Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

PRZYCZYNY ADHD

Moderator: Moderatorzy

Maria

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 11


Rejestracja:
19-03-2006 10:55

Lokalizacja: Warszawa

Post 19-03-2006 12:54

PRZYCZYNY ADHD

Tak sobie myślę, że mimo wszystko, warto się dogrzebać do przyczyn. Leczenie rozlicznych schorzeń psychicznych/emocjonalnych mija się z celem jeśli wychodzimy z założenia, że tabletka załatwi problem, bo go przecież nie załatwi tylko uśpi objawy.
Niewiele znajduję w polskiej literaturze na ten temat natomiast dużo więcej w amerykańskich i światowych badanich jest informacji na temat związku ADHD (jak i innych zaburzeń) z historią urazu w dzieciństwie.
Wkleję fragment przetłumaczonego tekstu z
http://dynamic.uoregon.edu/~jjf/traumapapers.html
napisanego przez Jennifer J.Freyd & Zurbriggen, E.L., zajmujących się badaniami na temat teorii traumy zdrady i skutkami nadużyć seksualnych na późniejsze życie.

...Wyniki naszych badań wskazują również, że wyświetlenie historii traumy jest bezwzględnie konieczne dla postawienia właściwej diagnozy, jak i dla leczenia innych zaburzeń. W szczególności, ponieważ wykazaliśmy, że skłonność do dysocjacji wpływa na podstawy procesowania uwagi, zalecamy klinicystom pracującym z klientami o każdym typie jej zaburzenia (Np. ADHD), żeby zawsze dokładnie badali historię traumy tych osób. Choć prawdopodobne związki traumy z zaburzeniami procesowania uwagi, jak ADHD, wciąż są dopiero badane, jednak podejrzewamy, że prawdą są dwie rzeczy. Po pierwsze, znaczna część dzieci rozpoznanych jako ADHD i leczonych w tym sensie, jest błędnie zdiagnozowanych, gdyż w istocie mają one objawy potraumatycznych reakcji dysocjacyjnych i innego typu – czyli reakcji na wykorzystanie seksualne w dzieciństwie i inne urazowe doświadczenia. Jednak z powodu błędnej diagnozy, dzieci te często nie znajdują zrozumienia u nauczycieli i lekarzy. Po drugie, dzieci z podłożem ADHD mają swoje symptomy znacznie skomplikowane wskutek ich potraumatycznej reaktywności, a wypływ, jaki doznane przez nie urazy wywierają na powstawanie i/lub obraz symptomów ADHD, nie jest, lub jest źle, rozumiany przez lekarzy i nauczycieli...

Bardzo polecam wszystkim tym którzy sie trochę boją i tym, którzy się nie boją zajrzeć w historię swego dzieciństwa książki na temat zdrowienia z nadużyć: jak np. Anna Salter "Pokonywanie traumy" lub Judith Lewis Herman "Przemoc" oraz łagodniejsze w swej wymowie (bo poddane pewnej cenzurze przed wydaniem) książki Alice Miller.

Bez względu za rodzaj zaburzenia dobra i prawidłowo prowadzona terapia, z udziałem empatycznego i "wyterapeutyzowanego" terapeuty jest jedyną metodą poprawienia jakości życia. Oczywiście nie ma mowy o usunięciu zmian jakie zaszły w naszych mózgach pod wpływem zaznanych urazów ale lepsza jakość funkcjonowania (bez leków!!!) i zrozumienie samego to coś godnego wszelkich starań.
Mam za sobą 3 lata takich starań. Zmniejszyła się ilość nieprzyjemnych objawów, nie biorę żadnych leków, nie palę i nie piję. Zresztą, od tego zaczęłam. Osoby z ADHD są bardzo podatne na wszelkie uzależnienia. Kiedyś moje niskie poczucie wartości, problemy w komunikacji z ludźmi, rozkojarzenie, zdysocjowanie, i inne zaburzenia (depresje, lęki..) sprawiały, że, aby zmiejszyc poczucie ogólnej dysforii i dyskomfortu psychicznego szukałam ucieczki w różnych używkach. Odsuwałam od siebie, przez 20 lat, to co stanowi przyczynę mojego ADHD i innych moich zaburzeń.
Właściwie czuję się wygrana. Chętnie odpowiem, na priva, jeśli ktoś chciałby trochę fachowej literatury na temat wychodenia z traumy.
GG 4935711

