Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Przegląd prasy - ADHD

Moderator: Moderatorzy

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 07-11-2005 11:21

dokładnie, mój Krzyś to latający aniołek, właśnie pokazywał Panu fotoreporterowi, jak skacze z kredensu na fotel.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13293


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 12-11-2005 12:28

Świat Nauki, wydanie specjalne listopad-grudzień 2005.
Artykuł "Spory o ADHD", Aribert Rothenberger i Tobias Banashewski.
Nieco wiadomości encyklopedycznych, trochę informacji na temat najnowszych badań w temacie ADHD.

Najważniejsze wnioski:
1.Porównywano grupę dorosłych, którzy w dzieciństwie przyjmowali środki pobudzające (typu Ritalin) z tymi, którzy nie przyjmowali. Dorośli leczeni w dzieciństwie uzależnieniają się od narkotyków trzy razy rzadziej niż nieleczeni.
2. Doniesienia o wpływie Ritalinu na powstawanie choroby Parkinsona są co najmniej dziwne, ponieważ nie wykryto ani jednego takiego przypadku. Wykryto pewne zmiany na poziomie biochemicznym w mózgu, podobne do początkowego stadium choroby Parkinsona, ale same objawy choroby nigdy się nie ujawniły.
3. Wykonano badania na grupie prawie 600 dzieci w wieku 7-9 lat. Okres badań - dwa lata. Zbadano skuteczność różnych form terapii. Oto wynik tych badań:
    Skuteczność samej farmakoterapii - 25%,
    Skuteczność samej terapii behawioralnej - 34 %
    Ostrożnie dopasowana farmakoterapia połączona z pomocą psychologiczną dla dziecka i rodziny - 56%
    Połączenie farmakoterapii z terapią behawioralną - 68%

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13293


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 12-11-2005 12:50

Świat Nauki, wydanie specjalne listopad-grudzień 2005.
Migawka - TELE-ADHD, autor Aimee Cunningham
Zbadano grupę ponad 1300 dzieci i zbadano korelację czasu spędzanego przez dzieci przed telewizorem z występowniem objawów ADHD. Wniosek jest dramatyczny.
U dzieci poniżej 4 roku życia, każda godzina dziennie spędzana przed telewizorem zwiększa o 9% szansę wystąpienia problemów z koncentracją.
Ludkowie najmilejsi!
Od dawna powtarzam, że najlepszym miejscem dla telewizora jest śmietnik!!!

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 25-11-2005 21:11

Gazeta Wyborcza Katowice

Wolontariusz w szkolnej ławce




Katarzyna Piotrowiak 25-11-2005 , ostatnia aktualizacja 25-11-2005 20:40

Katowickie Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom z ADHD "Niezwykłe Dzieci" wprowadza pilotażowo wolontariuszy do szkół, w których uczą się dzieci z problemami. Projekt sprawdził się w Warszawie i Poznaniu. Na Śląsku nie obyło się jednak bez problemów

Projekt jest skierowany do szkół, w których uczą się dzieci z nadpobudliwością psychoruchową połączoną z zaburzeniami koncentracji. Wolontariuszami zostają zwykle studenci psychologii, socjologii lub pedagogiki, którzy np. piszą pracę magisterską na temat różnego rodzaju dysfunkcji. Ich praca polega na siedzeniu w ławce z uczniem i mobilizowaniu go do słuchania lekcji. - Wolontariusz nie wtrąca się do tego, co robi nauczyciel, tylko obserwuje ucznia i mówi: "Jasiu, otwórz książkę", "Zapisz zdanie", "Wyciągnij plastelinę" - mówi Anita Gürtler ze Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom z ADHD w Poznaniu.

Jedną z pierwszych osób, które zakwalifikowały się do programu, jest 23-letnia Magda Łabuś z Katowic. Ma już praktykę. Trzy lata zajmowała się edukacją i pomocą w wychowaniu trójki dzieci z ADHD w domu. Jej wiedza i doświadczenie znacznie przewyższają znajomość tematu wśród nauczycieli. - Uważam, że taki nadzór na lekcjach jest potrzebny. Dziecko dodatkowo motywuje się wtedy do słuchania na lekcji. Korzysta na tym nauczyciel, który może prowadzić lekcję bez zakłóceń. To się sprawdziło w Stanach Zjednoczonych i w wielu krajach europejskich, gdzie szkoły zabiegają wręcz o taką pomoc - mówi wolontariuszka.

Chłopiec, którym zajmuje się Łabuś, uczy się w Szkole Podstawowej nr 9 w Katowicach. - Syn nie nadąża z odrabianiem lekcji. Kiedy on się biedzi nad jednym zadaniem, reszta ma już kilka z nich za sobą - mówi matka chłopca.

Dyrektorka szkoły nie widzi problemu, żeby wpuszczać wolontariuszkę na lekcje. - Dzieci z ADHD wymagają dużo uwagi i poświęcenia, a wolontariusz może nam w tym bardzo pomóc - wyjaśnia Iwona Powęska, dyrektorka podstawówki.

Niestety, nie wszystkie szkoły są skłonne skorzystać z takiej pomocy. Niektóre decydują się dopiero po interwencjach, inne unikają odpowiedzi. Wolontariuszka jednej ze szkół w Tychach (prosi o niepodawanie nazwy szkoły) ma kłopoty. Boi się, że z jej udziału w lekcji nic nie wyniknie i dziecko pozostanie bez pomocy. - W szkole nie powiedzieli wprost "nie", ale zwlekają z podjęciem decyzji. Od dwóch tygodni nic nie wiadomo w tej sprawie - mówi matka chłopca.

Gürtler jest zdziwiona taką postawą, bo w Poznaniu i Warszawie, gdzie projekt został wdrożony kilka lat temu, obyło się bez zgrzytów. - Sądzę, że odmowa jest obawą, że wolontariusz zauważy pewne niedociągnięcia w szkole - uważa Gürtler.

Szkoły jednak tłumaczą, że decyzje powinny podjąć Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna oraz Śląskie Kuratorium Oświaty. Grzegorz Raczek, dyrektor wydziału strategii i analiz ŚKO, tłumaczy, że decyzja o przyjęciu wolontariusza do szkoły zależy wyłącznie od jej dyrektora. - My tutaj nie mamy nic do gadania - mówi.

Halina Kantor, przewodnicząca katowickiego Stowarzyszenia "Niezwykłe Dzieci", będzie interweniowała w tej sprawie.


http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3034670.html
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13293


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 26-11-2005 19:47

Kopia artykułu ze świata Nauki

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 26-11-2005 22:45

dreptak pisze:Od dawna powtarzam, że najlepszym miejscem dla telewizora jest śmietnik!!!


Ja przez kilka (10 lat ) nie miałąm tv i dobrze nam szło . Nic nie brakowało. Ale rodzina nie mogła znieść naszej inności i nienowoczesności i pod byle pretekstem (komunia siostry) kupiła.
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 27-11-2005 14:24

Ten artykuł ze Świata Nauki naprawde fantastyczny, muszę go jak najszybciej kupić, bo zawiera wiele argumentów dla ludzi, którzy mają za zadanie uczyć i opiekować się naszymi dziećmi.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Luna

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 226


Rejestracja:
25-05-2005 22:20

Lokalizacja: gdynia

Post 27-11-2005 18:47

Nasz Dziennik"

W gazecie "Nasz Dziennik" 25 -11-05
ukazał się artykuł o pomocy dzieciom z ADHD. Piszą o nich,że dzieci z ADHD są nauczycielami miłości. Miło to brzmi.Jest też cos o dysleksji i sposobach radzenia sobie z tą dysfunkcją. Byłam miło zaskoczona.

Ania
Alan lat 14- ADHD, Ja lat 35 - chyba ADHD, Mąż - bez ( pewna nie jestem)

Jedynym ograniczeniem naszych przyszłych dokonań są nasze dzisiejsze wątpliwości.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 27-11-2005 19:02

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 04-01-2006 11:07

Puls biznesu o ADHD

No to teraz Puls Biznesu

Zbyt żywe srebro
16 grudnia 2005
Urszula Światłowska
Nie może wysiedzieć w ławce, ma kłopoty z koncentracją, ciągle interesuje go to, co nie powinno. Zdolny leń? Nie, nadpobudliwiec.

Znajomi proszą o popilnowanie dziecka. Nie ma sprawy. Posiedzi, pobawi się z naszym brzdącem, pogramy w chińczyka. Gdy przychodzi co do czego, okazuje się, że, po pierwsze, z tym siedzeniem to nie bardzo. Po drugie, zabawa interesuje go co najwyżej przez pięć minut, a potem ciekawsze są ptaki za oknem i hałasy dochodzące z kuchni. A chińczyk? No cóż, przecież nie każdy lubi tę grę. Zamiast spokojnie pooglądać film, trzeba mieć oczy dookoła głowy. Męczące? W wielu domach jest tak codziennie.
Więcej niż urwis

Zespół nadpobudliwości psychoruchowej (Attention Deficyt Hyperactivity Disorder) charakteryzuje się trzema objawami: niemożnością skupienia uwagi, impulsywnością oraz nadmierną ruchliwością. Nie jest chorobą, ale stwarza problemy.

Jak rozpoznać, gdzie kończy się urwisostwo, a zaczyna ADHD?

Halina Kantor, matka dwóch chłopców z tym zespołem i założycielka „Niezwykłych dzieci” Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom z ADHD i Innymi Dysfunkcjami, uważa, że nadpobudliwość widać już u noworodków.

