Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Nowy rok szkolny, nowa szkoła, nowa klasa, nowy wychowawca

Moderator: Moderatorzy

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 01-09-2005 12:16

Nowy rok szkolny, nowa szkoła, nowa klasa, nowy wychowawca

Witam Panią!

Mój syn Wiktor - 13 lat rozpoczyna naukę w gimnazjum, w całkiem nowym środowisku.
W czerwcu, przed zapisaniem syna do tej szkoły, rozmawiałam z panią pedagog przedstawiając problemy, z jakimi syn sie boryka: przede wszystkim zaburzenia koncentracji na lekcji i brak akceptacji przez rówieśników.
Moje pytanie jest następujące:
W jaki sposób "przygotować" klasę, wychowawcę i nauczycieli na pojawienie się dziecka z ADHD i jego problemami.
Jakie działania przedsięwziąć, od czego zacząć, co zaproponować na sam początek?
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

IrenaW

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 130


Rejestracja:
26-08-2005 20:32

Post 03-09-2005 21:57

Pani Moniko, bardzo Pani współczuję. Przeczytałam kilka wypowiedzi wokół Pani sprawy. Jest tu bardzo silny ładunek emocjonalny. Zbyt silny, jak na warunki wychowania dziecka nadpobudliwego. dzicko z zespołem ADHD przeżywa otaczający świat bardziej emocjonalnie, dlatego wychowujący je musi działać roztropnie, z dystansem, bez zbyt silnych emocji. Oczywiście, własne dziecko obchodzi człowieka bardzo mocno. Ponieważ obchodzi bardzo mocno, wierzę, że znajdzie Pani w sobie dość siły, żeby - jak mówi moja mama - "schować nerwy do kieszeni".
Napisałam cykl. artykułów o tym, jak rozmawiać z rodzicami innych dzieci w klasie, jak ma rozmawiac wychowawca z innymi dziećmi w klasie, jak powinna wyglądać rozmowa pedeagoga z rodzicem dziecka nadpobudliwego. Są to moje własne doświadczenia z rodzicami i uczniami gimnazjum i szkoły podstawowej . Artykuły są wydrukowanie w miesięczniku Remedium. Dostępne są też na stronie internetowej www.awans.net pod hasłem ADHD.
Niezależnie od lektury bardzo chętnie pomgę Pani w każdej konkretnej sytuacji. Prosze napisać dosłownie treść Pani rozmowy z pedagogiem, z wychowawcą, a ja Pani napiszę, co mówić dalej, żeby zbudować współpracę miedzy społecznością szkolną a Panią i synkiem. Chłopaczki w pierzwszej klasie gimnazjum stoją na nowym progu edukacujnym i rozwojowym - burza hormonana. Mają mnóstwo marzeń, ciekawości świata, oczekiwań. Jest to cudowny czas intensywnego rozwoju. Chodzi o to, by był to rozwój w kierunku nabywania umiejętności społecznych. Wbrew temu, ze chłopiec sprawia wrażenie wojującego ze światem dorosłych - on bardzo pragnie akceptacji i poprowadzenia go w rozwoju. Poprowadzenia z uszanowaniem jego godności i indywidualności.; Dla rodzica i wychowawcy jest to piękne wyzwanie i cel działania.
Dziecko bardzo potrzebuje, by mocno stanąć po jego stronie, okazać, że się rozumie jego punkt widzenia. Wychodząc z tego punktu widzenia, trzeba je spytać, jak poradzić sobie z kłopotem. Wtedy ono samo "wyprodukuje program naprawczy".
Każdy lubi być autorem swojego życia;dziecko chętniej zrealizuje cele, które samo przed sobą postawiło. Zadaniem dorosłych jest podprowadzić dziecko pod postawienie przed sobą właściwego celu.
Jeszcze raz: pomogę bardzo konkretnie w odpowiedzi na konkretne trudne zachowanie. Pozdrawiam Panią serdecznie, Trzymam za Wiktora! Prosze zachęcic Wiktora by do mnie napisał.
Obrazek
Irena Wielowiejska-Comi coaching terapia systemowa
Matka, psycholog, terapeuta systemowy, szkoleniowiec.

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 07-09-2005 07:57

Witam Pani Ireno!

Bardzo dziękuję za odpowiedź.
Jednak muszę stwierdzić, ze zaniepokoiła mnie Pani stwierdzeniem:
IrenaW pisze:Pani Moniko, bardzo Pani współczuję. Przeczytałam kilka wypowiedzi wokół Pani sprawy. Jest tu bardzo silny ładunek emocjonalny. Zbyt silny, jak na warunki wychowania dziecka nadpobudliwego....


