Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

nie nadążając za ADHD

Moderator: Moderatorzy

maja113

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 19


Rejestracja:
04-12-2011 08:04

Ja: ADHD zdiadnozowane

Post 28-12-2011 07:32

nie nadążając za ADHD

Czytając Wasze wypowiedzi na temat egzystencji w pracy zauważyłam że często są to skrajności. albo jest źle- nudno, niepokój, niemożność wytrzymania itp; albo - jestesmy przbojowi, mamy super pomysły itp. A najciekawsze, co mi w pamięć zapadło, to gdzieś natknęłam się na określenie że współpracownicy/szefowie za nami "nie nadążają".
i nie chodzi mi tu o podbudowanie nas, ADHD-owców (no może troszeczke :P ) ale raczej o podzielenie się faktami- czy tylko mi sie tak wydaje czy faktycznie tak jest?
Otóż czasem, często zmieniam prace i notorycznie zdarza mi sie że nie jestem w stanie dogadać sie z pracodawcami, bo oni nie są w stanie załapac o co mi chodzi. jak juz ogarnę swoja niesmialośc i wypowiem się jaki mam pomysł na jakąś grafike i jak to zmontowac i jak ma dzialać, to po prostu oni tego nie rozumieją, ja wkrotce odchodze z pracy (bo mam wew niepokoj) a za kilka miesięcy okazuje sie ze inne studio (bez nazw) realizuje to w ten sposob czesąc za to ogromna kase, bo sie okazało że w końcu ktoś z większą siłą przebicia "załapał". to jest z jednej strony frustrujace, bo nie jestem w stanie czekac i doczekac tego momentu az ludkowie inni "załapią", a z drugiej strony nie wiem jak im to powiedzieć by "załapali"? pozostaje tylko poczucie ze inni własnie "nie nadążają" (ja czasem tez nie :lol: ) i podreperowanie własnego ego.
czy wy też tak macie? że łatwo przychodzi wam wymyslenie czegos oryginalnego, a jak o tym mowicie to macie wrażenie że inni nie rozumieją was bo "nie nadązają", bo jest to tak dalece abstrakcyjne i "do przodu"?

ozonka

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 164


Rejestracja:
23-11-2011 20:10

Post 29-12-2011 21:11

Nie mam ADHD i nie pracuję, lecz mam podobne spostrzeżenia. Wolę czasem coś uprościć, zrobić po swojemu, a nikt nie wie o co mi chodzi. Gdy już się całkiem nie dogadaję to wolę robić coś sama, bo chociaż się rozumiem. Cóż, tak już jest, że chociaż mówimy po Polsku, to tak jakby w innym języku.
"Carpe Diem!"

Ida

Awatar użytkownika

Lady Chaos

Posty: 4734


Rejestracja:
08-07-2008 14:38

Post 30-12-2011 12:03

To, o czym piszecie jest spowodowane "szerokim ciągiem skojarzeń" i "ogarnianiem WSZYSTKIEGO NA RAZ" w szybszym tempie niż inni :D Nie wiem jak to jest, ale spotykam się z tym nagminnie. Nawet gdzieś maglowaliśmy ten problem na forum.
Często słyszę zarzuty, że "kraczę", a ja po prostu przewiduję następstwo pewnych działań, bo umiem szybko wybiec wyobraźnią w przód i ogarnąć skutki jakie coś za sobą niesie. Umiem ogarnąć temat z kilku stron raz, obmyślić kilka możliwych wariantów, wybrać najlepszy....a i tak ludzie nie wierzą w to co mówię, bo nie wydaje się nikomu możliwa taka szybka logiczna analiza. Potem słyszę tylko, że "wykrakałam" (jeśli wieszczyłam klęskę, bo widziałam, że coś nie ma szans się udać) albo podejrzliwie "skąd wiedziałaś?!" i nijak nie umiem tego wyjaśnić, że wiedziałam, bo to dla mnie było oczywiste :roll:
Często też nie umiem tego wyjaśnić jak doszłam do tego do czego doszłam, bo zajęłoby to za dużo czasu. Po prostu myślałam "na skróty" i już. Tłumaczenia "na skróty" nikt normalny nie zrozumie, a na tłumaczenie dokładne nie mam siły, bo z doświadczenia wiem, że nikt nie wytrzyma nawet do połowy wywodu, wiec już nie zaczynam nawet.

