Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

ehh

Moderator: Moderatorzy

marzyciel_himself

Posty: 2


Rejestracja:
06-09-2005 20:38

Post 07-09-2005 13:09

ehh

Cześć mam 18 lat i czuje sie od 3 lat jak gó**o. Przepraszam za takie słownictwo ale jestm lekko zdenerwowany. W szkole podstawowej i gim z nauka było wszytko ok, problemy zaczeły sie w liceum kiedy to miałem kilka zagrozen oraz ostatnio kilka dwuj, jednak udawło mi sie jako tako zdawac. W ostatnie wakacje zaniepokojeni m oimi "postepami" w nauce rodzice zaprowadzili mnie do psychologa. On swierdził że mam ADHD i przepisał ritalin. Zauwazyłem ze po ritalinie jest okej i wreszcie moge sie skoncentrowac na lekcjach, potem jednak kiedy lek skonczy działac czuje sie otepiały i senny. wsumie to niewielka cena, za to ze wkoncu moge sie normalnie uczyc. Od czasu kiedy jestem w liceum moje zycie to pasmo niepowodzen i porazek, nic mi sie nie udaje, ciagle kłuce sie z rodzicami, w głowie mam kompletny bałagan, nie potrafie wogóle uporzadkowac swoich mysli, ciagle czuje niepokój, w klasie uwazany jestem za głópka (coraz bardziej zaczynam w to wierzyc) (ale co dziwne jestem mniej wiecej lubiany) , niemoge znalezc sobie dziewczyny , zaczołem coraz wiecej pic i palic (czuje sie po tym znacznie lepiej), od pół roku mam chyba lekką manie przesladowcza, ciagle wydaje mi sie ze wszyscy wobec mnie spiskuja ze ktos mnie sledzi ze wszyscy o mnie rozmawiaja i ie ze mnae smieja (to jest nie do wytrzymania)
Dobra koncze przynudzac

P.S: Sorka za błedy ortograficzne i stylistyczne, mam dysleksje i niechce mi sie sprawdzac błedów :D ;-P

P.S2: jeszcze jedno od 1,5 roku odczuwam niechec do kontaktów z ludzmi, przez całe wakacje prawie wogóle sie z nikim nie spotykałem, nie jestem wstanie nic zrobic, ciagle spie i nic mi sie niechce

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 07-09-2005 13:14

drogi marzycielku
ja tam lekarzem nie jestem
ale siądź głębiej przy tym forum i poczytaj
dużo rzeczy się dowiesz,zrozumiesz-będzie ci łatwiej
a picie i palenie to taka tania ucieczka---to nie wyjście
pozdrawiam,będzie lepiej -pozytywne myślenie
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 07-09-2005 19:20

Marzyciel, skąd jesteś? Być może uda się spotkać cię z kimś z forum, to byście sobie pogadali, bo męczy cię coś solidnie widzę...

Jeżeli chodzi o liceum, to da się. Mi się udało. Jeżeli ritalin ci pomaga, to dobrze - korzystaj z tego. Na ludzi proponuję mieć zlew. Niech mówią, myślą, śledzą. Problem, to oni są nienormalni, nie ty.
Wiesz już że masz adhd, teraz pora na oswojenie go i zmuszenie do współpracy. Trochę treningu i wściekania się przy nim, ale daje efekty.

Picie i palenie nie jest rozwiązaniem. Doraźnie eliminuje problemy, ale na dłuższą metę jest zgubne.

Zawsze możesz się odezwać przez gg albo mailem do mnie.
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

marzyciel_himself

Posty: 2


Rejestracja:
06-09-2005 20:38

Post 07-09-2005 21:38

dzieki za odpowiedzi i lekkie pocieszenie:-D
cholera nie moge zniesc tego ze jestem otoczony idiotami, niewiele osób mnie rozumie, mam tysiace mysli na sekunde i nie potrafie ich wyrazic (ogranicza mnie to ze nie potrafie tak szybko mówic) ehh co za marnosc,

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13290


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 07-09-2005 23:37

Marzycielu zmartwię cię. W tym towarzystwie nie jesteś oryginalny.
Wszyscy mamy takie odczucia.

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 08-09-2005 08:08

Re: ehh

Dobra marzyciel, to teraz ja tu trochę pomoralizuję :wink: .

marzyciel_himself pisze:Zauwazyłem ze po ritalinie jest okej i wreszcie moge sie skoncentrowac na lekcjach, potem jednak kiedy lek skonczy działac czuje sie otepiały i senny.