— Większość tych dzieci w wieku niemowlęcym jest płaczliwa, kapryśna i nie chce spać. Bez względu na to, czy są w łóżeczku, w wózku, czy na rękach — mówi Halina Kantor.

Ale bywa i tak, że nim dziecko pójdzie do szkoły, rodzice po prostu uważają je tylko za bardzo żywe i nieuważne.

— Często sami są tacy, bo ADHD się dziedziczy i nie widzą w zachowaniu malucha nic nadzwyczajnego — wyjaśnia Agnieszka Breitkopf, psycholog z Centrum Psychoterapii Akademii Medycznej w Warszawie.
W szkolnej ławie

Kłopoty zaczynają się w przedszkolu.

— Usłyszałam, że mój syn jest upośledzony, bo nie umie się skoncentrować, gdy pani czyta bajkę. Pomyślałam, jakim cudem dziecko, które zaczęło mówić, gdy miało półtora roku, a w wieku trzech lat wysławia się pełnymi zdaniami, może być upośledzone — wspomina Halina Kantor.

Tak zaczęła się szkolna przygoda jej starszego syna. A potem — jak sama określa — droga przez mękę.

— Ta sama pani miała uczyć dzieci w zerówce, więc wysłałam syna do szkoły prywatnej. Pod koniec pierwszej klasy wychowawczyni doszła do wniosku, że trzeba zrobić badania dojrzałości szkolnej. Zrobiliśmy. Psycholog nie zauważył odchyleń od normy. I zaczęło się. Uwagi, że biega, przeszkadza — opowiada Halina Kantor.

Niestety, takich historii jest więcej. Bo właśnie szkoła zarówno dla dziecka, jak i rodziców, jest prawdziwym sprawdzianem.

— Dziecko z ADHD powinno siedzieć w pierwszej ławce. Najlepiej samo. Nauczyciel powinien podchodzić do niego i na przykład postukać palcem w ławkę. Ze starszym dzieckiem można się umówić na jakiś sygnał. Inne dzieci go nie widzą, a prowadzący lekcję daje znać: wróć do mnie, twoja uwaga odfrunęła — mówi Agnieszka Breitkopf.

Ważne też, aby nauczyciel częściej zwracał się do nadpobudliwego dziecka. Poprosił, by zmoczyło gąbkę, podlało kwiatek albo wytarło tablicę. Bo ono potrzebuje odmiany.
I znów wywiadówka

Nie zawsze udaje się zgodna współpraca ze szkołą. Albo rodzice jeszcze nie wiedzą

o ADHD, albo nauczyciel. Zdarza się, że rodzic dziecka nadpobudliwego słyszy od nauczyciela:

— Przykro mi, ale pani dziecko jest osłem i może warto pomyśleć o szkole specjalnej.

Co wtedy? Trzeba spokojnie porozmawiać w cztery oczy z nauczycielem. Zwłaszcza że straszenie szkołą specjalną ma niewiele wspólnego z rzeczywistością.

— Dzieci z nadpobudliwością obowiązuje ten sam program, jeżeli oczywiście mieszczą się w normie intelektualnej. A bardzo często mają wysoki iloraz inteligencji. Mówiąc brzydko, szkoła specjalna nie naprawia dzieci nadpobudliwych — podkreśla Anna Milewska, dyrektor departamentu kształcenia podstawowego i gimnazjalnego z Mazowieckiego Kuratorium Oświaty.

Kłopoty są nie tylko z nauczycielami, lecz także z rodzicami pozostałych dzieci.

— Każdy chce, by jego dziecko miało jak najlepsze warunki do nauki. A to jest trudne. Mówiłam na zebraniach, proszę państwa, moje dziecko jest inne. Proszę o wyrozumiałość. Jeśli ktoś zrozumie, przestanie się bać. Jeśli przestanie się bać, nie będzie reagować agresywnie. A gdy impulsywne zachowania mojego dziecka nie spotkają się z agresją i ono przestanie być agresywne — mówi Agnieszka Breitkopf.
Impulsywność kontra impulsywność

ADHD jest dziedziczne. Dlatego bardzo często rodzice dzieci nadpobudliwych też tacy są.

— Gdy pani psycholog opisywała mi problemy mojego syna, zapytałam, zaraz, pani mówi o mnie czy o moim dziecku? — opowiada Halina Kantor.

A tu należy być spokojnym i opanowanym. Dziecku wszystko trzeba powtarzać trzy razy. Jeżeli to przyjmiemy do wiadomości, nie będziemy się denerwować, gdy to, co mówimy, nie trafi do niego za pierwszym razem.

Należy wprowadzić jasne reguły i wyeliminować chaos. Ważne, aby przypominać o zasadach i pilnować, żeby były przestrzegane.

— Oczywiście dziecko na początku się buntuje, ale z czasem się przyzwyczai — mówi Agnieszka Breitkopf

Kolejnym sposobem jest wprowadzenie systemu punktowego. Za grzeczne odrobienie lekcji jeden punkt. Zdobycie 10 punktów w ciągu tygodnia równa się kino. Prosta i, co ważne, interesująca dla dziecka matematyka. I nie można zapomnieć o chwaleniu. Nawet za drobiazgi, jak choćby za 15 minut spokojnego wysiedzenia przy odrabianiu lekcji.

Wprowadzenie tych zasad bywa trudne i wymaga od rodziców wiele pracy oraz cierpliwości. Ale warto.

— W szkole podstawowej podczas odrabiania lekcji płakaliśmy oboje. A teraz jest spokojnie — mówi Halina Kantor

I trzeba pamiętać jeszcze o jednym.

— Dzieci z ADHD nie uczą się na własnych błędach. Jeśli trzy razy nauczyciel wyrzuci je z lekcji za złe zachowanie, to za czwartym razem zrobi ono dokładnie to samo — podkreśla Agnieszka Breitkopf.

Podobnie w domu. Tyle że tu są jeszcze nadpobudliwi rodzice.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 04-01-2006 12:27

:OK: :OK:
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Jacek

Awatar użytkownika

Ojciec Dyrektor

Posty: 660


Rejestracja:
25-11-2005 12:20

Lokalizacja: Górny Śląsk/Rydułtowy

Post 04-01-2006 13:39

Gratulacje :ithl: Oby takich artykułów było więcej!
W życiu nie ma przypadków!
Życie jest jak zły dowcip . Kiedy zaczynasz go rozumieć , smakować wtedy ci go odbierają.
To prawda że młodość marnujesz za młodu , a gdy nauczysz się wreszcie żyć , wtedy jest już po wszystkim.....

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 04-01-2006 16:53

Re: Puls biznesu o ADHD

Halina pisze:Puls Biznesu

W gazecie było jeszcze fajne zdjęcie uśmiechniętego Tomka przy Uniwerku z podpisem: "Dwudziestoletniemu Tomkowy Mizerskiemu ADHD nie przeszkadza w studiach" lub coś w tym rodzaju. Przepraszam za ew. przekręcenie wieku.

Mam ten art. seskanowany, mogę Wam przesłać na priva.
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

Żaneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 179


Rejestracja:
26-08-2005 19:03

Lokalizacja: Katowice

Post 04-01-2006 18:01

Artykuł bardzo sensowny,oby tak dalej :OK: ,podobał mi się myślę że wam też. :D
Żaneta mama i żona ADHD-owców

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 05-01-2006 16:47

A mieli autoryzować, cholera jasna...
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 07-02-2006 08:34

"Nadpobudliwi dorośli" - artykuł z magazynu "Samo zdrowie"
http://kobieta.interia.pl/news?inf=713725

Nadpobudliwi dorośli

Panuje powszechne przekonanie, że zespół nadpobudliwości psychoruchowej (ADHD) to zaburzenie typowo dziecięce, z którego się wyrasta. Eksperci oceniają jednak, że nie udaje się to ok. 3 proc. dzieci. Co się z nimi dzieje, kiedy stają się dorosłe?

Marek jest bardzo zdolnym informatykiem, ma 32 lata. Szef mówi o nim: piekielnie inteligentny i pracowity, kiedy zapali się do jakiegoś zadania, poświęca mu się bez reszty. Ma jednak kilka utrudniających życie "wad": jest kłótliwy, czasem nawet agresywny, a kiedy w pracy zdarzają się momenty monotonii i nudy, w ogóle nie potrafi się skupić: przerzuca papiery z jednej kupki na drugą, chodzi nerwowo po biurze albo godzinami wygląda przez okno i w efekcie nawala.

To ósma z kolei praca Marka. Z poprzednich wyrzucono go za niesubordynację wobec przełożonych, brak umiejętności współpracy z kolegami z zespołu albo stale piętrzące się zaległości. Żaden z pracodawców nie wiedział, że Marek cierpi na ADHD.

- Raz próbowałem wyjaśnić, ale szef mnie wyśmiał - mówi Marek. - Powiedział, że jestem zwykłym leniem i chamem, i żebym nie tłumaczył się jak dziecko. O mojej przypadłości wie tylko rodzina i najbliżsi znajomi. Boję się, że gdybym powiedział o moim problemie w pracy, uznali by mnie za chorego psychicznie.

Skąd to pobudzenie

ADHD to zespół nadpobudliwości psychoruchowej z zaburzeniami koncentracji uwagi (z ang. Attention Deficit Hyperactivity Disorder), który dotyka od 3 do 5 proc. osób na świecie, w większości dzieci. U 60 proc. pacjentów część objawów utrzymuje się też w okresie dorosłości, a 3 proc. z nich w ogóle z ADHD nie wyrasta.

