Strona 1 z 1

Forum prasowe - dyskusje

Post: 06-07-2005 08:30
autor: mtmonika
Tu przenosze nasze dywagacje na ten temat.

Post: 06-07-2005 08:32
autor: mtmonika
Ilona Lelito pisze:Swoją drogą miałam dawno poprosić Dreptaka o założenie takiego wątku o doniesieniach prasowych, ale nie miałam kiedy. Dobrze, że to w końcu zrobiliście.


Ilona Lelito pisze:A przy okazji, czy wrzucamy tu kompletnie wszystko co ukazało sie o adhd? Np. przy okazji konf. w Skawinie info przed i po konf. ukazało się na ok. 10-u portalach, były ze 5 art. w gazetach + strony radia i TV Kraków. Wszystko to powinnam wrzucić na stonę? To samo było z "Tarnowem" i będzie z pozostałymi przedsięwzięciami.
Jakbyśmy tak dużo dodawali, to by było widać czarono na białym naszą siłę przebicia.
Co o tym myślicie?

Post: 06-07-2005 08:33
autor: mtmonika
agma72 pisze:Ilonka zapomniała dodać,że ukaże sie też wiele nowych artykułów o adhd,które będziemy pomagać pisać.Odezwało sie już kilka redakcji do których wysyłaliśmy prośby o takie artykuły.Nie będą to więc tylko sensacje.Można tam bedzie przemycić te dobre rzeczy o ludziach borykajacych sie z adhd.Pozdrawiam.

Post: 06-07-2005 08:34
autor: mtmonika
Ilona Lelito pisze:A przy okazji, czy wrzucamy tu kompletnie wszystko co ukazało sie o adhd? Np. przy okazji konf. w Skawinie info przed i po konf. ukazało się na ok. 10-u portalach, były ze 5 art. w gazetach + strony radia i TV Kraków. Wszystko to powinnam wrzucić na stonę? To samo było z "Tarnowem" i będzie z pozostałymi przedsięwzięciami.
Jakbyśmy tak dużo dodawali, to by było widać czarono na białym naszą siłę przebicia.
Co o tym myślicie?


Ilona, ten wątek pozostawmy dla sprawy Łukasza.
Tu jest watek, gdzie można umieszczać artykuły ogólne na temat ADHd:
http://portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtopic.php?t=495
Natomiast informacje prasowe o konferencjach, to sama nie wiem czy tworzyć oddzielny wątek prasowy, czy też pisać na forum "konferencje i szkolenia"?

Pozdrawiam

Post: 06-07-2005 08:34
autor: mtmonika
Ilona Lelito pisze:A tak, mtmonika, nie zauważyłam, że nie jestem w ogólnym wątku z info w mediach. Wobec tego moje pytanie dotyczyło wątku założonego przez Halinę chyba "Przegląd prasy".

Co do konferencji to myślę, że należy wrzucać art. w dziale "prasowym", tylko w osobnym wątku np. "media o naszych konf. i szkol." Miałoby to taką logikę, że ewentualni sponsorzy konf. mogliby łatwo i "czarno na białym" przekonać się do organizacji przedsięwzięć o jakiej sile przebicia ich zapraszamy.
Gdybym była taką osobą i zamierzałabym zajrzeć na stronę intern. organizatora, to zajrzałabym do wątku "prasowego" i tam chciałabym się dowiedzieć jak będą przekazywane informacje o przedsiewzięciu. Chyba nie chciałoby mi się grzebać głębiej i zastanawiać się czy takie informacje nie są zamieszczone jednak pod "Konfrencjami i szkoleniami" (choć to też miałoby swoją logikę).

