Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Przedstawmy się sobie

Moderator: Moderatorzy

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13261


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 26-04-2014 22:45

Co pisać?
co Cię cieszy, co martwi, z czym sobie radzisz a z czym nie :)

ullak

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 12


Rejestracja:
12-06-2014 08:21

Lokalizacja: Wielkopolska

Dzieci: Laura 10 lat ADHD, Luiza 20lat prawdopodobnie ADD

Post 12-06-2014 09:34

witam!

Witam serdecznie!
Mam na imię Ula, 38 lat, dwie córki w wieku 9,5 - Laura i 19,5 - Luiza. Młodsza ma zdiagnozowane ADHD. U starszej zaczęłam podejrzewać ADD, gdy za sprawą młodszej zainteresowałam się bliżej tym tematem i połknęłam co nieco literatury o ADHD. Jest jeszcze mąż - podejrzewam go o ADHD, kocurek - z całą pewnością ADHD, nawet kastracja za dużo nie pomogła, no i kicia - najłagodniejsza kotka na świecie. Właściwie bardzo prawdopodobne, że i ja sama mam ADD, ale na razie skupiam się na dzieciach, przede wszystkim młodszej. Luiza już z nami nie mieszka (doprowadziły do tego nasze konflikty i niestety brak zrozumienia z mojej strony), prowadzi samodzielne życie i z dumą muszę przyznać, że sobie radzi i coraz dojrzalej patrzy na życie - to taki typ, który uczy się wyłącznie na własnych błędach.
Mam trochę dylematów związanych z młodszą i jak się już nieco ogarnę na forum, napiszę konkretnie o co mi chodzi. Cieszę się, że jest takie forum, bo książki to nie wszystko, doświadczenia innych ludzi z podobnymi problemami są bardzo cenne. Pozdrawiam!

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13261


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 12-06-2014 16:29

Witamy w naszym wesołym grajdołku :)

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4998


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 12-06-2014 18:36

Witam wszystkich nowicjuszy. Zachęcam do dzielenia się troskami i radościami. ;)

maciej

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2715


Rejestracja:
09-01-2008 17:16

Lokalizacja: Inowrocław

Post 19-06-2014 10:31

Witam wszystkie nowe osoby na forum. [smilie=hi ya!.gif]
Michał 18 lat ADHD

wojtek wojtek

Posty: 1


Rejestracja:
09-07-2014 11:38

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 09-07-2014 12:22

życie przed i życie po:-)

Witajcie,
nie wiem, czy w dobrym miejscu dokonuję wpisu, w ogóle pierwszy raz jestem na jakimkolwiek forum :)
Postanowiłem dołączyć do was, żeby dłużej nie pozostawać sam na sam ze swoją chorobą. Ale również dlatego, żeby podzielić się z wami swoimi doświadczeniami.
Mam 44 lata. Miałem 35 lat kiedy, jak pewnie większość z was, doszedłem do granicy, za którą było już chyba tylko samobójstwo. Piekło, sami wiecie, chaos, brak zaufania u wszystkich, gonitwa, nadaktywność, superkreatywność przy zerowej skuteczności działania i dziesiątki innych problemów. Trafiłem do psychiatry, zlekceważył objawy. Do psychologa, powiedział, że to nerwica. Wreszcie do psychoterapeutki, która na co dzień zajmuje się dziećmi z ADHD.
Dwa lata psychoterapii, dwa lata przerwy, kolejna psychoterapia, zmiana specjalisty, przerwa. Przeanalizowanie wszystkiego, nauka zachowań, testy, diagnoza. ADHD, klasyka gatunku.
Wreszcie zdecydowałem się na lek. Dlaczego? Ponieważ chcę żyć normalnie. Naprawdę normalnie, a nie z czymś, co na własny użytek nazywam "sztuczną osobowością", która zawłaszcza naszą prawdziwą. Trafiłem do psychiatry (kobieta), specjalizującej się w dzieciach (spróbujcie w mniejszych miejscowościach znaleźć specjalistkę od ADHD dorosłych :D ).
Była ostrożna, ale konsekwentna. Znowu testy, diagnoza (spróbujcie cokolwiek dostać na piśmie :) ). Pierwszy lek, na próbę, nie na ADHD (nie wymieniam nazwy celowo). Sześć tygodni, nic poza sennością, niepokojem, rozdrażnieniem. Drugi lek, na próbę, osiem tygodni, to samo. Przerwa. Wreszcie decyzja: wypisujemy ten właściwy (nie wiem, czy mogę wymienić nazwę). Kilka dni niepewności, a nawet strachu, jak to będzie, jak to mnie zmieni.
Sobota, biorę. Strach pozostaje, ale biorę. Od tego czasu upłynęło sporo czasu i wiele recept :) ). Mogę powiedzieć na pewno jedno: jestem sobą, jestem zdrowy, zmieniło się całe moje życie :D . Nie wiem jak to działa, ale działa i to działa FENOMENALNIE. Nawet, gdyby miało przynieść skutki uboczne, warto pożyć normalnie choćby kilka lat.
Być może piszę o rzeczach dla was oczywistych, a może nie. ADHD można opanować, nie trzeba tej choroby polubić, jak niektórzy mówią. Bo, moim zdaniem, lubić jej się nie da. Pozdrawiam wszystkich.