Chociaż badania nad nadpobudliwością trwają od początku XX w., termin ADHD po raz pierwszy pojawił się w badaniach psychologów dziecięcych w Kanadzie, ponad 25 lat temu. W samych Stanach Zjednoczonych na ADHD cierpi ok. 15 milionów dorosłych i dzieci (trzy razy więcej mężczyzn niż kobiet). Przyczyny tego zaburzenia nie są do końca znane. Na przestrzeni lat, naukowcy proponowali teorie, które odrzuciła współczesna medycyna: np. taką, że ADHD to efekt mikrouszkodzeń mózgu, spowodowany powikłaniami okołoporodowymi, albo konsekwencja diety, bogatej w przetworzoną żywność.

Chemia mózgu

Dzisiejsze badania wskazują, że największe znaczenie w rozwoju nadpobudliwości mają czynniki genetyczne. Geny związane z ADHD kodują funkcjonowanie mózgu w taki sposób, że w częściach odpowiedzialnych za koncentrację i panowanie nad swoją impulsywnością dochodzi do zaburzenia równowagi chemicznej. Poziom dwóch substancji (tzw. neuroprzekaźników) jest zbyt niski: dopaminy (odpowiedzialnej za napęd ruchowy, koordynację oraz napięcie mięśni i procesy emocjonalne) oraz noradrenaliny (wytwarzanej razem z adrenaliną w sytuacjach powodujących stres). Statystyki to potwierdzają: 30 proc. rodziców dzieci z ADHD cierpiało na nie w wieku dziecięcym albo wciąż z niego nie wyrosło. Marek też należy do tej grupy. Jego dwaj synowie mają ADHD.

Geniusz...?

Amerykańscy psychiatrzy: Edward M. Hallowell i John J. Ratey, specjaliści w dziedzinie ADHD, na podstawie swojej wieloletniej praktyki klinicznej, wytypowali szereg objawów, które pozwalają rozpoznać zespół zaburzeń uwagi u dorosłych.

Podobnie jak dziecko, dorosły z ADHD nie potrafi skupić uwagi: rozprasza go latająca mucha, ruch samochodów za oknem, "wyłącza się" w połowie filmu albo lektury, a kiedy praca jest rutynowa i monotonna, natychmiast usypia. Za to, kiedy go coś fascynuje, pracuje bez wytchnienia i w sytuacjach stresowych, sprawdza się bez zarzutu. Jeśli może rozwijać wyłącznie swoje zainteresowania i zaniedbać resztę obowiązków, istnieje duże prawdopodobieństwo, że stanie się wyjątkowy w swojej dziedzinie.

Badacze przypuszczają dziś, że ADHD mieli m. in.: Mozart, Einstein i Dali, geniusze, z niespożytą energią. Nadpobudliwca często można poznać po tym, że bez przerwy spaceruje tam i z powrotem, rozgląda się, bębni palcami po stole, a kiedy siedzi, wierci się lub macha nogą. Rozmowa z nim jest męcząca: mówi co mu ślina przyniesie na język i nie słucha. Jest nieprzewidywalny: nagle potrafi wpaść na nowy "świetny" pomysł na zrobienie pieniędzy, w ostatniej chwili zmienia kierunek wakacji na przeciwny albo bez opamiętania wydaje pieniądze.

... czy nieudacznik?

O ile dziecku łatwiej wybaczyć jego zbytnią ruchliwość, o tyle w wypadku dorosłego, trudno o taryfę ulgową. Taki dorosły ciągle słyszy od swojej rodziny i przełożonych: "weź się w garść!", "uspokój się!", "skup się". Często, pomimo posiadanych zdolności, dorosły z ADHD nie potrafi ich wykorzystać. Czuje się wtedy zagubiony i żyje poniżej swoich możliwości.

Jest mu szczególnie trudno, jeśli przebywa w środowisku, w którym nie toleruje się "ekscentryków". Czuje się inny i nieakceptowany, stale dręczy go niskie poczucie własnej wartości. Ponieważ ma trudności z organizacją codziennego życia: zapomina o spotkaniach, terminach, rachunkach, notorycznie się spóźnia, często czuje się tak, jakby świat mu się walił na głowę. Przed podjęciem nowego zadania, odczuwa tak silny niepokój, że odkłada je na później i zabiera się za kolejne. Pod koniec dnia, tygodnia lub miesiąca okazuje się, że rozpoczął wiele zadań, ale tylko nieliczne zdołał doprowadzić do końca. To z kolei wzmaga jego poczucie frustracji i przekonanie, że się nie wyrabia. Wtedy wpada w przygnębienie albo robi się agresywny.

Często ani otoczenie, ani on sam nie zdają sobie sprawy, że takie działanie nie jest wynikiem złej woli tylko choroby. Dla ludzi z zewnątrz jest wciąż niesfornym, nieodpowiedzialnym dzieckiem. Dla samego siebie: nieudacznikiem.

Sam sobie poradzę

W Stanach Zjednoczonych dorosłych z ADHD leczy się od ok. 20 lat. Chorzy z ADHD chronieni są przez prawo i np. nie można ich z tego powodu zwolnić z pracy. W Polsce tylko 20 proc. pacjentów objętych jest specjalistycznym leczeniem. Dobrych specjalistów od ADHD można policzyć na palcach jednej ręki.

Dorośli z ADHD, którzy szukają pomocy często są lekceważeni, zbywani albo źle diagnozowani. Często próbują leczyć się na własną rękę: sięgają po alkohol albo łagodne narkotyki, żeby się "wyciszyć" i po dopalacze, typu kawa, papierosy oraz mocne narkotyki, żeby móc się skoncentrować. Kiedy zgłaszają się do psychologa, ADHD jest często zamaskowane przez nowe zaburzenia: uzależnienie od alkoholu, hazard, problemy z agresją, depresję, a nawet próby samobójcze. Jeśli mają szczęście, trafiają na rzetelnego specjalistę, który rozpozna, że pod tą warstwą nieszczęścia kryje się ADHD i skieruje pacjenta na odpowiednie leczenie.

Psychoterapia i leki

Doświadczenie kliniczne pokazuje, że najbardziej skuteczną metodą leczenia ADHD u dorosłych jest kompleksowa terapia, która obejmuje psychoterapię i leczenie farmakologiczne. Dzięki psychoterapii można nauczyć się dyscypliny i organizacji, technik koncentracji oraz wyciszenia. Daje narzędzia do walki z objawami, ale ich nie likwiduje. Zajęcia grupowe pozwalają poznać inne osoby z ADHD, wyrwać się z poczucia osamotnienia oraz uzyskać niezbędne informacje na temat leczenia od bardziej doświadczonych osób.

Dorośli z ADHD w Polsce zakładają grupy i stowarzyszenia, spotykają się na rodzinnych zjazdach i próbują zwiększyć społeczną świadomość na temat swojej choroby. Sposób, w jaki są odbierani, często spowalnia ich proces zdrowienia albo w ogóle zniechęca ich do szukania pomocy.

Leki z kolei, normują poziom dopaminy i noradrenaliny w mózgu, a tym samym łagodzą takie objawy ADHD, jak: niepokój, obniżony nastrój, pobudzenie i brak uwagi. W Polsce, najczęściej stosuje się leki psychostymulujące, które zwiększają poziom dopaminy w mózgu oraz niektóre trójpierścieniowe leki przeciwdepresyjne (TPLD). Ich skuteczność wynosi od 75% (psychostymulanty) oraz 50 proc. (antydepresanty).

Trzeba jednak pamiętać, że każdy lek ma działania uboczne (np. senność lub bezsenność), bóle głowy, kłopoty gastryczne (brak apetytu, zaparcia), dlatego muszą być dobierane indywidualnie i stosowane z dużą dozą ostrożności. W Stanach Zjednoczonych oferta leków dla osób z ADHD jest dużo większa. Wciąż trwają badania nad nowym i bezpiecznym lekiem dla chorych z ADHD.

To nieprawda!
•ADHD to moda;
•to zaburzenie dziecięce, z którego z czasem się wyrasta;
•ADHD zdarza się tylko w rodzinach patologicznych;
•wynika z uszkodzenia mózgu, podczas upadku albo uderzenia;
•to efekt błędów wychowawczych;
•ADHD się nie leczy.

Co robić, kiedy twój partner ma ADHD?
1. zdobywaj wiedzę, żeby zrozumieć istotę tego zaburzenia: czytaj książki, śledź informacje w internecie, poszukaj specjalisty i umów się z nim na rozmowę;
2. pamiętaj, że ADHD nie jest niczyją winą: ani twojego partnera, ani jego rodziców; przekonanie, że ADHD to tylko wymówka dla nieodpowiedzialnego zachowania albo zwykłe lenistwo, może niszczyć efekty terapii;
3. nie trzymaj ADHD w tajemnicy przed dalszą rodziną; nie ma się czego wstydzić; jeśli nic nie wiedzą na temat tego zaburzenia, wyedukujcie ich; może się okazać, że ktoś jeszcze w rodzinie ma ADHD i nawet o tym nie wie;
4. spróbuj zmienić wizerunek osoby z ADHD w rodzinie, podkreślając jego pozytywne cechy: szczególną energię, kreatywność, poczucie humoru i szczerość; nie pozwól, żeby partnera traktowano jak niesforne dziecko, lekceważono i strofowano;
5. rozmawiajcie ze sobą o ADHD! Poświęćcie czas na rozmowę o waszym małżeństwie, o tym jak się czujecie, jak przebiega leczenie i jakie macie wątpliwości; bądźcie szczerzy, powiedzcie sobie, co was denerwuje i co chcielibyście zmienić;
6. planujcie wspólnie; sprawcie sobie tablicę korkową, na której wywiesicie plan tygodnia: zadania do wykonania, spotkania, obowiązki rodzinne i przyjemności, a nawet listę zakupów; trzymajcie się tych planów; dla osoby z ADHD będzie to duże ułatwienie;
7. nauczcie się śmiać z ADHD! Czasami to naprawdę zabawne, a śmiech potrafi często rozładować napięcie, które pojawia się w sytuacji konfliktowej;
8. no i najważniejsze: nie traćcie nadziei na poprawę!