Ps. Do moderatorów: proszę przenieście te moje wywody z wątku "Sprawy sądowej z Olkusza" do tego bardziej ogólnego "prasowego" założonego przez Halinę. Dzięki

Ciąg dalszy sprawy Łukasza

Post: 16-08-2005 17:13
autor: Halina
Złe postępowanie
Nauczyciele olkuskiej podstawówki będą musieli przejść szkolenie
11-letni Łukasz ma 15 jedynek z zachowania i dzienniczek pełen uwag. Obrzucił wyzwiskami mamę szkolnego kolegi, maluje obsceniczne rysunki i ściąga spodnie innym uczniom. Jego rodzice trafili przed sąd. Pozwała ich dyrekcja Szkoły Podstawowej nr 1 w Olkuszu, w której uczy się chłopiec.
- Dzień dobry - wita mnie grzecznie Łukasz, kiedy przekraczam próg jego domu. Potem, gdy będę rozmawiać z rodzicami, chłopak ani razu nam nie przeszkodzi. Nie będzie hałaśliwy ani wulgarny. Czy to na pewno jest to dziecko, chore na ADHD, z którym nie potrafią poradzić sobie nauczyciele? - zastanawiam się.
- Nie mamy problemów z synem. Potrafimy wszystko od niego wyegzekwować - podkreślają rodzice. - Łukasz wraca ze szkoły, odrabia lekcje, robi to, o co się go poprosi.
- A do tego jest bardzo samodzielny. Potrafi nawet gotować i piec ciasta - wychwala syna Agata Majda, która od ponad pół roku działa w Polskim Towarzystwie ADHD, jest jego wiceprezesem i dyrektorem ds. organizacyjnych. - Dziwię się, że szkoła ma z Łukaszem tyle problemów. Ja nauczyłam się pracować z dzieckiem nadpobudliwym. Tymczasem nauczyciele tego nie potrafią.
W dzieciństwie Łukasz był jak żywe srebro. Ciągle biegał, nawet na chwilę nie można go było spuścić z oka. Nie słuchał poleceń.
- Wtedy pojechaliśmy z nim do Szpitala Dziecięcego w Prokocimiu - wspomina Agata Majda. - Ale tam nikt nic nie wiedział na temat tej choroby. Lekarze pokazywali nam książki, z których dopiero zaczynali uczyć się o ADHD.
Potem Agata Młynarska zrobiła na ten temat program, który pokazano w telewizji. Z niego rodzice Łukasza dowiedzieli się, że muszą jechać z synem do poradni w Warszawie.
- Tam postawiono pierwszą diagnozę - ADHD. Zaproponowano nam terapię i warsztaty dla rodziców. Jednak musieliśmy zrezygnować. Nie byłoby nas stać na ciągłe wizyty w stolicy - mówią rodzice.
Prawdziwe problemy z Łukaszem zaczęły się, gdy ten poszedł do czwartej klasy olkuskiej podstawówki. Nie było dnia, aby rodzice nie byli wzywani "na dywanik" do pani dyrektor. "Łukasz jest agresywny, przeklina, bije inne dzieci" - słyszeli.
W tym czasie chłopiec pozostawał pod stałą opieką lekarzy i psychologów. - Trafiliśmy na naprawdę wspaniałych ludzi, którzy wiedzieli jak postępować z naszym synem - mówi Agata Majda.
Wśród "wspaniałych" są terapeutka Ewa Mizgier i doktor Danuta Syguła-Gardeła, która wystawia rodzinie Łukasza jak najlepsze świadectwo. Podkreśla, że rodzice bardzo dbają o dziecko, regularnie przychodzą do poradni, zależy im na polepszeniu stanu zdrowia Łukasza. - Po prostu są normalną rodziną - podkreśla pani doktor.
- Nie twierdzę, że mój syn jest aniołem. Dzieci z ADHD nie mają po prostu hamulców. Mówią i działają zanim pomyślą - tłumaczy pani Agata.
Złe zachowanie chłopca doprowadziło do wizyty w szkole Romana Ficka, rzecznika praw ucznia w Małopolskim Kuratorium Oświaty. Podczas spotkania z rodzicami i dyrekcją szkoły rzecznikowi udało się doprowadzić do ugody. Od 1 września Łukasz miał zostać skierowany na nauczanie indywidualne z włączeniem do klasy. Przez pół roku niektóre lekcje chłopiec miał odbywać tylko z nauczycielem (ale na terenie szkoły), na pozostałe miał uczęszczać wspólnie z rówieśnikami.
