Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Jak nauczyc ludzi życ z nami ADHDowcami?

Moderator: Moderatorzy

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 03-09-2005 21:48

Jak nauczyc ludzi życ z nami ADHDowcami?

Mam takie pytanie, ale najpierw moze wytlumacze skad sie ono bierze,
otuz, moze przedstawial sie nie bede bo mnie wszyscy znaja, o ADHD wiem od dawna ale od niedawna dopiero wiem czym sie to je, a raczej nadgryza... Do tej pory mieszkalem w Krakowie i ze swoja dziewczyna widzielismy sie w weekendy raz na tydzien/2 albo i zadziej... ale kiedy sie widzielismy palalismy miloscia i bylo wszystko wspaniale, teraz kiedy mieszkam na slasku i widzimy sie po kilka godzin codziennie, zaczynamy miec problemy z rozumieniem siebie nawzajem... Moze ktos powie ze normalne, ale jednak wiele sie zmienilo, ja przedewszystkim, coprawda mieszkam dopiero od 2 miesiecy sam, ale sam widze po sobie i co mi dzisiaj Asia powiedziala - bardzo wydoroslalem, a ona jeszcze jest jak dziecko - no coz mozna sie spodziewac po 18latce... Za kilka dni mija nam 2 lata... a ja mam wrazenie ze im wiecej czasu jestesmy ze soba tym Asia mniej mnie zna. Mam wrazenie ze wszystko to co przeczytala i uslyszala o ADHD nie wywarlo na nia wplywu, chodzi mi przedewszystkim o to ze teraz mam ją jedną. Chce móc na niej polegać, chce wiedzieć że jestem kochany etc. pozatym jestem bardziej czuly niż inni ludzie i wystarczy drobne nieprzemyslane jej slowo a mnie już w środku boli a ostatnio niema dnia żebym nie poczuł, że robi mi jakąś przykrość... Jak by już nie liczyła się z moimi uczuciami... Kiedyś sama przytulala by sie i calowala godzinami, teraz o przytulanie musze się prosić a o czymś więcej to nawet niemam co marzyć... Pytam czy kocha - odpowiada - mhm...
Zapytana dlaczego tak jest - odpowiada, że jest przesłodzona i niema ochoty, od czasu do czasu sie przytuli i jej wystarcza - ale mi to dużo za mało...

Jak przekazać i nauczyć naszych bliskich, że jesteśmy inni, specjalni, wyjątkowi, bardziej wrażliwi i potrzebujący miłości, ciągłego tulenia, całowania i upewniania o uczuciach?
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

IrenaW

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 130


Rejestracja:
26-08-2005 20:32

Post 05-09-2005 21:33

Wspaniały weczi!Wyraźnie nastał inny etap Waszej znajomości. Staram sie wczuc w Ciebie, w Twoją Dziewczynę. Odległość fizyczna mogła przyspieszyc u każdego z Was rozbudzenie innych potrzeb, innych stron związku. Kazde z Was ma też wiecej czasu na przemyślenia. to, co napiszę, może się wydać obrazoburcze, jednak działa, spróbujcie!
1. "Filozofujesz docent", a "Dumał -nie dumał - carom nie budiesz". Znaczy to, że zastanawianie się nad tym, co kto myśli i czuje prowadzi donikąd. Chcesz się dowiedzieć, co kto czuje? zapytaj!!!
2. Potrzebujesz czegoś? Poproś!!!
3. Chcesz się dowiedzieć, czego potrzebuje druga osoba? Zapytaj!!!
4. Potrzebujesz uznania swojej wyjątkowości? zauważ i doceń wyjątkowośc drugiej osoby!!! Dla nas - adehadowców najtrudniejsze jest zauważenie i docenienie potrzeb i dokonań drugiej osoby. Rodzina i ukochana osoba są takimi samymi ludźmi, jak inni, tylko w stosunku do nich mamy ogromne oczekiwania, postawę roszczeniową - to jest niesprawiedliwe.
5.Robimy im różne przyjemności i oczekujemy wdzięczności. Dowiedzmy się najpierw, czy dla tej osoby jest przyjemnością, to, co my myslimy, ze jest. Zdarza sie, że to, co było przyjemnością już drażni. Miłość wymaga innowacji i korekty poczynań.
6. Nie oceniaj pragnień i potrzeb ukochanej; poznaj je, potem negocjuj zakres i sposób ich zaspokojenia. Oczywiście, rób to z wdziękiem, ale się nie popisuj, nie błaznuj.
7. Powiedz z góry, że nie o wszystkich swoich potrzebach powiesz; oczekujesz, że niektórych się domyśli, jeśli kocha. Jednak nie przeginaj z ilością i natężeniem.
8. Poprzyj swoje słowa. Kiedyś Joanna Brodzik w rozmowie z Niną Terientiew powiedziała: Panowie, którzy przysyłacie mi listy miłosne: Nie podawajcie swoich wymiarów: poprzyjcie Wasze wyznania choćby drobiazgiem: zaproszenie do dobrej restauracji, brylancik jakiś....
9. Nie miej pretensji, nie marudź, żyj konkretnym zadaniem, twórz praktyczny program pozytywny na teraz, jutro, najbliższy tydzień, miesiąc... Włącz ja do wspólnego planowania i realizaowania. Każdy lubi być twórcą mysli i czynu. Reżyserujcie radośnie, z zapałem, skutecznie.
Życie jest cudowne; wyrżyserujcie razem Wasz Czas, nie marnujcie go na żale i niedomówienia. Napiszcie, jak Wam się komponuje wspólnie.

