Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Prośba o radę zrozpaczonej mamy

Moderator: Moderatorzy

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 11-09-2005 06:45

Prośba o radę zrozpaczonej mamy

Witam
Pilnie potrzebuje wsparcia lub rady.
Moj syn 7 lat, zdiagnozowany w wieku 4, rozpoczal nauke szkolna.
Mialam nadzieje, ze jakos sie ulozy, bo w przedszkolu integracyjnym bylo extra.
Klasa integracyjna nie powstala, bo miasto male i dzieci chorych nie ma (???). Nachodzilam sie za tym strasznie a i tak nic nie wydeptalam.
Wiktor chodzi do szkoly masowej. Ma orzeczenie do ksztalcenia spec. bo w parze idzie problem ze wzrokiem.
Klasa liczy 28 dzieci. Nauczycielka b. ok. stara sie i podejscie ma.
Prowadzi zajecia rewalidacyjne, ale uczniow zdecydowanie za duzo.
Stara sie jak moze, ale ostatnie dni i tak przesiedzialam w szkole na zajeciach.
Dyrekcja stara sie o stazyste z urzedu pracy, jesli go dostana to na 6 m-cy i bez przedluzania umowy (bo szkola nie ma etatow). Ale czy to cokolwiek da?
Ja jestem wyczerpana tym warowaniem pod szkola. Kiedy nie ma mnie w szkole dziecko nic nie robi, warczy na nauczycieli nie umie sie skupic, bazgra gdzies po ksiazce, wycina nozyczkami dziury w kartkach.
Nie zdaze dojechac do domu a juz mam telefon ze wrzeszczy w nieboglosy i nie moga go uspokoic bo costam...
Kiedy jestem jakos w miare funkcjonuje. STARA sie, zależy mu, ale wymaga czasu zeby rozwiazal zadanie... a potem zaraz go to nudzi
Powaznie zastanawiam sie nad nauczaniem indywidualnym i stopniowym wprowadzaniem go na zajecia szkolne.

Wg mnie wymagaja tego tez zachowania wiktora. Na przerwach dostaje "glupawki". Za wiele bodzcow, za duzo dzieci. skacze ze schodów, robi sobie z nich zjezdzalnie, szturcha (chcacy lub niechcacy) dzieci.
A kiedy zajecia trwaja 3 godziny to na w-fie jest juz tak rozstrojony ze nic do niego nie dociera z polecen nauczyciela. Lata szaleje ...

Nie wiem co robic...
Szkola wydaje sie wyrozumiala, ale to dla nich duzy problem. widac ze takigo kalibru ADHD jeszcze nie mieli.

Dostałam taki list i w imieniu Mamy Wiktora proszę o radę.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

IrenaW

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 130


Rejestracja:
26-08-2005 20:32

Post 12-09-2005 22:09

Halinko, pozdrawiam Cię serdecznie, Irena
Kochana Mamo Wiktora, już widzę to dziecko... Pani dziecko ma w szkole za dużo bodźców? wyeliminować! Niech siedzi w pierwszej ławce z kimś spokojnym. Pani ma mu ciepłym i pewnym głosem dawać kóciutkie polecenia i zaraz sprawdzić postępy. Ma zauważyć co dobrze zrobił - np: pół literki 'O'. Pochwalić, zakomenderowac następne króciutkie działanie.
Lekarz niech przepisze coś na wyciszenie, jest to potrzebne, by otworzyć "furtkę" do dziecka, by wytrzymało natłok bodźców zbyt duży jak na jego system nerwowy.
Mam takiego ucznia w szkole - chłopaczka nie z tej ziemi - teraz jest już w drugiej klasie i fonkcjonuje w miarę dobrze, w najgorzszym razie na dolnej granicy wytrzymania. Jeżeli Pani chce, poproszę jego matkę o to, by mogła Pani do niej dzwonić po wsparcie i poradę. Ta matka i jej mąż chodzili do mnie ponad rok co ok. tydzień - dwa.
Chłopczyk miał takie teksty do nauczycielki w pierwszej połowie pierwszej klasy: nic Ci nie napiszę, nie będziesz mnie szantażowała! Mam prawo wyjśc na przerwę i kupić sobie sok! (kobieta próbowała pracowac z nim w spokoju na przerwie, bo na lekcji wyłącznie udawał, że nie ma siły nic zrobić, był napięty do granic możliwości).Na przerwach chodził bokiem i jednoczesnie "bykiem", tak, by wpaść całą siła na większych chłopców i sprowokować ich do zaczepki. Mama z jego powodu nie pracuje i codziennie 2 razy jest w szkole. wspólpraca układa się znakomicie.
Wiktora trzeba zauważać co chwila, docenić co dobrze zrobił i postawic następne wymagania. Nie wolno się zdenerwowac na niego, krzyknąć, obrazić, grozić. On potrzebuje nauczyc sie umiejętnosci społecznych, a jest do tego mało zdolny, dlatego trzeba postępować wytrwale, metodzycnie, przacowicie i serdecznie. Bardzo ważne, żeby Pani postepowanie było spójne z postępowaniem szkoły , męża i pozostałych członków rodziny. Siat działania ludzi ma byc dla Wiktora przyjazny i zrozumiały - musimy byc konsekwentni i przewidywalni. Trudne i jakież piękne! Wyraz sie tu cała miłośc do dziecka poparta wiarą w jego sukces. Prosze pisac o konkretnych zachowaniach, wtedy podsunę konkretne podpowiedzi. Pozdrawiam Pania seredecznie i i jestem przekonana, że stopniowo coraz lepiej będzie sobie Pani radziła.
Nauczanie indywidualne utrudni mu rozwijanie umieje tności społecznych. Jest to zło konieczne.
Obrazek
Irena Wielowiejska-Comi coaching terapia systemowa
Matka, psycholog, terapeuta systemowy, szkoleniowiec.

Wróć do Ekspert radzi



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.