadania przy pipetowaniu czy skomplikowanej zasadzie metody to mnie rozwalilas...robie to samo (ale jak widze to nie tylko ja). Trudno czasem mi ogarnac kolejnosc, mimi ze robie cos po raz setny to i tak nie pamietam. Dzis przystapilem z takim zapalem do pracy ze polamalem pipete w rekach i pociolem sobie palce :( - jak to ja :D

Kuba5

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 64


Rejestracja:
11-12-2005 22:16

Lokalizacja: Warszawa

Post 31-01-2006 21:37

To może jeszcze dodam, że ja przeważnie czegoś nauczam (np. z fizyki, ontologii, socjologii). Czasem też rozmawiam o sobie z kimś wyimaginowanym. Chyba zgadzam się z tobą k66; to najprawdopodobniej pomaga mi myśleć w miarę harmonicznie. Gdy moje myśli docierają do mnie również za pośrednictwem słuchu to w ten sposób moje myśli „przekrzykują” inne rozpraszające bodźce.

etam

Awatar użytkownika

Linuxiarz młodszy

Posty: 811


Rejestracja:
10-03-2005 20:37

Lokalizacja: W-wa

Post 31-01-2006 23:07

Kuba5 pisze:Czasem też rozmawiam o sobie z kimś wyimaginowanym.
W sumie też tak często mam, że wyjaśniam lub opowiadam coś jakiejś wyimaginowanej osobie, do tego stopnia, że normanie gestykuluje i ruszam ustami tak jakbym normalnie do kogoś mówił.

i wszystko napisałem w jednym zdaniu :shock:
Obrazek
Obrazek

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 01-02-2006 09:14

Ja też gadam do siebie i prawie tego nie kontroluję,dopiero gdy ktoś dziwnie mi się przygląda łapię się na tym,że gadam sama ze sobą. :lol:
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 01-02-2006 10:31

Kuba5 pisze:Gdy moje myśli docierają do mnie również za pośrednictwem słuchu to w ten sposób moje myśli „przekrzykują” inne rozpraszające bodźce.


No, moja przyjaciólka( ewidentnie bez ADHD) ma zwyczaj czytać sobie ksiązki na głos. Strasznie mnie to bawi... :lol: Zawsze pytam czemu do siebie gada.
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

k8

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 35


Rejestracja:
19-12-2005 23:44

Post 01-02-2006 13:50

etam pisze:
Kuba5 pisze:Czasem też rozmawiam o sobie z kimś wyimaginowanym.
W sumie też tak często mam, że wyjaśniam lub opowiadam coś jakiejś wyimaginowanej osobie, do tego stopnia, że normanie gestykuluje i ruszam ustami tak jakbym normalnie do kogoś mówił.

i wszystko napisałem w jednym zdaniu :shock:


nic dodac, nic ujac :/
w życiu ważne są tylko chwile

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 01-02-2006 14:45

:shock: Jesteśmy świrami! :shock: :D :D

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13298


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 01-02-2006 14:47

k66 pisze::shock: Jesteśmy świrami! :shock: :D :D

Ale jakimi pozytywnymi świrami !!!

Kuba5

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 64


Rejestracja:
11-12-2005 22:16

Lokalizacja: Warszawa

Post 01-02-2006 22:38

etam pisze:
Kuba5 pisze:Czasem też rozmawiam o sobie z kimś wyimaginowanym.
W sumie też tak często mam, że wyjaśniam lub opowiadam coś jakiejś wyimaginowanej osobie, do tego stopnia, że normanie gestykuluje i ruszam ustami tak jakbym normalnie do kogoś mówił.

Etam to jeszcze nie koniec. Ja też tak miałem na początku, gestykulowałem i ruszałem ustami. Z czasem zacząłem mówić a dziś jak np. podwożę kogoś do pracy to przez cały dzień zastanawiam się czy czasem nie powiedziałem na głos co o nim myślę.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 02-02-2006 09:05

Hi hi hi , a ja mam czasem odwrotnie: coś tylko myśle a wydaje mi sie ,że powiedziałam i jestem bardzo zdziwona , ze ludzie nie wiedzą o co mi chodzi.
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 02-02-2006 11:39

głównie jak jestem w domu to gadam do siebie
no nie wiem, może jeszcze jakoś się kontroluję i nie robię tego np. na ulicy
w domu mogę sobie pogadać z kimś równie inteligentnym :wink:
a mężowi mówię, że rozmawiam z naszymi zwierzakami
(swoją drogą nie wiem co jest większą schizą: gadanie do siebie, czy opowiadanie kotom jak minął dzień :lol: )