weczi zawsze z małej - post poprawiony przez webmastera
Obrazek
Irena Wielowiejska-Comi coaching terapia systemowa
Matka, psycholog, terapeuta systemowy, szkoleniowiec.

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 06-09-2005 13:34

moze i filozof ze mnie ale to jest moj pierwszy powazny i tak dlugi! zwiazek i mam nadzieje ze ostatni!
ja wlasnie pytam, ja prosze to nie dziala :/
zaczela sie szkola, Asia ma ostatni rok... naprawde niemam pojecia jak ja zmobilizowac :( oddalila sie odemnie :( bardzo ja kocham ale jej zachowanie ostatnio przypomina mi zachowanie jej 12letniego brata :/
kocham ją bardzo ale nie jestem masohista i zastanawiam sie czy naprawde ona zasluguje na mnie?
przeprowadzilem sie specjalniez krakowa na to zadupie zeby byc blizej, kombinowalem jak kon pod gore, wyszedlem z pod opieki rodzicow i teraz musze dbac sam o siebie - co jest bardzo trudne szczegolnie ze ADHD w tym momecie wcale nie pomaga :/
oczekiwalem z jej strony wsparcia jednak widze ze jest dla mnie ciezarem :/
chce bardzo zeby bylo dobrze, ale jak dla mnie jej brakuje checi :(
co mam zrobic by CHCIAŁA?
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

IrenaW

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 130


Rejestracja:
26-08-2005 20:32

Post 06-09-2005 16:13

weczi, zrób coś ekstra, zeby jej się zachciało, tryskaj radością życia, żeby miała ochotę być z Tobą, po czym w najradośniejszym momencie spytaj, czy wyjdzie za Ciebie. 18 lat - to jeszcze nie jest wiek pełej dojrzałości społecznej - może ona ma przewrócone w głowie? Może nie docenia, co ma? może jest roszczeniowa - jak worek bez dna?
Wirzezę w Ciebie. Nie wiemi ile masz lat - czy ok. 20, czy znacznie więceJ? Jakie masz doświadczenie zyciowe? jaki jest model jej rodziny? Czy Ona go powiela?
Trzymam za Ciebie!!!
Obrazek
Irena Wielowiejska-Comi coaching terapia systemowa
Matka, psycholog, terapeuta systemowy, szkoleniowiec.

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 07-09-2005 01:55

Mam 22 lata i mieszkam sam
Asia faktycznie nie umie doceniac, poniewaz nigdy niczego sama nie musiala zdobywac "w pocie czola" ojciec niezle zarabia wiec mama nie pracuje i robi wszystko w domu, wiec Asia nie robi nic, nie musi, wiec co ma robic? nudzi sie... jest rozleniwiona i rozpieszczona - jest pierwszym dzieckiem swoich rodzicow tak wiec jest tez eksperymentem wychowawczym, ma 12 letniego brata ktory ma bardzo malpi rozum wiec i to jej sie tez udziela...
to ta negatywna strona ktora bardzo mnie ostatnio zszokowala...
o pozytywnych jej stronach mogl bym pisac ze miejsca na serwerze by braklo ;)

jesli chodzi o model rodziny i plany na przyszlosc to mamy takie same, te same poglady religijne, te same poglady na zycie i swiat, rodzine itp.
chociaz ostatnio nie powiela sie nam poglad na nauke - Asia konczy liceum i jest przed matura wiec... to logiczne... mi tez sie uczyc nie chcialo ;P

tak ja teraz jestem usmiechniety i palam zyciem... mysle ze powoli i Asia sie zarazi :) co do robienia czegos to we wtorek 13 mamy 2u lecie... zamierzam dac jej prezent ktory jest bardzo piekny i ktory bardzo bardzo duzo dla mnie znaczy - wiem ze Asia go doceni, poza tym kwiaty i moze jakis drobiazg (sreberko czy cos), no i oczywiscie % :D winko, akurat Ona sie zatroszczyla o nie i przywiozla troszke roznosci z Krymu :) postaram sie o kolacje przy swiecach... macie jakies pomysly jeszcze zeby uswietnic taki dzien?
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 10-09-2005 17:42

