Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

przywiązanie do rzeczy zbędnych....

Moderator: Moderatorzy

k8

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 35


Rejestracja:
19-12-2005 23:44

Post 07-01-2006 19:57

przywiązanie do rzeczy zbędnych....

w miniskali wygąda to tak: przywiazanie do ulubionego pióra, które choć złmane dalej leży w szufladzie, ubrań ktorych napewno juz nie zaloze (bo z nich wyrosłam wieki temu), przedpotopowego komputera, którego napewno nie bede juz używać (bo kolejne: dwa jeden tez lekko sędziwy i drugi nowiutki stoja na biurku), ksiązki z liceum.. itp
w makroskali muszę sprzedać samochód, bo jest stary, ciągle sie psuje, i pakuje w niego bardzo duzo pieniędzy, bo ciężko się nim jeżdzi i niezbyt jest bezpieczny, i wogóle nie bardzo z tymi całymu usterkami itp daje sobie rade...
dzisiaj znowu tliła sie instalacja elektryczna....
stać mnie na nowszy - lepszy - mniej problemowy itp.
i nawet znalazłam kupca...
i co zrobiłam! dałam taką cenę ze uciekł! - audentycznie wystraszyłam się, ze jeszcze przypadkiem bedzie chciał go kupić itp...
i jak sobie z tym poradzić??

do tego wszystkiego dochodzą niestey natręctwa :oops: , które nękają mnie już któryś tydzień...(bo cały czas myśle co mam zrobić i nie moge wymyślić)
kończy się brakiem snu i przemęczeniem a sesja niedlugo :evil:
w życiu ważne są tylko chwile

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 07-01-2006 22:51

No to nie wiem czy Cię to pocieszy, ale u mnie w mikroskali i w makroskali jest niestety podobnie. Miewam tylko czasem napady czegoś nieokreślonego.... i wtedy nie szkoda mi niektórych rzeczy wyrzucić i wykorzystuję ten czas do cna, póki nie minie.

Nauczyłam się też wiele rzeczy oddawać.

Mam sklerozę, więc na szczęście szybko zapominam o rzeczach, których się pozbyłam w ten czy inny sposób :wink:

W makroskali działam oczywiście zrywami i jak przychodzi zryw staram się zrobić jak najwięcej zanim znowu to moje ADHD "nie posmaruje mi tyłka klejem"
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 10-01-2006 21:22

Ja tez mam swoje ulubione przedmioty w makro i mikroskali, ale tak często je gubię i niszczę lub zmieniam, że nauczylam się nie przywiązywać.
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

k8

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 35


Rejestracja:
19-12-2005 23:44

Post 11-01-2006 09:04

a ja niestety tych zniszczonych i zupelnie niepotrzebnych tez nie umiem sie pozbyc (wcale nie musza byc ulubione, wrecz przeciwnie)
tzn. nauczylam sie z czasem ale przychodzi mi to ciezko i wielkim zalem...

zrywy tez czasami mam, jak mam jakis super dobry dzien, (albo najlepiej tydzien) wtedy moje myslenie przestawia sie na jakies inne tory i wykorzystuje to zeby zrobic porzadki itp....
w życiu ważne są tylko chwile

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 11-01-2006 15:27

K8, ja z tym samochodem miałam to samo w ubiegłym roku. Bardzo przywiązałam się do naszego "pierdolota", jak to mówi mąż. Za nic nie chciałam go sprzedać. Aż w końcu nastąpił moment, w którym odpalał tylko na pych, na skrzyżowaniu "gasł", przestały działać wszystkie nawiewy, ciągle gotowała się woda i przypalała się instalacja, do tego coś okropnie nim szarpało. Niestety, mąż nie chciał już ładować następnych pieniążków w naprawy. Kupiliśmy sobie większy samochód, nazwaliśmy kojotka i jestem tak szczęśliwa, że nie da się opisać. Że ja głupia wcześniej o tym nie pomyślałam... Po prostu nie ma porównania do poprzedniego. Wsiadam do naszego autka i czuję się cudownie. Ale.... żeby nie stracić zupełnie pierdolota, powędrował do moich rodziców.
Pozdrawiam.
Mama wyjątkowej nastolatki.
(\--/) "Najgorsze wykorzystanie czasu
(O.o) to robienie bardzo dobrze tego,
(> <) czego wcale nie trzeba robić" B.Tregoe

