Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Zaburzenia opozycyjno-buntownicze u dziecka. Co robić.

Moderator: Moderatorzy

ReneGr17

Posty: 9


Rejestracja:
24-10-2015 20:11

Dzieci: Radzio 7lat zachowania opozycyjno-buntownicze, nadpobudliwość ruchowa

Post 28-10-2015 13:53

Zaburzenia opozycyjno-buntownicze u dziecka. Co robić.

Witam wszystkich.
Jestem tu po raz pierwszy, problemy tak naprawdę z synem zaczęły się od momentu pójścia do szkoły i... Potrzebuje pomocy. Z góry przepraszam za długi tekst, ale chciałabym jak najlepiej przybliżyć nasz problem.
Radzio jest 7-mio latkiem, w tym roku rozpoczął naukę w 1-szej klasie. I zaczęło się na dobre...
Stał sie agresywny, pobudzony, ma problemy ze skupieniem się. Najgorsze chyba jest to, że bije dzieci. Czasami jest sprowokowany, czasami nie. Zdarzy się że uderzy dziecko w głowę, w twarz. Na lekcjach i świetlicy istny hardcore. Nie słucha, wierci się, kręci, wychodzi z ławki, klasy, skacze po ławkach, ostatnio po parapecie. Nie słucha Pani, przekrzykują ją, czasami używa wulgaryzmów. Jesli juz uda mu się trochę pracować, to tylko na pierwszych max dwóch lekcjach. Potem już wogóle nie uczestniczy w zajęciach. Uwielbia wygłupiać się, czasami ma takie pomysły, że strach się bać. A to przyjdzie do domu cały wymalowany na twarzy, rękach, a to z pocięta bluzką, ostatnio na boisku, podczas pobytu na świetlicy na oczach dzieci... wysikał się, zresztą w ich stronę i uważał to za najlepszą zabawę. Ręce nam opadają, gdy słyszymy co tez w danym dniu wyprawiało nasze dziecko. On z kolei zawsze tłumaczy nam sie, że: to ,,oni" mu dokuczają (inne dzieci), a to koleżanka powiedziała mu głupku, a to zabrała samochodzik itp. Na początku myśleliśmy, że rzeczywiście jest to sposób samoobrony, ale po dwóch miesiącach nauki zaczynam powątpiewać, a juz na pewno jesteśmy pewni że nie w każdym przypadku.
W domu jest spokojniej, nie ma hardrockowych zachowań, jednak zauważyliśmy, że częściej się buntuje, krzyczy, denerwuje. Nie chce odrabiać zaległości, płacze.
Przy tym jest dzieckiem bardzo uczuciowym. Lubi przytulać się, przebywać z nami. Często, mimo naszych zapewnień, nie wierzy w siebie. Gdy chwAlimy za cos, zaprzecza, nie wierzy...
Byliśmy już w PPP, mamy wstępna diagnozę, która mówi o nadpobudliwości ruchowej i zaburzeniach opozycyjno-buntowniczych. Oczywiście sa w niej zalecenia dla nas rodziców i szkoły. Ale... No właśnie. Po przeczytaniu opinii pani pedagog ( tak powiedziała mi wychowawczyni) ponoć miała powiedzieć, że są to pobożne życzenia i na tym się skończyło. Na początku prosiłam o pomoc naszą pedagog, żeby w sytuacjach kryzysowych zabierała syna do siebie, próbowała z nim rozmawiać, pomóc nam w tych trudnych chwilach. Był tylko raz. I raz wychowawczyni zaprowadziła go do dyrektor bo nie mogła prowadzić lekcji. W sumie tyle jeśli chodzi o szkołę. Chociaż nie, mamy jeszcze zeszyt-dzienniczek usłany uwagami. Uwagi sa codziennie, jedna lub kilka na dzień :-(
Ostatnio pani napisała, że nie wyobraża sobie dalszej pracy z naszym synem...