Maria

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 11


Rejestracja:
19-03-2006 10:55

Lokalizacja: Warszawa

Post 19-03-2006 12:59

Jeszcze fragment z artykułu tych samych autorek: Freyd/Zurbriggen


Jeśli wczesna trauma jest podłożem zaburzeń, które u dzieci są klasyfikowane jako ADHD, to bardzo ważne jest jej rozpoznanie i odniesienie się do niej. Tymczasem ostatnie prace nad ADHD u dzieci prawie nigdy nawet nie ocierają się o badania ich historii nadużyć. W niektórych wypadkach nawet (prowadzonych np. przez The National Institutes of Health Multimodal Treatment Sudy for ADHD; Hinshaw i kol. 1997) porcedury rekrutacyjne specjalnie wyłączają dzieci, które doznały wykorzystania, traumy i/lub zaniedbań. Wskutek tego braku badań nad ADHD a traumą wykorzystania u dzieci, autorzy wytycznych opublikowanych przez American Academy of Pediatrics (American Academy of Pediatrics Guidelines, 2000) na temat diagnozowania i leczenia ADHD zaznaczają specjalnie, że wytyczne te nie stosują się do dzieci wykorzystywanych i zaniedbywanych.
Ostatnie prace w laboratorium Freyd zostały przeprowadzone pod kątem zapełnienia tej luki badawczej w literaturze na temat ADHD i traumy. Becker (2002) przeanalizowała związek między traumą i historią nadużyć, PTSD i ADHD na grupach dzieci przedszkolnych i szkolnych w wieku 8-11 lat i w obu grupach wykryła znaczące korelacje pomiędzy symptomami ADHD i PTSD. Ponadto, w szkolnej grupie w wieku 8-11 lat, wśród chłopców i dziewczynek z historią wykorzystania ADHD występowało znacznie częściej. Rezultaty te podkreślają potrzebę badania wszystkich dzieci z podejrzeniem zaburzeń procesowania uwagi pod kątem historii wykorzystania i symptomów urazowych.

reuptake

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 313


Rejestracja:
16-10-2005 19:48

Post 19-03-2006 13:53

no tak, amerykańska szkoła wmawiania traumy.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13288


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 19-03-2006 14:01

reuptake pisze:no tak, amerykańska szkoła wmawiania traumy.

No nie czepiaj się za bardzo. Każdy orze jak może. Jak ci biedni spece od psychoanalizy mają zarabiać na życie jak tabletki wypierają ich z rynku.
Więc wymyślają najróżniejsze androny licząc na klientów.

Mario, nie przejmuj się moim gadaniem. Bo oczywiście prawda leży po środku. Jedne przypadki adhd wymagają psychoterapii inne tabletek, a jeszcze inne obu terapii na raz. Jest tak, że niektórzy ludzie mają wrodzone problemy i żadna psychoterapia nie pomoże. Bo jak w mózgu jest coś źle z gospodarką nuroprzekaźnikami, to wszelkie psychoterapie są bezsilne. A jak nie ma problemów na poziomie najniższym, czyli biochemicznym, a to psychoterapia jak najbardziej jest potrzebna!

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 19-03-2006 14:57

Dzieci po traumatycznych przeżyciach mają objawy zbliżone do ADHD, natomiast nie jest to ADHD, stąd właśnie badania amerykańskie są robione na grupach bez traumatycznych przeżyć, niestety objawy nadpobudliwości ma ok 25% dzieci natomiast ADHD tylko 3-10% pozistałe 15 % to mogą być traumatyczne przeżycia z dzieciństwa, ale wtedy to nie jest ADHD, tylko inne zaburzenia podobne do ADHD.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Maria

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 11


Rejestracja:
19-03-2006 10:55

Lokalizacja: Warszawa

Post 19-03-2006 16:58

Być może jest to czysty zbieg okoliczności, że większość dzieci dzieci dotkniętych ADHD, które znam, tych dorosłych i tych małych jeszcze, to osoby dotknięte traumą. Spośród tych dorosłych wszyscy mają za sobą doświadczenia nadużyć seksualnych w dzieciństwie, przemocowych rodziców, alkoholizm i inne dysfunkcje w rodzinie.
Poniżej mały fragment na temat omylnych diagnoz:


Elżbieta Zdankiewicz-Ścigała Otwarta blizna traumy

Może w istocie być tak, że w przypadku niektórych ofiar traumy, głównie dzieci, twierdząco możemy odpowiedzieć na wszystkie powyższe pytania. Wiadomo, że w im mniejszym stopniu następuje proces integracji w umyśle, tym poważniejsze są konsekwencje psychosomatyczne dla jednostki. Doświadczenia takie stają się źródłem intruzywnych myśli, koszmarów sennych, przebłysków (obrazów, dźwięków, zapachów), bezprzedmiotowych emocji, głównie stanów lęku. Jedną z konsekwencji traumy może być wystąpienie objawów zespołu stresu pourazowego (PTSD - post traumatic sterss disorders), często błędnie diagnozowanego w przypadku dzieci.Z danych zebranych przez Petera Ackermana i jego współpracowników, a dotyczących „tylko” dzieci, wynika, że wtedy gdy prezentowane przez dziecko zaburzenia w funkcjonowaniu psychosomatycznym są efektem wykorzystania seksualnego, to aż w 40 proc. w stosunku do chłopców i w 22 proc. w stosunku do dziewczynek diagnoza brzmi: zespół nadpobudliwości ruchowej z deficytami uwagi (ADHD). Postawienie takiej diagnozy oznacza, że prezentowane przez dziecko zaburzenia są skutkiem mutacji genetycznej w genie kodującym receptor dopaminy (obniżenie wrażliwości) lub mutacji w genie kodującym receptor odpowiedzialny za wychwyt zwrotny dopaminy (zwiększona aktywność), przez co określone obszary mózgu mają obniżony poziom aktywacji. Diagnoza taka to dla dziecka kolejna porażka w zmaganiu się z problemami, a dla osób wykorzystujących seksualnie - możliwość bezkarnego niszczenia życia innych. Co ma pomyśleć takie dziecko, kiedy profesjonalista nie potrafi trafnie zdiagnozować zaburzeń? Zostaje bezradność i przerażenie z jednej strony, a wszechmoc dorosłych z drugiej.Jeszcze bardziej bulwersująca jest taka diagnoza wtedy, gdy mamy do czynienia zarówno z wykorzystaniem seksualnym, jak i maltretowaniem fizycznym. Prawdę mówiąc, dziwić muszą także inne diagnozy, na przykład lękliwość, zaburzenia emocjonalne o nieustalonej etiologii, zwalniające diagnostę i terapeutę z szukania przyczyn zaistniałego stanu w przeżytej czy przeżywanej wciąż traumie.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 19-03-2006 17:12