Fakt, sama czasami stwierdzam, że jestem chyba już przewrażliwiona i zbyt mocno reaguje na pewne sytuacje czy zachowania (nie tylko te dotyczące Wiktora). Do wszystkiego podchodzę bardzo emocjonalnie, we wszystkim staram się być dobra, wszystkiemu chcę zaradzić, każdemu chcę pomóc, chcę rozwiązać każdy problem ....itp., ale dopiero Pani zwróciła mi uwage na to, że to może być szkodliwe. I chyba coś w tym jest, bo zaczęłam bardziej zwracać uwage na to, jak reaguję i sama złapałam się na tym, że jestem zbyt nerwowa (zreszta żadna nowość :wink: ) i impulsywna.
Tylko jak to zmienić, jak wyluzować, jak nabrać dystansu, gdy tak mocno się wszystko przeżywa. Zdaję sobie sprawę, że powinnam być bardziej "zrównoważona psychicznie", ale ja czasami już nie mam sił być cierpliwa.
W ostatnim czasie bywaliśmy z dziećmi w nowym towarzystwie i parę razy usłyszałam: "ale ty jestes cierpliwa". Byłam zdziwiona, gdyż uważam się raczej za "chodzącą nerwice", ale faktem jest, że w stosunku do Wiktora nauczyłam się mówic po kilka razy i czasem być "głucha" na jego komentarze i dopowiedzonka (to mnie czasem ratuje przed wybuchem).
Ale usłyszałam też: 'ten Twój Wiktor to fajny chłopak", "fajną masz córcię" - i te słowa są dla mnie bardzo budujące, bo widzę, że moje starania nie idą na marne. Ale najgorsze jeszcze przed nami...... dojrzewnaie - ale to już inna para kaloszy :D .

No, ale zboczyłam z tematu szkoły.
IrenaW pisze:Napisałam cykl. artykułów o tym, jak rozmawiać z rodzicami innych dzieci w klasie, jak ma rozmawiac wychowawca z innymi dziećmi w klasie, jak powinna wyglądać rozmowa pedeagoga z rodzicem dziecka nadpobudliwego.

Oczywiście przeczytałam Pani artykuły. Teraz musze nad nimi trochę pomyśleć :D , przeanalizować je i przygotować się do rozmowy z wychowawcą.
Wiktor narazie jest zadowolony, chętnie chodzi do szkoły, pani wycowawczyni mu przypadła do gustu.... zobaczymy.

IrenaW pisze:Niezależnie od lektury bardzo chętnie pomgę Pani w każdej konkretnej sytuacji. Prosze napisać dosłownie treść Pani rozmowy z pedagogiem, z wychowawcą, a ja Pani napiszę, co mówić dalej, żeby zbudować współpracę miedzy społecznością szkolną a Panią i synkiem.

Bardzo dziękuję za szeroko zaoferowaną pomoc, napewno nie omieszkam z niej skorzystać.


IrenaW pisze:Trzymam za Wiktora! Prosze zachęcic Wiktora by do mnie napisał.

Oh, żeby on chciał coś napisać i podzieliś się swoimi problemami i spostrzeżeniami :roll: , ale nie - on się tylko zalogował, zerknął pare razy na forum i stwierdził, że to nie dla niego.
Może za jakiś czas do tego dorośnie - poczekam, nic na siłę.....

Pozdrawiam Panią serdecznie
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

IrenaW

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 130


Rejestracja:
26-08-2005 20:32

Post 12-09-2005 23:02

"Skomplikowany system operacyjny" - bardzo ciekawe określenie. Już lubię Wiktora. Szkoda, ze nie pisze sam. Ostatnio rozmawiam z młodymi ludźmi na czacie, mają deprechę, chcą się pociąć, a po pół godzinie piszą eleganckie, mądre zdania. Są to zarówno chłopcy, jak i dziewczyny. Najpierw pojawia się tekst: czy jestes prawdziwym psycholgiem? a potem korzystając z anonimowości ratują się pisaną rozmową.
Ad rem: Zwroty informatyczne przenoszą się do określeń życiowych. Ja określam rodzinę, jako firmę bardzo skomplikowaną, trudną do prowadzenia, na dodatek odpowiedzialność jest o tyle duża, że nie ma od niej odwrotu...
Napiszę wkrótce o tym więcej, bo już późno. Moim największym problemem jest czas.
Obrazek
Irena Wielowiejska-Comi coaching terapia systemowa
Matka, psycholog, terapeuta systemowy, szkoleniowiec.

