Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Co jeszcze mogę....???

Moderator: Moderatorzy

dsk

Posty: 5


Rejestracja:
15-04-2013 10:52

Dzieci: "Anioł" 10lat ADHD

Post 29-04-2013 17:04

Co jeszcze mogę....???

Witam jestem mamą 10 latka ze zdjagnozowanym ADHD + zaburzenia emocjonalne i zachowania ( opozycyjno buntownicze).
Synek bardzo szybko trafił do PPP pod ich "opieką" jest od 5 roku życia od 7 pod opieką psychiatry.
Pierwasz klasa minęła "jakoś", ale już na początku 2 zaczęło się dziać nie ciekwie.
W połowie 2 klasy syn po radzie rodziców został przeniesiony do innej równoległej klasy ( jego reakcja płacz, kładł się pod ławką pod tablicą -krzycząc ,że chce wrócić do poprzedniej klasy, wychodził i próbował uciekać ze szkoły)W tym samym momencie dyrekcja zaczęła naciskać abym zgodziła się na indywidualne nauczanie( bo to niby polepszy funkcjonowanie syna).Oczywiście się nie zgodziłam, więc zaproponowali indywidualne w szkole...Syn akurat w tym momencie zaczął przyjmować nowe leki więc jego pani dr powiedziała ,że teraz papieru nie wystawi musimy poczekać min 3 tyg. Poinformowałam o tym dyrekcję szkoły przy tym przypominając o zaleceniach z PPP wobec syna (między innymi syn miał zapisane aby dopilnowywać aby miał zaznaczone zadania domowe, bo bardzo często z braku odrobionych lekcji dochodziło do wybuchu złości.Po 2 dniach w nowej klasie otrzymałam notatkę od nowej pani ....ponieważ pani nie zgodziła się na indywidualne nauczanie ja nie zamierzam zaznaczać zadań domowych, gdyż syn jest uczniem klasy 2 itd....) W ciągu następnych dni PCPR i kurator sądowy --szkoła zawiadomiła ,że niby zostawiam samego syna bez opieki ( oczywiście totalna bzdura nawet gdy szłam na 2 zm. do pracy synem opiekowała się moja mama). Parę dni później wezwane pogotowie do szkoły bo syn z nerwów w gabinecie dyrektorki zaczął obrywać liście z kwiatków. Poza tym szkoła wydzwaniał do lekarza syna wysyłając jakieś pisma i wypytując się o niego..Więc znów pojechałam do lekarza i wyprosiłam o pismo. Bardzo szybka decyzja i indywidualne w szkole. Tak miało niby być do końca 2 klasy---Oczywiście pod koniec nacisk na kolejny rok.Wybłagałam dr i PPP i syn dostał kolejny rok indywidualnego ale z zaznaczeniem włączania go do zajęć ruchowych i komputerowych z klasą. Relacje z nauczycielem całkiem całkiem--pani świetnie nauczyła się jak z nim postępować, rozmawiać itd nawet zaczęła syna włączać w normalne zajęcia lekcyjne z klasą.
Gorzej jest z zajęciami dodatkowymi i relacjami syna z panią z socjoterapii jakieś 3 mc temu owa pani zabrała mu telefon ( skończyło się szarpaniną i krzykiem w stylu nie masz prawa to jest moje itd ) --konsekwencje zawiadomiona policja.
Jakieś 3 tyg temu spotkałam się z pedagogiem szkolnym co by omówić ostatni mc. Zagadnęłam o IV klasie--oczywiście odpowiedz padła indywidualne w domu ( bo z tego co wiem od września będzie tylko taka forma indywidualnego nauczania) od razu odrzekłam , że nie ma takiej opcji na to pedagog to w takim razie trzeba się postarać o orzeczenie o nauczaniu specjalnym dla syna... z tego co wiem ADHD nie obejmuje takiego nauczania p--ani pedagog odrzekła , wszystko zależy co napisze lekarz ...
( czyli , że co...mam prosić lekarza aby kłamał w papierach syna????)
Parę dni temu syn na zajęciach dodatkowych zaczął kłócić się z panią i w nerwach nazwał ją głupią nienormalną babą ( ta odpowiedziała mu gówniarzu itd ----oczywiście twierdzi ,że ona nic nie powiedział . Obawiam się się , że szkoła znów skieruje sprawę na policję..Przez ostanie półtora roku odczułam jedno dyrekcja zrobi wszystko ,aby pozbyć się problemu( zresztą usłyszała już z ust JAK SIĘ NIE PODOBA PROSZĘ ZABRAĆ SYNA DO INNEJ SZKOŁY) i nawet próbowałam do integracyjnej ale nic z tego... :(
Jedyne pozytywne relacje nawiązałam z nauczycielką syna, która teraz patrzy całkiem inaczej na syna z większym zrozumieniem..
Ale co będzie w IV klasie?????
Syn przez 2 lata miał muzykoterapię, 2 razy ART, sama również chodziłam na spotkania z psychologiem do PPP . Od początku pierwszej klasy chodzimy również na Biofidbec ( także wiem , że jak syn chce to potrafi się skupić bo jest to wypracowane)Regularne wizyty u psychiatry, w szkole..Latem wysyłam syna na obóz terapeutyczny...Co jeszcze mogę zrobić ,aby pomóc jemu i sobie???? Strasznie się boję IV klasy bo wiem , że szkoła będzie robiła wszystko aby się pozbyć syna .Nie raz słyszałam groźby o sądzie i policji.
Proszę o radę gdzie szukać wsparcia i jak rozmawiać ze "szkoła"??