Czyli sa to omylne diagnozy, a nie ADHD, i tu pole do popisu przed diagnostami, nie nami szarymi ludźmi, ADHD bez traumy, natomiast z trauma nie ADHD i na tym koniec, jeśli była trauma to nie powinno byc diagnozy ADHD.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13288


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 19-03-2006 17:15

No to masz pierwszy kontrprzykład. Ja nie mam żadnej traumy. Ani ja ani moje dzieci nie byliśmy ofiarami przemocy. Alkoholu u nas w domu prawie się nie widuje.
Czy zechcesz mi wmówić, że jednak mam jakieś problemy, tylko je wyparłem ze świadomości?

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 19-03-2006 17:43

Mnie też żadne z rodziców, ani sąsiadów seksualnie nie wykorzystywało a problemy z koncentracją występują do dzisiaj.

reuptake

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 313


Rejestracja:
16-10-2005 19:48

Post 19-03-2006 22:53

mnie też.

ani rodzice.

ani sąsiedzi.

psa nie mieliśmy.

oliwia

Posty: 1


Rejestracja:
21-03-2006 15:40

Post 21-03-2006 16:43

A może jednak warto zastanowić się nad tym, co napisała Maria....a nie ograniczać się do :

Halina pisze:„ADHD bez traumy, natomiast z trauma nie ADHD i na tym koniec”


czy komentarza naprawdę nie na miejscu :

reuptake pisze:„psa nie mieliśmy”



Pozdrawiam

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 21-03-2006 17:11

Oliwia! Napisali jak napisali ,bo prawda jest taka ,że ADHD jest zaburzeniem czysto neurologicznym.
Wiele zaburzeń emocjonalnych np. takich powstałych w skutek traumy może mieć podobne objawy ale to nie ADHD.
ADHD niesie za sobą zwykle liczne emocjonalne problemy. Przydaje się to przepracować. Ale to są wtórne problemy.

Myśle sobie też Halinko ze może przsadzasz , kiedy piszesz:
Halina pisze: jeśli była trauma to nie powinno byc diagnozy ADHD.


A jak ktoś urodził sie z ADHD a potem przeżył traumę? Przecież ADHD nie chroni od wypadków losowych...
Na pewno w takim przypadku diagnoza powinna być BARDZO staranna, długotrwała. Nic sie nie stanie jak sie powie klientowi ze traktuje sie ADHD roboczo, ot tak żeby mieć punkt zaczepienia i sprawdzi jak to z tą traumą było.
Człowiek jest ogromnie skomplikowany. Ogromnie.
Pojęcie ADHD jest ogromnie nadużywane, to prawda.
Ale jedno drugiego nie wyklucza.
Tak myślę.
Ostatnio zmieniony 21-03-2006 18:46 przez Marta, łącznie zmieniany 1 raz
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Maria

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 11


Rejestracja:
19-03-2006 10:55

Lokalizacja: Warszawa

Post 21-03-2006 18:39

Kto, w jaki sposób i przy pomocy jakich narzędzi diagnozuje ADHD?

Znalazłam na stronie głównej taką definiecję:

Nazwą ADHD określamy zespół nadpobudliwości psychoruchowej z zaburzeniami koncentracji uwagi. Jest to zaburzenie występujące częściej u chłopców niż u dziewczynek. Jego etiologia nie została w pełni wyjaśniona, jednak wiadomo, że znaczącą rolę odgrywają czynniki genetyczne. Udowodniono, że nadpobudliwość jest zaburzeniem przekazywanym z pokolenia na pokolenie czyli uwarunkowanym genetycznie.

Zabawne jak bardzo świat nie chce dostrzec, że przyczyną większości zaburzeń psychicznych/emocjonalnych jest uraz, przemoc, nadużycia.
Jeśli etiologia jest nieznana a wiadomo, że uraz wczesnodziecięcy powoduje zmiany w mózgu to na jakiej podstawie ktokolwiek twierdzi, że zmiany w mózgu są przyczyną choroby a nie odwrotnie, że uraz powoduje zmiany w mózgu a konsekwencją urazu są zmiany w mózgu a co za tym idzie - zaburzenia emocjonalne, psychiczne, dysfunkcje, itd.
Na jakiej podstawie ktokolwiek może twierdzić, że cokolwiek jest genetyczne???

Z wielką satysfakcją wkleję fragment jeszcze nie wydanej, nowej książki Alice Miller, wielkiego adwokata krzywdzonych dzieci, pisarki, psychoterapeutki, występującej od lat z apelem o to, by zabroniono stosowania kar fizycznych wobec dzieci. Niektóre postępowe kraje już tego zakazały...