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 02-02-2006 12:30

blackant pisze:(swoją drogą nie wiem co jest większą schizą: gadanie do siebie, czy opowiadanie kotom jak minął dzień :lol: )


ja nawijam do kota zwlaszcza gdy cos mnie wnerwi, kicia zna juz wszystkie moje bolaczki i wszystkie polskie przeklenstwa :D

monis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 126


Rejestracja:
30-11-2005 18:22

Lokalizacja: Warszawa

Post 02-02-2006 13:46

Ja do siebie gadam jak się delikatnie mówiąc zdenerwuję..
Z kotami też gadam i z psami , nawet czasem z królikiem .

ale wiecie co troche mi wstyd bo gadam też do moich roślinek.....
one to bardzo lubią bo jak do nich gadam to lepiej rosną ......
Jakaś dziwna jestem czy co ???????????
Pozdrawiam Monika

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 02-02-2006 14:50

monis pisze:Ja do siebie gadam jak się delikatnie mówiąc zdenerwuję..
Z kotami też gadam i z psami , nawet czasem z królikiem .

ale wiecie co troche mi wstyd bo gadam też do moich roślinek.....
one to bardzo lubią bo jak do nich gadam to lepiej rosną ......
Jakaś dziwna jestem czy co ???????????


jak wroce do domu z pracy to zaraz opowiem kotu co dzis bylo na forum :D:D:D:D:D:D:D:D

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 02-02-2006 17:45

No cóż nie mam ADHD( chyba), namiętnie gadam do siebie. Czasem jak jestem bardzo zła lub podekscytowana potrafię dyskutować sama ze sobą i to na cały regulator. Jestem, niesłysząca więc jak coś mówię, muszę się usłyszeć. Przez to czasem wychodzą bardzo komiczne sytuacje.

reuptake

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 313


Rejestracja:
16-10-2005 19:48

Post 02-02-2006 19:03

jak mam coś skomplikowanego do wymyślenia albo staram się coś zapamiętać, to owszem, czasem na głos.

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 03-02-2006 10:56

monis pisze:Ja do siebie gadam jak się delikatnie mówiąc zdenerwuję..
Z kotami też gadam i z psami , nawet czasem z królikiem .

ale wiecie co troche mi wstyd bo gadam też do moich roślinek.....
one to bardzo lubią bo jak do nich gadam to lepiej rosną ......
Jakaś dziwna jestem czy co ???????????


Do zwierzaków to ciągle gadam ale z roślinkami to nie potrafię :cry:
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

Kate

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 124


Rejestracja:
18-10-2005 13:47

Lokalizacja: Warszawa

Post 03-02-2006 13:41

Gadam bardzo czesto gdy musze się skoncentrować. Np na studiach gdy sie uczyłam "bawiłam" się w nauczyciela, który tłumaczy temat. Pomagało w uczeniu i zapamiętywaniu.

Kuba5

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 64


Rejestracja:
11-12-2005 22:16

Lokalizacja: Warszawa

Post 03-02-2006 14:09

Kate pisze:Gadam bardzo czesto gdy musze się skoncentrować. Np na studiach gdy sie uczyłam "bawiłam" się w nauczyciela, który tłumaczy temat. Pomagało w uczeniu i zapamiętywaniu.

No to ja też tak się bawiłem choć najczęściej wykładałem swoją filozofie, bo do nauki siły nie miałem i tak ją rozwijałem.[był rym; niech żyje hip-hop]

em jot

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 91


Rejestracja:
23-09-2005 22:14

Lokalizacja: Warszawa

Post 04-02-2006 12:14

A jak to jest u was, czy wy też gadacie do siebie?


No jasne! :)
/nieczytelny/

kermeet

Posty: 5


Rejestracja:
02-04-2006 20:56

Post 02-04-2006 21:44

Tak sobie przegladam to forum i natrafilem na ten temt, ktory dal mi wiele do myslenia. Otoz dopiero teraz uswaidomilem sobie, ze ja do siebie gadam;/ przewaznie, gdy mam cos do zalatwienia, to wyobrazam sobie ta sytuacje i przeprowadzam dyskusje sam ze soba(ale to i tak nic nie daje,bo podczas rozmowy strasznie sie denerwuje mowiac szybko mowie niezrozumiale i czesto musze powtarzac o co mi chodzi). A najlepsze jest to, ze robie to nieswaidomie i wydaje mi sie, ze jest to normalne, a w grunice rzeczy idiotycznie to wyglada.

