Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

ADHD skutecznie leczone hipnoza i autohipnoza

Moderator: Moderatorzy

swietelko

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
15-12-2005 03:08

Lokalizacja: Stolnica

Post 17-12-2005 03:14

ADHD skutecznie leczone hipnoza i autohipnoza

Zaloze drugi temat, ale jakze inny. Tym razem ja kieruje do was pytanie.W wyszukiwarce nic podobnego nie bylo chyba. Sa w sieci dostepne mp3 i plyty zawierajace conajmniej kilkunastodniowa (a moze lepiej powiedziec -nocna) sesje hipnotyczna majaca na celu wyeliminowanie naszych bolaczek zwiazanych z ADHD

Ot jeden przyklad ad hoc : http://www.ewebcart.com/cgi-bin/cart.cg ... 3.18963656

Czy uwazacie to za nabijanie w butelke? Czy kto mial z hipnoza jakikolwiek kontakt i moglby przyblizyc nam w jakim stopniu mu pomoglo? Moze komus odradzono?

Ja osobiscie zawsze bylem zwolennikiem teorii o niesamowitych wlasciwosciach hipnozy. Widzialem dokument o palaczach palacych 2 paczki dziennie - rzucajacych palenie w... 1 dzien. (zakodowanie w pamieci leku do nikotyny), grubasy stojace na rekach, ludzie sztywniejacy jak deski, dziewczyny calujace obcych facetow pod wplywem sugestii! Mysle, ze duzo zalezy tez od hipnotyzera. Niektorzy po prostu maja dar, potrafia robic z naszym mozgiem to czemu nie dorowna nawet najlepszy lek medyczny. Niestety hipnozy o ktorych mowie sa w jezyku angielskim co znacznie zawezi grono odbiorcow ewentualnych
Swietelko na scenie, swiatelko w tunelu. Swiatelko tez za horyzontem.

primus

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 33


Rejestracja:
08-12-2005 17:07

Lokalizacja: Rzeszów

Post 17-12-2005 12:11

hmm wlasnie z powodu duzej wladzy osiaganej przed prowadzocego hipnoza jest po prostu niebezpieczna, a dopuszczalna jedynie po przebadaniu (czy ktos moze sie jej bezpiecznie poddac) i prowadzona przez zaufanych i obeznanych specjalistow - wtedy tak, jednak nigdy nie daje zadnych gwarancji :(
nie chce rozczarowywac jedynie zaszczepic rozwage - to jak neurohihurgia - jak juz to dobry szpital i specjalista
natomiast pamietam z dziecinstwa ze stawalem przed lustrem i powtarzalem slowa typu "że ja jestem" (jakby w formie pytania) i po chwili jakos tak odplywalem, dobrze juz nie pamietam jak to bylo ale wydaje sie ze opuszczalem wrecz cialo (lub wkraczalem w najglebsza zakamarki umysly) i gdy sie 'budzilem' bylo to.. inne nic zwykle budzenie sie, bylo raczej jak powrot skads...
...

filip222

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 247


Rejestracja:
08-04-2005 13:13

Post 17-12-2005 12:58

A mnie zastanawia, czy każdego można zahipnotyzować. Sczególnie oobę z ADHD - przecież zaraz się rozkojarzymy :).

klodi12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 261


Rejestracja:
16-10-2005 21:01

Lokalizacja: Kraków

Post 17-12-2005 18:59

No cóż, mogę powiedzieć o moim doświadczeniu z hipnozy, ale to nie było kompletnie związane z adhd, to były problemy , które chciałąm "przerobic" zeby przestały straszyc.

I przstały straszyć , i mam słowo klucz który w sytuacji pewnego rodzaju stresu automatem przychodzi mi do głowy- to pomaga, ale kazdy ma swoje słowo klucz.

Na hipnoze poszłam do lekarza psychiatry ale z polecenia,musi byz to osoba bardzo dobrze znająca temat bo z tego co czyatąłm i dowiadywałam si e hopnoza można wiele szkód wyrządzić.

Bardzo zresztą trudne to było i ogromnie męczące, wyszłąm jak po ataku jakims, ledwo żywa, bez sił. I bardzo duzo zrozumiałam,

Widziałąm siebie jako małą dziwczynkę, huśtającą sie na karuzeli...
Trudno jest opisać przebieg takiej hipnozy, każdy ma swoje odczucia, ale uważam ze pod okiem specjalisty! mozna wiele zdzaiałac na +.

Sądze, że sama hipnozą nie da sie wyleczyć wszsytkiego ale można potraktowac to jako jeden z elementów terapii.

Podobnie jak bioenergotarapete, nalezy potraktowąc tez jako jedną z opcji. Z mojego doświadczenia: w stanie koszmarnej depresjii, trwającej zdecydowanie zbyt długo, poszłąm za rada koleżanki do bioenergoterapeuty. Przyszłąm i powedziałam że nie wiem po co przyszłam, ze chyba dlatego ze koleażanka mi powiedziała ze to mi dobrze zrobi. Nic wiecej nie powiedziałam. Bo i tak nie wierzyłąm ze jest dla mnie jakaś pomoc wiec co bede sie wysialać. Nawet mi sie nie chciało mówić.