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 13-09-2005 11:18

Witam ponownie!

Jestem po pierwszej rozmowie - telefonicznej - z wychowawczynią Wiktora.
Pani ta okazała się bardzo miłą i otwartą osobą, chętną do współpracy i działania. Mimo, że nie miała do czynienia w przeszłości z typowym ADHd-owcem intuicyjnie wie, jak z nim pracować, jak do niego mówić. Poprosiła o wszelkie wskazówki i materiały (pozwoliłam sobie wydrukować Pani instrukcje :D - są rewelacykne!!!), jak też o opinie Wiktora oraz zapytała czy Wiktor jest pod kontrolą lekarzy i czy bierze leki.
Wspomniałam jej m.in. o tym, jakie metody sprawdzały w przypadku Wiktora w poprzedniej szkole i jej reakcja mile mnie zaskoczyła:
*zeszyt zachowań z każdej lekcji - narazie nie zakładamy, bo nie ma obecnie problemów z jego zachowaniem i nie można go od razu skazywać na rozliczanie przed innymi nauczycielami
* zeszyt z zadaniami domowymi - pomysł dobry, ale nie będzie to w formie oddzielnego zeszytu tylko w zeszycie z danego przedmiotu nauczyciele będa składać parafę pod zapisanym zadaniem dom lub uzupełnią ten zapis (w miare mozliwości oczywiście, bo nie można zakładać, ze każdy nauczyciel pójdzie na współprace)
* juz poinformowała innych nauczycieli uczących Wiktora o tym, w jaki sposób z nim pracować
* ma do mnie telefony kontaktowe, również podała mi do siebie, więc będziemy w kontakcie
* zauważyła, że Wiktor bardzo łatwo się adoptuje w nowym otoczeniu, że niektórzy chłopcy go polubili, natomiast ma pewien problem w kontaktach z dziewczętami
* powiedziała, że jak obserwowała swoją nową klasę na rozpoczęciu roku szkolnego, to gdyby nie wiedziała, że w klasie ma być ADHD-owiec, to by go nie zauważyła, bo zachowywał się tak jak inni. Zaznaczyła też, że już wcześniej dotarły do niej ze środowiska nauczycielskiego negatywne opinie o Wiktorze, ale ona nie bierze takich opinii pod uwagę, tylko dla niej ważne jest, aby samemu poznać ucznia. Budujące są takie słowa!

Po tej rozmowie jestem optymistycznie nastawiona, choć Wiktor od początku września nie daje niestety zbyt wiele powodów do radości..... ale to już odrębny temat, napiszę na innym wątku.

Pozdrawiam
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13299


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 13-09-2005 21:51

Trwaj chwilo!!
Choć on długo nie wytrzyma, cieszmy sie każdą chwilą oddechu!!! cudownie, ze "Pani " w szkole okazała się rozumiejącą dziecko z ADHD! cieszę sie ,że moje wskazówki się przydały. W ten sposób szkolę nauczycieli i psychologów.
Irena Wielowiejska Comi

-------
hmm. nie wiem co narozrabiałem, ale po poprawieniu literówki stałem się autorem wypowiedzi. Irenko, przepraszam :)
postaram sie poprawić mój błąd :)
Dreptak

barelka

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 27


Rejestracja:
26-08-2005 08:21

Lokalizacja: lubelskie

Post 20-09-2005 08:08

Witam Panią, od jakiegoś czasu nurtuje mnie taka kwestia: nauczyciele w szkole twierdzą, że mój już 16-letni syn jest inteligentny i potrafi zarówno zachowywać się "normalnie" , jak i nauczyć się materiału. Zaznaczają, że stać go na o wiele lepsze oceny niż ma. A skoro potrafi i uważać, i nauczyć się (bo czasami to widać na lekcjach), to dlaczego na większości lekcji ciągle przeszkadza innym, nie uważa, nie pracuje, chodzi, rozmawia nie na temat, śpiewa itp. Wiem, że Grześ jest labilny, staram sie też tłumaczyć sobie, że wynika to z jego problemów i zaburzeń, ale jak to wytłumaczyć nauczycielom??? Od kilku lat mam wrażenie, że nikt (przerobiliśmy już wielu nauczycieli i pedagogów) nie wierzy, że on ma adhd (albo nie chce wierzyć, albo nie chce się douczyć), a moje tłumaczenia są odbierane jako wymówka?, usprawiedliwienie? jego zachowań, bo zawsze dalej słyszę, że przecież on potrafi. Bardzo proszę o radę, jak tłumaczyć tę jego labilność?
pozdrawiam, Basia

