Post 30-10-2018 12:11

Kacper lat 9

POMOCY!!!!
Nie dajemy już rady jak większość rodziców z dzieckiem które ma problemy.
Zacznę od tego,że mam syna Kacpra 9 lat,który obecnie chodzi do 4 klasy. Od urodzenia mieliśmy z nim problemy i nawet przez rok zażywał Atarax w wieku 2,5 lat. Problemy zaczęły sie jak poszedł do szkoły.
I to tu jest największy problem.Problem z nauczycielami. którzy nie rozumieją,że nadpobudliwość to nie złe wychowanie dziecka tylko choroba.Od 1 klasy ma wydaną opinię iż cierpi na nadpobudliwość psycho-ruchową. Kacper nie jest dzieckiem agresywnym,nie przeklina,zawsze stara się pomóc ale nie może się skupić a miewa też dnie gdzie w ciągu lekcji nic nie robi. Oczywiście nadrabialiśmy to w domu.W klasie 1-3 biegając z opinią między nauczycielami,poradnią psych-pedagog,psychologiem,pedagogiem szkolnym,zajęciami dodatkowymi(korypetacyjno-kompensacyjnymi) a psychiatrą oraz bardzo ciężka pracą w domu (motywacją i nasza niewyobrażalna cierpliwość )jakoś przez to przeszliśmy. Ale klasa 4....Masakra.Ja już mam daje siły. Kacper dostaje nawet na jednej lekcji (ndst , uwagę negatywną,zabrane punkty oraz dodatkowo minusy). Zaznaczę tylko,że Kacper notatki ma tylko na początku lekcji ma problem z wyciszenie się za co zostaje od razu ukarany. Więc przestaję w ogóle na lekcji pracować.A pani nauczycielka twierdzi ,że jest to dla niego system motywacyjny wstawianie uwag, pał i minusów.Tylko ,że pozytywów tego nie widać,wręcz odwrotnie.Wiem,że jest bardziej karany niż osoby bez opinii ale które tez przeszkadzają na lekcji.W domu odrabia lekcje dość dobrze czasami trzeba go kilkakrotnie upominać ale dajemy rade. Niestety ja nie mogę siedzieć na lekcji i pilnować,żeby wszystko zapisał. Dodatkowo w opinii Kacper powinien mieć wydłużony czas pisania-to tez nie jest przestrzegane. Już dwa razy został posądzony o coś, czego nie zrobił i dopiero interwencja u dyrektora i przegląd monitoringu (mnie nie pozwolono oglądać)udowodniło brak powiązania mego syna. Ale łatkę ma nadal przypiętą.
Boże pomóżcie ,pokierujcie gdzieś co mam zrobić,jak walczyć z poszczególnymi nauczycielami( konkretnie z trzemy z 10). Dodatkowo zapisaliśmy się na badania ADHD ale termin dopiero w grudniu.W poradni stwierdzili,że zasób wiedzy ma przyswojony i jest bardzo inteligentnym dzieckiem ale zamkniętym w sobie. My staramy się podnieść jego słabą samoocenę a w szkole ją deptają.Patrząc po ocenach i rozmowach z innymi nauczycielami,to jedni potrafią sobie z nim poradzić a inni nie! Doradzicie coś?