Wyszłąm stamtąd jak nowo narodzona, szok, totalny szok, że nie wspomne juz o tym że ta kobieta wyliczyłą mi wszystkie schorzenia, zgadzało sie w 100 %, i jako jedyna powiedziałą ze pale i to duzo, ale narazie nie jestem gotowa na rzucenie wiec nie podejmuje tematu ze mną.
Pierwsza osoba która nie nakłąniała mnie ani nie truła o paleniu!
Swiat wypiękniał, i było na jakis czas spokój. Dałą mi leki homeopatyczne, i oczywiscie karteczke z opisem kiedy i w jakich sytuacjach co zazywac, bo nie wszystko było codziennym lekiem. Super, ale tez sprawdzony bioenergoterapeuta. Stan depresyjny minął jak od dotknięcia czarodziejskiej różdzki


Ani w hipnoze ani w bionergoterapeute specjalnie nie wierzyałam, jak nie widac to jakoś człwoeik mało wierzy w skuteczność.
Ale po tych doświadczeniach uwierzyłąm , ze cos w tym jest.

A swoją drogą to dobrze ze ten temat poruszyłeś na forum, bo musze sobie pomóc, a zapomniałam ze jest spsob.
pozdrawiam wszystkich
zdiagnozowane ADHD

swietelko

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
15-12-2005 03:08

Lokalizacja: Stolnica

Post 17-12-2005 21:36

Ostatnio sie zastanawialem i od reki przyszlo mi tyle pomyslow "walki" o prawidlowa chemie mozgu, ze jestem wrecz przekonany, ze ktorys sie sprawdzi. Tylko trzeba ten nasz talent do kreatywnosci poprowadzic do wykorzystania dla wlasnego dobra, a nie zamartwiac sie.

Ja uwazam, ze gdy sie zamartwiamy - nawet tak nie majac na to wplywu bo znowu nas ktos nie zrozumial, bo znowu pada snieg czy bo znowu zapomnialam reszty w sklepie to wbijamy sobie samobojczego gola bo podwazamy sens wszystkiego co robimy. Gdy przychodzi jakis dolek po prostu koncentruje sie na oddechu i staram sie raczej niemyslec niz myslec.

W dodatku Polityki w tym tygodniu byl "dodatek inteligenta", a w nim fragment artykulu fajny. Gosc opisal, ze myslenie jest jak labirynt labiryntow. I kiedy udaje nam sie rozwiac jakis problem wg nas samych - wychodzimy z tego labiryntu i cieszymy sie przez kilka minut okazuje sie, ze wchodzimy do jeszcze wiekszego.
Swietelko na scenie, swiatelko w tunelu. Swiatelko tez za horyzontem.

klodi12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 261


Rejestracja:
16-10-2005 21:01

Lokalizacja: Kraków

Post 17-12-2005 22:14

Wiesz co swietelko?

Jak tak czytam te nasze rady, pomysły, sposoby to przeważnie sie z nimi zgadzam,
Tylko mam mały problem , a jak ja mam te wszystkie genialne pomysły wprowadzić w zycie?

Jak mam dół, to mam dół, i nie chce mi się nawet myśleć , ze nie wspomnę już o jakiejkolwiek formie pomocy dla samej siebie, jest mi to obojetne co sie dzieje i dlaczego.
Jest mi też obojetne co inni myślą, co robie dobrzez a co żle, bo przwawaznie nic nie robie....bo mam to w nosie.Nic mi sie nie chce, i sama sie nie potrafie zmusic, musze dostac silny bodzieć do działania, ale nie zawsze on przychodzi, a nawet jak przyjdzie to działa na tę chwile w której sie muszę zmobilizować, apotem wracam do "normy",

Znajdź sposób na to by sie chciało chcieć!

A co do labityntu to samo życie jest takim labiryntem, ale wybór drogi zależy od ciebie..
pozdrawiam wszystkich
zdiagnozowane ADHD

swietelko

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
15-12-2005 03:08

Lokalizacja: Stolnica

Post 17-12-2005 23:13

Ta obojetnosc jest bardzo wskazana przy wielu okazjach. Nie jest znowu taka wada. Chcialbym sobie wlaczyc taka maksymalna obojetnosc na krytyke czy to jak mnie ludzie postrzegaja bo to by bylo zbawienne w wielu sytuacjach, w ktorych dalem sie poniesc albo przybralem postawe defensywna co tylko prowokuje jeszcze bardziej.

Ja jak mam taka obojetnosc to nie mysle, ze jest obojetnosc tylko sobie mowie "dobra wstaje bo jak nie wstane to kto za mnie wstanie" ;-)

Sa oczywiscie suplementy poprawiajace chciejstwo i dodajace energii kinetycznej - takiej do dzialania - ja np. cenie sobie przyjazn z zen-szeniem bo zauwazylem, ze po wypelnieniu systemu ginsenozydami (co nast po kilku tygodniach) nabiera sie wiekszej ochoty do dzialania.