Ritaj działa krótkotrwale - kilka godzin, dlatego tylko przez taki czas udaje ci się skoncentrować. Może przydałoby się go wymienić np. na concertę (lek o tym samym składzie, tylko działający dłużej - 1 tabl. na dobę), tym bardziej, że odczuwasz efekty uboczne (otępienie, senność), które ci przeszkadzają w funkcjonowaniu.

marzyciel_himself pisze:P.S: Sorka za błedy ortograficzne i stylistyczne, mam dysleksje i niechce mi sie sprawdzac błedów :D ;-P

To, że masz dysleksje nie zwalnia cię z "chcenia" poprawiania błędów :wink: !!!
Niech nie będzie ci to obojętne - to ważne, aby dysleksja nie stała się dla ciebie wytłumaczeniem - weź ją za rogi i zrób coś, żeby ją pokonać!
Jesli nie bardzo wiesz, jak sobie z tym poradzić, to na forum znajdziesz o tym informacje - tutaj: http://portal.adhd.org.pl/phpbb/viewfor ... f25c8e549f
Powodzenia i więcej chęci!!

marzyciel_himself pisze:P.S2: jeszcze jedno od 1,5 roku odczuwam niechec do kontaktów z ludzmi, przez całe wakacje prawie wogóle sie z nikim nie spotykałem,

Powtórzę się tu za Tomkiem - może uda Ci się nawiązać kontakt z kimś z forum... to bardzo duzo daje jak możesz pogadać z kimś, kto ma takie same lub zbliżone problemy, reakcje, mysli.
RAZEM ŁATWIEJ !
Nasze forum działa od marca, a użytkowników jest już prawie 300 - to coś chyba znaczy, nie? Niektórzy z nas poznali się już w realu. Dla mnie osobiście te spotkania i znajomości bardzo wiele znaczą. Sądzę, ze Ty też potrzebujesz czegoś podobnego- nawet samego pisania tutaj, wywalenia z siebie tego, co cię gryzie, poczytania co inni o tym sądzą, przemyślenia i np. zmiany podejścia do niektórych spraw.

marzyciel_himself pisze:nie jestem wstanie nic zrobic, ciagle spie i nic mi sie niechce

Czy to nie jest stan depresyjny? Czy byłes u lekarza pierwszego kontaktu lub u psychiatry?? Może jednak powienieneś o tym z nimi porozmawiać, są przeciez leki, którą pomagają się zebrać do kupy......

marzyciel_himself pisze:zaczołem coraz wiecej pic i palic (czuje sie po tym znacznie lepiej), od pół roku mam chyba lekką manie przesladowcza, ciagle wydaje mi sie ze wszyscy wobec mnie spiskuja ze ktos mnie sledzi ze wszyscy o mnie rozmawiaja i ie ze mnae smieja (to jest nie do wytrzymania)

Picie, palenie - to wyraz ucieczki, no i ta mania przesladowcza - może jednak powinieneś poradzić się specjalisty. Nie wiem, jaki masz do tego stosunek, ale jesli masz opory przed mówieniem o sobie jakiemuś obcemu człowiekowi, wstydzisz się, to przytocze ci słowa dreptaka:
dreptak pisze:W tym towarzystwie nie jesteś oryginalny.
Wszyscy mamy takie odczucia.
i większośc z nas była już u psychologa, psychiatry bądź leczy się nadal.
To żaden wstyd - to jedno z rozwiązań!!!!

Pisz tutaj, nie uciekaj z forum - napewno znajdziesz tu życzliwych sobie ludzi :D !Pozdrówki
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 08-09-2005 14:20

[smilie=kiss of love.gif]
Ja tez mam złe odczucia.
Ale jak tu jestem ,to jakby lepsze
8)
Zawsze sobie myślałam ,ze co mi am za pociecha ,ze innym tez doskwierato ,co mnie ,soro itak się musze męczyc . A jednak ..nie!
Mnie tam forum cieszy i życze tego samego 8) 8) 8)
Pozdrawiam

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 09-09-2005 09:23

Marzycielu, Twoje myśli i zapiski są niemal w całości wyjętez mojej głowy.I nie tylko. Friendly Net Ghost z tego forum też uważa, podobnie jak Ty i ja, że jest jednostką aspołeczną. Niechęć do ludzi, którzy w swojej masie są bezkształni, bezmyślni i wkurzający to normalka dla mnie na codzień. Zupełnie jak w "Dniu świra". Mnie też prawie nikt nie rozumie, wnętrze mojej głowy wyglada jak kipiąca kadź, a problemy w nauce są zastąpione przez prowblemy w znalezieniu pracy i utrzymaniu jej (to przez ten cholerny nonkomformizm i gadanie co ślina na język przyniesie). Toteż z całą pewnością nie jesteś sam! Nie wiem,co Ci poradzić. Ja się leczę, ale nie lekami. Sądzę, że ADHD nigdy do końca nie da się wyplenić, nawet psychotropami, dlatego radzę, byś po prostu zaakceptował rzeczy, których nie możesz w sobie zmienić i nie był dla siebie zadanto surowy (co nie oznacza, że masz nie zmieniać nic!). Zniechęcenie i lenia też rozumiem, bo sama go mam- na tle depresyjnym. I równieżradzę sobie z nim alhkoholem lub prochami uspokajajaącymi, dlatego jakiejś sensownej rady ode mnie nie usłyszysz :/... Może znajdź sobie coś, w czym jesteś dobry, i rób to.To da Ci poczucie satysfakcji i dobrze wypełnionego obowiązku, da Ci okazję do pochwalenia samego siebie, czego my tak bardzo potrzebujemy. A jeśli mieszkasz w okolicach W-wy: przymierzam się do zorganizowania kolejnejgrupy wsparcia dla ADHDowców, może dołączysz?
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 09-09-2005 13:48