Opracowano na podstawie książki "W świecie ADHD"
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 15-02-2006 08:34

Dziecko

W marcowym "Dziecku" jest artykuł o adhd, są podane objawy charakterystyczne, jak rodzice powinni postepować, są też prosby dziecka nadpobudliwego. W sumie całkiem fajnie napisane.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 10-03-2006 13:56

Dzisiejsze wydanie "Dzień Dobry"

http://www.dd.pl/pub/wydania_do_pobrani ... wa_182.pdf

Artykuł o Cyprianie Lelito


To nie złośliwość, to ADHD!

Biega od świtu do nocy, skacze po meblach, szarpie dzieci, gada jak najęty? Nadpobudliwe zachowanie nie wynika z dziecięcej złośliwości. Może
oznaczać zaburzenie pracy mózgu, zwane ADHD.

7-letni dziś Cyprian od urodzenia był dzieckiem płaczliwym, absorbującym, wymagającym nieustannej uwagi. – Nawet na minutę nie mogłam zostawić go samego, ciągle „kwiczał”. Obiad gotowałam, trzymając go na ramieniu– opowiada Ilona Lelito, mama chłopca i prezes Polskiego Towarzystwa ADHD. Cyprian był jej pierwszym dzieckiem, nie wiedziała, że niemowlę może zachowywać się inaczej. Jej niepokój zwiększył się, gdy chłopiec miał dwa –trzy lata. Maluch nie potrafił bawić się z rówieśnikami, choć bardzo tego pragnął. – Był spięty i podenerwowany. Zaczepiał i poszturchiwał dzieci. Nie panował nad siłą, która nim powodowała. Złość rozładowywał prowokacyjnym zachowaniem – wspomina pani Ilona. Poczuła, że coś jest nie tak. Ale o tym, że synek cierpi na ADHD, dowiedziała się dopiero przypadkiem od lekarza rodzinnego.
Zaklęty krąg frustracji
Cypriana zdiagnozowano wcześnie. Pani Ilona miała czas na przygotowanie synka do szkoły i szkoły na jego przyjęcie. – Takie dziecko jak Cyprian nie wysiedzi 45 minut w ławce. Biega od momentu, gdy wstanie z łóżka, aż do pójścia spać. Nie słucha poleceń, może czymś rzucić, szarpie zamiast zawołać, czasem przeklina. Zarazem cierpi, bo wie, że robi źle, ale nie radzi sobie z tymi emocjami – tłumaczy. Na dziecko z ADHD wszyscy się złoszczą.
Rodzice popadają w stan rozpaczy i poczucia bezsilności. W dziecku narasta frustracja. Zachowania dzieci nadpobudliwych nie wynikają z ich złej woli, ale są one często odrzucane, osamotnione, dotkliwie karane i izolowane. – By tak się nie stało, konieczna jest wczesna diagnoza, fachowe przygotowanie rodziny i pedagogów oraz wprowadzenie terapii w pierwszych latach życia, zanim maluch rozpocznie edukację – mówi prezes Polskiego Towarzystwa ADHD. – Mały „ADHD-owiec” nie próbuje nam robić na złość, tylko nie potrafi powstrzymać się w porę od uciążliwych dla otoczenia działań – wyjaśnia.
Urazy, konflikt i geny
ADHD to jednostka chorobowa, której przyczyna jest zaburzona praca mózgu. System hamowania reakcji na bodźce jest u takich dzieci upośledzony. Mózg, bombardowany dziesiątkami informacji jednocześnie, nie jest w stanie wyodrębnić tych najważniejszych. Dzieciom nadpobudliwym trudniej odbierać informacje z otoczenia: oddzielić ważne od błahych czy wybrać i skupić się na jednej rzeczy. Reakcje te wiążą się z zaburzeniami wydzielania w organizmie neuroprzekaźników, zwłaszcza dopaminy i noradrenaliny. Zdaniem Lelito schorzenie ma też swoje dobre strony. – Bardzo wzbogaca wewnętrznie. Na nadpobudliwość cierpiało wiele wybitnych osobistości: Albert Einstein, Thomas Edison, Winston Churchill i Pablo Picasso. ADHD-owcy są otwarci, przebojowi, kreatywni i bardzo wrażliwi – podkreśla.

JAK
NAJSZYBCIEJ?
Mówi dr Lidia Popek, psychiatra z warszawskiej Poradni Zdrowia Psychicznego dla Dzieci i Młodzieży: Zespół nadpobudliwości psychoruchowej jest zaburzeniem hiperkinetycznym. Cierpi na nie od 3 do 10 proc.
dzieci. Najważniejsza w tym przypadku jest profilaktyka i wczesne zgłoszenie się do psychiatry. Przyczyny zaburzenia są złożone. Istotne są predyspozycje biologiczne i sposób wychowania. Rokowania chorych zależą
od tego, w jakim momencie zespół wykryto, jaki typ interwencji podjęto, jaki dała efekt oraz jak duże było nasilenie choroby. Dzieci leczy się często skuteczniej niż dorosłych.

CO TO JEST ADHD?
Z ang. Attention Deficit Hyperactivity Disorder, czyli zespół nadpobudliwości psychoruchowej z zaburzeniami koncentracji uwagi. Zespół ADHD z pełnymi objawami trzykrotnie częściej rozpoznawany jest u chłopców.
U dziewczynek zazwyczaj występuje ADD – zespół zaburzeń koncentracji uwagi. Osoby z ADHD są impulsywne, nadruchliwe, mają kłopoty w kontaktach z rówieśnikami i w szkole. Często mają też dysleksję, dysgrafię i dyskalkulię.


JOANNA ROKICKA
joarok@dd.p
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 11-03-2006 10:26

W kwietniowym "Twoim dziecku" ma być artykuł o adhd i chyba wywiad z prof. Wolańczykiem - chyba z okazji otrzymania przez niego nagrody "parasol szczęścia".
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 11-03-2006 10:35

Re: Dzisiejsze wydanie "Dzień Dobry"

Halina pisze:http://www.dd.pl/pub/wydania_do_pobrania/182/wawa_182.pdf
Artykuł o Cyprianie Lelito

Dziękuję, Halina, za zamieszczenie naszego artykułu.
Pozdrawiam
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

jarek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 434


Rejestracja:
21-04-2005 18:32

Lokalizacja: WAW

Post 11-03-2006 11:47

Droga Ilono,
Moim skromnym zdaniem tekst bardzo dobry, nawet doskonały - bez ironii.

Cieszę się, że dzięki Tobie dzieci z ADHD i ich rodziny w Warszawie będą jeszcze lepiej zaopiekowane. Można bedzie sie zwrócić telefonicznie po pomoc wprost do Krakowa, a dalej .... wracając do Warszawy trudno mi zgadnąć co doradzisz, na wizytę u dr Popek trzeba czekać (a w artykule wstawka - jak najszybciej? ), chyba że gdzieś można szybciej np. na na biofeedbeck.... ,
ponadto zastanawia mnie dlaczego artykuł umieścili w dziale teksty sponsorowane?
Zapłacono za taki niekomercyjny tekst?

monis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 126


Rejestracja:
30-11-2005 18:22

Lokalizacja: Warszawa

Post 11-03-2006 13:03

U Popkowej prywarnie czeka się około miesiąca a PPP nawet do 6 miesięcy :shock: :shock: :shock:
Ale kobitka jest świetna prowadzi mojego syna od początklu to już jakieś 4 lata :wink: :wink: :wink:
Pozdrawiam Monika

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 11-03-2006 14:23

jarek pisze:Cieszę się, że dzięki Tobie dzieci z ADHD i ich rodziny w Warszawie będą jeszcze lepiej zaopiekowane. Można bedzie sie zwrócić telefonicznie po pomoc wprost do Krakowa, a dalej .... wracając do Warszawy trudno mi zgadnąć co doradzisz


Nie chodzi tylko o dzieci z W-wy - artykuł chyba poszedł w części ogólnopolskiej, bo po nim miałam telefony m.in. z Wrocławia i z Gdańska.

Jeśli ktoś dzwoni z obszaru kraju, gdzie Polskie Towarzystwo ADHD nie ma oddziału, to odsyłam do najbliższego zaprzyjaźnionego stowarzyszenia, m.in. Twojego - to oczywiste. Przypominam, że na mój wniosek namiary do Was znalazły się pod moim artykułem w listopadowym "Twoim Dziecku" na równi z namiarami do PT ADHD, ktore było inicjatorem publikacji.

Na dobór specjalistów do art., do ktorych udziela się wywiadu ma się ograniczony wpływ. Zawsze polecam specjalistów z CBT - tam na pierwszą wizytę też czeka sie b. długo, a na Litewską 3 lata - takie czasy, a naszym obowiazkiem (stowarzyszeń dzialających w tym temacie) jest to zmienić.

O co chodzi z biofeedbeckiem, nie rozumiem.