Rownież ze strony rodziców coraz częściej narażeni jesteśmy na awantury. Jedna tu pani opisywała jak byli prześladowani na forum klasowym. My też tak mieliśmy, część rozdiców zrobiła po prostu nagonkę na naszego syna i na nas. Bo przecież nie potrafimy wychować syna... Jeden z tatusiów nawet zadzwonił do mojego męża i zwyzywał dziecko od debili i... pedałów. Powiedział, ze jak nie umiemy wychować syna to żebyśmy tego pedŁa zabrali ze szkoły. Nie czytam juz forum klasowego, odseparowałam się od tego, mam stały kontakt z wychowawczynią, jest też kilku rodziców przychylnie do nas nastawionych, ale zastanawiam sie czy nie zmieni się to gdy konflikt z moim synem trafi na ich dziecko...
Na chwilę obecną mamy ustalone terminy do neurologa, (będzie również eeg), psychiatry.
Od 2.11. Syn zaczyna terapię w PPP a my rodzice od 9.11.
Jest jeszcze jedna bardzo istotna kwestia. Radzio ma brata bliźniaka, z którym nie ma żadnych problemów. Jest bardzo grzecznym dzieckiem, ma świetne wyniki w nauce, spokojny, wychwalany przez nauczycielkę. Chłopcy nie maja konfliktów między sobą, czasami zdarzy się jakas sprzeczka, ale zwykle sa to błahe sprawy. Są za sobą, lubią się, ale osobno dotychczas tez świetnie funkcjonowali. Chłopcy chodzą do tej samej szkoły ale do dwóch oddzielnych klas. Decyzja nasza była podparta opinia psychologów, pedagoga, lekarza, jak również innych rodziców. Długo sie przygotowaliśmy do tej decyzji i właściwie ostatnim guzikiem dopięcia ostatecznie decyzji było zdanie naszej szkolnej pedagog. Biorąc te różne opinie osób kompetentnych, naszych wcześniejszych obserwacji uznaliśmy, że to rozdzielenie chłopców będzie dobrym posunięciem.
Unikamy porównań chłopców w ich obecności, jesli chwalimy to obu, i nie jest tak, jak kilka osób pyta, że zaniedbujemy go kosztem brata. Powiedziała bym że to on właśnie ze względu na problemy jest wiecej chwalony za pozytywne zachowania, itp.
W przedszkolu nie było większych problemów z synem. Konflikty zdarzały się sporadycznie. Był wprawdzie ,,ruchliwy" , panie czasami zgłaszały jakies bardziej nerwowe zachowania, ale zawsze znajdowały sposób na niego i udawało się go nieźle wyprowadzić z przedszkola. Był lubiany przez dzieci, kolegów. W szkole na chwile obecna nie jest na boku, dzieci mimo zachowanń jeszcze go akceptują. Gorzej z niektórymi rodzicami.
Zapisalismy go na aikido. Żeby starać się wypracować same najlepsze cechy, które ńiesie ten sport. Po drugich zajęciach trener zrezygnował. powiedział, ze Radzio ,,rozwala" mu cały trening, ze wręcz zachowuje sie jak czterolatek, rzeczywiście ma problem emocjonalny z którym nie potrafi sobie poradzić. I ze względów bezpieczeństwa jego i innych trenujacych dzieci na chwile obecna na zajęcia po prostu nie nadaje sie.
I to był chyba szczyt wszystkiego. Po tej informacji popłakałam się, opadły mi ręce. Nie wiem co będzie dalej. Boję się całkowitego odrzucenia syna przez dzieci, szkołę. Coraz częściej słyszymy, że jest niewychowany. Jedna z matek stwierdziła, że skoro bije dzieci w twarz, to znaczy że widzi to w domu, czyli... tata bije mamę itp. Boje się, że sobie nieporadzimy, nie wiem jak rozmawiać ze szkołą, nauczycielami... Co dalej...
Proszę, doradźcie mi jeszcze przed wizytami u spaecjalistów co robić, na co zwrócić uwagę. Mając różne doświadczenia co Państwo sądzicie o tym wszystkim.
Dziękuję-R.

