Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

adhd sprzężone z upośledzeniem umysłowym

Moderator: Moderatorzy

uma

Posty: 1


Rejestracja:
16-02-2006 21:58

Post 16-02-2006 22:17

adhd sprzężone z upośledzeniem umysłowym

Kilka razy w tygodniu pracuję jako wolontariusz w placówce dla dzieci upośledzonych umysłowo w różnym stopniu. jedna z podopiecznych, dziewięcioletnia dziewczynka, ma wg mnie adhd. dziecko jest upośledzone w stopniu znacznym, baaardzo agresywne, robi krzywdę sobie i innym, nie wytrzymuje w jednym miejscu dłużej niż minuta-no, czasem dwie. Z uśmiechem na twarzy zrzuca z półek książki, rzuca krzesłami, szczypie, gryzie, wywraca wszystko, co ma w zasiegu rąk i nóg. I tak przez kilka godzin dziennie. Jest niebezpieczna dla innych dzieci. W żaden sposób nie leczona. Na wszelkie moje sugestie o konieczności wizyty u lekarza słysze, że nie mozna dziecka ogłupiać lekami, trzba znaleźc sposób. w rezultacie inne dzieci z grupy regularnie są krzywdzone, a "sposób" to wrzaski nauczycielek, bicie małej, szarpanie jej za włosy, kneblowanie buzi chustką żeby nie pluła. Faktycznie, metodami "pokojowymi" nie sposób zapewnić innym podopiecznym bezpieczeństwa, jednak to, co się tu stosuje, to barbarzyństwo stokroć od leków gorsze. Co robić? Dodam jeszcze, że matka równiez nie widzi koniecznosci podawania leków, mała jest w domu regularnie bita. prosze o jakąkolwiek radę.

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 20-02-2006 09:32

w psychiatrii i w neurologii rozpoznaje sie jednostkę uposledzenie umysłowe z zespołem hiperkinetycznym, niestety zdarzają się takie dwie jednostki na raz. I naprawde rozumiem, o co Ci chodzi, bo spotykam takie dzieci i ich rodziców w praktyce. Naprawdę trudny, ogromnie trudny temat. Właściwie typowe metody behawioralne nie mają często zastosowania, ponieważ takie dziecko nie jest w stanie zrozumieć zasad i konsekwencji, opóźniony rozwój intelektualny to uniemozliwia. Wszystko trzeba modyfikować i naprawde mieć żelazne nerwy. Rozpoznaje się upośledzenie umysłowe w stopniu lekkim, umiarkowanym, dzieci z głębszymi postaciami praktycznie leżą przez całe życie. Piszesz uma, że dziewczynka jest znacznie upośledzona, jeżeli jest to upośledzenie umiarkowane, to trudno tu mówic o ADHD, tego się już raczej na tym poziomie intelektu nie diagnzozuje.
Dzieci z upośledzeniem umiarkowanym maja bardzo często zmiany neurologiczne na tyle poważne, że wymagają leczenia. Nie odpowiadają za swoje czyny i nigdy nie są partnerami w wychowaniu, wymagaja stałej troski i wsparcia. Często leków.
To wszystko jest straszliwie trudne i bardzo współczuję, ze to tak wygląda.
Od mojej strony - gdyby taka mama trafiła do mnie z dzieckiem spróbowałabym oczywiście dziewczynke zbadac - ale z tego co opisujesz, myślę, że to byłoby trudne (wiele spotkań - krótki czas pracy) i namówic mamę na wizyte u neurologa dziecięcego. Ja sobie zdaję sprawę, ze to jest skomplikowane i wymaga koronkowej pracy już z rodzicami. Czy macie tam jakiegoś psychologa? I absolutnie - przemoc fizyczna wobec dziecka jest niedopuszczalna.I na koniec - woluntariat w taki ośrodku da Ci naprawe ciężką zaprawę na przyszłość i wiele doświadczenia, ja tez zaczynałam od takich miejsc jeszcze w liceum :) Pozdrawiam
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