Gość

Post 03-04-2006 06:46

Moim najlepszym powiernikiem jest pies, zaraz po nim jest auto, lodówka, itd :wink:

Kuba5

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 64


Rejestracja:
11-12-2005 22:16

Lokalizacja: Warszawa

Post 30-05-2006 21:25

Moje gadanie do siebie pogłębia się. Już nie zauważam, że gadam do siebie chodząc po mieście. Na razie gadam „pod nosem”, ale z moich wyliczeń wynika, że za jakiś rok będę swobodnie prowadził dyskusje idąc po chodniku :? . Ale nie martwi mnie to bo już mam pomysł jak to ukryć; muszę kupić sobie zestaw słuchawkowy do komórek, włożę sobie taką słuchawkę do ucha i wszyscy będą myśleli, że rozmawiam przez telefon. :ithr:
Dzięki mózgowi myślimy, że myślimy.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 30-05-2006 21:38

Dobry pomysł :D
A chociaż ciekawe tematy poruszasz w tych dysputach :?:
To nie przytyk, sorki, ale tak mi się skojarzyło :wink:

Kuba5

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 64


Rejestracja:
11-12-2005 22:16

Lokalizacja: Warszawa

Post 30-05-2006 21:59

golombek pisze:A chociaż ciekawe tematy poruszasz w tych dysputach :?:


Na razie jak idę chodnikiem to tak tam sobie gadam np. że ładny dzionek mamy, ale czasem poruszam całkiem ciekawe tematy. :)
Dzięki mózgowi myślimy, że myślimy.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 30-05-2006 22:05

Musisz mnie zaprosić na spacer, na ciekawe tematy lubię porozmawiać :)

ala

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 37


Rejestracja:
22-09-2006 00:36

Post 17-11-2006 23:42

Moja mama to robi, a chyba nie ma ADHD :lol: . Uwazam to za bardzo smieszne, szczegolnie gdy zaczyna, bo ja mysle, ze mowi do mnie :D .

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 19-11-2006 17:37

No to wtedy jak ona gada do siebie to ty tez zaczynaj do siebie.
Będzie wyglądalo jakbyście rozmawialy :)
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

ala

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 37


Rejestracja:
22-09-2006 00:36

Post 19-11-2006 18:51

haha, ja tego nie praktykuje, ale chyba musze zaczac :D

Naomi

Posty: 8


Rejestracja:
23-02-2007 08:51

Lokalizacja: zary

Post 26-02-2007 10:29

wlasny glos w glowie..

wlasnie lapie sie na tym ze sama mowie do siebie :oops: staram sie nad tym panowac stres czasem ejst siniejszy wtedy ide do lazienki patrze w lustro i mowie ...moze to jakies cos nie teges ale lubie to..
nao

monialis6

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 11


Rejestracja:
10-04-2007 20:15

Post 18-04-2007 15:09

szczerze powiedziawszy nie mam adhd ani nic innego a tez gadam do siebie kiedy sie ucze, kiedy jestem wsciekla i kiedy rozmyslam nad czyms powazny to mi zdarza tylko i wylacznie kieyd jestem sama) hehehe
nie czuje sie z tego tytulu gorsza albo zle jest mi tak duzo latwiej kiedy wypowiem na glos to vco czuje czy mysle nie kisze w ten sposob emocji w srodku zanajduja one ujscie na zewnatrz i zlosc zwykle szybko mija :)

Kjartran

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 54


Rejestracja:
13-05-2007 17:31

Post 14-05-2007 10:39

Czesc, to jest moj pierwszy post :oops:

Od dawna wiem, ze gadanie do siebie i do wyimaginowanych postaci jest jedynym, co pozwala mi sie "koncentrowac" (wcale nie koncentrowac, tylko zachowywac tak zeby wygladalo to normalnie). Nieustannie i obsesyjnie gadam do siebie w myslach, opisujac to co sie dzieje wokolo, co zrobic czego nie zrobic (nie, nie zepchnac kolezanki z chodnika w srodku zdania, itp)... chociaz jak o tym mysle, to wychodzi mi, ze raczej nigdy nie gadam "do siebie" ale raczej do wyobrazonej postaci - zwykle kogos, kogo znam. Kiedy jestem sam i musze sie "zastanowic" nad czymkolwiek, musze o tym mowic na glos, znowu do wyobrazenia jakiejs osoby (i chodzic przy tym - pamietam jak kiedys mieszkalem w pokoju 2,5 na 1,8 m, to porozsuwalem wszystko tak, zeby miec taka sciezke o szerokosci powiedzmy 20 cm, zeby moc po niej chodzic i jakos myslec :?).