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 29-04-2013 21:21

Jednocześnie stawiasz zbyt dużo pytań, ale coś spróbujemy.

Czy szkoła do której chodzi Twój syn jest szkołą rejonową?

Czy o wszystkim w szkole rozmawiasz z nauczycielami i dyrekcją, czy pewne rzeczy załatwiasz pismami?

Gdzie mieszkasz?
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

dsk

Posty: 5


Rejestracja:
15-04-2013 10:52

Dzieci: "Anioł" 10lat ADHD

Post 29-04-2013 21:40

Tak szkoła rejonowa.
Z nauczycielami i pedagogiem rozmawiam ( z dyrekcją jest tudniej) . Pisma pisałam w zeszłym roku i raczej nic z nich nie wynikało.
Mieszkamy w Lubinie woj.dolnośląskie

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 30-04-2013 09:22

Kolejne moje pytanie, co chciałabyś osiągnąć w szkole?

Czego od niej oczekujesz? Oczywiście dla Twojego dziecka.

Trzeba powoli rozpracować szkołę, aby nie kręcić się w miejscu.
Bo na razie ja mam wrażenie, że bawicie się ze sobą w kotka i myszkę, a dziecko cierpi.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

dsk

Posty: 5


Rejestracja:
15-04-2013 10:52

Dzieci: "Anioł" 10lat ADHD

Post 30-04-2013 14:54

Ja też mam takie wrażenie :(
Przede wszystkim trochę więcej wsparcia... nie jednokrotnie o nie prosiłam , pytałam co jeszcze mogę zrobić?? gdzie się udać ?? na jaką terapię??
Najbardziej boli fakt , że syn potrafi być 1mc 2mc "grzeczny" a potem wystarczy jeden wybryk.......i już o tych dobrych momentach jest zapomniane :( :( :(
Dziś byłam w szkole i tak jak się spodziewałam --sprawa została skierowana na policję ( a że to będzie już 2 raz to za tym idzie sąd rodzinny)

Czasami już sama nie daję rady--nerwy mnie ponoszą--mam ochotę uciec i trzepnać tą całą odpowiedzialność w kąt (straszne , ale prawdziwe :( :( :( :( :( )

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 02-05-2013 19:11

dsk pisze:Parę dni później wezwane pogotowie do szkoły bo syn z nerwów w gabinecie dyrektorki zaczął obrywać liście z kwiatków.
Jesteś pewna? Nie chce mi się wierzyć, żeby to było przyczyną. Zapłaciliby niezłą karę za wzywanie pogotowia z takiego powodu.

dsk pisze:w takim razie trzeba się postarać o orzeczenie o nauczaniu specjalnym dla syna...
Przypomnij sobie dsk, czy chodziło o nauczanie w szkole specjalnej, czy o orzeczenie o kształceniu specjalnym. To drugie nie wiąże się z obniżeniem wymagań, tylko z dostosowaniem sposobu nauczania. I takie orzeczenie dziecku by rzeczywiście moim zdaniem pomogło, bo wtedy uczy się ono w klasie ze wszystkimi, a dodatkowo ma kilka godzin indywidulanych, które wykorzystuje się zwykle na zajęcia terapeutyczne lub podciągnięcie dziecka z trudniejszych przedmiotów.

Z tego co piszesz, dziecko w zasadzie nie sprawia kłopotów, tylko co kilka miesięcy, gdy zostanie mocno zdenerwowany, impulsywnie reaguje krzykiem i wyzwiskami. Szarpaninę przy odbieraniu telefonu na pewno nie nazwałabym atakiem dziecka na panią, ona nie musiała siłą tego telefonu mu wyrywać. Przy dziecku przeważnie trzeba używać mózgu a nie siły.

Dlatego moim zdaniem:
1) Najważniejszy jest Twój spokój, bo to Ty musisz zapewnić synowi poczucie bezpieczeństwa. Na razie jesteś (takie odniosłam wrażenie) bardzo zmęczona, zniechęcona i wystraszona. Co do strachu - na pewno nie masz co bać się szkoły, sądu ani policji. Ty robisz ze swej strony wszystko, co byłaś w stanie wymyślić (lekarz, terapia, PPP). Robiłabyś więcej, gdyby szkoła podsunęła Ci, co możesz zrobić. Tak więc cała reszta problemu - radzenie sobie z uczniem w szkole - to zadanie dla specjalistów od wychowania, czyli nauczycieli. Co do zmęczenia i zniechęcenia - fakt, jest to trudne. Może pomóc dobra psychoterapia.