agjol

Posty: 3


Rejestracja:
08-10-2005 19:15

Post 29-10-2009 17:24

Moje dziecko dostało w tym roku orzeczenie o potrzebie kształcenie specjalnego ( uposledzenie w stopniu lekkim), w orzeczeniu tym nie ma żadnej wzmianki o ADHD, opinia z PPP o ADHD została wydana we wrześniu 2007 roku. Pani dyrektor w szkole powiedziała mi że skoro w orzeczeniu nie ma nic o ADHD to znaczy ze dziecko jest już zdrowe i tylko niepotrzebnie faszeruje go lekami ( syn jest pod opieką neurologa i psychiatry dziecięcego, ma orzeczenie o niepełnosorawności na podstawie stwierdzonego ADHD). Dyrektor PPP powiedziała że orzeczenie nie mówi o ADHD bo oni skupili się na upośledzeniu i nie wyda mi nowej opinii o ADHD bo ta wydana w 2007 r, jest nadal ważna. Dyrekcja szkoły twierdzi że orzeczenie jest ważne, więc opinia już nie bo była wydana dawno. Co mam z tym robić POMOCY!!! Dyrekcja szkoły wyraźnie nie uznaje ADHD jako choroby i usiłuje mi wmówić że dziecko jest zdrowe a ja nadopiekuńcza. Proszę o radę, co mam w tej sytuacji robić, może poprosić lekarza o wydanie zaświadczenia, że syn jest leczony na ADHD, tylko czy dyrekcja takie zaświadczenie będzie honorować? Nie mam już siły:( Jak długo trzeba będzie jeszcze przekonywac nauczycieli że ADHD to choroba?
Ostatnio zmieniony 29-10-2009 18:01 przez agjol, łącznie zmieniany 1 raz
Jola

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 29-10-2009 17:50

Jakie zalecenia do pracy z dzieckiem masz w nowym orzeczeniu?

Nie bardzo rozumiem, po co chcesz udowadniać szkole, że dziecko ma ADHD. Dla nich to jest zupełnie bez znaczenia, mają się trzymać zaleceń i kropka.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 29-10-2009 17:54

Przed chwilą usunęłam wątek z identycznym Twoim postem. Proszę o zapoznanie się z regulaminem.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

agjol

Posty: 3


Rejestracja:
08-10-2005 19:15

Post 29-10-2009 18:16

Muszę im udowodnić że dziecko ma ADHD gdyż w orzeczeniu zalecenia dotyczą tylko dostosowania wymagań edukacyjnych, natomiast dyrektorka zarzuca dziecku że jego nadpobudliwość, brak koncentracji, problemy z zachowanie są wynikiem jego złośliwości a nie choroby. Opiszę ostatni przypadek: młody uderzył w szkole dziewczynkę i chociaż zaraz przeprosił dyrekcja wezwała policję bo stwierdziła że jest on zagrożeniem dla bezpieczeństwa innych dzieci, zagroziła skierowaniem sprawy do sądu. Inny przypadek podczas wychodzenia z wf-u młody popchnął niechcący koleżankę która wpadła na drzwi i złamała rękę, dyrekcja sporządziła notatkę o agresywnym zachowaniu , mimo że matka poszkodowanej przyszła do szkoły i poinformowała wychowawcę że wypadek zdarzył się przez przypadek ( była tego świadkiem) i nie ma do młodego żadnych pretensji. Po każdej takiej akcji młody jest wzywany do pani dyrektor, która krzyczy i oskarża go o agresywne i celowe działanie na szkodę innych, nie przyjmuje do wiadomości że dziecko ma ADHD i ze nieustannie pracujemy nad jego zachowaniem. Młody w odwecie na jej wrzaski opowiada niestworzone historie mówi ze spali szkołę i sam się zabije co wg dyrekcji jest powodem do wezwania policji bo " on grozi samobójstwem i zniszczeniem szkoły" . To jest dopiero czwarta klasa, wychowawczyni miła i chętna do współpracy ale niestety nie jest w stanie przekonać dyrekcji, co mam z tym robić? Krzyś jest moim siostrzeńcem ale piszę o nim ja bo siostra mieszka na wsi i nie ma dostępu do Internetu, chociaż stara sie to załatwić jak już będzie miała neta to sama się tu zaloguje. Jestem nauczycielem pracuje w szkole i gdy słyszę i widzę jak młody jest tam traktowany to ręce mi opadają. W klasach 1-3 miał chyba 5 pań bo ciągle się zmieniały, klasa najpierw była integracyjna, potem terapeutyczna teraz "normalna". Połowa dzieci ma opinie z PPP, pedagog mówi ze nie będzie z nim pracować bo jej nie słucha, psycholog nie może prowadzić zajęć bo ma "tylko pół etatu i za dużo papierkowej roboty". W naszej szkole byłoby to nie do pomyślenia nie sadziłam że jeszcze istnieją takie szkoły. Znalazłam to forum i zalogowałam się bo chcę pomóc młodemu w funkcjonowaniu w szkole. W klasach 1-3 był agresywny bo dzieci wyśmiewały się z niego i przedrzeźniały jego tiki, teraz kiedy siostra porozmawiała z wychowawcą ta zareagowała ( jako jedyna przez całą karierę szkolną dziecka), zaczął się uspokajać, przez miesiąc nie było żadnych uwag na zachowanie ale dyrekcja nie zauważa zmian w jego zachowaniu bo przykleiła mu już "łatkę" agresywnego łobuza, teraz ten wypadek z uderzeniem dziewczynki podziałał na nią jak woda na młyn. Poradźcie co z tym robić ( Jadę teraz na wieś na Wszystkich Świętych - skseruję sobie to orzeczenie i dam znać jakie są zalecenia PPP)
Jola