To dziwne, bo w dzieciństwie bardzo często kompletnie nie przewidywałam skutków swoich działań stąd miałam problem za problemem :roll:
Teraz często nie przewiduję mocy wypowiadanych/napisanych przeze mnie słów i często dziwię się, że wpadam przez to w kłopoty :roll: Nie wyczuwam też często pewnych zachowań społecznych i często popełniam gafy co jest skrajnością totalną dla wspomnianych wcześniej stanów "prawie jasnowidzenia" :D
I tak całe życie na huśtawce :?
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię na swój poziom, a potem zabije doświadczeniem."

maja113

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 19


Rejestracja:
04-12-2011 08:04

Ja: ADHD zdiadnozowane

Post 30-12-2011 12:47

Tak, to chyba to :
"szerokim ciągiem skojarzeń" i "ogarnianiem WSZYSTKIEGO NA RAZ"

tez tak mialam ze w dziecinstwie nie przewidywałam skutków swoich działań...zreszta, nadal mam tak ze w prostych rzeczach nic nie kojarze, nie potrafie powiazac najprostszych watkow, np ze jak jak pomyle sie w projekcie to klient sie wkurzy a szef wyrzuci mnie z pracy. ale jesli jest bardzo skaplikowany ciag zdarzen to po porstu jak by wiem..
i tez nie potrafie wyjasnic jak doszłam do tego do czego doszłam, bo zajęłoby to za dużo czasu. i oczywiscie flustracja na mnie innych ludzi jest ogromna, bo nie chce mi sie tego wyjasniac, bo nie mam siły i nikt nie wytrzyma nawet do połowy wywodu.zreszta, ja sama nie wytrzymuje jak zaczynam myjasniac i przewaznie konczy sie to tak ze jakas inna osoba, ktora choc troche zalapala pomaga mi dokonczyc, chociaz do polowy, a reszte odpuszczam sama, bo ....wlasnie bo to nudne i sama siebie nie chcialabym sluchac i mam to w d..ie ze oni nie rozumieja! i awet jak bym sie napaplala to i tak nie zrozumieja!

wiec nauczylam sie milczec. nikt nie mowi ze "kraczę" , nie zaprzecza, nie mowi ze sie nie da, nie musze nikogo przekonywac do niczego, nawet sama siebie przekonalam przez lata praktyki przekonalam ze nie mam intuicji i z regoly nie mam racji, a nawet jak ja mam, to tylko dlatego ze wczesniej ktos inny powiedzial ze tak mysli i to tylko przypadek...to takie zabijanie swojej natury, smutne, ale konieczne by przezyc.

ozonka

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 164


Rejestracja:
23-11-2011 20:10

Post 30-12-2011 20:13

Ja też często nie umiem wytłumaczyć jak do czegoś doszlam. Szczególnie na matematyce podaję w zadaniach sam wynik lub odpowiedź. Ja po prostu wiem albo zrobię na swój sposób, który niekoniecznie umiem wytłumaczyć. Tak robię nawet bardzo trudne zadania. Moja nauczycielka na początku podejrzewała, że ściągam lub przepisuję same odpowiedzi z klucza. Przez to wiele razy tracę punkty na sprawdzianach. Z resztą ja z tą matematyką to jestem dziwny przypadek w wielu sprawach :)
"Carpe Diem!"

mark70

Wsparcie rozkwitające

Posty: 179


Rejestracja:
15-06-2011 05:21

Post 30-12-2011 20:30

Hmm.. ja mam podobnie, też nie umiem wytłumaczyć..ale dlaczego czegoś nie zrobiłem :lol:

ozonka

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 164


Rejestracja:
23-11-2011 20:10

Post 30-12-2011 21:02

Mam tak jak Mark70, gdy nie ma wytłumaczenia, dlaczego czegoś nie zrobiłam, bo jedynym powodem jest lenistwo :)
"Carpe Diem!"