2) Z tego co piszesz, dziecko ma już prowadzoną terapię. Nie wspomniałaś o psychoterapii (regularnych spotkaniach syna z psychologiem) - uważam, że to jest podstawa i jeśli syn jej nie ma - poprosiłabym lekarza, żeby Was skierował do sensownego psychologa.

3) Faktycznie decyzja o nauczaniu indywidualnym, to nie był dobry pomysł. Tyle, że teraz już się czasu nie cofnie.
Przy powrocie do nauczania w klasie dziecko początkowo na pewno będzie walczyć pazurami, aby wrócić do kontaktu 1-1 z nauczycielem, bo wtedy przecież było spokojniej, ciszej, bezkonfliktowo i miło. Przy takim nauczaniu nie trzeba rozwiązywać problemów z relacjami rówieśniczymi. I dziecko się tych relacji nie uczy, tak więc teraz włączenie go do zajęć z klasą będzie trudne i jeśli będzie tak dalej - będzie się coraz bardziej izolował. Myślę, że powinnaś zawalczyć o jego powrót do klasy w IV klasie i przygotować się na to, że nauczyciele nie będą mieli łatwo i będą Ciebie o to obwiniać. Ale to oni sami na to zapracowali, idąc na wygodnictwo.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

dsk

Posty: 5


Rejestracja:
15-04-2013 10:52

Dzieci: "Anioł" 10lat ADHD

Post 02-05-2013 20:59

Dosiu dziękuję za odzew :D

Dosia pisze:Jesteś pewna? Nie chce mi się wierzyć, żeby to było przyczyną. Zapłaciliby niezłą karę za wzywanie pogotowia z takiego powodu.


Tak lecz wzywając pogotowie powiedzieli że syn wpadł w szał---jak przyjechli siedział przerażony pod oknem spytali się czy jest opiekun prawny i czy są potrzebni ( odpowidziałam , że nie więc wyszli :) .Wiem od innej pani ( tak po cichu), że próbował wyjść od dyrekcji z gabinetu pani zastawiła mu drogę i w tym momencie on do kwiatków i zaczął je obrywać :(

Dosia pisze:Przypomnij sobie dsk, czy chodziło o nauczanie w szkole specjalnej, czy o orzeczenie o kształceniu specjalnym

Po majowym wolnym ma dzwnonić pedagog więc będę wiedziała dokładnie o co chodziło :)

Dosia pisze:Z tego co piszesz, dziecko w zasadzie nie sprawia kłopotów, tylko co kilka miesięcy, gdy zostanie mocno zdenerwowany, impulsywnie reaguje krzykiem i wyzwiskami.

Nie sprawia bo jest na indywidualnym poza tym pani nauczycielka świetnie sobie z nim radzi , wie co jest jego mocną stroną ,jak go wyciszyć i z nim rozmawiać aby rozładować złe emocje... :D
(W II klasie z dziećmi w chwilach wzburzenia najczęściej uciekał z klasy i chciał wracać do domu :( " bawiąc się w ganianego po szkole z pedagog )
Na początku marca zmniejszyli synowi liczbę godzin z 8 na 6 tyg. ( więc pani zaproponowała mi aby przychodził 2 razy dodatkowo na 8 rano, wtedy ma zajęcia z dziećmi i jak na razie "tam"jest oki)

Dosia pisze:2) Z tego co piszesz, dziecko ma już prowadzoną terapię. Nie wspomniałaś o psychoterapii (regularnych spotkaniach syna z psychologiem) - uważam, że to jest podstawa i jeśli syn jej nie ma - poprosiłabym lekarza, żeby Was skierował do sensownego psychologa.

--Dzięki za radę akurat na dniach jadę do lekarza i podpytam o jakiegoś dobrego fachowca. Jakoś wcześniej nikt nie wspomniał o psychoterapii dla mojego anioła :( :( :(


Dosiu bardzo ,bardzo dziękuję za to że napisałaś.
Wiem, że muszę być silna i opanowana i staram się jak mogę :D z różnym efektem :D Sama chodziłam kiedyś na psychoterapię, ale od zeszłego roku pracuję tylko na pierwsze zmiany ( niby fajnie bo popołudnie z małym w domu mogę dopilnować lekcji terapii itd.--niestety sama jak chcę gdzieś wyjść muszę nieźle się nakombinować aby załatwić mu opiekę-babcia też pracuje wcześniej dosłownie chodziłyśmy ciągle na przeciwległe zmiany ja pierwsza on druga więc nie było problemu --- jego tato nie bardzo angażuje się w wychowanie syna zawsze ma wymówkę. Wizyty z synem dosłownie raz a mc i najczęściej kończą się kłotnią wtedy dzwoni z pretensią co się dzieje z "aniołem" i twierdzi , że te wszystkie biofidbeki ,terapie to tylko strata czasu :( :( :( :( bo syn powie mu parę słów prawdy i wykazuje przy tym nieprzeciętną inteligencję........

Jeszcze raz dzięki za odpisanie i parę słów wsparcia i porady.... [smilie=happy.gif]

Wróć do Ekspert radzi



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.