Megg

Posty: 2


Rejestracja:
13-07-2014 14:55

Dzieci: ZA i NT

Post 03-08-2014 20:13

Witam :) Od dłuższego czasu przeglądam forum i wielokrotnie znalazłam tu pomoc i wsparcie... dziękuję :D . ...

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13261


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 04-08-2014 09:33

Witaj w naszym skromnym kątku :)

refka

Posty: 1


Rejestracja:
22-11-2014 21:45

Post 22-11-2014 22:09

Powitanie

Witam wszystkich
Jestem trenerką gry w szachy i szczęśliwy los sprawił, że do mojej grupy trafił Kuba z ADHD lat 9. Jakoś tak wyszło, że został moim ulubieńcem i zaczęłam się zastanawiać jak pomóc mu i jego rodzicom w codziennym funkcjonowaniu, a prawda jest taka, że jest to mój pierwszy kontakt z ADHD. Kuba zainspirował mnie do zajęcia się tym tematem, chociaż szachy i ADHD może wydawać się abstrakcją to faktycznie super nam to wychodzi:) Ciekawa jestem, czy ktoś ma może jakieś doświadczenia w grze w szachy mając ADHD.Osobiście kończę psychologię, jestem szczęśliwą mamą i żoną.
Pozdrawiam

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4998


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 22-11-2014 22:31

Witaj :)
fajnie, że do nas dołaczyłaś. :OK:

adelajda81

Posty: 5


Rejestracja:
24-11-2014 13:16

Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post 25-11-2014 14:42

Witam wszystkich

:OK: Wczoraj się witałam/ Jestem studentką medycyny- studiuję w Krakowie. :)

Wszystkim życzę wszystkiego najlepszego.

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4998


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 25-11-2014 16:04

Witaj,
zapraszam do udziału w dyskusjach. :)

nieswiadoma

Posty: 2


Rejestracja:
26-12-2014 13:28

Lokalizacja: wrocław

Dzieci: Kamil 20 podejrzewam o ADHD, Karol 18

Ja: prawdopodobnie ADHD

Post 26-12-2014 13:57

no to jestem

hej
mam 41 lat. od dawna podejrzewałam ,ze mam ADHD, a przynajmniej wiedziałam,że jestem inna, bo ADHD kojarzyło mi się tylko z nadruchliwością. Syn nie dopuszcza do siebie myśli,ze mam ADHD, ale zawsze ciężko nam się dogadywało.
ja nie rozumiałam siebie a co dopiero jego, zwłaszcza ,że objawy mamy inne.
on bujający, nieobecny, zamknięty w sobie... ja gadatliwa, wybuchowa i niepoprawna optymistka nie znająca słow nie da się..
ciężko mi to pojąć, że się komuś nie chce, no bo jak się może nie chceć , przeciez to samo z siebie wychodzi...
tak kiedyś myślałam.
pozdrawaim moją siostrę z ADHD zdiagnozowanym... to dzięki niej tu jestem i odkrywam siebie o mojego syna.. moze uda mi się go zrozumieć... moze zrozumiem siebie..
pozdrawiam wszytskich