Malwinka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1526


Rejestracja:
25-09-2008 20:49

Lokalizacja: Wielkopolska

Post 30-10-2015 20:06

Witaj. Nie jestem ekspertem, więc nie będę niczego doradzać. Twój syn trochę mi przypomina mojego. Tyle, że mój nie bił się z dziećmi, ale też za dobrą zabawę uważał na przykład wzięcie na spacerze psiej kupy do ręki. Lubił szokować, błaznować i zwracać na siebie uwagę. Średnio dwa razy w tygodniu byłam w szkole.
W trzeciej klasie podstawówki jego wychowawczyni powiedziała mi, że syn nie nadaje się do normalnego nauczania, że powinien mieć nauczanie indywidualne. Nie zgodziłam się. Syn chodził na różne terapie, a ja na warsztaty dla rodziców.
Wreszcie zaczęliśmy dostrzegać światełko w tunelu. W szóstej klasie syn miał już ocenę wyróżniającą z zachowania.
Kiedy wszedł w okres dojrzewania koszmar wrócił. Włączyliśmy leki.
Teraz jest w drugiej klasie gimnazjum. Nadal mamy pod górkę, ale nie ma porównania z tym co było kiedyś.

Chcę tylko powiedzieć, żebyś się nie załamywała. Poczytaj trochę forum.
viewtopic.php?f=90&t=6766&p=178861&hilit=zaburzenia+opozycyjno+buntownicze#p178861
viewtopic.php?f=90&t=6765
Pozdrawiam. Malwinka - mama trzynastolatka z ADHD.

ReneGr17

Posty: 9


Rejestracja:
24-10-2015 20:11

Dzieci: Radzio 7lat zachowania opozycyjno-buntownicze, nadpobudliwość ruchowa

Post 02-11-2015 13:05

Dziękuję.
W sumie cały czas mam nadzieję, że to chwilowe....
Ale jak czytam tu niektóre historie i doświadczenia, to widzę w nich... Mojego synka.
Chciałabym juz mieć za sobą wszystkie konsultacje, opinie i wiedzieć co dalej.
Dziś zaczynamy terapię. Wiem, że ciężko przewidzieć ale chciałabym aby terapia jak najszybciej nam pomogła, zwłaszcza Radziowi...
Nie mam pojęcia na jaką terapię będziemy chodzić. Czytałam tu o różnych, póki co nie wiem która byłaby dla nas najlepsza, która przyniosła by najlepsze efekty...
Pozdrawiam :-)

ReneGr17

Posty: 9


Rejestracja:
24-10-2015 20:11

Dzieci: Radzio 7lat zachowania opozycyjno-buntownicze, nadpobudliwość ruchowa

Post 02-11-2015 22:38

Jesteśmy po pierwszych zajęciach terapeutycznych...
I... Jeszcze bardziej sie załamałam. Panie psycholog stwierdziły, że syn nie nadaje się na te terapie. Po prostu nie były w stanie prowadzić zajęć, zapanować nad nim. Pierwsze 10-15min nawet ładnie pracował, a pozostały czas głównie przesiedział pod stołem, zaczepiajac inne dzieci, nie słuchając poleceń. Psycholożki stwierdziły, że u niego będzie to CD.
Jestem załamana...

Malwinka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1526


Rejestracja:
25-09-2008 20:49

Lokalizacja: Wielkopolska

Post 03-11-2015 22:41

ReneGr17 pisze:Jesteśmy po pierwszych zajęciach terapeutycznych...
I... Jeszcze bardziej sie załamałam. Panie psycholog stwierdziły, że syn nie nadaje się na te terapie. Po prostu nie były w stanie prowadzić zajęć, zapanować nad nim. Pierwsze 10-15min nawet ładnie pracował, a pozostały czas głównie przesiedział pod stołem, zaczepiajac inne dzieci, nie słuchając poleceń. Psycholożki stwierdziły, że u niego będzie to CD.
Jestem załamana...