- Byłem bardzo zadowolony z tych ustaleń - wspomina Roman Ficek. - Łukasz zaburzał pracę całej klasy, ale dziecka z ADHD nie można skazać na całkowite wykluczenie z grupy. Dlatego przyjęte przez nas rozwiązanie było bardzo dobre i wszyscy na nie przystali.
Mimo to dwa tygodnie później szkoła skierowała do sądu pozew przeciwko rodzicom Łukasza, w którym zarzuciła im, że ich dziecko stanowi zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia innych uczniów, a w dodatku jest źle leczone.
- Temu dziecku trzeba pomóc, a my nie widzieliśmy innego rozwiązania. Zagrożone jest zdrowie innych dzieci. Naszym obowiązkiem było zareagowanie na to, co się dzieje. Nie mogliśmy dłużej czekać, bo mogłoby dojść do najgorszego - tłumaczyły wówczas na łamach "Dziennika" Małgorzata Szojda, szkolny pedagog, i Małgorzata Kajda, dyrektor olkuskiej podstawówki.
Pierwsza rozprawa przed olkuskim sądem odbyła się za zamkniętymi drzwiami 30 czerwca. Sprawa zakończy się prawdopodobnie już w nowym roku szkolnym.
- Na początku sierpnia na polecenie sądu byliśmy z wizytą w Rodzinnym Ośrodku Diagnostycznym w Krakowie, gdzie pracują psycholodzy i terapeuci. Orzekli oni, że Łukasz ma ADHD, a jego terapia jest dobrze prowadzona, rodzina jest zintegrowana, dziecko czuje się w niej bezpiecznie - mówi Agata Majda. - Nie mieli nam nic do zarzucenia.
Za dwa tygodnie Łukasz rozpocznie naukę w piątej klasie. Rodzice nie chcą na razie zmieniać mu szkoły. - Na to zawsze jest czas - tłumaczą, choć - jak przyznają - ich pierwszą myślą było, aby przenieść go do innej podstawówki.
- Uznaliśmy, że dalsze przebywanie Łukasza wśród osób, które nie są mu życzliwe nie ma sensu - mówi Agata Majda. - Ale Łukasz nie chce iść do innej szkoły i jego zdanie też trzeba uszanować.
Jest jednak nadzieja na pomyślne rozwiązanie szkolnego konfliktu. Burmistrz Olkusza obiecał rodzicom Łukasza, że sprawa szkoły ich syna zostanie wkrótce rozpatrzona na sesji Rady Miasta.
Problemem zainteresowało się również Ministerstwo Edukacji. Nakazało ono, aby Kuratorium Oświaty zwróciło baczną uwagę na sytuację dzieci z ADHD w olkuskiej podstawówce.
Z kolei Małopolskie Kuratorium Oświaty uznało, że działania szkoły były przedwczesne i zaleciło, by nauczyciele zatrudnieni w placówce odbyli szkolenie na temat postępowania z dziećmi z ADHD.
Od czerwca Łukasz zażywa leki. Rodzice przestraszyli się, że sprawa sądowa i zamieszanie wokół ich dziecka mogą doprowadzić do pogorszenia stanu jego zdrowia.
ANNA KOLET-ICIEK
CO TO JEST ADHD
ADHD - czyli zespół nadpobudliwości psychoruchowej z zaburzeniami koncentracji uwagi - jest zaburzeniem występującym częściej u chłopców niż u dziewczynek.
Nadpobudliwość jest zaburzeniem przekazywanym z pokolenia na pokolenie. Niejednokrotnie też przyczyną ADHD są błędy wychowawcze i nerwowy tryb życia dziecka.
ADHD charakteryzuje się nadruchliwością, impulsywnością, zaburzeniami koncentracji uwagi, które utrudniają naukę i kontakty z rówieśnikami. Z zespołem nadpobudliwości psychoruchowej często występują dysleksja i dysgrafia.
Dzieci z ADHD często są bardzo ruchliwe, biegają, skaczą, krzyczą podczas zajęć, wyrywają się do odpowiedzi, machają rękami, są pełne energii, nie mogą usiedzieć na miejscu, kręcą się i wiercą, chodzą po sali, zaczepiają inne dzieci i przeszkadzają im. Nie mogą skupić się na jednej rzeczy, ciągle je coś rozprasza. Przeszkadzają, rozmawiają z kolegami, zwracają uwagę na każdy szmer, głośno go komentując, wyrwane do odpowiedzi przez nauczyciela nie wiedzą, o co są pytane. Dzieci takie mogą być konfliktowe, mogą mieć trudności w przystosowaniu się do nowych sytuacji, obrażają się, bywają drażliwe, agresywne, łatwo przechodzą od śmiechu do płaczu. (Źródło: Polskie Towarzystwo ADHD)