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13261


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 27-12-2014 20:59

Witamy w naszym skromnym grajdołku ;)
Czy możesz zrozumieć siebie? A czy komuś się to udało????
Życzę szczęścia w poszukiwaniach :rotfl:

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3701


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 5 miesięcy :)

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 15-01-2015 18:49

Mi się udało zrozumieć siebie.
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

raf11

Awatar użytkownika

Posty: 1


Rejestracja:
22-01-2015 14:02

Ja: ADHD z depresją

Post 22-01-2015 14:14

ADHD z depresją

Wtam na forum. Mam 50 lat. Nieleczone ADHD. W skrócie...żyję na krawędzi czarnej, bezkresnej otchłani, budzącej lęk, grozę i poczucie beznadziejności. Kiedy opanuję chaos w mojej glowie napiszę coś więcej. Pozdrawiam

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13261


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 22-01-2015 17:35

Witaj :)

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 22-01-2015 20:57

Witaj tu znajdziesz zrozumienie.

Blue Megi

Posty: 1


Rejestracja:
24-04-2015 10:18

Dzieci: Kuba 7 lat ADHD

Post 24-04-2015 10:58

Witam wszystkich!

Jestem mamą bardzo niezwykłego siedmiolatka. Nigdy by mi nie przyszło do głowy, że wszystkie cechy, które tak bardzo upodabniały go do mnie okażą się objawami ADHD i przysporzą mu tak wielkich kłopotów. Jak tylko otrzymałam diagnozę zaczęłam szukać informacji i tak trafiłam na Forum. Pozdrawiam forumowiczów i gości.

AgaPe

Posty: 1


Rejestracja:
26-07-2015 12:05

Dzieci: Rafał 9 lat ADHD

Post 29-07-2015 18:30

Witam!

Jestem mamą Rafała 9 lat. Mieszkamy w malutkim miasteczku. Raz w tygodniu jeżdzimy na TIS, raz w tygodniu biofeedback. IV klasa mnie przeraża.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13261


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 30-07-2015 06:40

witaj na forum!
Pamiętaj, małe dziecko - mały kłopot!
Będzie dobrze!

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3701


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 5 miesięcy :)

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 30-07-2015 08:50

raf11 pisze:Wtam na forum. Mam 50 lat. Nieleczone ADHD. W skrócie...żyję na krawędzi czarnej, bezkresnej otchłani, budzącej lęk, grozę i poczucie beznadziejności. Kiedy opanuję chaos w mojej glowie napiszę coś więcej. Pozdrawiam


Witaj, czy możesz mi powiedzieć dlaczego masz nieleczone ADHD? Jak możemy Ci pomóc ?
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

mag_da20

Posty: 3


Rejestracja:
26-06-2015 15:47

Ja: podejrzenie ADD

Post 03-09-2015 12:55

Hey

Jestem Madga, mam 21 lat i podejrzenie add...

kapi

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 61


Rejestracja:
11-08-2013 20:21

Ja: ADHD

Post 04-09-2015 09:46

Witaj Magda, jesteśmy w tym samym wieku :D
Czytaj, pisz, pytaj- tutaj zawsze możesz liczyć na to że ktoś odpowie :wink:
"Co jest najśmieszniejsze w ludziach: Zawsze myślą na odwrót: spieszy im się do dorosłości, a potem wzdychają za utraconym dzieciństwem. Tracą zdrowie by zdobyć pieniądze, potem tracą pieniądze by odzyskać zdrowie. Z troską myślą o przyszłości, zapominając o chwili obecnej i w ten sposób nie przeżywają ani teraźniejszości ani przyszłości. Żyją jakby nigdy nie mieli umrzeć, a umierają, jakby nigdy nie żyli."
Paulo Coelho

czerwonydurszlak

Awatar użytkownika

Posty: 1


Rejestracja:
22-11-2015 16:51

Ja: na 99% ADD

Post 22-11-2015 19:20

Cześć!