Alice Miller Die Revolte des Körpers, März 2004
W San Diego w USA przeprowadzono ankietę, w której wzięło udział 17 000 ludzi w wieku około 57 lat. Pytano ich o to, jak oceniają swoje dzieciństwo i na co w swoim życiu chorowali. Okazało się, że ludzie maltretowani w dzieciństwie o wiele częściej zapadali na ciężkie choroby niż ci, którzy jako dzieci nie byli bici ani krzywdzeni w inny sposób. Ci ostatni jako ludzie dorośli prawie w ogóle nie chorowali. Tytuł krótkiego artykułu na ten temat brzmiał: Jak przemienić złoto w ołów. Autor przesłał mi ten artykuł z następującym komentarzem: wyniki badań są jednoznaczne, bardzo wymowne, ale utajnione.
Dlaczego utajnione? Ponieważ nie można było ich opublikować, nie oskarżając tym samym rodziców, a to jest w naszym społeczeństwie ciągle jeszcze zabronione. Obecnie specjaliści w coraz większym stopniu skłonni są twierdzić, że choroby psychiczne ludzi dorosłych uwarunkowane są genetycznie, nie zaś spowodowane na przykład konkretnymi doświadczeniami urazowymi lub błędami wychowawczymi rodziców w dzieciństwie. Także niezmiernie interesujące wyniki badań nad dzieciństwem schizofreników z lat siedemdziesiątych dwudziestego wieku nie zostały do dnia dzisiejszego udostępnione opinii publicznej, a jedynie opublikowane w czasopismach fachowych. Wspierana przez fundamentalizm wiara w nieograniczoną moc genetyki nadal triumfuje.
W Wielkiej Brytanii problemem tym zajmował się bardzo znany psycholog kliniczny Oliver James, który przedstawił go w swojej książce They F*** You Up (2003). Publikacja ta, ogólne rzecz biorąc, wywołuje mieszane uczucia, ponieważ można odnieść wrażenie, że autor sam się przestraszył konsekwencji własnych odkryć. Przestrzega nawet wyraźnie przed obarczaniem rodziców odpowiedzialnością za cierpienia ich dzieci. Książka przedstawia jednak wyniki wielu badań i studiów, które dowodzą, że czynniki genetyczne mają niewielki wpływ na rozwój chorób psychicznych.

Mam nieomal pewność, pomimo tego, że się wielu specjalistów w pl upiera przy czymś przeciwnym, że ADHD, podobnie jak większość zaburzeń psychicznych, jest konsekwencją urazu
W ciągu kilku najbliższych lat badania (utajnione...) potwierdzą zapewne stawianą już dziś hipotezę, że ADHD nie jest jednak dziedziczne...

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 21-03-2006 18:55

Maria pisze:Mam nieomal pewność, że ADHD, podobnie jak większość zaburzeń psychicznych, jest konsekwencją urazu.


Mam nieomal pewność ,że jeśli pracując w sklepie z ubraniami mylę klientki to nie jest to zaburzenie psychiczne tylko neurologiczne.
podobnie w przypadku wpadania na słup, gubienia rękawiczek itd.
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

reuptake

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 313


Rejestracja:
16-10-2005 19:48

Post 21-03-2006 19:11

jasne, jeszcze element spisku tu trzeba wprowadzić, tajnych badań, no rozwaliło mnie to, że w usa uraz w dzieciństwie miałby stanowić tabu :))) w usa w kółko się to wałkuje (w polsce zresztą też, prosze bardzo, artykuł z dzisiejszej GW o masowych pozwach o rozwód składanych przez kobiety, które zarzucają mężom molestowanie dzieci).

oczywiście jest logiczne i jasne, że dzieci krzywdzone w takim czy innym stopniu i jednocześnie obciążone ADHD poniosły dużo gorsze konsekwencje ADHD niż dzieci, o które dbano i które kochano.

Na jakiej podstawie ktokolwiek może twierdzić, że cokolwiek jest genetyczne???


bardzo prostej, wystarczy zbadać występowanie ADHD w rodzinach.

reuptake

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 313


Rejestracja:
16-10-2005 19:48

Post 21-03-2006 19:13

zaraz się dowiemy, że nasze stanowcze protesty przeciwko hipotezie traumy w dzieciństwie są najbardziej widocznym dowodem tego, że taką traumę przeżyliśmy, wyparcie itd, amerykańscy specjaliści, tajne badania itd ;)

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 21-03-2006 19:15

Istnieje brak dowodu ze nie wyparłeś. :)
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Maria

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 11


Rejestracja:
19-03-2006 10:55

Lokalizacja: Warszawa

Post 21-03-2006 19:17

Skąd tyle zaciętości w obronie tezy, że to się bierze znikąd?? och, przepraszam... z dziedziczenia

reuptake

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 313


Rejestracja:
16-10-2005 19:48

Post 21-03-2006 19:18

o, przewidziałem :)

reuptake

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 313


Rejestracja:
16-10-2005 19:48

Post 21-03-2006 19:21

Maria pisze:Skąd tyle zaciętości w obronie tezy, że to się bierze znikąd?? och, przepraszam... z dziedziczenia


a kto mówi, że z niczego? dziedziczenie to jest nic? zaburzenia w trakcie ciąży to jest nic? powikłania okołoporodowe to jest nic?

moja córka urodziła się niedotleniona, wiesz jakie to miało konsekwencje dla jej psychiki? cztery miesiące się darła. z przerwą na sen. w ciągu pierwszego roku życia (licząc od poczęcia), człowiek się bardziej zmienia niż w ciągu całej reszty życia.

lepiej odwróciłbym pytanie:

dlaczego twierdzenie, że ADHD jest wynikiem traumy sprawia Ci satysfakcję, tak jak to napisałaś?