maja113

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 19


Rejestracja:
04-12-2011 08:04

Ja: ADHD zdiadnozowane

Post 31-12-2011 08:14

no własnie, o nie jest wątek o lenistwie, ale czy WSZYSCY adhd maja to w sobie? bo ja zawsze tyle rzeczy robie ze nikt nigdy, nawet jak byłam małym dzieckiem to nie nazwal mnie "leniem" bo po prostu tego nie ma-wogole, wcale, nigdy, a na zajeciach terapeutycznych z relaksacji to szalu dostawałam jak mialam odpoczywac, i to jeszcze 30 minut! odrazu a to w glowie mi sie krecilo, a to "prowokowałam" jakies wydarzenia...czy lenistwo jest tez przypisane adhd-owcom? czy mozna miec ADHD bez lenistwa? bo jak trzeba i leniwym czasem byc to to obala teorie lekarzy na temat mojego ADHD :OK:

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13243


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 31-12-2011 10:32

A co to jest lenistwo? Leżenie do góry brzuchem?
Jeżeli tak, to ja nie znam takiego lenistwa.
Ale w szkole podstawowej zawsze byłem zawsze "zdolny ale leń", bo zwykle byłem nieprzygotowany, nieodrobione lekcje albo nie te odrobione co trzeba :)
A że wiedziałem dużo więcej od kolegów to inna sprawa.

mark70

Wsparcie rozkwitające

Posty: 179


Rejestracja:
15-06-2011 05:21

Post 31-12-2011 11:06

haha.. nie o lenistwo mi chodziło a raczej zaniechania spowodowane natłokiem bardziej interesujących zajęć.
To też jest powodem frustracji - z trudności doprowadzenia większych projektów do końca. Człowiek chętnie sięgnął po coraz trudniejsze sprawy, zajął czymś nowym ale jak się trafia na nudny etap albo coś spowalnia, ochota na realizację topnieje.
U mnie to stanowi dość duże ograniczenie. Nie potrafię wielu pomysłów doprowadzić do końca, za dużo impulsów mnie odciąga od zajęć. Podziwiam ludzi którzy podejmują jakieś działanie i realizują je, poświęcając stosunkowo dużo czasu. Często łapię się na tym, że robiąc jedno zaczynam myśleć o drugiej sprawie i wręcz się niecierpliwię, kiedy się nią zajmę i zdarza się, że nie wytrzymuję tego ciśnienia i porzucam na bliże nieokreśloną przyszłość. Efekt podobny do lenistwa...ale chyba przyczyny inne. Za dużo rzeczy ma wysoki priorytet, a właściwie za często zmieniają się te priorytety.
Szczególnie widać to w sytuacjach wymuszonych: jakieś nudne uroczystości rodzinne, czekanie w kolejce, jazda pociągiem... coś co trwa dłużej niż 30 minut i nie jest w stanie mnie zainteresować, staje się koszmarną torturą. Można by wyliczać takie zdarzenia w nieskończoność.

Impulsywny

Awatar użytkownika

Wsparcie rozkwitające

Posty: 154


Rejestracja:
09-04-2011 18:02

Lokalizacja: Trójmiasto

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 03-01-2012 19:04

Chryste, jacy my wszyscy jesteśmy do siebie podobni!

Co do skojarzeń to w moim przypadku widać to w głupich grach, wciąż praktykowanych na różnego rodzaju imprezach. 'jak ja coś palnę', to potem sam się zastanawiam skąd mi się to wzięło.

To znaczy, dla mnie mój ciąg myślenia jest logiczny i oczywisty, choć wynik faktycznie często bywa przewrotny i zaskakujący ;-)
W dowodzie dorosły. ADHD od małego.

dhdaz

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 55


Rejestracja:
26-10-2014 14:10

Ja: Zdiagnozowane ADHD

Post 27-10-2014 20:49

Pierwszy post jest taki prawdziwy... robisz coś, wypowiadasz się oni cię nie rozumieją a potem ktoś inny powie to samo i już zyskuje reputację.

Ale bądź co bądź, myślenie 2x szybciej od innych ludzi to poniekąd zaleta ;)
: setlocal spell spelllang=pl
: source $VIMRUNTIME/syntax/bbcode
vim, gwarancją poprawności składni i wypowiedzi.