Mam 21 lat i zero realizmu życiowego. Od ukończenia liceum moje życie to pasmo niepowodzeń. Zdążyłam być na dwóch kierunkach studiów i z obydwóch po jakimś czasie rezygnowałam. Nie radzę sobie z "uczelnianymi" sprawami, takimi jak pilnowanie, co i na kiedy jest zadane, kiedy będzie kolokwium, a kiedy wejściówka, a ciągłe pytanie ludzi o tak oczywiste dla nich rzeczy chyba mnie przerasta, bo zazwyczaj spotyka się to z brakiem zrozumienia, a nawet z oskarżeniami o żerowanie na innych. O ile na poprzednich etapach edukacji było to tolerowane, to na studiach każdy jest dorosły i nikt nie rozumie, że nie jest to kwestia lenistwa czy niedbalstwa. No bo jak dorosły człowiek może bezczelnie odpowiadać "przepraszam, kompletnie o tym zapomniałam" albo "czy może pani powtórzyć pytanie, zamyśliłam się", po czym skupić się na zachowaniu kontaktu wzrokowego i zapomnieć włączyć funkcji słuchania i za chwilę ponownie poprosić o powtórzenie pytania? Za każdym razem jak traciłam kontakt z rzeczywistością, a ktoś sprowadzał mnie na ziemię, grupa poukładanych, dorosłych ludzi, reagowała śmiechem. Wykładowcy się oburzali, bo myśleli, że nie mam do nich szacunku, a ja po prostu na piątych półtoragodzinnych zajęciach pod rząd byłam kompletnie niezdolna do wykrzesania chociaż odrobiny koncentracji. Do tego dochodzi odkładanie wszystkiego na ostatnią chwilę i duże trudności z uczeniem się. Jeśli coś jest ciekawe - zapamiętam od razu, jeśli nie jest - mogę uczyć się jednej formułki godzinę, a i tak nie opanuję jej perfekcyjnie. Najgorsze chyba jest niekontrolowane zamyślanie się. Ludzie mają do mnie pretensje, że ich nie słucham, albo że zamiast oglądać film, patrzę na ścianę. Potrafię wyłączyć się na 15 minut i nie mieć pojęcia, co działo się wokół mnie w tym czasie. Tym sposobem przegapiam autobusy, bo zamyślam się do tego stopnia, że potrafię nie zauważyć autobusu zatrzymującego się dwa metry od mojej twarzy:D. Wszyscy znajomi kończą już studia i spoglądają na mnie po trosze z politowaniem, a po trosze z wyższością doświadczeniową wymalowaną na twarzy. A ja nie czuję się ani gorsza, ani głupsza od nich, tylko jest mi o wiele trudniej radzić sobie w prozaicznych, życiowych sytuacjach. No ale oni tego nie rozumieją. Czy osoba dorosła z ADD ma w ogóle jakieś szanse na normalne życie, czy w każdym życiowym przedsięwzięciu jesteśmy skazani na etykietkę średnio rozgarniętego lenia?

mag_da20

Posty: 3


Rejestracja:
26-06-2015 15:47

Ja: podejrzenie ADD

Post 26-11-2015 23:18

Witaj, ja mam bardzo podobnie, jestem 3 raz na pierwszym roku.... i mam nadzieję, że ostatni. Nie panuję kompletnie nad niczym, próbuję się ogarnąć, ale jakoś ciężko z tym :( . Czytają Twojego posta miałam wrażenie, że jest on o mnie.

kapi

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 61


Rejestracja:
11-08-2013 20:21

Ja: ADHD

Post 29-11-2015 16:30

Jak radziłaś sobie w liceum? Z tego co napisałaś wynika, że większe problemy zaczęły się dopiero na studiach.
Napisz jak to dokładniej wyglądało, a jak wygląda teraz.