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 30-10-2009 19:56

Droga agjol!
Nazbierało się tego wszystkiego co niemiara, próbuję sobie to poukładać, w związku z tym mam kilka pytań.
Rozumiem, że Twój siostrzeniec jest upośledzony umysłowo z wcześniejszą diagnozą o ADHD. Mam pytania:
1. Czy chłopiec był wcześniej badany psychologicznie i czy doszło do regresu w rozwoju intelektualnym? Jak rozwijał się wcześniej?
2. Czy dziecko realizuje program szkoły specjalnej i od jakiego czasu? (Pytam w kontkeście wyśmiewania się przez kolegów, dzieci upośledzone uczone w szkole masowej są obiektem częstych drwin - nie dają sobie rady z materiałem, wolniej myślą i nie rozumieją poleceń z powodu trudności intelektualnych, stąd zwykle zbawienny wpływ ma przesunięcie do Szkoły Specjalnej). Jeżeli ma orzeczenie o kształceniu specjalnym - przysługują mu 2 dodatkowe godziny rewalidacyjne na pracę z psychologiem, terapeutą zajęciowym, logopedą lub innym specjalistą.
3. Jakie ma leki i czy one skutkują? Z Twojego opisu wygląda, że nie bardzo i należałoby je zmienić.
4. W czym tak naprawdę tkwi problem?
Podstawowym rozpoznaniem dla siostrzeńca jest upośledzenie umysłowe, ADHD - musi być zdiagnozowane przez lekarza na piśmie ( okresowo tiki) oraz moim zdaniem zaburzenia zachowania (agresywne zachowania do rówieśników - złamanie ręki nie jest rzeczą błahą, można się złościć na Szkołę, ale ma ona obowiązek zapewnić bezpieczeństwo również i innym uczniom). Być może w roku 2007 PPP wydała opinię o cechach nadpobudliwości - jeżeli jednak siostra nie dostarczyła diagnozy lekarskiej PPP nie ma podstaw prawnych do samodzielnego orzekania o ADHD.
W przypadku upośledzenia trudno jest pracować z dzieckiem za pomocą technik poznawczo-behawioralnych, gdyż dziecko nie posiada odpowiednich umiejętności poznawczych i zdolności do myślenia abstrakcyjnego. Wskazana jest odpowiednio dobrana farmakoterapia, odpowiedni tryb nauczania (programem szkoły specjalnej)oraz terapia behawioralna nastawiona na wyeliminowanie zachowań niepożądanych (czytaj agresywnych). Pozdrawiam :))
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

Wróć do Ekspert radzi



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.