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 28-10-2014 08:36

Witaj :)
Napisz przynajmniej ile masz lat i parę słów o sobie, żebyśmy choć mniej więcej wiedzieli jak się do Ciebie zwracać. :)

dhdaz

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 55


Rejestracja:
26-10-2014 14:10

Ja: Zdiagnozowane ADHD

Post 30-10-2014 20:41

Rozumiem zainteresowanie nowymi, ale wszelkie informacje o mnie wyjdą w miarę jak będę tu sukcesywnie postował. Słowem - jak będę miał chociaż ćwiartkę postów co ty to może się czegoś w końcu dowiecie ;). Na razie powiem tylko tyle że mam rocznik 98 i myślę że tu chyba strasznie dużo matek siedzi, bo jest naprawdę sporo postów o waszych pociechach. To one w końcu wyrosły na normalnych ludzi czy jak?

Zwracać się można zawsze po nicku, dla mnie nieistotna kwestia.
: setlocal spell spelllang=pl
: source $VIMRUNTIME/syntax/bbcode
vim, gwarancją poprawności składni i wypowiedzi.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 31-10-2014 12:51

a) Niektóre wyrosły, ale większość jest w trakcie wyrastania.
b) Co to znaczy "na normalnych ludzi"?

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 31-10-2014 16:18

dhdaz pisze:Zwracać się można zawsze po nicku, dla mnie nieistotna kwestia.

A dla mnie istotna. I nie o imię tu chodzi. Dopiero z tego postu wynika jakiej jesteś płci. :mrgreen:

dhdaz

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 55


Rejestracja:
26-10-2014 14:10

Ja: Zdiagnozowane ADHD

Post 31-10-2014 17:53

a) to bardzo dobrze!
b) na normalnych ludzi, w sensie że będąc dorosłymi ludźmi, objawy są o tyle zmniejszonym natężeniu że przestały im przeszkadzać w codziennym życiu. No ale z tym też bywa różnie... nie miałem szczerze jakiejś większej przesłanki używając tego sformułowania.
: setlocal spell spelllang=pl
: source $VIMRUNTIME/syntax/bbcode
vim, gwarancją poprawności składni i wypowiedzi.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 08-11-2014 19:29

dhdaz pisze:b) na normalnych ludzi, w sensie że będąc dorosłymi ludźmi, objawy są o tyle zmniejszonym natężeniu że przestały im przeszkadzać w codziennym życiu.

Odwróć to sformułowanie:
Na tyle poznali sami siebie, nabrali dystansu i nauczyli się żyć wśród ludzi, że objawy nie stanowią kluczowego problemu życia.

Łapiesz różnicę?

Tomaszek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 4125


Rejestracja:
02-10-2007 20:57

Post 08-11-2014 20:52

Żona Dreptaka pisze:
dhdaz pisze:b) na normalnych ludzi, w sensie że będąc dorosłymi ludźmi, objawy są o tyle zmniejszonym natężeniu że przestały im przeszkadzać w codziennym życiu.

Odwróć to sformułowanie:
Na tyle poznali sami siebie, nabrali dystansu i nauczyli się żyć wśród ludzi, że objawy nie stanowią kluczowego problemu życia.

Łapiesz różnicę?


I wtedy rodzi się dziecko i pokazuje, że może objawy mogą zacząć być kluczowym problemem. To trwa na szczęście tylko kilkanaście lat i możesz już powiedzieć, że czas na odpoczynek. Można się wyluzować i zalec wielgaśnym brzuchem w kierunku kosmosu, w ramach ćwiczenia umysłu można zastanawiać się co za tym brzuchem może się kryć. Ale zaleganie nie trwa długo, przecież w końcu pojawiają się wnuki...

Ja to bym raczej starał się przyzwyczajać do myśli, że na nudę czasu nie będzie. W sumie to ja już się przyzwyczaiłem i mogę tylko swoje refleksje przekazywać innym. Inaczej mówiąc, to trochę jak dożywocie. No może z tą różnicą, że w naszym przypadku Prezydent nie ma prawa łaski, trzeba jednak być prawomocnie skazanym. Taki przywilej, można powiedzieć. Z tym skazaniem oczywiście.
Cholera, sprawiedliwość i równość, której piewcą absolutnym jest Konstytucja, jednak jest tylko stekiem słów z treścią ale bez znaczenia. No ale sprawiedliwość własna jednak nie pozwala mi zacietrzewić się w tym przekonaniu do końca i bezpowrotnie - Konstytucja jest po prostu bezradna, podobnie jak ja. I do tego też należy się przyzwyczaić.