Może być tak, że wcześniej nie zwracałaś uwagi na swoje zamyślanie się, niesłuchanie innych itp.; znajomi w liceum akceptowali to, nauczyciele przymykali na to oko i tak przebrnęłaś liceum bez większych kłopotów.
Warto nauczyć się żyć ze swoimi niedoskonałościami, próbować przechytrzyć samego siebie. Głupi przykład: wiesz,że zapomnisz o tym żeby spakować chusteczki higieniczne, gdy któregoś dnia uda Ci się to w końcu zrobić to spakuj jakiś zapas do innej przegródki. To taki błahy przykład ale znacznie ułatwia życie bo ile można prosić kogoś o chusteczki, po jakimś czasie staje się to uciążliwe i żałosne. 8)

Też studiowałam na dwóch kierunkach, wszyscy naokoło mówili że nie da rady tego pogodzić czasowo, no i po pierwszym semestrze sama się o tym przekonałam gdy zobaczyłam plany na kolejny semestr :oops: więc zrezygnowałam z tego kierunku który dopiero co rozpoczęłam.
Wiadomo było mi głupio, bo mogłam posłuchać rad innych ale jak to zwykle ze mną bywa najpierw robię a potem płaczę nad rozlanym mlekiem :lol:

Co do uczenia się: musisz zrobić tak by uwierzyć że te beznadziejne formułki których musisz się nauczyć by zaliczyć naprawdę Cię interesują... w moim wypadku gdy się to nie uda to zbyt wiele nie zdziałam.
Nawet gdy coś kompletnie Cię nie interesuje to czytaj to z pewną nutką zainteresowania: O nie wiedziałam o tym! Ciekawe jakie to ma zastosowanie :wink: Niby nic a jednak po jakimś czasie będzie to szło coraz lepiej.

Wszystko zależy jeszcze od tego czy jesteś wzrokowcem czy słuchowcem, jaki sposób na naukę jest dla Ciebie najefektywniejszy, na studiach zwłaszcza na 1 roku każdy odkrywa swój sposób na efektywną naukę. Warto się nad tym zastanowić, bo w ten sposób bardzo ułatwisz sobie życie, ja np. nie mogłam załapać biochemii, w końcu odkryłam że wstając z dwie godziny wcześniej w dniu kolokwium jestem w stanie nauczyć się przynajmniej na 3 :D Nauka na śpiocha w tym wypadku zadziałała, nie byłam do końca świadoma czego się dokładnie uczę, że była to biochemia za którą nie przepadam więc nie miałam nawet szans na to by nastawić się sceptycznie do jej nauki.
"Co jest najśmieszniejsze w ludziach: Zawsze myślą na odwrót: spieszy im się do dorosłości, a potem wzdychają za utraconym dzieciństwem. Tracą zdrowie by zdobyć pieniądze, potem tracą pieniądze by odzyskać zdrowie. Z troską myślą o przyszłości, zapominając o chwili obecnej i w ten sposób nie przeżywają ani teraźniejszości ani przyszłości. Żyją jakby nigdy nie mieli umrzeć, a umierają, jakby nigdy nie żyli."
Paulo Coelho

heripota

Posty: 1


Rejestracja:
02-04-2016 15:04

Ja: Zdiagnozowane ADD

Post 02-04-2016 15:14

Witam wszystkich! Jestem Mateusz, lat 24, studiuję kierunek lekarski :) Niedawno zostałem zdiagnozowany - ADD, a od 19 roku życia leczę się na depresję endogenną dopiero po przejrzeniu niezliczonych materiałów wpadłem na powiązanie depresji 'z niczego' z innymi objawami a ADHD. Opowiedziałem o tym mojej Pani psychiatrze i po gruntownym wywiadzie stwierdziła, że mam rację. Przyznam szczerze, że wyjątkowo ciężko trafić na kompetentnego lekarza psychiatrę. Więkoszość zajmuje się kilkoma standardowymi schorzeniami typu depresja, fobie itp. a nie mają doświadczenia z innymi jednostkami chorobowymi. Chwała Bogu moja pani doktor jest osobą młodą z otwartym umysłem i wreszcie mogła mi pomóc w przeciwieństwie do innych 'twardogłowych' psychiatrów, którzy traktowali mnie jak kolejną osobę z depresją bez wywiadu...jak na linii produkcyjnej :( W każdym razie, miło mi dołączyć do tego grona :)

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13261


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 05-04-2016 09:17

My też przyznajemy, że ciężko znaleźć speca znającego się na ADHD. A już ADD u faceta to jeszcze mniej speców zauważa!