Spokojnie.
My też mamy za sobą tego typu "przypadki" np. pewna doświadczona pani terapeutka poddała się i powiedziała, że nie jest w stanie nam pomóc. Tak to jest. Nie każda terapia jest skuteczna.
Szukaj dalej i nie poddawaj się. Trzymam kciuki.
Pozdrawiam. Malwinka - mama trzynastolatka z ADHD.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13259


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 03-11-2015 22:48

bo terapię dziecka należy zacząć od rodziców... Najlepiej jeszcze 20 lat przed urodzeniem :)

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 05-11-2015 21:21

ReneGr17 pisze:

Od 2.11. Syn zaczyna terapię w PPP a my rodzice od 9.11.



I właśnie to jest najważniejsze, że Wy zaczynacie terapię.

Miejmy nadzieję, że ona będzie w formie warsztatów dla rodziców.


Na razie wydaje mi się, że trafiliście na kiepskich terapeutów, którzy po jednych zajęciach skreślają dziecko.

I niestety na kiepskich nauczycieli i pedagogów.
Na razie diagnozujcie i pracujcie nad sobą. Pewnie za pół roku będzie trochę lepiej, a jak traficie na sensownych diagnostów i terapeutów, to może być tylko lepiej.

Napisz może skąd jesteście , a łatwiej nam będzie wskazać z czyjej pomocy najlepiej skorzystać.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

ReneGr17

Posty: 9


Rejestracja:
24-10-2015 20:11

Dzieci: Radzio 7lat zachowania opozycyjno-buntownicze, nadpobudliwość ruchowa

Post 06-11-2015 20:02

Jesteśmy z Krakowa.
Zanim ustaliliśmy terminy rozpytaliśmy tu i ówdzie do kogo się udać. I tak dzięki poradom paru osób zdecydowaliśmy, że neurolog to dr. Sękowska a psychiatra to dr. Boroń-Zyss
Jednak trochę zaniepokoiła nas wiadomość od pani psycholog z PPP, że oni b.dobrze znają tych lekarzy i jak sie okazało psycholog już nawet widziała sie z dr. Boroń-Zyss i rozmawiała z nią o synku. Z jednej strony ucieszyłam się, bo tak pomyślałam, że jednak ,,troszczy" się o nasze dziecko. Z drugiej jednak strony pojawiła się myśl, że być może syn został opisany aż nadto negatywnie i czy przypadkiem pani doktor nie będzie z góry ,,ustawiona" na decyzje. Czy przypadkiem syn nie został już ,,zaszufladkowany"? Jezusicku, Nie wiem, no nie wiem co o tym myślec. Pewnie martwię się na zapas, ale pewnie każdy z nas tak ma :hmmm:
Dziś rozmawiałam z pedagog w szkole i... Zasugerowała nauczanie indywidualne. Mam wrażenie, ze szkoła chce sie pozbyć problemu :-( Co by nie było, to chyba jednak za wcześnie na takie propozycje, co o tym Państwo sądzą? Potem jeszcze wieczorem mąż rozmawiał z wychowawczynią i usłyszał to samo. Wychodzi na to, ze Panie od razu rozmawiały i ustaliły wspólny front . Czy jestem przewrażliwiona i wszędzie węszę podstęp? :hmmm:
Proszę o poradę czy wybór lekarzy według Pani jest ok, czy moze poleci kogoś innego, dobrego, obiektywnego. I co Pani myśli o tej sytuacji z NI
Dziekuję

ReneGr17

Posty: 9


Rejestracja:
24-10-2015 20:11

Dzieci: Radzio 7lat zachowania opozycyjno-buntownicze, nadpobudliwość ruchowa

Post 06-11-2015 20:05

Szukaj dalej i nie poddawaj się. Trzymam kciuki.[/quote]


Dziękuję :-)

ReneGr17

Posty: 9


Rejestracja:
24-10-2015 20:11

Dzieci: Radzio 7lat zachowania opozycyjno-buntownicze, nadpobudliwość ruchowa

Post 06-11-2015 20:10

dreptak pisze:bo terapię dziecka należy zacząć od rodziców... Najlepiej jeszcze 20 lat przed urodzeniem :)


:D
,, Byłam idealna mamą.... Dopóki nie urodziłam dzieci :wink: "

Wróć do Ekspert radzi



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.