witaj weczi :lol:
jak tam po rozmowie????
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

alva

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 82


Rejestracja:
08-06-2005 18:14

Lokalizacja: Toruń

Post 10-09-2005 21:36

Drogi weczi.Jesteś ciepłym,kochanym ,wrażliwym facetem.Nie wymagaj jednak od młodej dziewczyny zbyt wiele.Przerabiałam takie wzniosłości,bo...sama kiedyś miałam naście lat,a teraz moje córki są na takim etapie.Wierz mi,że niejedna ,jeszcze nastolatka,myśli kategoriami zupełnie innymi niż Ty.Moja ,obecnie,21-letnia córka,mimo iż odbiera świat "normalnie",w tym wieku nie wykazywała dojrzałości,do czego dopiero teraz jest w stanie się przyznać.Realia codzienności to naprawdę zupełnie coś innego niż romantyczne cotygodniowe spotkania,kiedy młody, spragniony ,stęskniony człowiek unosi góry.Jeżeli Kochasz-wytrwasz czekając.

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 10-09-2005 23:22

Staram sie tyle ze u ADHDowca w slowniku brak - cierpliwosci
mnie roznosi jak sie z nia 2 dni nie widze
ale sam wiem ze dla naszego dobra tak nie widziec sie w ciagu tygodnia zeby zatesknila - to dobre... tyle ze mnie meczy
pozatym ona jest swiadoma ze nie jest doskonala i jest dziecinna i nie dojrzala ale tez nie wykazuje zadnych checi rozwojowych
denerwuja ja mowienie ze bedzie dobrze... albo ze caly czas musze cos mowic bo nie lubi jak sie nie odzywamy... i ze sa pary gdzie niema zadnych problemow i sobie dobrze zyja... takie myslenie naprawde nastolatki pograzonej w swoim swiecie...
niecierpie odpowiedzi na jakiekolwiek pytanie - czas - daj czas - czas leczy bla bla bla czas czas czas... grrrr ;/
kocham poczekam - ale nie wiecznosc :/
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

IrenaW

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 130


Rejestracja:
26-08-2005 20:32

Post 12-09-2005 22:28

weczi! wiesz co, wygląda na to, że ona nie docenia tego , co ma, Ciebie, - tak jak napisałeś, nie nawykła się starać. To wróży niedobrze. Brak dojrzałośći? zarozumialstwo? lenistwo?
Wymyślcie coś, żebyście oboje byli aktywni. Obawiam się , że zbyt wartościowy prezent jeszcze może ją utwierdzić w postawie biernej (samozachwytu?)
Albert E, którego zdjęciem się przedstawiasz, powiedział, że sukces, to 1% talentu i 99% pracy. Twoja Luba jeszcze doceni dobrodziejstwa życia, gdy poniesie porażki i będzie musiała się natrudzić, żeby zdobyć, co chce
Poza tym: miłość chadza swoimi ścieżkami. Pojawia się i znika niespodzianie, nieprzwidywalnie....
Może okaż czułość i poproś o czułość? opatrzenie ranki na pięcie... albo inne "kuku" (tylko bez przesady).
Ważne Nie mazgaj się! Życie przed Tobą! Nie jedna dziewucha na świecie! Może doświadczenie zdobyte z nią zaprocentuje w następnym związku? Może nie ona jest dla Ciebie? Może rozwijaj swoje życiowe pasje a staniesz się bardziej atrakcyjny dla niej lub innej bez specjalnego "modlenia się" do niej?
Może bądź weselszy, zadowolony z życia? Ludzie lgną do zadowolonych z zycia. Może właśnie mniej zajmuj się rodzielaniem włosa na czworo, a bardziej działaniem atrakcyjnym dla Was obojga i cieszeniem się życiem.
Życie jest do cieszenia się nim i brania go pełnymi garsciami, a nie do marudzenia!

weczi zawsze z małej - poprawione przez webmastera
Obrazek
Irena Wielowiejska-Comi coaching terapia systemowa
Matka, psycholog, terapeuta systemowy, szkoleniowiec.