Ronek

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 46


Rejestracja:
08-03-2016 12:19

Dzieci: Syn (15) w trakcie diagnozy, córa 12 NT

Post 17-05-2016 11:47

Czas na "dzień dobry"

Zarejestrowana jakiś czas temu, chciałam się przywitać.
Mama syna 2 kl. gimnazjum i córki 6-klasistki.
To z synem dzieje się o, co zwyczajowo okresla się problemami z dzieckiem.
Po kilku latach "opadania rąk" i ostatnim bardzo intensywnym diagnostycznie i obfitującym w wydarzenia roku, stwierdzam, że to forum to odpowiednie dla mnie miejsce (wiedzy już zdobyłam tu dużo, podczytując).
Nie ma diagnozy ADD czy ADHD, ale ma opinię z ppp, w której występuje wiele elementów typowych (słaba percepcja wzrokowa, neurotyczność, męczliwość, słaba koncentracja itd, więcej napiszę na "poważnych problemach". Nasz terapeuta rodzinny zaleca dalszą dianostykę.
Poza tym syn ma też ładną diagnozę zaburzeń lękowych z somatyzacją od psychiatry, o czym również napiszę na "problemach"
Jakby się to coś, co ma mój syn, nie nazywało, to z opisu jest tak bardzo podobny do tutejszych dzieci z diagnozami (które jednak mają bardziej rozgarniętych rodziców, którzy zaczęli szukać pomocy wcześniej, a nie gdy dziecko już zaraz pełnoletnie). A i sposoby pracy odpowiednie dla ADD przynoszą rezultaty. Oraz przykrą świadomość, że gdybyśmy mieli lepszy refleks i mniej wiary w słowa nauczycieli, to może dziś nie tkwilibyśmy wszyscy po szyję w bagienku (które ostatnio, nie zapeszając, zaczyna jakby opadać).
Mam nadzieję, że w najbliższym czasie uda mi się wysmażyć post z naszą historią na "powaznych". Na pewno będę się też odzywać w dziale "szkoła"
Ciesze się, że jest takie miejsce.
R.

Ronek

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 46


Rejestracja:
08-03-2016 12:19

Dzieci: Syn (15) w trakcie diagnozy, córa 12 NT

Post 17-05-2016 12:50

Przesunąć proszę

Widzę, że z moją koncentracją też coś nie tak.
Czy moge prosić Moderatorów o przesunięcie mojego powitalnego posta do watku Dzieci ->Poznajmy się -> Przedstawmy się sobie?
Dziękuję.

Ronek

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 46


Rejestracja:
08-03-2016 12:19

Dzieci: Syn (15) w trakcie diagnozy, córa 12 NT

Post 17-05-2016 12:59

Ja sama byłam tak dziwnym dzieckiem, że pewnie w dzisiejszych czasach diagnozowanoby mnie na wszystkie strony. Ale za komuny było łatwiej. Taka byłam i już. Zostało z tego tyle dobrego, że pomagam mojej koleżance, która ma synka aspiego, zaakceptowac pewne jego zachowania. Tak dobrze go rozumiem :)
Szkoda, że własnego dziecka nie potrafiłam zrozumieć.

kapi

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 61


Rejestracja:
11-08-2013 20:21

Ja: ADHD

Post 20-05-2016 09:26

Witaj Ronek! :D
2klasa gimnazjum to nie taka znowu tragedia, uwierz mi mogło być znacznie gorzej np. diagnoza w wieku dorosłym: na studiach albo i jeszcze później w trakcie diagnozowania własnych dzieci przypadkiem mógłby dowiedzieć się o swoim ADHD/ADD.

Nie ma się co załamywać w rok zdołacie okiełznać te aspekty w których na dzien dzisiejszy syn sobie nie radzi :wink: W szkole średniej będzie miał dzięki temu dużo łatwiej, może nawet przyćmi swoją inteligencją rówieśników NT :lol: W końcu będzie pracował nad sobą, poznawał siebie: swoje słabości jak i te mocne strony.