Rozmowa z innymi jest jedna z niewielu rzeczy, ktore pozwalaja mi na uczepienie sie myslami jednego tematu mysli czy pomyslu (chociaz i tak dziala to na krotko i potem musze "dopracowywac" zainteresowanie zeby nie wydawac sie dziwnym) wiec dlatego pewnie kiedys jako dziecko samemu uruchomilem takie mowienie do siebie w myslach jako sposob radzenia sobie z otoczeniem (ktore aktywnie i bolesnie kasowalo moja "nieobliczalnosc"), ale od dawna stalo sie to juz zwyczajna obsesja.
make love and love and love and more of the above

yaagga

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 68


Rejestracja:
21-10-2007 15:16

Lokalizacja: cosmos

Post 19-03-2008 22:52

Kuba5 pisze: Ale nie martwi mnie to bo już mam pomysł jak to ukryć; muszę kupić sobie zestaw słuchawkowy do komórek, włożę sobie taką słuchawkę do ucha i wszyscy będą myśleli, że rozmawiam przez telefon. :ithr:


Ale swietny pomysl :!: :!:
stop crying and start laughing ...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

then i would turn round
and seeing ...
i would laugh with joy

aneta104

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 41


Rejestracja:
05-03-2008 20:15

Lokalizacja: Gdańsk

Post 20-03-2008 18:43

Pomysł PIĘKNY!! że też ja na to szybciej nie wpadłam!!!!

krejzolka24

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 45


Rejestracja:
18-03-2008 23:04

Post 20-03-2008 20:54

Zgadzam sie nie ma co :) grunt to mieć dobry pomysl na rozwiazanie problemu :) Gratuluje :)

Ja choc nie mam ADHD bardzo często do siebie gadam :| i czasem sie zastanawia czemu ludzie na mnie tak dziwnie patrzaą:| wiec może skusze sie na ten pomysl równiez :)

maciej

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2715


Rejestracja:
09-01-2008 17:16

Lokalizacja: Inowrocław

Post 21-03-2008 17:35

Szkoda,że nie słyszycie mojego Michała.Całe szczęście,że ktoś wymyślił noc,to jedyny czas kiedy przestaje gadać.

krejzolka24

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 45


Rejestracja:
18-03-2008 23:04

Post 21-03-2008 18:38

Hih... ja na szczescie gadam do siebie jak np sie potkne poślizgne, wpadne w jakąś dziure w chodniku :P - teksty typu- no dzięki ( sama nie wiem komu za co) to u mnie norma :P gorzej jak ktoś idzie zboku albo za mna i to słyszy... :P

Krzywa

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 67


Rejestracja:
09-03-2008 22:40

Lokalizacja: mieścina pod Lublinem

Post 21-03-2008 21:10

Nie ma co się tak przejmować innymi "każdy ma jakiegoś bzika,każdy jakieś hobby ma..." :lol:
"Lepiej zacznij pływać albo pójdziesz na dno jak kamień"

krejzolka24

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 45


Rejestracja:
18-03-2008 23:04

Post 21-03-2008 21:27

Co do przejmowania i gadania do siebie to nie ma w tym probelmu :P czesto sama sie po tym smieje, jadac 20 min busem i pilnujac sie zeby nie wybuchnac smiechem jak sobie przypomne co powidzialam w chwili potkniecia albo jakie niearykulowane dzwieki wtedy z siebie wydalam :D

Krzysionek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3086


Rejestracja:
21-09-2007 21:22

Lokalizacja: Ipswich (Anglia)

Dzieci: Piotrek 14 lat ADHD z cechami Aspi i zaburzenia zachowania

Post 22-03-2008 01:16

Ja najczęściej gadam do siebie jak robię zakupy w super markecie,chodzę między i półkami i gadam co mam kupić,gdzie to położyli,albo nie kupię
firmy X bo jest do d... lub inne dziwne teksty,ludzie dziwnie się gapią :lol:
Ogry mają warstwy... jak cebula.
Shrek

Ogr bagienny.

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 22-03-2008 09:49

Idąc na ważne spotkanie układam sobie w myślach różne wersje jego przebiegu i nie zauważam kiedy zaczynam mówić do siebie t.z.n. dyskutować z rozmówcą. Dopiero reakcje przechodniów " Sciągają mnie na ziemię ". Gestykuluję przy tym i robię różne miny.

Nieżle to musi wyglądać z boku i ludzie mają prawdopodobnie program kabaretowy za darmo.
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD
Następna

Wróć do Jestem oryginalny... i co dalej



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot]

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.