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 20-01-2006 10:46

a to dobre ...nie wiedzialem ze to mam przez ADHD , myslalem ze to takie moje dziwactwo. Ale mam zrywy ze wywalam te wszystkie rupiecie na smietnik albo (najlepiej) pale - to co sie da spalic (jakos mniej zal) no ale mojego 22 letniego fiaciora nie spale!

conga

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 25


Rejestracja:
01-12-2005 14:21

Post 06-02-2006 13:44

też się przywiązuję
do rzeczy zbędnych



np. do męża

reuptake

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 313


Rejestracja:
16-10-2005 19:48

Post 06-02-2006 14:32

conga pisze:też się przywiązuję
do rzeczy zbędnych



np. do męża


hehe :)

ja się może nie tyle przywiązuję, co po prostu nie chce mi się wyrzucać. z części, które mam pod biurkiem, dałoby się pewnie peceta typu AT zmontować ;) z kartą hercules ;)

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 06-02-2006 14:39

reuptake pisze:ja się może nie tyle przywiązuję, co po prostu nie chce mi się wyrzucać. z części, które mam pod biurkiem, dałoby się pewnie peceta typu AT zmontować ;) z kartą hercules ;)


to dorzuce ci kosc 8 MB pamieci ram od 386 :D bo jeszcze sie gdzies wala ;)

Kate

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 124


Rejestracja:
18-10-2005 13:47

Lokalizacja: Warszawa

Post 06-02-2006 14:49

Ja to mam głównie problem z papierami. Trzymam wszystko, nawet karteluszki z jakimis zapiskami, notatkami, telefonami. Zawsze mogą się przydać :lol:

A jak sobie radzicie z rachunkami? To jest jakiś koszmar! szczególnie rachunki za światło, bo przychodzą raz na trzy miesiące. Jeszcze nigdy nie udało mi się drugiego i trzeciego zapłacić w terminie. Czekam zawsze na wezwanie do zapłaty. Nie wiem jak to robie, ale zawsze je gubię.

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 06-02-2006 14:54

Kate pisze: To jest jakiś koszmar! szczególnie rachunki za światło, bo przychodzą raz na trzy miesiące. Jeszcze nigdy nie udało mi się drugiego i trzeciego zapłacić w terminie. Czekam zawsze na wezwanie do zapłaty. Nie wiem jak to robie, ale zawsze je gubię.


mam na to sposob - zlecenie zaplaty w banku- to jedydny 100% sposob na placenie rach. w terminie.

Kate

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 124


Rejestracja:
18-10-2005 13:47

Lokalizacja: Warszawa

Post 06-02-2006 15:46

tak wiem, ze jest taka opcja. Niestety straciłabym wtedy kontrolę nad swoimi finansami. Nie wiedziałabym co i ile zejdzie z konta. A tego nie lubię. Muszę wszystko wiedzieć i nad wszystkim mieć kontrolę. Inaczej się gubię.

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 06-02-2006 19:17

Kate, ja sobie z tym poradziłam i od paru lat naprawdę działa: bardzo charakterystyczna kolorowa, duża koperta albo koszulka do której wkładam wszystkie niezapłacone rachunki jak tylko wyjmę ze skrzynki (jak zapomnę to dwa dni później jak się znajdą gdzieś pod ogryzkami :wink: ).

Tylko raz w miesiącu wolno Ci do niej zajrzeć, rozkładasz toto na stole i decydujesz to wpłacam w tym miesiącu a to poczeka, te których nie zapłacisz od razu do koperty.
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

reuptake

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 313


Rejestracja:
16-10-2005 19:48

Post 06-02-2006 19:22

Kate pisze:A jak sobie radzicie z rachunkami? To jest jakiś koszmar! szczególnie rachunki za światło, bo przychodzą raz na trzy miesiące. Jeszcze nigdy nie udało mi się drugiego i trzeciego zapłacić w terminie. Czekam zawsze na wezwanie do zapłaty. Nie wiem jak to robie, ale zawsze je gubię.


metoda cynt(i)i jest jedynie słuszna.

wczoraj pisałem na naszej liście programistycznej o getting things done. można popatrzyć w necie jest dużo informacji na temat tej techniki zarządzania czasem (niestety, po angielsku wyłącznie). tam jest właśnie taka metoda segregatorowo/kopertowa.