Czy art. był sponsorowany - nie wiem, ja nie mam z tym nic wspólnego. Jestem zadowolona, bo ADHD powinno się mówić jak najczęściej mediach. Jestem przekonana, ze sprawi to, że więcej specjalistów zainteresuje sie ta tematyką i zdobędzie odpowiednią wiedzę, i wiecej rodziców dowie sie co może dolegać ich dzieciom i gdzie szukać pomocy.
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

jarek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 434


Rejestracja:
21-04-2005 18:32

Lokalizacja: WAW

Post 11-03-2006 16:00

Nie sądziłem,że sponsorowany - tak po prostu zamieścili - nastepny o zdrowiu niewątpliwie jest reklamą.
Zastanawiało mnie to, więc mogłem brać pod uwagę taką ewentualność z biofeedbackiem na przyklad.
Wiem, że zamieściałś namiary na nas, były telefony z tego źródła - trudno, abyście robili to za każdą publikacją.
Natomiast Dzień dobry, chyba głównie w Warszawie, ale z nakładu widac ,że chyba jeszcze w wielu innych miejscach jak piszesz.
W każdym razie dr Popeek jast osobą bardzo kopetentną jak dopisał monis, a sama treść naprawdę dobra, bo syntetyczna, wyczerpujaca i bez czegokolwiek do czego mozna byloby sie czepiać.
pozdrawiam

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 12-03-2006 13:53

Krakowskie działania, na rzecz lepszej diagnozy

http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,3205848.html


Policja i Dzielnica III uruchamiają program pomocy dzieciom z ADHD


Aneta Cyrnek 10-03-2006 , ostatnia aktualizacja 10-03-2006 23:12

Policjanci, nauczyciele szkół podstawowych i gimnazjów w Dzielnicy III oraz rodzice będą się szkolić, jak rozpoznać u dziecka objawy ADHD i jak mu pomóc.

Od grudnia 2003 do marca 2004 III komisariat policji prowadził w szkołach wszystkich typów w Dzielnicach III i IV badania dotyczące poczucia bezpieczeństwa w szkole i w drodze do niej, a także najczęstszych zagrożeń, na które narażeni są uczniowie (alkohol, narkotyki itp.). Na pytania zawarte w ankietach skonstruowanych przez specjalistów z zakresu psychologii stosowanej z UJ odpowiedziało 402 nauczycieli i 1850 uczniów.

- Okazało się, że najczęstszym problemem w szkołach jest przede wszystkim agresja i przemoc - mówi komendant III komisariatu policji podinspektor Krzysztof Popiołek. - Po przeanalizowaniu wyników ankiet, jak również innych materiałów okazało się, że częściowo źródłem powstawania agresywnych zachowań jest ADHD - dodaje.

Zwrócił się więc m.in. do Pawła Sularza, przewodniczącego Rady Dzielnicy III z propozycją zorganizowania szkoleń zarówno wśród policjantów, jak i nauczycieli oraz rodziców, ułatwiających rozpoznanie objawów choroby i otoczenie dziecka odpowiednią opieką psychologiczną.

ADHD to zespół nadpobudliwości psychoruchowej objawiający się impulsywnością, nadmierną, często chaotyczną aktywnością ruchową, zaburzeniami koncentracji. Czasem oprócz terapii trzeba stosować leczenie farmakologiczne. Problem w tym, że często trudno rozpoznać chorobę: złe zachowanie ucznia bywa łączone np. z nieodpowiednim wychowaniem. Nieleczone ADHD (oprócz m.in. poważnych problemów w szkole) powoduje, że część tych dzieci wchodzi w konflikt z prawem.

Paweł Sularz zgodził się od razu. - Zależy nam nie tylko na zdrowiu uczniów, ale też na tym, by zmniejszyć agresję wśród młodzieży. A dzieci, które cierpią na to schorzenie, muszą być leczone, nie karane - mówi przewodniczący.

- Program ma być dwustopniowy. Najpierw odbędą się szkolenia. Potem dzieci, u których nauczyciele czy rodzice rozpoznają objawy ADHD, będą w ramach programu kierowane do poradni, która ostatecznie zadecyduje o odpowiedniej terapii - mówi Sularz.

Dzielnica przekaże w tym roku na ten cel 30 tys. zł.

- Aby osiągnąć zauważalne efekty, zamierzamy realizować ten program przez co najmniej kilka lat - zapewnia Sularz.

Poradnia, która poprowadzi szkolenia, zostanie wyłoniona w drodze przetargu przez wydział spraw społecznych. Zajęcia rozpoczną się najprawdopodobniej w maju.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 19-03-2006 16:43

http://serwisy.gazeta.pl/kosciol/1,64835,3220971.html



Łódź: szkolenie dla nauczycieli szkół katolickich


KATOLICKA AGENCJA INFORMACYJNA 19-03-2006, ostatnia aktualizacja 19-03-2006 12:32



Integralnemu rozwojowi nauczyciela i ucznia poświęcone było szkolenie formacyjno-zawodowe zorganizowane 18 marca w Łodzi. Wzięło w nim udział ponad 200 nauczycieli ze szkół katolickich w całej Polsce. Gościem specjalnym zjazdu była dr Wanda Półtawska, psychiatra, specjalistka w zakresie choroby ADHD.

"Ta konferencja ma zwiększyć nasze kompetencje zawodowe i wychowawcze " - wyjaśnia dyrektor Katolickiej Szkoły Podstawowej i Gimnazjum Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich w Łodzi, Marek Woźniak.

Jak mówi s. Maksymiliana z Rady Szkół Katolickich takie spotkania nauczycieli szkół katolickich odbywają się na terenie różnych miast Polski. "Zawsze staramy się być blisko nauczycieli " - podkreśla. "Oprócz takich spotkań pracę nauczycieli wspiera także nasz ośrodek, który organizuje kursy doskonalenia nauczycieli i dyrektorów " - dodaje wiceprezes Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich, Maria Chodkiewicz.

"Największym problemem z jakim boryka się nauczyciel to ocena zachowania dziecka " - przypomina dr Wanda Półtawska. "Nie zawsze dziecko jest niegrzeczne. Zdarza się, że jest nadpobudliwe nerowowo, cierpi na schorzenie nazwane ADHD i jego zachowanie nie jest wynikiem złej woli " - podkreśla psychiatra. "Trzeba obserwować dziecko. Jednak ocenę co do jego stanu zdrowia zawsze wydaje lekarz " - przypomina.

"To spotkanie jest jednym z cyklicznych, w których uczestniczymy " - mówi nauczycielka ze szkoły katolickiej w Białymstoku Joanna Juszkiewicz. "Co jest w nich szczególnego? Zwracamy uwagę na ucznia, na jego zachowanie. Wszystkie problemy natury wychowawczej, jakie się rodzą w szkole, wiążą się z tym, że nie znamy ucznia " - dodaje.

W Polsce działa obecnie ponad 460 szkół katolickich. "W działalności tych szkół upatrujemy szansę wsparcia rodziców w ich roli wychowania i kształcenia dzieci " - mówi Maria Chodkiewicz. Spotkanie w Łodzi zorganizowała Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli "Pro Formatione " przy Radzie Szkół Katolickich i Stowarzyszenie Przyjaciół Szkół Katolickich. Zajęcia odbywały się w Katolickiej Szkole Podstawowej i Gimnazjum Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich w Łodz przy ul. Nałkowskiej 2.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 19-03-2006 16:46

I znowu Szczepkowska

http://kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy ... 17653.html

Oddam w dobre ręce




Joanna Szczepkowska 18-03-2006, ostatnia aktualizacja 17-03-2006 11:33

Poszłam z nim do lekarza, powiedział: zwierzątko jest na zakręcie. Albo z tego wyjdzie, albo nie. Trzeba czekać na znak, który on zrozumie

Zwierzątko, o którym mowa, nie ma futerka ani mądrych smutnych oczu. Jest czymś w rodzaju kłębowiska miąższu czułym na drgania głosu. Pozbawione skóry, wrażliwe na bodźce zwija się, drży, rozpłaszcza, udaje, że obumarło. Kocham je mimo wszystko. Nie chce, a może nie jest w stanie egzystować w półprawdzie, w zwykłych ludzkich kompromisach. No cóż. Jest po prostu tylko zwierzątkiem. Oficjalnie nazywa się mózg, siedzi w klatce zwanej głową i żyje własnym życiem jak żółwie w ogrodzie zoologicznym. W sprzyjających warunkach wytwarza substancję, którą można przerobić na energię. Na ogół jednak jest nieufny, przyczajony, na wszelki wypadek nie zdradza objawów życia. Bywa, że odmawia jedzenia - wtedy stosuje wybieg misia koala: upojenie i drzemka. Martwiłam się o mój mózg - już od dłuższego czasu zastygł w zakątku głowy i nie dawał znaku życia. Poszłam z nim do lekarza, powiedział: zwierzątko jest na zakręcie. Albo z tego wyjdzie, albo nie. Trzeba czekać na znak, który on zrozumie. Przyczynę obumarcia zwierzątka określił jako stres związany z oczekiwaniem na coś nowego. Za dużo starych, znanych głosów. Usypiają go. Jest udręczony czekaniem i nadzieją. No więc czekałam, słuchałam głosów pięknych, interesujących, kontrowersyjnych - zwierzątko nie dawało znaku życia aż do dnia, kiedy zadzwonił telefon, a głos w słuchawce zapytał, czy przyjdę na otwarcie jakiejś restauracji. Nie przychodzę na takie przyjęcia i teraz też skończyłabym rozmowę, gdyby nie to, że mózg zaczął się kręcić niespokojnie. - Dobrze, przyjdę - powiedziałam niespodziewanie i wtedy prosto z głowy usłyszałam swój głos: - A tak przy okazji, nie miałby pan dla mnie jakiejś pustej sali? Wygląda na to, że wszystkie sale są już zajęte przez takie czy inne duchy. Potrzebuję czegoś nowego, czegoś, co pozwoli mi realizować to, co nazywam Farmą Sztuki - czyli cały ten aktorsko-poetycko-felietonowo-malarski bałagan, który mam w głowie. Coś, co pozwoliłoby mi realizować mój świat, w którym byłoby miejsce na spotkanie grupy wsparcia ADHD, na moją wystawę 'Pociąg do Polski', na moje dziwne i mniej dziwne sztuki teatralne, na cały ten bałagan, którego narobił mój mózg przez lata.