Maria

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 11


Rejestracja:
19-03-2006 10:55

Lokalizacja: Warszawa

Post 21-03-2006 19:37

...zaburzenia w trakcie ciąży to jest nic? powikłania okołoporodowe to jest nic?


nie. to nie jest nic. to jest właśnie uraz.
A fakt, że ja mam ADHD i moja córka też nie jest dowodem na to, że to jest dziedziczne.
Nie sprawia mi satysfakcji, że ADHD jest wynikiem urazu.
Chcę tylko powiedzieć, że ważne jest dla mnie skąd się tego typu zaburzenie wzięło u mnie. I u osób z którymi się stykam na grupie wsparcia

reuptake

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 313


Rejestracja:
16-10-2005 19:48

Post 21-03-2006 19:46

Maria pisze:A fakt, że ja mam ADHD i moja córka też nie jest dowodem na to, że to jest dziedziczne.


jasne, ze nie. ale jak się taką prawidłowość zaczyna obserwować u wielu ludzi, to jest to dowód. a obserwujemy ją.

natomiast może się różnimy co do rozumienia słowa uraz. nie wiem, czy można dojść do czegokolwiek, jeżeli pod pojęciem "uraz" rozumiemy wszystko, od nieprawidłowego przebiegu ciąży przez np. upadek z łóżeczka w wieku lat trzech, do molestowania seksualnego w wieku lat 10. oczywiście można stosować takie szerokie pojęcia, tylko z tego nic nie wynika. zresztą zaczęłaś ten wątek od tego typu urazów. molestowania, stosowania przemocy.

i takie tezy: "Bez względu za rodzaj zaburzenia dobra i prawidłowo prowadzona terapia, z udziałem empatycznego i "wyterapeutyzowanego" terapeuty jest jedyną metodą poprawienia jakości życia." są delikatnie mówiąc w sposób naciągane. choć nie wątpie że wiele osób w nie wierzy. zwłaszcza terapeuci.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 21-03-2006 23:19

Może macie rację, że stawianie sprawy była trauma to nie ADHD nie jest zbyt fortunne, bo tak naprawdę trudno określić, co było najpierw ADHD czy trauma, i zgadzam się, z tym, że ADHDowiec tę traumę przeżył znacznie dotkliwiej niż człowiek bez ADHD choćby z powodu swojej nadwrażliwości.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 22-03-2006 09:15

Wiecie, co prawda pewnie leży po środku. Ludzie z ADHD też nie są pozbawienie negatywnych przeżyć. Jednak ja obstaje przy aspekcie dziedziczenia, bo jak wytłumaczyć nasz przypadek (zbieg okoliczność raczej nie – mocno by to było naciągnięte). Hurtem wszyscy przeżywali traumę- wątpię. Mąż odziedziczył najprawdopodobniej ADHD po swoim ojcu, którego wyczyny do tej pory są wspominane w rodzinie, pomimo że nie żyje od ponad 20 lat. ADHD ma męża brat, bratanek, wujek no i nasze domowe ADHD i jak to wytłumaczyć jak nie dziedzicznością. Bo w aż taki zbieg okoliczności nie wierze. Ciąża Wojtka rozwijała się bardzo dobrze, po za tym, że już wtedy wiedzieliśmy, że będzie to niezwykłe dziecko. Mój brzuch żył porostu własnym życiem utrudniając mi moje. Poród błyskawiczny więc o żadnym urazie nie było mowy, a i tak Wojtek ma ADHD.

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 22-03-2006 09:22

Mój syn ma zdiagnozowane ADHD ja jeszcze nie ale mam na bank.Wydaje mi się,że mój tato też miał ADHD.Mama zawsze do mnie mówiła,że mam charakterek tatusia.
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

Maria

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 11


Rejestracja:
19-03-2006 10:55

Lokalizacja: Warszawa

Post 25-03-2006 12:01

Taki ciekawy kawałek:


Jeśli ponad dwadzieścia milionów ludzi w USA dotkniętych jest nadużyciami seksualnymi w dzieciństwie – to znaczy trwale zainfekowanych „wirusem” wywołującym lęki, depresje, nerwice, psychozy, impulsywność, zaburzenia snu, oddychania, pracy serca, symptomy somatyczne, podatność na uzależnienia chemiczne i kompulsywne zachowania odreagowujące, postawy aspołeczne, przestępczość, opóźnienia rozwojowe, problemy z uczeniem się, osobowość borderline, osobowość wieloraką, ADHD i inne problemy – to jako społeczeństwo jesteśmy w stanie ostrego kryzysu zdrowotnego. Musimy więc uznać to za epidemię i wypracować strategie immunologiczne.
Bruce D. Perry, Ph. D.



