Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Ośrodek Leczniczo-Rehabilitacyjny...???

Moderator: Moderatorzy

Figma

Awatar użytkownika

Posty: 1


Rejestracja:
23-06-2006 21:49

Lokalizacja: Warszawa

Post 24-06-2006 00:53

Ośrodek Leczniczo-Rehabilitacyjny...???

Witam wszystkich :) piszę tu w imieniu mojej przyjaciołki, która chwilowo nie ma netu w domu. Chodzi o jej synka, 12 lat, kłopoty wychowawcze istniały od urodzenia, ale były do opanowania. Czesto bywał pobudzony ruchowo, nieposłuszny, zapominalski, niezorganizowany, sugerowano tam gdzies po drodze ADHD, ale badania (testy, EEG)wykazały drobne zmiany, jesli juz to z pogranicza. Brał leki homeopatyczne. Obecnie dołaczyły sie powazniejsze kłopoty w szkole (VI klasa szk. podst.), Adrian od czasu ferii zimowych odmowił chodzenia do szkoły. Mama chłopca domysla sie, ze chłopiec był w jakis sposob szykanowany przez kolegów w nowej klasie, do której przeniesiono go na jej prosbe, poniewaz poprzednia miała byc dla uczniow o nieco nizszym poziomie (zadziwiajacy pomysł pani dyrektor?). Chłopiec nie chce nic mowic na ten temat. Jedyne co udało sie z niego wydusic, to to, ze "nie ma juz kolegów i nienawidzi ich"... odmawia takze wychodzenia z domu, nawet z psem przestał wychodzic. Przestał sie prawie uczyc, chyba nie widział sensu, skoro kolejne ranne proby wyjscia do szkoły konczyły sie odrzuceniem plecaka i powrotem do łózka... a potem ogladaniem TV. Czasem chciał wyjsc do szkoły, ale w ostatniej chwili wracał. Do czasu tych nieszczesnych ferii miał pozytywne oceny w szkole, lecz nie była to praca samodzielna, od poczatku szkoły mama pomagała mu odrabiac prace domowe. Zachowanie w szkole miesciło sie zawsze w normie, w szkole nie przejawiał agresji, natomiast pojawiła sie ona w domu- w stosunku do dziadka i mamy, którzy czesto nie wytrzymywali napiecia w zwiazku z jego odmowa chodzenia do szkoły(np. zniszczył boazerie, przewrócił stół z naczyniami, raz usiłował zmusic mame do kupienia mu stojaka na płyty CD, za pomocą noza przystawionego do gardła, uderzył silnie dziadka..). Kilka razy mowił, ze sobie cos zrobi. W stosunku do ojca agresja bywała słowna, zwykle w czasie drażniacych chłopca pogadanek, ojciec prawdopodobnie ma takze ADHD, czesto karał Adriana odrzuceniem psychicznym np. zupełnym ignorowaniem go- za nieposłuszeństwo. Adrian jest jedynakiem, bystrym, zdolnym chłopcem. Ma dysgrafie i dysleksje. W domu mojej przyjaciółki nie ma harmonii w rodzinie, nie ma tez wspólnego oddziaływania rodziców na syna ani jasnego okreslenia hierarchi i ról... Chłopcem zajmuje sie głownie mama.
Po wyczekanej długo wizycie u kolejnego lekarza psychiatrii i kolejnych badaniach padło orzeczenie- ADHD, niska samoocena, skierowanie do osrodka terapeutyczno-szkolnego. Adrian musi powtórzyc VI klase. Padła propozycja leku Concerta. Obecnie rodzice poszukuja całorocznego osrodka terapeutycznego połaczonego ze szkoła. Chłopiec sam chce wyjechac na rok do takiego osrodka, mowi , ze woli wyjechac niz chodzic do normalnej szkoły.
Rodzice znalezli Ośrodek Leczniczo-Rehabilitacyjny dla Dzieci w Kamieńcu-Zbrosławicach (Górny Ślask), ktory chce chłopca przyjąć.
Teraz pytanie: na ile ta trudna dla wszystkich decyzja ma szanse byc dobra decyzja? Mozliwe sa czeste wizyty u chłopca, zachowanie jak najsilniejszego kontaktu z obojgiem rodzicow.
Czy ktos moze zna ten osrodek? Czy chłopiec ma tam szanse na terapie, która rzeczywiscie rozwiąze kłopoty szkolne?
Agatko- bardzo licze na Twoja rzeczową i rozsądna opinie, sposób , w jaki udzielasz tu na forum swojej wiedzy i zyczliwosci jest powalajacy...miód na serce (a przewertowałam forum od dechy do dechy) :shock:
Pozdrawiam serdecznie, takze w imieniu mamy Adriana :)

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 26-06-2006 18:33

Bardzo mi miło 8) .
Co do chłopca. Z opisu wynika, że prawdopodobnie ma depresję dziecięcą i teraz to jest schorzenie do leczenia (apatia, odmowa pójścia do szkoły, agresja do domowników, izolowanie się od rówiesników - to wszystko świadczy juz o powikłaniach ADHD). Jeżeli agresja występuje tylko do domowników - świadczy to prawdopodobnie o zaburzonych relacjach w rodzinie. Nie wiem, u kogo była koleżanka z synem, ale w takich wypadkach zaleca się terapię rodzinną a nie izolowanie dziecka od naturalnego środowiska- czyli rodziny, w której ma się nauczyć zdrowych, przystosowawczych zachowań. Bowiem rodzi się pytanie - zgoda, dziecko się odizoluje, ale przeciez po roku wróci do tego samego grajdołka i zabawa się zacznie na nowo. Izolacja dziecka nie zmieni realcji w jego rodzinie i nie naprawi tego, co wadliwe między rodzicami. To oni powinni się wziąć do roboty nad sobą, ojciec i matka razem, coś z tym zrobić. Co prawda na zachodzie (czytaj w Anglii i USA) stosuje się naukę w bardzo rygorystycznych szkołach z internatem, które "ustawiają" delikwenta (ostatnio w takiej przebywa młodszy książę z powodu narkotyków i ogólnego bimbactwa), ale ja nie wiem, jaki charakter ma ośrodek, do którego koleżanka chce dać syna. Nie mam pojęcia jakie się tam metody stosuje i jaki będzie efekt terapeutyczny.
Na koniec mam wrażenie, że biedny dzieciak jest już zupełnie zdołowany skoro dobrowolnie chce się na rok wyprowadzić z domu, w którym najwyraźniej nie znajduje oparcia.
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

Wróć do Ekspert radzi



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.