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 13-09-2005 14:57

Własnie tak robie a dzis mamy swoja 2ga rocznice
jej przeszlo i jest taka jak byla... malo sie widujemy i zaczyna tesknic
dzis wieczorem sie spotkamy ona dostanie roze i kartke i ten prezent a ja wiem ze zrodel innych - gumowe ucho - ze tez cos mi kupila - razem z tesciowa cos mi wybraly :)
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 13-09-2005 15:33

uuuffff
no to weczi gratuluję :lol:
widocznie taka atmosfera jej dobrze robi
baw się dziś dobrze :lol: ,powodzenia :lol:
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13278


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 13-09-2005 21:45

Bawcie sie superosko!!!![smilie=love together.gif] [/img]
Irena Wielowiejska

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 14-09-2005 00:47

bylo by milo jak by byla mozliwosc wyrwac sie z domu gdzies we dwoje albo zeby przynajmniej siedziec w pokoju bez publiki i strachu ze zaraz w drzwiach stanie ktores z rodzicow :/
ogolnie lipa :( chociaz dobrze ze na przywitaniei pozegnanie przed winda moglismy troszke okazac sobie czulosci... no i wymienilismy sie upominkami... oczywiscie prucz prezentu i kartki dostala odemnie bukiet 13 roz :) a ja dostalem pachnaca swieczke (bardzo je lubie) i srebrna bransoletke :D

nastepna rocznice zrobie u siebie ze swiecami i winem i bez publiki!!
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

IrenaW

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 130


Rejestracja:
26-08-2005 20:32

Post 20-09-2005 21:57

Właśnie, bez publiki!!! Trzecia para oczu jest zupełnie zbędna, może zniszczyc kazdy związek, bo człowiek czuje się wystawiony do oceny jak na scenie. Nie może się całkowicie zanurzyć w sprawy dwojga.
Obrazek
Irena Wielowiejska-Comi coaching terapia systemowa
Matka, psycholog, terapeuta systemowy, szkoleniowiec.

basia78

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 118


Rejestracja:
04-11-2005 08:21

Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Post 29-11-2006 16:06

Poradzcie mi coś wczoraj wieczorem miałam rozmowę z moim męzem i poeiedział mi wprost że on już dawno zamknął przede mną swoje serce i nie obchodzą go moje problemy i to czym np. się matrwię . Nie mam tak naprawdękomu się wygadac jak mam jakiś problem zawsze rozwiązywaliśmy problemy razem a teraz on zamyka się przede mną i jak ja mam teraz żyć z człowiekiem obojętnym na to co dzieję się z tym domu z nami a mam dziecko m.in chore na raka mózgu to juz nic go nie obchodzimy? Jestem załamana i nie umiem się pozbierać po tym co mi powiedział a wiem że nie żartował. to nie w jego stylu. Co Powinnam teraz zrobić żyć z nim dalej bo w końcu on jest jedynym żywicielem rodziny a ja sama z dziećmi się nie utrzymam ,czy słuchac tego co mi rozsądek podpowiada . pogubiłam juz się w tym wszystkim nie wiem jaka decyzja byłaby najlepsza .
Basia M
(Ja ADD,córka ADD,syn ADHD, mąż nie zdiadnozowany ale podejrzewam ADD(w sferze emocji)

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 29-11-2006 22:54

Basia bardzo ci współczuję i jest mi przede wszystkim przykro z powodu twojego dzieciaczka :cry: .Jeżeli chodzi o twojego męża to zapytaj go wprost czy już cię nie kocha czy to może jest stres na tle choroby dziecka.Być może on tak się właśnie zamyka bo nie daje sobie rady z myślą o chorobie.Myślę że powinniście jeszcze raz porozmawiać i zapytaj go co masz w takim razie zrobić skoro on już nie chce cię wspierać.Nie masz rodziny do której mogła byś się przeprowadzić?(pytam gdyby naprawdę taka sytuacja zaistniała).
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4999


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 30-11-2006 09:12

Basiu, może Twój mąż jest poprostu przytłoczony problemami?
Sam napewno martwi się chorobą dziecka, może ma problemy w pracy i jak przychodzi do domu to chciałby mieć trochę spokoju?
Może czuje się zmęczony ciągłymi problemami?
Ludzie czasami mówią różne rzeczy, których później żałują. Walczą o swoją przestrzeń i swobodny oddech.
Może chciał zwrócić Twoją uwagę na siebie?
Spróbujcie jeszcze raz porozmawiać, ale nie w atmosferze pretensji, ale tak jak dawniej, od serca.
Trzymam za Was kciuki. [smilie=happy.gif]

dorotas7

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 97


Rejestracja:
09-08-2005 15:27

Post 30-11-2006 11:40

Basia. Daj mu czas. Mężczyźni są słabsi od nas psychicznie. Nie potrafą poradzić sobie z problemami. On w Waszej sytuacji potrzebuje teraz ciepła i zrozumienia. Tak na prawdę to Ty musisz wziąć to wszystko na swoje barki i dźwignąć ten ciężar. Pamiętam jak moja siostra ciężko chorowała przez 13-lat i pamiętam tatę jak sobie z tym nie mógł poradzić. Zamiast pomagać mamie ciągle zaczynał kłótnie i uciekał w alkohol.
Więc trzymaj się Basiu, bo Ty musisz być teraz opoką dla całej rodziny. [smilie=heart fill with love.gif]

Wróć do Ekspert radzi



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.