Ciągle na nowo badacze podejmują prace naukowe zmierzające do wykrycia genetycznych podstaw dziedziczenia różnych dysfunkcji: uzależnień, chorób psychicznych, samobójczości, zaburzeń osobowościowych, itp. I ciągle nie udaje się im tego na pewno stwierdzić. Choć coraz lepiej wiemy, że problemy te wynikają przede wszystkim z doznanych w dzieciństwie nadużyć, to z dziwnym uporem jednak powracamy do prób udowadniania tezy o ich genetycznym dziedziczeniu. Dziwnym dlatego, że w porównaniu z olbrzymimi postępami w dziedzinie inżynierii genetycznej, której najbardziej znaczące odkrycia są utajniane, czy rewolucyjną wiedzą o korelacji naszych neurochemiczych procesów z przeżytymi urazami, brak dowodów na genetyczne dziedziczenie zaburzeń zdaje się wynikać nie z niedoskonałości laboatoriów i narzędzi, a raczej z nieobecności poszukiwanego zjawiska.
Myślę, że zwykle i proste rozumowanie oparte na tym, co wiemy o dynamice wykorzystywania dzieci i słabszych, mogłoby oszczędzić nam tego wysiłku badawczego. Podejmujemy go jednak zapewne ze względu na potrzebę odsunięcia od siebie naszego zbiorowego procesu wtórnego (mówiąc językiem psychologii zorientowanej na proces) – czyli dlatego, że zwalenie na geny odpowiedzialności za popełniane przez nas nadużycia uspokoiłoby nasze sumienie i odsunęło od nas konieczność weryfikacji własnych postaw, a więc trud odnajdowania w sobie głębokiej empatii dla cierpienia i kontaktowania się z bolesnymi uczuciami.
Szukamy w genach także dlatego, gdyż pobieżna lustracja objawów na przestrzeni pokoleń w danej rodzinie często pokazuje, że te same lub podobne zaburzenia u jednostek pojawiają się w kilku kolejnych pokoleniach, jakie udaje się prześwietlić.

reuptake

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 313


Rejestracja:
16-10-2005 19:48

Post 25-03-2006 12:15

proszę sobie w to wierzyć, oszczędzać wysiłku badawczego itd. tylko zanim się na forum, na którym jest pewnie 100 czy 200 rodziców, z trudem radzą z problemami wychowawczymi związanymi z ADHD zacznie się pisać o nadużyciach seksualnych, których oni się dopuścili w stosunku do swoich dzieci (lub do których dopuścili) jako, proszę sie chwilę zastanowić.

bo to jest zwyczajne świnstwo.

co do jasnej cholery chcesz nam powiedzieć? konkretnie? że gołombek wykorzystywał swojego syna? czy ayla? że to, że podejrzewam, że moja 4 letnia córka ma ADHD jest wynikiem jakiegoś gwałtu? zastanów się, co mówisz. robisz krzywdę porządnym ludziom.

i nie próbuj leczyć własnej traumy, wmawiając ją innym. takich opinii amerykańskich badaczy można znaleźć na pęczki i poprzeń nimi każdą tezę. na temat wmawiania przez "terapeutów" fałszywych traum z dzieciństwa jest cała bogato literatura.

a teraz spadaj.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 25-03-2006 13:32

Ludzie, jestem przerażona , że wmawia się nam znęcanie nad własnymi dziećmi i seksualne ich wykorzystywanie, jeśli ktos miał takie doswiadczenia trudno, ale nie musi ich przypisywać całemu światu, mario, jak się czujesz sama, masz córkę, ma podejrzenie o ADHD, czy Ty ze swoimi doświadczeniami z dzieciństwa robisz jej tę samą krzywdę, którą robiono Tobie, zastanów się co piszesz i przestań innych oskarżać, my tuitaj naprawdę bardzo pracujemy nad sobą i mówienie nam o tym, że krzywdzimy własne dzieci, to chwyt poniżej pasa.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 25-03-2006 13:46

Popieram Halinkę, nie można twierdzić, że ADHD jest efektem rzekomej traumy o jakiej pisze Maria. Absolutnie, objawy ADHD występują "od zawsze", czyli od momentu urodzenia się dziecka i są obserwowane przez cały czas, zmienia się tylko natężenie i manifestacja objawów.
Proszę nie mieszać objawów wykorzystywania seksualnego lub molestowania z ADHD! To są zupełnie dwa różne zespoły i naprawdę Mario nie wmawiaj nikomu na tym forum, że którykolwiek z lekarzy lub z psychoterapeutów rozpoznał u Ciebie ADHD skoro byłaś molestowana lub nadużywana. Możesz mieć i owszem nerwicę, depresję, zaburzenia osobowości, schizofrenię, CHAD, możesz być DDA(jeżeli był alkoholizm lub inne uzależnienia), ale nie ADHD! A Twoja córka na wskutek Twojej choroby mogła doznawać rozciągniętej w czasie traumy, która również zaważyła na jej zdrowiu psychicznym. Mogę tylko wyrazić współczucie - i Mario - daj spokój ADHD. Wygląda na to, ze naprawdę potrzebujesz pomocy terapeutycznej.
A paradygmat transpersonalny naprawdę nie znajdzie na tym forum entuzjastów, więc spróbuj gdzie indziej, szkoda twojego czasu.
Ostatnio zmieniony 25-03-2006 17:48 przez Agatka, łącznie zmieniany 2 razy
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