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 06-02-2006 22:04

Oj dzięki Reuptake, wreszcie ktoś mnie pogłaskał po główce (a choćby i za zgrabne segregowanie dokumentów), chyba mi tego ostatnio potrzeba.

Tylko nie pytajcie po co bo nie wiem :wink:
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

Gość

Post 07-02-2006 11:42

Kate istnieje inna opcja. Czy posiadasz tzw. męża.
Jeśli nie, to jeszcze masz szansę poszukać takiego z funkcją - pamiętaj o rachunkach.

Kate

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 124


Rejestracja:
18-10-2005 13:47

Lokalizacja: Warszawa

Post 07-02-2006 14:36

Tak, tak tzw męża posiadam oczywiście, ale rachunków mu nie oddam... (takie tam różne powody).

Metodę dzielenia rachunków na zapłacone i nie, mam, może trochę inną..problem w tym, że 3 rachunki np za światło są na jednym papierku :( i jak je podzielić i na która kupkę położyć? Ostatecznie można by je porozcinać albo jakoś inaczej podzielić. Jest pewnie mnóstwo sposobów, które ja oczywiście znam! Nie stosuję ich jednak...Wszystko muszę zrobić szybko i już teraz natychmiast, a nie szukać nożyczek albo co gorsza robić jakieś notatki :P

Nie spędza mi to jednak snu z powiek. Mam poważniejsze sprawy do ogarnięcia :D pozdrawiam!

Kuba5

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 64


Rejestracja:
11-12-2005 22:16

Lokalizacja: Warszawa

Post 07-02-2006 17:03

K8 wiem co czujesz. Ja też całe życie magazynowałem w szufladzie wyczerpane długopisy, gumki recepturki którymi kilka minut się bawiłem itd. Też miałem „poldka” 12 letniego i ciężko mi było go sprzedać, ale dziś cieszę się że to zrobiłem bo tej zimy to bym go nie odpalił. A teraz jeżdżę samochodem który zawsze odpala. Może to lęk przed czymś nowym a może przedmioty które towarzyszyły nam przy przeżywaniu różnych emocji stały się dla nas punktami odniesienia porządkującymi nasze życie i trzymają nas w „rzeczywistym świecie”.

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 07-02-2006 18:58

Kate u nas przestały ginąć rachunki jak znalazłam na nie jedno miejsce w mieszkaniu. Koniecznie na wierzchu, co by kuły w oczy( u nas parapet okna, ale u znajomych są to drzwiczki od lodówki) wiem, że z stamtąd nie zginą. Jednocześnie przy sprzątaniu, widze, że mam cos do zapłaty. U mnie to skutkuje.

Gość

Post 08-02-2006 13:19

KUba też mamy poldka- wiekowego i masz rację ta zima to było wyzwanie. A teraz mąż chorhy a ja muszę jeździć po mechanikach. Nic się na samochodzie nie znam i dostarczam panu mechanikowi dużo radości np. nie wiedziałam jak się otwiera klapę w samochodzię?!
Na co wymieniłeś swoją starą brykę?

reuptake

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 313


Rejestracja:
16-10-2005 19:48

Post 08-02-2006 15:13

Baska pisze:A teraz mąż chorhy a ja muszę jeździć po mechanikach. Nic się na samochodzie nie znam i dostarczam panu mechanikowi dużo radości np. nie wiedziałam jak się otwiera klapę w samochodzię?!


ja też wielu takich rzeczy nie wiem, a od facetów więcej się wymaga. nie znoszę zwłaszcza manewrować na podwórkach zakładów.

Kuba5

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 64


Rejestracja:
11-12-2005 22:16

Lokalizacja: Warszawa

Post 08-02-2006 20:21

Baska pisze:Na co wymieniłeś swoją starą brykę?

A na seicento; bardzo fajne. Z łatwością rozpędzam się do 120km/h.