Ale jak ktos nie ma ochoty do zwiekszania ochoty no to... wyrok :-|
Swietelko na scenie, swiatelko w tunelu. Swiatelko tez za horyzontem.

klodi12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 261


Rejestracja:
16-10-2005 21:01

Lokalizacja: Kraków

Post 17-12-2005 23:49

swietelko, a nie mógłyś i za mnie jutro wsatć? Bądź kolega, prosze...


a co do krytyki mnie samej to nic mi nie pomaga, stan obojętnosci i krytyka =mysli samobójcze,

tak wiec, wstan za mnie a ja sobie poobojetnieje w łóziu
pozdrawiam wszystkich
zdiagnozowane ADHD

swietelko

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
15-12-2005 03:08

Lokalizacja: Stolnica

Post 18-12-2005 00:34

Wstawanie jest okropne to fakt. Sam to przezywam. Zalezy to od czynnikow wielu (przede wszystkim czy zaswieci cholerne slonce na niebie), ale czasami mam wrazenie jakby to wszystko mialo na celu wprowadzenie mnie w letarg i przespanie zycia. Gdzie tu sens? Tzn. mysle, ze ktos tam na gorze ma niezle poczucie humoru dajac tak gigantyczna inteligencje w polaczeniu z kreatywnoscia przy jednoczesnym brak umiejetnosci wstania z lozka.

Wstalbym za Ciebie gdybym mogl bo troche zmieniam podejscie. Staram sie pomyslec o czyms milym co mnie czeka. O jakiejs osobie, ktora lubie i zobacze czy o tym, ze w koncu wywolam zdjecia z wakacji i bedzie git.

No powodzenia - kazdy ma jakas tam swoja droge
Swietelko na scenie, swiatelko w tunelu. Swiatelko tez za horyzontem.

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 12-01-2006 10:09

Re: ADHD skutecznie leczone hipnoza i autohipnoza

swietelko pisze:Widzialem dokument o palaczach palacych 2 paczki dziennie - rzucajacych palenie w... 1 dzien. (zakodowanie w pamieci leku do nikotyny),

Byłam na hipnozie i nie rzuciłam palenia :(
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 12-01-2006 10:14

filip3333 pisze:A mnie zastanawia, czy każdego można zahipnotyzować. Sczególnie oobę z ADHD - przecież zaraz się rozkojarzymy :).



Ja wchodzę w bardzo głębokie stany relaksu.Np.koncentruję się na trzecim oku.Po chwili umysł się wyczyszcza z myśli i nie czuję swojego ciała i wtedy pojawiają się obrazy ale nie mam nad nimi kontroli ,jeszcze.Są to twarze,albo postacie z kreskówek,albo obiekty.Bardzo przyjemny stan. 8)
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

reuptake

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 313


Rejestracja:
16-10-2005 19:48

Post 12-01-2006 23:42

a ja nie wierzę, że ADHD można leczyć. jak będziemy myśleć o tym jako o chorobie, to prosta droga do nerwicy lub depresji.

Kate

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 124


Rejestracja:
18-10-2005 13:47

Lokalizacja: Warszawa

Post 13-01-2006 12:09

Leczyc pewnie nie można ale można leczyć objawy wtórne i można nauczyc się żyć z ADHD. Każda akceptacja i znajomość tematu pomaga przezwyciężać trudności i pokonywać samego siebie.

Kate

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 124


Rejestracja:
18-10-2005 13:47

Lokalizacja: Warszawa

Post 13-01-2006 12:19

I mnie juz zaczyna wszystko śmieszyć.
Pracuję od dwóch tygodni w nowym biurze, które liczy dwa piętra. Nie działają jeszcze telefony wewnetrzne wiec za każdym razem kiedy wdrapuję się na drugie piętro z jakimś tematem nie wiem po co tam poszłam. :??: I tak kilka razy dziennie. Ale mam kondycję...

reuptake

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 313


Rejestracja:
16-10-2005 19:48

Post 13-01-2006 12:34

Kate pisze:Pracuję od dwóch tygodni w nowym biurze, które liczy dwa piętra. Nie działają jeszcze telefony wewnetrzne wiec za każdym razem kiedy wdrapuję się na drugie piętro z jakimś tematem nie wiem po co tam poszłam. :??:


hehe, normalne. ja pamietam jak robiłem zakupy w auchonie ze 2 godziny. że miałem ciężki wózek, to go stawiałam i szedłem po coś. oczywiście szybko zapominałem po co. brałem coś innego i wtedy zaczynało się szukanie wózka po całym sklepie. jak go znajdowałem, to przypominałem sobie, czego nie kupiłem i tak w kółko.

oczywiście za każdym razem starałem się zapamiętać, gdzie zostawiam wózek itd.

Wróć do Jestem oryginalny... i co dalej



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.