avoid

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 172


Rejestracja:
26-02-2006 23:23

Lokalizacja: Poznań

Post 25-03-2006 15:33

ja tez sie nie zgadzam z opcja traum
Np. ja najpierw mialam ADHD a dopiero pozniej spotkaly mnie jakies zle zyciowe przygody/doswiadczenia.
Nie bede wchodzi w szczegoly ale u mnie ADHD jest dziedziczne a nie nabyte jak to Mario usilujesz wszystkim udowodnic
don't avoid ADHD ;-)

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 25-03-2006 15:41

Maria, zapraszam Cię na grupę wsparcia, gdzie poznasz prawdziwych, dorosłych ADHD-eków, którzy nie byli nigdy wykorzystywani seksualnie i żadnej w związku z tym traumy w dzieciństwie nie przeżyli. Mają ADHD i dobrze się z tym czują. Namiary znajdziesz :arrow: tu.

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 27-03-2006 09:14

Maria pisze:Myślę, że zwykle i proste rozumowanie oparte na tym, co wiemy o dynamice wykorzystywania dzieci i słabszych, mogłoby oszczędzić nam tego wysiłku badawczego. Podejmujemy go jednak zapewne ze względu na potrzebę odsunięcia od siebie naszego zbiorowego procesu wtórnego (mówiąc językiem psychologii zorientowanej na proces) – czyli dlatego, że zwalenie na geny odpowiedzialności za popełniane przez nas nadużycia uspokoiłoby nasze sumienie i odsunęło od nas konieczność weryfikacji własnych postaw, a więc trud odnajdowania w sobie głębokiej empatii dla cierpienia i kontaktowania się z bolesnymi uczuciami.
Szukamy w genach także dlatego, gdyż pobieżna lustracja objawów na przestrzeni pokoleń w danej rodzinie często pokazuje, że te same lub podobne zaburzenia u jednostek pojawiają się w kilku kolejnych pokoleniach, jakie udaje się prześwietlić.


Jak byłam mała, natrętnie napastował mnie jamnik mojej Babci.
Czy to się liczy?
Odpowiedz proszę, bo widzę, że jesteś tu jedynym ekspertem z zakresu nadużyć seksualnych.

reuptake

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 313


Rejestracja:
16-10-2005 19:48

Post 27-03-2006 09:47

dlatego masz małe ADHD :)

mrówa, odzywaj się czasem.

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 27-03-2006 09:58

reuptake pisze:dlatego masz małe ADHD :)

mrówa, odzywaj się czasem.


reuptake'u kochany
już jestem
wyrwałam się już z niebytu :lol:
i starym zwyczajem powracam by zasiać chaos :lol:

Marta Mocek-Owsińska

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 294


Rejestracja:
12-06-2006 08:00

Lokalizacja: Łeba

Post 02-08-2006 17:02

skąd adhd

tak czytam i czytam i myślę... 20 lat temu pewien lekarz,ważny specjalista stwierdził,że mam zaburzenia emocjonalne - brałam większość psychotropów;nie przeżyłam traumy;choć nie miałam lekkiego dzieciństwa - za dużo obowiązków;za dużo odpowiedzialności i dziś za słabe zdrowie;dziś pewnie powiedziałby że mam adhd - więc dziecko ma to po mnie...
czytałam w jakimś ważnym artykule,że częściowo odpowiada za tol genetyka;
jeśli tak to trudno - trzeba nauczyć się z tym żyć i sobie radzić :twisted:
memo

Maria

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 11


Rejestracja:
19-03-2006 10:55

Lokalizacja: Warszawa

Post 22-07-2007 15:09

A jak ktoś urodził sie z ADHD a potem przeżył traumę? Przecież ADHD nie chroni od wypadków losowych...


Z ADHD się NIE RODZIMY. Jest to konsekwencja urazu. I zmiany w gospodarce neuroprzekaźnikowej również są konsekwencją a nie przyczyną.

Aby dostrzec, że jest się dotkniętym pewnymi urazami (a myślę, że wszyscy, w jakimś stopniu jesteśmy nimi dotknięci...) trzeba wejść w terapię i trochę popracować nad mechanizmami obronnymi, które nas chronią przed zbyt trudnymi treściami. I powoli, kroczek po kroczku, demontując te obrony, mając wsparcie w dobrym, empatycznym terapeucie, docieramy dopiero do tego, że postępowanie rodziców/opiekunów nosiło znamiona przemocy, np.
Podam pewnien straszliwy przykład:
Znam osobę, która, by zapobiec stulejce u synka, od niemowlęctwa fundowała mu, w "dobrej wierze", tę matczyną masturbację. Chłopiec ma 5-6 lat, ma oczywiście ADHD, biega po mieszkaniu ze wzwodem i z silnym pobudzeniem, wyraża masę sygnałów wrogości (nie wprost) do matki, trudno mu się skupić, cokolwiek skończyć, itd.
Matka nadal TO robi, jest głucha na fakt, że nadużywa i niszczy syna a ojciec na to patrzy...

