Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

wstręt do ludzi + agresja

Moderator: Moderatorzy

fn_ghost

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
09-03-2005 14:22

Post 26-09-2005 12:19

wstręt do ludzi + agresja

Witam,

Wiem, że pytanie o agresję już się przewinęło, dotyczyło jednak dziecka 2,5 letniego - ja mam lat 21 więc ta różnica zapewne ma jakieś znaczenie...

Od dłuższego czasu zastanawiam się, czy istnieje metoda pozbycia się agresji... Jestem na tyle opanowana, że jej nie uzewnętrzniam, jednak furia, która objawia się jedynie ciskaniem z oczu pirunów, czasem bólem głowy, kiedy zbyt wiele takich negatywnych uczuć się we mnie kumuluje, jest nie do zniesienia.
Z równowagi wyprowadzają mnie ludzie. Zazwyczaj obcy ludzie, choć niektórzy znani mi również (ich towarzystwa unikam jak ognia, a kiedy muszę sie skonfrontować, jestem tak nieprzyjemna, że sami sie "zmywają"). Nie mówię, że w stosunku do każdego przejawiam tego typu zachowania - staram się przebywać z ludźmi, z którymi czuję się dobrze (co chyba jest naturalne) i którzy nie działają na mnie jak płachta na byka.

A co dokładnie mnie denerwuje? Zazwyczaj wściekła wychodzę z komunikacji miejskiej. Ludzie brudni, śmierdzący, nieświeży, jęczący, kaszlący, rozpychający się... Co gorsze odnoszę straszne wrażenie, że to, że ich nie morduję, nie rzucam się na nich, nie biję i nie popycham nie wynika z mojego pokojowego nastawienia, ale z głęboko myślę zakorzenionych przyjętych norm społecznych i prawnych - jakoś nie chciałabym mieć sprawy w sądzie za pobicie baby, która mnie wyprowadziła z równowagi swoją nadwagą...

W pełni zdaję sobie sprawę z tego, że moje reakcje są patologiczne. Może nie reakcje, bo jak wspomniałam potrafię się opanować, ale to, co bym zrobiła, gdybym się nie opanowywała, mnie poprostu zaczyna przerażać.

Dodam też, że zauważyłam, że nie znoszę ludzi, którzy przejawiają cechy, których sama w sobie nie lubię. I mimo tej świadomości, bardzo trudno mi się takiej niechęci do nich wyzbyć.
Niecierpię rónież ponad wszystko ludzkiej głupoty. Kiedy widzę postępowanie bezmyślne, poprostu mną od wewnątrz telepie. I zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy muszą wszystko w mig pojmować, że ważne, jakim ktoś jest człowiekiem, a nie jak szybko chwyta wiedzę, ale mimo wszystko nie potrafię się nie wzdrygać.

Aha, nigdy nie byłam agresywna w stosunku do zwierząt. Mogę godzinami spacerować z psami schroniskowymi, czesać je, nawet z nimi gadać. Gdybym sama miała zaadoptować takiego psa, zapewne wybrałabym jakiegoś kaleke - bez jednej łapy, albo ślepego - takie zawsze wzbudzały i nadal wzbudzają we mnie jak najbardziej pozytywne uczucia.

Co dziwniejsze, wśród osób, z którymi się dogaduję uchodzę za osobę towarzyską i bardzo przyjazną... Podobno robię rónież takie wrażenie...

Czy wogóle jakoś można nad taką niechęcią zapanować? Przecież trzeba żyć między ludźmi, a jak do tej pory, jestem do tego zupełnie nie przystosowana. I co ze mnie za człowiek, skoro tak drażnią mnie inni ludzie?

IrenaW

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 130


Rejestracja:
26-08-2005 20:32

Post 28-09-2005 21:17

Wcale sie nie dziwię. Też brzydzi mnie smród i niechlujstwo, mierzi głupota.
Jak sobie z tym poradzić?
1.Napisz o cechach, których w sobie nie lubisz. Możesz pod pseudonimem. Wtedy da się coś z tym zrobić.
2. Zajmij się tym co zwiekszy ilość dobra, piękna i rozsądku we Wszechswiecie. Najlepiej połącz to ze zdobywaniem wiedzy i nakieruj na zarabianie również pieniędzy. Oczywiście ma to być działanie również twórcze i pasjonujące Cię.
Zadbaj o miłość.
"Bardzo łatwe, nieprawdaż?"
Obrazek
Irena Wielowiejska-Comi coaching terapia systemowa
Matka, psycholog, terapeuta systemowy, szkoleniowiec.

Wróć do Ekspert radzi



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot]

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.