Mówię to i nie rozumiem po co, tyle że zwierzątko obtańcowuje mi głowę jak w walecznym rytuale.

- Miałbym taką salę dla pani - mówi głos.

Mózg napęczniał do tego stopnia, że podniósł mnie ponad podłogę i pofrunęłam do centrum Blue City, gdzie pokazano mi salę, a raczej halę. Stałam pośrodku zupełnie bezradna, podczas gdy mój mózg produkował pomysły, zapełniał salę ludźmi, spotkaniami, wystawami, spektaklami. Czy warto poświęcić życie dla kilkuset metrów? Nie wiem, ale tu, zdaje się, nie tyle chodzi o mnie, ile o ratowanie zwierząt. Stworzonko wyszło z cienia i jest naprawdę szczęśliwe. Co więcej, dookoła tego zaczęli się kręcić ludzie równie uśmiechnięci jak ja. Najwyraźniej poczuli, że ten teren jest ożywczy. No to zaczynam. Mam swój teren, swoją agorę w Blue City w Al. Jerozolimskich. Zaczynam od ogromnej wystawy - jest ona wynikiem moich podróży pociągami po Polsce i mapą naszych nastrojów wyrażonych słowami. Cały plan zagospodarowania tego terenu wyprodukowany przez mój szczęśliwy mózg jest na stronie www.szczepkowska.pl. Wszystko tam będzie zrobione siłą entuzjazmu. Wszystkie szalone mózgi razem z właścicielami zapraszam do współpracy. Zwłaszcza twórczych ADHD-owców, którzy mają same początki pomysłów. Naprawdę zapraszam.

PS. Nie słuchajcie jej. Ja to wszystko zrobię sam. Mózg tej pani.

PS. Nie słuchajcie go. On zawsze tak mówi, a potem pada przy formalnościach. Właścicielka tego mózgu. Do zobaczenia na stronie
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 29-03-2006 13:14

Onet o Kampanii Społecznej "ADHD - Świat to za mało!&qu

ADHD - kampania "Świat to za mało" (28.03.2006)

Refundacja nowoczesnych leków na ADHD, dofinansowanie szkoleń dla specjalistów, więcej zajęć dotyczących tej tematyki podczas studiów pedagogicznych i medycznych - to cele kampanii Polskiego Towarzystwa ADHD pod hasłem "Świat to za mało".
Uczestnicy warszawskiej konferencji podpisali list otwarty, wzywający do zwiększenia nakładów na edukację i opiekę zdrowotną dzieci i dorosłych z ADHD - zespołem nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi. Gośćmi konferencji byli między innymi specjalista - dr Artur Kołakowski, prezes Polskiego Towarzystwa ADHD Ilona Lelito, aktorka Joanna Szczepkowska i satyryk Szymon Majewski. Spotkanie zorganizowano w siedzibie Rzecznika Praw Dziecka.

ADHD jest najczęstszym zaburzeniem wieku rozwojowego - dotyczy od 4 do 8 procent dzieci w wieku szkolnym (głównie chłopców), występuje na całym świecie, we wszystkich kulturach. Dzieci najczęściej diagnozowane są w wieku 6-9 lat, gdy rozpoczynają edukację.

Przyczyną ADHD jest zaburzona praca mózgu, co powoduje reakcje niewspółmierne do sytuacji.

Dziecku z ADHD trudno się skoncentrować (stąd kłopoty z nauką), jest nadmiernie ruchliwe (nie może usiedzieć) i bardzo impulsywne. Rówieśnicy lubią takie osoby za ciekawość życia, kreatywność, "dobre serce" i zdolności manualne. Choć ADHD utrudnia naukę, nie wyklucza osiągnięć - mieli je na przykład Salvador Dali, Albert Einstein czy Thomas Alva Edison.

U pani Joanny Szczepkowskiej ADHD rozpoznano w dojrzałym wieku. W szkole miała problemy - na przykład używała do wszystkich przedmiotów tylko jednego zeszytu i do dziś nie potrafi porządnie zawiązać sznurówek. Z drugiej strony, choć ADHD utrudnia realizowanie planów, wiele udało się osiągnąć, a impulsywne ogłoszenie w telewizji końca komunizmu przyniosło jej miejsce w historii.

Szymon Majewski także miał w szkole tylko jeden zeszyt i ciągłe trudności ze spakowaniem się, a dzienniczek pełen uwag w rodzaju "biega po korytarzu w drugą stronę" albo "na lekcji polskiego rysował chińskiego cesarza w pałacu". ADHD rozpoznali jednak dopiero lekarze oglądający jego telewizyjne show. Nadal z nadmiaru energii lubi sobie podskoczyć (tak, by nikt nie widział). "Nigdy niczego nie doprowadzałem do końca. Aż dziwne, że mam dwójkę dzieci" - powiedział podczas konferencji Majewski.

W Polsce z powodu niskiej świadomości i braku specjalistów tylko około 20 procent pacjentów objętych jest specjalistycznym leczeniem. Na wizytę trzeba czekać nawet kilka lat. Tymczasem nieleczeni ludzie z ADHD nie radzą sobie w dorosłym życiu, często popadają w konflikt z prawem, są bardziej podatni na uzależnienia, uzyskują gorsze wykształcenie, częściej ulegają i powodują wypadki drogowe, nierzadko są bezrobotni i skazani na opiekę rodziny lub państwa.

ADHD powinno się leczyć kompleksowo - psychoterapią, oddziaływaniem psychospołecznym i farmakoterapią. Terapia trwa wiele lat, ale daje szansę na normalne życie.
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 01-04-2006 20:13

http://www.ozon.pl/tygodnikozon_2_21__2005_27_1.html

OZON Z 30. O3 2006, NR. 13/O6 jak mniemam...

Kolekcjonerzy niedokończonych rysunków
Maja Gawrońska

Szkoły terapeutyczne są najlepsze dla dzieci wymagających szczególnej opieki. Nie przewidziano ich jednak w polskim systemie oświaty.



Dla Anny Jaglińskiej z Warszawy, matki dwóch synków, październik to miesiąc rozdarcia. Kiedy 12-letni Janek przynosi zeszyt z piątką z przyrody, jego 10-letni brat Marek na myśl o szkole dostaje histerii. W poradni diagnoza dla chłopca brzmi: ADHD i dyskalkulia. To jego druga podstawówka. Z poprzedniej wypadł, bo, mimo dodatkowych zajęć, nie radził sobie z matematyką i mimo wizyt u terapeuty miał problemy z koncentracją.

– Za to ładnie maluje – pani Anna pokazuje kolorowe krasnale. Skrzaty są piękne, ale nie mają twarzy. Marek nie narysował oczu, ust i nosa. Coś go rozproszyło. Zostawił niedokończone ilustracje. W kolejnej szkole rysunki nie były lepsze, bo i w szkole nie było lepiej. Chłopiec ze strachu przed odrzuceniem nie czekał na ataki nowych kolegów. Sam za-atakował. Pierwsze zebranie, skargi rodziców, sugestia nauczycielki, że najlepiej byłoby, gdyby Marek zmienił szkołę.

Fikcja klasowa
W połowie października Magdalena Zawadzka, dyrektorka stołecznej Szkoły Wspierania Rozwoju na warszawskim Targówku, odbiera kolejny telefon od matki, której historia przypomina historię Marka. Od pierwszego dnia roku szkolnego przyjęła już 13 takich dzieci. Nowa szkoła dla dziecka to nadzieja, że tym razem maluchowi uda się zrealizować program.

Albo przynajmniej nie będzie płakać, wchodząc do klasy, w której nie jest akceptowany. Odrzucenie jest bolączką dzieci, które powinny chodzić do zwykłej szkoły, ale mają problemy emocjonalne lub nie potrafią się skupić. Szkoła powinna zapewnić im dodatkową pomoc pedagoga, psychologa, reedukatora i terapeuty. Potrzebują jej dzieci z ADHD (ok. 6 proc. populacji) lub mutyzmem wybiórczym (1 proc.), które nie są w stanie się odzywać w stresujących sytuacjach społecznych,

na przykład w szkole, albo też dotknięte ciężką dyskalkulią, dysleksją lub dysgrafią.

– Indywidualna pomoc nauczyciela albo pedagoga w 30-osobowej klasie to fikcja, nawet jeśli ten ma najlepsze chęci. Nie jest w stanie zająć się potrzebującym dzieckiem w odpowiedni sposób – tłumaczy Anna Jaglińska. To samo zauważa Magdalena Zawadzka, reedukator i logopeda. – To, co wypracowywałam z dziećmi na prywatnych spotkaniach, w szkole było niszczone. Takim uczniom trzeba ciągle pomagać w zadaniach, prosić, żeby doczytali opowiadanie, a kiedy ich uwaga się rozprasza, sprytnie wysyłać po gąbkę.