Gość

Post 09-02-2006 09:54

Tankowałam samochód chyba już z 20 razy, ale nadal nie pamiętam jaką benzynę wlać. Kolejka po paliwko, a ja wyciągam komórkę(? ) i pytam męża co mam wlać. Faceci przy dystrybutorach wymiękają.

k8

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 35


Rejestracja:
19-12-2005 23:44

Post 09-02-2006 13:03

Kuba5 pisze:Może to lęk przed czymś nowym a może przedmioty które towarzyszyły nam przy przeżywaniu różnych emocji stały się dla nas punktami odniesienia porządkującymi nasze życie i trzymają nas w „rzeczywistym świecie”.


moze z tym porzadkowaniem masz racje;
ja w zasadzie mam bardzo nieuporzadkowane zycie - 4 miejsca zamieszkania (takie w ktorych trzymam swoje rzeczy) w 3 roznych miastach i 2 dwuch krajach. w kazdym mieszkam po trochu... kilka numrow telefonow, kilka miejsc pracy....
czasami jak ide spac w jednym lozku i zamkne oczy to wydaje mi sie ze jestem w innym lozku... (w innym mieskaniu)
troche to wszystko meczace...
do tego jestem raczej samotnikiem... mam przyjaciol, w kazdym miescie innych, wiec to wszystko sie zmienia jak w kalejdoskopie
wiec nie ma nic i nikogo stalego, kto bylby zawsze...
(tylko mama, ktora wiem ze czeka na mnie)

wiec moze to bardziej podswiadomy lek przed kolejna zmiana niz przywiazanie.

no a tak ps. ja samochodu nie odpalilam odkad bylo -30 - plalam juz mam dosyc, stoi, pewnie pod metrowa warstwa sniegu :/
w życiu ważne są tylko chwile

Hanah

Posty: 6


Rejestracja:
13-02-2006 12:24

Lokalizacja: trójmiasto

Post 13-02-2006 13:59

A ja myślałam,że jestem po prostu chomik. :) Ale mi to często ostatnio przeszkadza bo mam już tak mało miejsca że nie mam gdzie wszystkiego ulożyć.Ale jak mam coś wyrzucić to jest problem :?
Dążę do pozytywnego myślenia

silverstone

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 46


Rejestracja:
02-11-2005 13:56

Post 25-02-2006 23:23

To jedna z nielicznych rzeczy, jaką udało mi się w sobie zwalczyć - kolekcjonerstwo. Przez wiele długich lat zbierałam praktycznie wszystko, tonąc w milionie zbędnych przedmiotów. I pewnego pieknego dnia, całkiem przypadkiem odkryłam, jaką ulgę sprawia wyzbycie się śmieci. Teraz wpradzie też trochę mi zalega, ale raz na jakiś czas biorę duży plastikowy worek (albo 10 worków :) i porządkuję zycie. Nie potrafię tylko wyrzucać gazet, horror :(

swietelko

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
15-12-2005 03:08

Lokalizacja: Stolnica

Post 26-02-2006 13:24

Lol, to mozemy sie powymieniac
Swietelko na scenie, swiatelko w tunelu. Swiatelko tez za horyzontem.

silverstone

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 46


Rejestracja:
02-11-2005 13:56

Post 26-02-2006 15:52

hehe... też masz skup makulatury w domu? Nie potrafię bez bólu rozstac sie z gazetami - nie wiem czemy, ale WYDAJE MI SIĘ, że kiedyś będę chciała je przeczytać raz jeszcze, albo tez jest tam coś, co np za dwa lata okaze się koniecznie niezbędne. Oczywiście nigdy tak się nie okazuje, więc od czasu do czasu ogłaszam kapitulację i idę do śmietnika. Dzisiaj ogłosiłam. Boże, jakie pustki!! :shock:

swietelko pisze:Lol, to mozemy sie powymieniac

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 19-05-2006 16:14

O rany a ja myślałam, że tylko ja tak mam... Nie przywiązuję się do rzeczy, po prostu ich nie potrafię wyrzucić uważając, że "się przyda". Określenie, co faktycznie się przyda a co nie jest ponad moje siły. Czasem w samochodzie przez rok jeździ wymieniona część, bo może się przyda. Co gorsza, mąż jest pod tym względem taki sam. Zazdroszczę tym, którzy potrafią szybko i skutecznie sprzątać... Uwielbiam posprzątany domek :) ale jest taki tylko w Wigilię, a i to nie zawsze.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Wróć do Jestem oryginalny... i co dalej



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.