I Wyborcza na ten sam temat

Post: 18-08-2005 06:55
autor: Halina
http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,44425,2871062.html

Sąd nad nadpobudliwym uczniem - nauczyciele z olkuskiej podstawówki przejdą szkolenie na temat ADHD


Olga Szpunar 16-08-2005 , ostatnia aktualizacja 16-08-2005 19:38

Nauczyciele ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Olkuszu, do której chodzi 11-letni Łukasz cierpiący na ADHD, muszą przejść obowiązkowe szkolenie na temat tej choroby - zadecydowało Małopolskie Kuratorium Oświaty po opisaniu przez media konfliktu pomiędzy szkołą a rodzicami .

O chorym na nadpobudliwość psychoruchową i zaburzenia koncentracji Łukaszu pisaliśmy już dwukrotnie. Dyrekcja szkoły, do której chodzi chłopiec, oskarżyła jego rodziców o niewłaściwe prowadzenie jego terapii. Uznała, że z roku na rok chłopiec jest coraz bardziej agresywny w stosunku do innych uczniów. Opluwał ich, bił, ściągał im spodnie.

- Rodzice mówią, że go leczą. Może i tak, ale chyba nie najlepiej, skoro jest z nim coraz gorzej. Boję się, że w końcu w tej szkole dojdzie do tragedii - tłumaczyła swoją decyzję dyrektorka szkoły Małgorzata Kajda.

Postawienie rodziców Łukasza przed sądem wywołało oburzenie Polskiego Towarzystwa ADHD. Mama chłopca jest jego wiceprezesem, organizuje w całym kraju wykłady na temat tej choroby, dlatego członkowie Towarzystwa uznali za absurdalne oskarżanie jej o niewłaściwie sprawowaną opiekę nad chorym Łukaszem. Do tej pory w sądzie odbyły się już dwie rozprawy.

Na wniosek sądu rodzice chłopca przeszli badania w Rodzinnym Ośrodku Diagnistyczno-Konsultacyjnym w Krakowie. Terapia jest dobrze prowadzona, rodzina zintegrowana, a dziecko czuje się w niej bezpieczenie - to skrócona diagnoza postawiona przez lekarzy ośrodka. Najbliższa rozprawa sądowa czeka rodziców Łukasza we wrześniu.

Pomimo że wyrok jeszcze nie zapadł, zdecydowane stanowisko w sprawie zajęło Małopolskie Kuratorium Oświaty. W oficjalnym piśmie do Towarzystwa ADHD kurator Elżbieta Lęcznarowicz stwierdza jednoznacznie, że konflikt wynika z braku umiejętności i doświadczenia nauczycieli tej szkoły w postępowaniu z dziećmi chorymi na ADHD. Wczoraj dowiedzieliśmy się, że zgodnie z jej zaleceniam wszyscy nauczyciele ze szkoły Łukasza mają przejść specjalne szkolenia. Próbę rozwiązania problemu na drodze sądowej kurator określiła jako zupełnie niezrozumiałą, zapowiedziała też objęcie szkoły specjalnym nadzorem pedagogicznym.

Wczoraj poprosiliśmy o komentarz dyrektorkę Małgorzatę Kajdę.

- Szkolenia tutaj nic nie dadzą. Nasi nauczyciele przeszli ich już szereg. W bibliotece mamy wiele literatury na ten temat - powiedziała nam otwarcie. Według niej wszyscy inaczej patrzyliby na sprawę, gdyby w szkole zdarzył się jakiś nieszczęśliwy wypadek z udziałem Łukasza. - Ja jednak za wszelką cenę staram się go uniknąć. Stąd skierowanie sprawy do sądu rodzinnego.

Dyrektorka podkreśla, że "chłopiec powinien być leczony tak, by było widać tego skutki". Nie chciała komentować orzeczenia Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczo-Konsultacyjnego o właściwie prowadzonej terapii chłopca, bo go jeszcze nie poznała.