Tutaj, na Forum Humanitas, jest dyskusja na temat takiej pedofilii kobiet, wart zajrzeć... http://forumhumanitas.ipbhost.com/index ... entry15552

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 22-07-2007 15:35

Mario, Ty dalej swoje, a lekarze swoje, z ADHD człowiek się rodzi, ADHD nie jest od naciągania napletka, Mario, objawy ADHD mogą powstać z innych przyczyn, np znęcania się nad dzieckiem, może i [pedofilii matczynej] jak ładnie nazwałaś ściąganie chłopcu napletka, może jak robi się to podczas każdej kąpieli, to jest to pedofilia, natomiast, jak uczy się małego chłopca to robić co jakiś czas, to chyba już pedofilia tego nazwać nie można, Czy uważasz, że matka, której kazał robić to lekarz jest pedofilem, chyba nie, ale może? Myślę, że każdy patrzy na zaburzenia przez pryzmat swoich osobistych doświadczeń, bardzo mi przykro, że przeżywałaś traumę w dzieciństwie i wszędzie jej szukasz, oczywiście wśród dzieci ze zdiagnozowanym ADHD sa także dzieci krzywdzone przez rodziców, choć trudno czasem dostrzec co było pierwsze, nadruchliwość dziecka i nerwy rodziców, którzy nie dawali sobie rady z ta nadruchliwością, czy odwrotnie, najpierw rodzice znęcający się nad dzieckiem, a później zaburzone dziecko.
To wszystko nie jest łatwe do rozstrzygnięcia i nie powinnaś nas wszystkich oskarżać o znęcanie się nad naszymi dziećmi.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 22-07-2007 18:49

Maria pisze:Z ADHD się NIE RODZIMY. Jest to konsekwencja urazu.
Najwięksi specjaliści nie są tak kategoryczni w ocenach, skąd wynika ADHD ale Ty wiesz :shock: .

Zgadzam się z Haliną, każdy ocenia przez pryzmat swoich doświadczeń ale nawet jeśli jesteś przekonana, że masz rację, to wypadałoby napisać "uważam, że" a nie przedstawiać to jako fakt udowodniony...
Nie wiedziałam o tym, że syna trzeba uczyć ściągania napletka :shock: więc nawet mi to do głowy nie przyszło. To dlaczego mój syn ma ADHD Mario?

A czemu mój Tato oraz brat mieli? I dlaczego moja siostra nie ma nawet śladu ADHD (czy ADD), skoro jest najstarsza i rodzice z definicji popełniali najwięcej błędów przy jej wychowywaniu?
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13288


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 22-07-2007 19:02

Proszę nie karmić trolla. I nie dyskutować na ten temat.
To jest oszołomka odporna na jakąkolwiek argumentację. Głosi prawdę objawioną na miarę płaskiej ziemi.

Mario, żółta kartka za wypisywanie kompletnych kretynizmów.
Wypisujesz rzeczy niezgodne z doświadczeniem większości obecnych tu osób i niezgodne z elementarnymi badaniami prowadzonymi od kilkudziesięciu lat.
I jeszcze nas obrażasz.

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 23-07-2007 09:17

Nie no Dreptak nie badz taki!
Daj sie kobicie wykazac szeroka wiedza w tym temacie. Ma bardzo ciekawe torie... moze sie od niej czegos dowiemy o nas :D

Wiem, ze to nie fair kopac lezacego ale ja bym jej dal sznse na jeszcze kilka "oswieconych" postow ;)

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 5000


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 23-07-2007 10:48

A ja nie będę karmić trolla, choć chętnie dałabym upust moim emocjom. :evil:

Maria

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 11


Rejestracja:
19-03-2006 10:55

Lokalizacja: Warszawa

Post 29-10-2008 18:13

dreptak pisze:No to masz pierwszy kontrprzykład. Ja nie mam żadnej traumy. Ani ja ani moje dzieci nie byliśmy ofiarami przemocy. Alkoholu u nas w domu prawie się nie widuje.
Czy zechcesz mi wmówić, że jednak mam jakieś problemy, tylko je wyparłem ze świadomości?

Myślę, że jak ktoś tak ochoczo krzyczy, że miał szczęśliwe dzieciństwo i żadnej traumy to już samo to jest wysoce podejrzane, i to sie nazywa zaprzeczanie...

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 5000


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 29-10-2008 18:40

O widzę, że odświeżyłaś swój temat. Na co liczysz? Nie zauważyłaś, że nie jesteśmy zainteresowani tematem?
:evil:

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13288


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 29-10-2008 19:29

Beatko, daj spokój....
Wypuścili kobitę z zakładu zamkniętego to szaleje.
Przez pół roku odosobnienia można się nakręcić :)

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 5000


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 29-10-2008 19:34

Masz rację, biorę na wstrzymanie. :wink:

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 29-10-2008 21:34

dreptak pisze:Przez pół roku odosobnienia można się nakręcić :)


Oj, chyba troszkę dłużej jej się tam posiedzialo :D

No to dietka trolu :P

:lol:

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 30-10-2008 11:00

Troll to troll na dietę go, choć z deka wkurzający.

Wróć do Powitania



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.