Życzę Wam dużo cierpliwości, jakby co to pytaj śmiało, jak już zauważyłaś to forum to kopalnia wiedzy jak również miejsce z wieloma ludźmi z doświadczeniem wszelkiego rodzaju.
Uwierz w siebie- wtedy na pewno dacie radę!!! :D
"Co jest najśmieszniejsze w ludziach: Zawsze myślą na odwrót: spieszy im się do dorosłości, a potem wzdychają za utraconym dzieciństwem. Tracą zdrowie by zdobyć pieniądze, potem tracą pieniądze by odzyskać zdrowie. Z troską myślą o przyszłości, zapominając o chwili obecnej i w ten sposób nie przeżywają ani teraźniejszości ani przyszłości. Żyją jakby nigdy nie mieli umrzeć, a umierają, jakby nigdy nie żyli."
Paulo Coelho

mama w pracy

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 90


Rejestracja:
11-05-2016 07:25

Dzieci: Młody 12 lat ZA, Misiek 13 lat "zespół gimbusa" ;)

Post 20-05-2016 10:24

witaj

Widzę, że mamy dzieci w podobnym wieku, i podobnej sytuacji. Mój syn ma diagnozę od kilku dni,a od kilku tygodni przeżywamy koszmar jeżdżenia po instytucjach i lekarzach. Mieszkamy na wsi w tak zwanej Polsce ZD, co też nam wiele utrudnia (brak specjalistów, terapii itd). Powoli zaczynamy przystosowywać się do nowej dla nas sytuacji, i w większości przypadków spotykamy się z życzliwością ludzi. W chwili obecnej nabieram nadziei, że Młody z odpowiednią pomocą da radę wyrosnąć, na radzącego sobie w świecie, choć może troszkę innego człowieka.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13261


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 21-05-2016 07:44

Ronek pisze:Widzę, że z moją koncentracją też coś nie tak.
Czy moge prosić Moderatorów o przesunięcie mojego powitalnego posta do watku Dzieci ->Poznajmy się -> Przedstawmy się sobie?
Dziękuję.
Z moją koncentracją też nietęgo! Nie zauważyłem posta.
Niech już tu zostanie :)

Tom Bombadil

Posty: 1


Rejestracja:
07-12-2016 00:14

Lokalizacja: Szkocja

Ja: Prawdopodobnie ADHD

Post 07-12-2016 00:25

Dzień Dobry

Wydaje się, że na tym forum nie zawiele się dzieje ale warto sprawdzić. Pozdrawiam.

mama w pracy

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 90


Rejestracja:
11-05-2016 07:25

Dzieci: Młody 12 lat ZA, Misiek 13 lat "zespół gimbusa" ;)

Post 07-12-2016 12:08

Świetny nick

Też lubię tą postać, a na tym forum rzeczywiście więcej piszemy o swoich dzieciach. ZA jest z dużym prawdopodobieństwem dziedziczne więc pewnie sporo tu także niezdiagnozowanych dorosłych ;). Sama widzę od jakiegoś czasu wiele cech Asa, więc podglądam także tą cześć skierowaną dla dorosłych.

kapi

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 61


Rejestracja:
11-08-2013 20:21

Ja: ADHD

Post 09-12-2016 11:07

Masz rację, na forum jest mało wpisów dotyczących dorosłych. Istnieją dwie przyczyny dlaczego tak się dzieje: albo znaleźli inne forum, grupę wsparcia, grupę na FB etc; albo wiedzie im się znacznie lepiej i nie widzą potrzeby odwiedzania forum.