– Zaburzonych maluchów jest coraz więcej. Nie wiadomo dokładnie, czemu tak się dzieje, może to wina uszkodzeń okołoporodowych albo w łonie matki – mówi psycholog dr Barbara Arska-Karyłowska ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. – Mimo wszystko mogą one uczyć się z innymi dziećmi.


Ideałem byłaby indywidualna pomoc specjalistów udzielana dziecku uczącemu się w zwykłej klasie. Nie tylko przez nauczycielkę, lecz także pedagoga lub logopedę, reagujących zawsze, kiedy dzieje się coś niepokojącego. – Ale to jest nierealne ze względu na koszty. Trzeba wybrać mniejsze zło: szkoły i klasy terapeutyczne – wyjaśnia dr Arska-Karyłowska. To z całą pewnością przystań dla takich dzieci, ale doraźna. – Docelowo, za 15 lat taka sama pomoc powinna znaleźć się w szkole rejonowej – mówi Jadwiga Bogucka z Centrum Metodycznego Pomocy Psychologiczno-Peda-gogicznej w Warszawie, odbierająca wiele telefonów od rodziców dzieci przerzucanych ze szkoły do szkoły, a także od dyrektorów nieradzących sobie z problemem.

Edukacyjne szaleństwo
We wrześniu zeszłego roku Magdalena Zawadzka z grupką rodziców postanowiła otworzyć niepubliczną szkołę terapeutyczną. Oprócz zwykłego programu oferowała dzieciom wszystkie zajęcia z psychologami i terapeutami na miejscu. – Niektórzy mówili, że to szaleństwo – mówi Zawadzka. – Ruszyliśmy z jedenaściorgiem dzieciaków: trzecio- i czwartoklasistami. Wszystkie zdążyły wcześniej kilka razy zmienić szkołę.

Trafił tam m.in. bardzo inteligentny chłopiec, który nie mógł nauczyć się czytać i pisać. A także bystra dziewczynka-milczek, która nie odzywała się przy dorosłych, a w poprzedniej szkole przesiedziała rok, nie wypowiadając słowa, w ostatniej ławce. W klasie była też uczennica z silną fobią szkolną. W ostatniej szkole miała 80 proc. absencji.

W szkole terapeutycznej rodzice płacili 500 zł czesnego. To niewiele jak na stołeczną szkołę społeczną, ale okazało się, że dużo dla uboższych rodziców. Na Toruńską przysyłali dzieci nie ze względu na zajęcia z tenisa czy jazdy konnej, ale po to, by mogły się one uczyć pod dobrą opieką.

Dzieci pracowały pod okiem pedagogów, reedukatorów, logopedów. Miały zajęcia w wyposażonej przez Fundację Polsat pracowni integracji sensorycznej (dla przejawiających trudności z koordynacją zmysłów).

– Przez pierwszy tydzień dziecko jest obserwowane i ustalamy indywidualną strategię rozwoju. Obowiązuje nas zasada: to my dostosowujemy się do dziecka, a nie dziecko do systemu – tłumaczy Zawadzka. – Wszystkie zajęcia odbywają się w szkole. Nie trzeba więc pielgrzymować z poradni do poradni. W szkole terapeuta wie, jak powinien pracować nauczyciel, a ten rozmawia z terapeutą.
Eksperyment się powiódł. Każde z dzieci odniosło sukces na swoją miarę. Dziewczynka-milczek zaczęła się odzywać, jeszcze nie bezpośrednio do dorosłych, ale już przy dorosłych. Na przerwach odżyła: biega i krzyczy na korytarzu. Nieobecności uczennicy z fobią społeczną spadły z 80 do 20 proc. Ale mimo iż szkoła odniosła zwycięstwo edukacyjne, to okazała się administracyjną porażką. W połowie zeszłego roku część rodziców przestała płacić czesne. Cała ponad 20-osobowa kadra pedagogiczna zaczęła pracować praktycznie za darmo. – Odbierałyśmy telefony od rodziców, którzy usłyszeli o naszej szkole i chcieli posyłać tu dziecko – wspomina dyrektor Zawadzka.

– Jednak po informacji o czesnym słyszałyśmy „Nie, dziękuję” i trzask odkładanej słuchawki.


Całkiem nowa szkoła
Postanowiły przekształcić szkołę w placówkę publiczną. – Okazało się, że z punktu widzenia prawa nie ma możliwości takiego przekształcenia. Trzeba było założyć całkiem nową szkołę – wyjaśnia Zawadzka.

Do pomysłu przychylił się kurator mazowiecki. Podobały mu się merytoryczne działania placówki. „W związku z zamiarem uzyskania przez fundację zezwolenia na założenie publicznej szkoły podstawowej wyrażam pozytywną opinię” – napisał w liście do fundacji. Pomysł poparli ówczesna wiceminister edukacji Anna Radziwiłł oraz Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego.
Jednak ostateczną decyzję o powstaniu takiej szkoły wydaje warszawskie Biuro Edukacji. I tu zaczęły się schody. Według ustawy nowa szkoła musi uzupełniać istniejącą już sieć. – Usłyszeliśmy, że nasza nie spełnia tego warunku, bo dzieci mogą znaleźć miejsce w innych placówkach – żali się Zawadzka.

Stanisław Sławiński, dyrektor warszawskiego Biura Edukacji, nie zgadza się z tymi zarzutami. – Szkoła nie dopełniła wszystkich formalności, a w dodatku korzystała z lokalu wydzierżawionego od miasta w sposób niefrasobliwy.

I rzeczywiście, dyrekcja szkoły ma około 70 tys. zł długu wobec miasta. To dług za użytkowanie lokalu, opłaty za media regulowano na bieżąco. Rozłożono go na comiesięczne raty, a szkoła wystąpiła do miasta z prośbą o przyznanie lokalu według preferencyjnych stawek, na przykład za symboliczną złotówkę. – Chcielibyśmy udostępnić szkole taki lokal – tłumaczy Sławiński – ale w kolejce czeka kilkadziesiąt placówek. Podaż pomieszczeń jest mniejsza od popytu.

Pomóc „Uczniowi Niedojdzie”
Mimo to szkoła działa. Chociaż wciąż na granicy bankructwa. – Zastanawialiśmy się, czy jej nie zamknąć, ale rodzice nie chcieli stracić tego, co wypracowaliśmy przez cały rok – mówi dyrektor Zawadzka.

Szkoła jest dalej niepubliczna, przez co dostaje mniej pieniędzy. Uczy się w niej 26 dzieci. Z czego się utrzymuje? Z dotacji gminnych – na każde dziecko do budżetu wpływa co miesiąc kilkaset złotych. W szkole publicznej stawka byłaby dwa razy wyższa, a budynek – za darmo. W dodatku rodzice nie płacą czesnego. – Liczymy na to, że pod koniec roku przyjdzie do nas więcej dzieci – wyjaśnia pani dyrektor – i w ten sposób udowodnimy, że wypełniamy lukę.

Renata Modzelewska, mama czwartoklasisty Huberta, panicznie się boi, że nauczyciele odejdą. To możliwe, bo trudno pracować za darmo. Trudno wytłumaczyć ten fakt Hubertowi, który w Szkole Wspierania Rozwoju wreszcie znalazł swoją przystań. W pierwszej podstawówce nie radził sobie z nauką. Potem przeniósł się do klasy integracyjnej, ale nauczyciele nie dawali sobie z nim rady. Ma uszkodzenie prawej półkuli mózgu i wielkie problemy z poznawaniem literek. – W poprzednich szkołach czuł, że jest tym słabszym. Grupa już czytała, a on nie. Nauczyciele rozkładali ręce, dzieci śmiały się z niego – wspomina jego mama.


Tutaj nie czuje się odrzucony i gorszy. Zaczyna powoli czytać. I łatwiej mu wychodzić na podwórko do innych dzieci, kiedy nie ma za sobą ciężaru klasowego niedojdy. Nauczycielka pomaga mu przez całą lekcję. – Nie wyobrażam sobie, żeby miał wrócić do normalnej szkoły – deklaruje Renata Modzelewska. – Zginąłby tam.

Getto czy wybawienie?
Z mamą Huberta zgadza się Elżbieta Kawęcka, naczelnik Wydziału Oświaty i Wychowania dla Dzielnicy Targówek w Warszawie. „Te dzieci źle funkcjonowały w szkole rejonowej, wymagały także stałego nauczania indywidualnego i troskliwej opieki psychologa” – czytamy w jej opinii. Przytacza przykład Dominika, ucznia IV klasy, z objawami nadpobudliwości psychoruchowej. W zwykłej szkole nie mógł się skupić, popadał w konflikty z innymi uczniami. Nauczanie indywidualne nie przynosiło skutku. Od roku chodzi do Szkoły Wspierania Rozwoju. Zaczął odrabiać lekcje.

Nauczyciel co chwila sprawdza, czy zapisał zadanie i czy dziecko się nie rozprasza. Dominik nie wraca do domu z siniakami. – Częste przerwy, atrakcyjne zajęcia, zachęcanie do pracy przynoszą rezultaty – twierdzi Kawęcka. Szkoła odciąża inne placówki masowe, ale sama jest bardzo droga. Trzeba utrzymać pedagogów i terapeutów. Dlatego każdy chciałby mieć na swoim terenie taką placówkę, ale nikt nie chce jej finansować.