kompowiec2

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 32


Rejestracja:
18-02-2015 22:14

Ja: Zdiagnozowane ADHD

Post 22-07-2017 04:39

Trafił do mnie ten art jak grom z jasnego nieba:
https://www.dobreprogramy.pl/Spusc-z-oc ... 82290.html
możliwym powodem takiego stanu rzeczy może być to że w momencie kiedy ludzie przestają nas rozumeć, zaczynami mówić bardzo kompresowo. Zupełnie jak te AI. Wiele razy ludzie mi zwracało uwage ale tylko jedna porafiła powiedzieć wprost - że zaczynam mówić do półsłówek nawet.

mk1

Posty: 1


Rejestracja:
13-04-2017 05:57

Lokalizacja: woj. kujawsko-pomorskie

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 22-07-2017 08:42

kompowiec2 pisze:zaczynami mówić bardzo kompresowo


Ale i tak ludzie przekazują informacje używając języków naturalnych, w których prawie wszystko, nawet po mocnym uproszczeniu, jest znacznie dłuższe niż najkrótsza możliwa postać informacji.

Na przykład angielskie zdanie:
"On the contrary, I think it may turn out that this rugged mountain range trails off at some point" (97 znaków)
to w języku ithkuil zaprojektowanym z myślą o kompresji przy zachowaniu wielu pożądanych własności języków naturalnych:
"Tram-mļöi hhâsmařpţuktôx" (24 znaki)
co można jeszcze skrócić używając lepszego niż łaciński z rozszerzeniami alfabetu, np. takiego: http://www.ithkuil.net/images/11-5a.jpg.

Nasze języki są pod względem średniej liczby potrzebnej do przekazania informacji liczby symboli tak słabe, że nawet np. angielski lub polski tekst po kompresji algorytmem typu gzip jest znacznie dłuższy niż zapisany w zoptymalizowanym języku bez dodatkowej kompresji, pomimo tego że taka kompresja powoduje utratę większości ciekawych własności języków np. bardzo podobne słowa stają się zupełnie różne, utrata jednego symbolu powoduje że całość staje się niemożliwa do zrozumienia, ustalenie nawet przybliżonej wymowy na podstawie pisowni jest całkowicie niemożliwe itp.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13243


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 22-07-2017 16:15

Naturalne języki mają bardzo dużą redundancję ze względu na zakłócenia w torze transmisji!
Natomiast jest bardzo ciekawe porównanie różnych języków pod względem redundancji. Z europejskich języków fatalnie wychodzi Niemiecki, Polski też jest tylko trochę lepszy. Anglicy mają zdolność wymyślania ciekawych skrótowców, które Niemcy zastępują całymi opisami. Computer jest dużo krótszy od niemiekiego Rechnenmachine i tylko troche krótszy od francuskiego Ordinateur!

kompowiec2

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 32


Rejestracja:
18-02-2015 22:14

Ja: Zdiagnozowane ADHD

Post 28-07-2017 20:51

Ale i tak ludzie przekazują informacje używając języków naturalnych, w których prawie wszystko, nawet po mocnym uproszczeniu, jest znacznie dłuższe niż najkrótsza możliwa postać informacji.

Oczywiście. Problem w tym że ludzie nieoczytani nie będą znać takich słów jak habituacja czy eksterioryzacja itd. więc możliwe że to dlatego zaczynami być niezrozumiali. Jeśli nawet lekko skompresowany język naturalny jest dla zwykłych ludzi problemem to wcale mnie nie dziwi że tak ja piszą w artykule "sami nie rozumiemy tego procesu, trzeba im zaufać". A wystarczyłby do tego debugger by prześledzić "tok rozumowania" aplikacji.

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3691


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 5 miesięcy :)

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 30-07-2017 11:10

Nie wiem dlaczego twierdzisz, że każda osoba powinna znać te słowa?
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

kompowiec2

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 32


Rejestracja:
18-02-2015 22:14

Ja: Zdiagnozowane ADHD

Post 06-08-2017 07:32

czy wspominałem że każda? To miał być przykład dla zobrazowania...

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3691


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 5 miesięcy :)

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 11-08-2017 10:29

Nigdy nie zaczynaj słowa od czy i przed, że wstawiamy przecinek.
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

Wróć do Jestem oryginalny... i co dalej



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Yahoo [Bot]

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.