Jeśli szukasz kontaktu z dorosłymi z ADHD bądź ZA rozejrzyj się na FB po grupach anglojęzycznych :wink: Jest ich całkiem sporo, niektóre z nich liczą po kilkanaście tysięcy członków, którzy są w stanie zrozumieć praktycznie wszystko to, przez co przechodzisz i zwykle oferują multum rad jak sobie z tym poradzić :D

Możesz również pisać na tym forum, na pewno ktoś odpowie, tego możesz być pewien! :)
"Co jest najśmieszniejsze w ludziach: Zawsze myślą na odwrót: spieszy im się do dorosłości, a potem wzdychają za utraconym dzieciństwem. Tracą zdrowie by zdobyć pieniądze, potem tracą pieniądze by odzyskać zdrowie. Z troską myślą o przyszłości, zapominając o chwili obecnej i w ten sposób nie przeżywają ani teraźniejszości ani przyszłości. Żyją jakby nigdy nie mieli umrzeć, a umierają, jakby nigdy nie żyli."
Paulo Coelho

Lucja

Posty: 1


Rejestracja:
28-03-2017 22:02

Ja: prawdopodobnie ADHD

Post 28-03-2017 22:41

W gronie wariatów raźniej:)

Jest bosko! Nie ma to jak niechcący odkryć w sobie kolejny "umilacz" życia. Przynajmniej chyba już wiem, co jest grane. Ale co tam. Odkąd pamiętam, to "coś musi być nie tak", tak żeby przypadkiem nie żyć sobie normalnie w przyzwoitym spokoju.
Mam wrażenie, że już przegrałam swoje życie. Myślę, że już ktoś wcześniej o tym zadecydował. I po raz kolejny :glawa w sciane: . Nie ma co rozklejać się, nawet w gronie podobnych do siebie. Muszę być twarda :| .

Gosia57

Posty: 1


Rejestracja:
25-05-2017 18:29

Dzieci: Oskar 16 ADHD

Ja: prawdopodobnie ADHD

Post 25-05-2017 19:00

Czesc wszystkim na forum

Mam na imie Malgorzata,mam juz 57 lat 16 syna z ADHD zdjagnozowane,prawdopodobnie drugiego syna 32 tez z ADHD
Ija na co wpadlam przy 16 letnim synie, ze ja mam napewno ADHD,przez co zaczynam rozumiec swoje
problemy, ktore sa do tej pory widoczne.Pozdrawiam wszystkich doroslych z ADHD.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13261


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 26-05-2017 06:45

witamy oryginalnych dorosłych :)

Radide8

Posty: 1


Rejestracja:
20-07-2017 16:47

Ja: Biorę lek na adhd

Post 25-07-2017 00:42

Witam

Radosław.
Mam 29 lat,
Do tej pory udało mi się ukończyć podstawòwkę, gimnazjum i liceum.
Nie skończyłem studiòw, mimo pròb( 2 ròżne kierunki ).
W tamtym roku zszedlem o poziom niżej i chodze do technikum zaocznie.

Nie mam praktycznie znajomych.
Pourywały się kontakty z gimnazjum, liceum, studiòw.

Od 9 miesięcy biorę leki na adhd, a od 4 miesiecy chodze na psychoterapie.

Czuje, że zmieniam się, ale moje otoczenie nie.

Uważam, że moja najbliższa rodzina ma nieleczone adhd( Ci nieliczni znajomi też ).
Nie sa tego świadomi. Pròbowałem to im uzmysłowić, ale wtedy mòwia,że adhd nie istnieje lub odbieraja to jako obraze.

Z jednej strony, Chciałbym im pomòc, w końcu to rodzina, a z drugiej marze o świętym spokoju, bo oni maja straszny zły wpływ na moje zdrowie psychiczne,
A z trzeciej, wiem, że sam sobie bez nich nie poradzę.

Boje sie odnowić znajomości lub szukać nowych znajomych.
Mam obawy przed tym, że ktoś mnie źle zrozumie lub niezaakceptuje.
( już nieraz się z tym spotkałem, stad te obawy ).
To takie błędne koło.

Podsumowujac: szukam akceptacji i zrozumienia dla moich problemòw,
Wtedy one będa mniejsze.

Czy naprawde adhd to taka plaga?

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13261


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 26-07-2017 22:57

Witaj :)
Plaga? Chyba nie, nie zauważam jakiegoś szczególnego wysypu ADHDowców!
Poprzednia

Wróć do Powitania



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.