IrenaW

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 130


Rejestracja:
26-08-2005 20:32

Post 20-09-2005 21:53

Pani Basiu, to, co Pani pisze jest niestety doswiadczeniem wielu rodziców dzieci z ADHD. Syn nie potafi skoncentrować uwagi na tym, co go nie interesuje. Tego nie potrafią zrozumieć nauczyciele. Zachęcam Panią do podania namiarów na mnie tym nauczycielom, którzy chcą coś zrobić ze swoją bezradnością.
Druga sprawa, to labiność Grzesia, nad którą trzeba popracować. Trzeba z nim wejść w zdrowe związki uczuciowe oparte na negocjacjach i zauważanych dobrych zachowaniach, zapewnianiu o wierze w jego sukces i okazywaniu swojej skuteczności w konsekwentnym postępowaniu. Grzesiu ma skłonności depresyjne, łatwo go zdołować.
Obrazek
Irena Wielowiejska-Comi coaching terapia systemowa
Matka, psycholog, terapeuta systemowy, szkoleniowiec.

barelka

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 27


Rejestracja:
26-08-2005 08:21

Lokalizacja: lubelskie

Post 21-09-2005 08:08

Pani Ireno, bardzo dziekuję za odpowiedź, od dzisiaj spróbuję na większą skalę wdrażać trudną sztukę negocjacji i stosować silniejsze "wzmacnianie". Zastanawiam się, na podstawie czego Pani tak świetnie oceniła mojego syna, jeżeli chodzi o skłonności depresyjne (bo to rzeczywiście prawda), a Pani przecież go nie zna....
Chociaż to już nie temat szkolny, ale przy okazji chciałabym poradzić się Pani jeszcze w jednej kwestii. Syn w ostatnich miesiacach narobił długów u swojej babci (w wakacje było podkradanie pieniędzy). Po incydencie z większą kwotą, zwróciliśmy babci te pieniądze, bo ich po prostu potrzebowała. Wtedy zapadła decyzja, że Grześ będzie nam je spłacał, poprzez nie otrzymywanie kieszonkowego (nie udało się znaleźć żadnej pracy, zbieranie puszek i butelek przyniosło niewielkie efekty). Od wielu tygodni nie dostaje żadnych pieniędzy na swoje potrzeby, w międzyczasie powtórzył się incydent z kradzieżą u babci. Ja odebrałam to jako sygnał, że nie możemy całkowicie pozbawiać go kieszonkowego. Mąż jest innego zdania, kategorycznie twierdzi, że nie da mu żadnych pieniędzy, dopóki nie spłaci długów (ma ponieść do końca konsekwencje). Co robić, proszę o radę. Basia

slawia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 76


Rejestracja:
14-09-2005 15:41

Lokalizacja: Lublin

Post 22-09-2005 16:58

Witam Pani Ireno!
Proszę o radę.Kamil rozpoczął od września naukę w gimnazjum.Szkołę podstawową ukończył z dużym trudem.Pod koniec roku wdał się w poważny konflikt z wychowawczynią(nauczyciel historii), zdawał egzamin komisyjny z tego przedmiotu.Miał opinię huligana, nieuka, w szkole wobec niektórych nauczycieli był bardzo agresywny(domagał się sprawiedliwości - w jego odczuciu).Wychowawczynię straszył, że rodzice przyjdą i zrobią z nią porządek.Fakt, że zawsze w sytuacjach trudnych staraliśmy się wspierać syna, ale zawsze uczyliśmy szacunku dla nauczycieli - nigdy przy dziecku nie mówiliśmy o nauczycielach źle. Gdyby nie interwencja p.dyrektor, która bardzo nam pomogła w rozwiązaniu konfliktu-Kamil prawdopodobnie powtarzałby szóstą klasę. Przed rozpoczęciem roku szkolnego spotkaliśmy się z p.dyrektor nowej szkoły. Przedstawiliśmy sytuację Kamila i uzyskaną w międzyczasie opinię z PPP o ADHD. Spotkaliśmy się ze zrozumieniem problemu i ogromną życzliwością. Liczono się z naszym zdaniem przy wyborze wychowawcy. Spotkaliśmy się z wychowawcą. Oczywiscie nauczyciel powiedział, że wiedział o tym ,że w klasie jest dziecko z ADHD ale nigdy nie podejrzewał o to Kamila. Ustalilismy, że będziemy przychodzili co tydzień do szkoły dowiadywać się o zachowanie syna, wymieniliśmy telefony( Kamil w podstawówce nie przekazywał nam próśb nauczycieli o kontakt, nie informował o problemach na terenie szkoły). Spotkaliśmy się raz - tydzień temu. Wychowawca powiedział, że nie ma do Kamila żadnych zastrzeżeń,że wszystko jest w porządku i nie musimy przychodzić co tydzień. I tu jest problem. Wyczuwam, ale może się mylę, że nauczyciel chce nam postawić granicę dotyczacą naszej ingerencji w sprawy wychwawcze, może nie dokońca umiem nazwać o co chodzi, ale chyba o nasze dopytywanie się o syna. Nie wiem jak dalej postępować żeby nie popsuć relacji z wychowawcą. Jednocześnie znam możliwości Kamila i boję się żeby nie przeoczyć problemów. Rzeczywiście do tej pory w szkole jest chyba wszystko w porządku, w domu też lepiej niż wcześniej. Kamil chętniej się uczy, jest bardziej pogodny chociaż odrabianie lekcji zajmuje bardzo dużo czasu bo nie może się skoncentrować. Proszę o radę jak dalej postępować? Dość dobre zachowanie syna jest sytuacją tak nową,że straciłam "grunt pod nogami'.
Pozdrawiam!
Iwona