Nie wiem czy to zbieg okolicznosci,czy cos w tym jest ale zauwazylam ze:babsy,Frendly Net Ghost i nasz nowy kolega marzyciel_himself maja podabne spostrzezenia i podobnie cala trojka ma nicki po angielsku.Pewnie to nie wazne ale odrazu to mi sie rzucilo w oczy. :D
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 09-09-2005 14:01

O przepraszam! mój nick wziął się od jednej z postaci książki "Dzieci z Dworca Zoo", która- jak wiadomo- jest książką niemiecką :P.
A nasze podobne spostrzeżenia mogą być spowodowane podobnym wiekiem. Co całkiem nieźle podnosi na duchu, mnie bowiem bardzo cieszy fakt, że nie jestem jedna jedyna taka "nieprzystosowana do życia" ;P.
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 09-09-2005 14:42

Re: ehh

marzyciel_himself pisze:P.S: Sorka za błedy ortograficzne i stylistyczne, mam dysleksje i niechce mi sie sprawdzac błedów :D ;-P


Oj, dysgrafia, coś o tym wiem :D Obdarzona dwoma braćmi z dysgrafią jak stąd do Saskiej Kępy, radzę im wszystko co piszą wklejać do Worda :)
Na szczęście mnie się dostało tylko (aż) część cech adhd (mam dobrą pamięć i zastępowałam nią braki w koncentracji).
Chyba doświadczenia z liceum wszyscy mamy podobne... szczere współczucie. Pocieszę cię, że jak się człowiek za siebie weźmie, to część problemów przechodzi. Nie wszystkie. Nie od razu. Ale wystarczająco, żeby było warto :)
Tylko najpierw trzeba wiedzieć, z której strony się wziąć... i życze ci, abyś dzięki forum znalazł tę ścieżkę :)
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 09-09-2005 17:14

Liceum to był dla mnie koszmar (choć podobne opinie słyszałam od innych absolwentów przebrzydłego XXXVII L.O Im. J. Dąbrowskiego w W-wie). Przez 4 lata trzymałam się z boku, z książką lub gazetą pod pachą. Jak widziałam któregoś ze swoich "kolegów" idących do szkoły- przechodziłam na drugą stronę ulicy. Bezlitośnie chłostałam ich swoimi ironicznymi wypowiedziami. W krótkim czasie wszyscy zaczęli mnie darzyć strachliwym szacunkiem :lol: .I, ku mojej uciesze, trzymali się ode mnie z daleka. Nie przeszkadzało mi to, albowiem żaden z tych ludzi nie był mi w stanie zapewnić żanych przeżyć intelektualnych, dla których chciałabym z nim przebywać :P.
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 09-09-2005 17:35

No patrz, a ja przez 3 lata w LXVII LO na Mokotowskiej zdążyłem zostać naczelnym szajbusem od organizowania wszystkiego i postrachem młodszych roczników, o pokoju nauczycielskim nie mówiąc.

Na brak przeżyć intelektualnych nie narzekałem, choć moja nadpobudliwość niekiedy odmawiała współpracy (kolejna godzina przynudzania przez nauczycielkę).
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 09-09-2005 22:17

tomek pisze:No patrz, a ja przez 3 lata w LXVII LO na Mokotowskiej zdążyłem zostać naczelnym szajbusem od organizowania wszystkiego i postrachem młodszych roczników, o pokoju nauczycielskim nie mówiąc.


Mokotowska? Znam tę szkołę ze słyszenia :)
Nie do niej chodziłam, do Rejtana, jeszcze za kadencji "Lenina". Jakoś przeżyłam. Gazetkę robiłam nawet, ale w końcu zdechła. :)
U nas hardkor - albo płyniesz, albo toniesz. Słyszałam, że Mokotowska to ludzka szkoła?
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

Wróć do Powitania



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.