IrenaW

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 130


Rejestracja:
26-08-2005 20:32

Post 25-09-2005 22:18

Witam Pani Iwono i gratuluję nawiązania dobrego kontaktu z nowa szkołą. Wyciągnęła Pani wnioski z poprzednich doświadczeń i wprowadziła je Pani w życie!
Doceniam też dzielnego Wychowawcę. Niech mu Pani okaże, że Pani go podziwia i docenia jego starania. Teraz jest okazja: Dzień Nauczyciela za 3 tygodnie.
Poza tym: na comiesięcznym zebraniu z rodzicami niech Pani poprosi o rozmowęindywidualną. Proszę ją zacząć od pochwalenia wyników pracy nauczyciela. Potem prosze pytac o wszystko, co Pani chce i zadeklarować pełną wspólpracę. Nauczyciel powinien przestac się obawiać Pani i stać się szczery, nawiązać rzeczywistą, merytorzyczną współpracę. Proszę rozmawiac z możliwie wszyskimi nauczycielami - zacząć od powiedzenia czegoś dobrego o przedmiocie, o wynikach ich pracy. dzieci w gimnazjum są w najtrudniejszym okresie rozwoju - nauczyciele mają bardzo "pod górkę"!Pozdrawiam,
Obrazek
Irena Wielowiejska-Comi coaching terapia systemowa
Matka, psycholog, terapeuta systemowy, szkoleniowiec.

IrenaW

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 130


Rejestracja:
26-08-2005 20:32

Post 25-09-2005 22:30

Pani Basiu, wiem o depresji, bo sama mam pozostałości po adhd, czuję aż do bólu cierpienia każdego dziecka, każdego rodzica, ich kolegów i nieszczęsnych nauczycieli. Teraz co począć wobec kradzieży? One będą się powtarzać, dopóki Kamil nie poczuje się bezpieczny: Naprawdę kochany i naprawdę dopilnowany. Dziecko nadpobudliwe ze skłonnością do depresji przyłapane na kradzieży, ma tylko jedno pytanie: skąd oni wiedzą, że to ja? Świnie, niech mi udowodnią, nienawidzę ich!
Kamila trzeba zapewniać wielokrotnie każdego dnia o swojej miłości do niego, jednocześnie uczyc go konkretnie, że panujemy nad swoimi pieniędzmi i nie damy sie oszukać. Trzeba mu mówić, ze babcia, choć słaba na pozó jest silna siłą swoich dzieci, które wyegzekwują prawo babci di pełnego bezpieczeństwa.
Prosze wynegocjwac z Kamilem w jaki sposób zadośćuczyni babci z nadwyżkąwyrządzoną szode i krzywdę moralną. Ważne, by nie wbijac go przy tym w poczucie winy, bo skutek będzie odwrotny. "Kamil, kocham Cię. Wrośniesz na porządnego człowieka. Teraz nauczysz się zadośćuczynić krzywdzie wyrządzonej swojej Babci, która Cię bardzo kocha. .".i tu robimy wprowadzenie do negocjacji z nim."
Pozdrawiam,
Obrazek
Irena Wielowiejska-Comi coaching terapia systemowa
Matka, psycholog, terapeuta systemowy, szkoleniowiec.

Wróć do Ekspert radzi



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.