Jest jeszcze jeden problem: takiej szkoły nie ma w polskim systemie edukacyjnym. Oprócz szkół masowych przewidziano tam tylko szkoły z klasami integracyjnymi i szkoły specjalne dla dzieci upośledzonych umysłowo. Nie ma przejściowej formy – szkoły terapeutycznej, takiej jak warszawska podstawówka lub działająca od 15 lat podobna placówka w Toruniu, finansowana przez władze miasta.

Przeciwnicy takich szkół oskarżają je, że zamykają dzieci w getcie. – Moi uczniowie w szkole rejonowej żyli jak w getcie: odrzuceni, wyizolowani, poza klasą – kategorycznie nie zgadza się z taką opinią Leokadia Lewandowska, dyrektor toruńskiej szkoły. – Czują się częścią grupy, rośnie ich samoocena. I dopiero tu mogą naprawdę się uczyć!
Ostatnio zmieniony 05-04-2006 14:16 przez Marta, łącznie zmieniany 2 razy
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 01-04-2006 21:30

Bardzo ciekawe i myślę, że to jest dobry kierunek, tylko wysokowyspecjalizowana kadra z ogromną motywacją do pracy jest w stanie podołać takiemu wyzwaniu. Tylko pogratulowac sukcesów!
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 05-04-2006 14:27

A we "Wprost" z 2. O4. 2006 w tekście "Samoewolucja człowieka" tak piszą:

Wsród naszych przodków rozprzestrzeniła sie odmiana genu DRD4, która dziś jest odpowiedzialna za występowanie hiperaktywności z deficytem uwagi(ADHD). To co uważamy za problemy z koncentracją u łowców i zbieraczy mogło być przystosowaniem do szybkiego reagowania w razie zagrożenia ze strony drapieżników. ADHD może byc też mechanizmem obrony przed zalewem informacji związanym z rozwojem cywilizacji.

Ja tam nie wiem, na ile mnie chroni przed zalewem informacji, odnosze raczej wrażenie ,że i w najmonotonniejszych czasach i atmosferze ADHD daje poczucie zalewu informacji...

Ale może z tymi mysliwymi to faktycznie coś jest.
I może faktycznie diagnozuje sie adhd czesciej ostatnio nie dlatego że rosnie świadomość , tylko ,ze faktycznie Ewolucja uważa ,że to przydatny gen...
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

alexcool

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 60


Rejestracja:
22-02-2006 14:22

Lokalizacja: Kraków

Post 05-04-2006 15:11

Ooo , ja tak wlasnie mam, ze ide sobie, i wiem co sie dookola dzieje, jestem czujny, i potrafie zareagowac na czas. Strasznie mi to sie dziwne wydaje ale i dobrze sie z tym czuje, panuje nad swoim cialem w wielu momentach, nieraz takie "wyczucie ciala" potrafi uratowac zycie, np w przewidzeniu, i zapobieganiu wypadkom samochodowy, ehhh tutaj jestem dumny z tej cechy :))) naprawde fajna sprawa :)

No ale z drugiej strony mozna wnioskowac, ze nasi przodkowie adhdowcy czesciej padali ofiara nienazartych drapieznikow :?
"Cztery są rzeczy nienasycone, kazda z nich łupu wciąż łaknie i czeka:
Gardziel sępa i paszcza szakala
ręce małpy i oczy człowieka."

ag.ma72

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 388


Rejestracja:
11-03-2005 18:25

Lokalizacja: Olkusz

Post 06-04-2006 15:13

ARTYKUŁ W EXPRESSIE SOCHACZEWSKIM

EXPRESS SOCHACZEWSKI autorka Monika Gadzińska pt."ŚWIAT TO ZA MAŁO".

Pod takim hasłem odbyła się w poniedziałek konferencja prasowa Polskiego Towarzystwa ADHD.Artykuły, które od ubiegłego roku ukazywały się w naszej gazecie, wzbudziły zainteresowanie tej organizacji.Stąd też zaproszenie ich autorki na konferencję.Miała ona miejsce w siedzibie Rzecznika Praw Dziecka przy ulicy Senetorskiej w Warszawie.Gośćmi honorowymi tego spotkania byli ludzie, znani wszystkim ze szklanego ekranu, Joanna Szczepkowska i Szymon Majewski.Opowiedzieli oni pokrótce swoje doświadczenie bycia innym.U każdego z nich w nieco inny sposób objawia się ADHD. Joanna Szczepkowska to osoba, nieco zamknięta w sobie, zamyślona, zapatrzona. Nie potrafiła funkcjonować zgodnie z przyjętymi normami. Stąd wynikło wiele jej problemów. Jednocześnie zaś mogła skupić się i zorganizować jakieś bardzo konkretne przedsięwziecia. Natomiast Szymon Majewski jest nadpobudliwcem wiecznie w ruchu, podskakującym i wiercącym się. Wiele objawów typowych dla ADHD jest dla nich wspólnych.
Najważniejszą w tym wzystkim konkluzję stanowi jednak to, że pomimo swych wielkich problemów doszli do czegoś. I ten stan rzeczy trwa. A ile ich to kosztuje, wiedzą tylko oni i im podobni.
Tu apel do wszystkich, którzy mają dzieci nadpobudliwe.Nie wstydźcie się , nie ukrywajcie, ale walczcie o godne traktowanie swych pociech.
Polskie Towarzystwo ADHD rozpoczęło w marcu kampanię społeczną pod hasłem "ADHD - Świat to za mało", której celem jest zwrócenie uwagi, że dzieci z ADHD w sprzyjających warunkach, prawidłowo zdiagnozowane, leczone, żyjące w poczuciu bezpieczeństwa i miłości z całą pewnością wyrastają na nietuzinkowych, pełnych pasji i twórczych ludzi.Wielu wynalazców, naukowców i artystów było z pewnością "obdarzonych" przez matkę naturę ADHD. Świadczy o tym masa faktów z ich życia, a u współczesnych odpowiednia diagnoza. Wśród tych sław mozemy wymienić choćby Thomasa Edisona, Alberta Einsteina, Salvadore Dali, Pablo Picasso, Whoopi Goldberg i wielu wielu innych.
Postaramy się sukcesywnie przedstawiać wszelkie problemy wiążące sie z nadpobudliwością psychoruchową dzieci, a jak okazuje się , również u dorosłych.Może tego typu informacje skłonią do otwierania się na pomoc innych i uświadomienie sobie, że ani dziecko z ADHD, ani jego rodzice nie są gorsi. W najbliższym numerze "Expressu Sochaczewskiego" powiemy co dzieciom, rodzicom i nauczycielom w Sochaczewie może zaoferować Polskie Towarzystwo ADHD.
Monika Gadzińska
Majda Agata
Pracownia Terapeutyczna ALFA
ag.ma@poczta.onet.pl, tel. 512 331 430
www.pracowniaterapeutycznaalfa.manifo.com
Baza danych instytucji pomagających osobom z ADHD i innymi problemami.

ag.ma72

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 388


Rejestracja:
11-03-2005 18:25

Lokalizacja: Olkusz

Post 12-04-2006 14:40

12 kwietnia REWIA

W dzisiejszej REWII artykuł o Szymonie Majewskim i Kampanii ŚWIAT TO ZA MAŁO.
Nie potrafię go jednak tu "ściągnąć".
Majda Agata
Pracownia Terapeutyczna ALFA
ag.ma@poczta.onet.pl, tel. 512 331 430
www.pracowniaterapeutycznaalfa.manifo.com
Baza danych instytucji pomagających osobom z ADHD i innymi problemami.

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 12-04-2006 15:40

Re: 12 kwietnia REWIA

ag.ma72 pisze:W dzisiejszej REWII artykuł o Szymonie Majewskim i Kampanii ŚWIAT TO ZA MAŁO.

Art. jest bardzo pozytywny i przebombowy!! Mało powiedziane. Myślę, że warto, by rodzice dzieci z ADHD sobie kupili ten numer i pokazywali dzieciom, może to im pomoże podnieść samoocenę, a rodzicom pokonać trudne chwile. Taką mam nadzieję i takie było założenie naszej Kampanii i i wysiłków, by zaangażować w nią sławne osoby z ADHD.
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

ag.ma72

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 388


Rejestracja:
11-03-2005 18:25

Lokalizacja: Olkusz

Post 12-04-2006 21:16

REWIA "Szymon Majewski jest nadpobudliwy, ale leczyć si

REWIA " Szymon Majewski jest nadpobudliwy ale leczyć się nie musi"

Lekarze postawili mu właśnie zaskakującą diagnozę.Co teraz zamierza z nią zrobić?

Zadaje pytania, na które sam odpowiada. Macha rekami i skacze. Zmienia w środku rozmowy temat, wciąż się wygłupia.Szymon Majewski.Takiego widzimy go w jego programie Szymon Majewski Show, być może najlepszym programie w polskiej telewizji.Na showmana zwróciły uwagę też osoby z Polskiego Towarzystwa ADHD. Patrząc na zaskakujące pomysły Majewskiego, orzekli, że cierpi on na tę dolegliwość!
- Cały czas się rusza, skacze z tematu na temat i ma abstrakcyjne poczucie humoru.Choć nie był przez nas oficjalnie diagnozowany, to stwierdziliśmy u niego ADHD. To zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi - mówi w rozmowie z Rewią Ilona Lelito, Prezes Polskiego Towarzystwa ADHD, - właściwie potwierdziliśmy jego wcześniejsze podejrzenia. Ludzie z ADHD mają doskonale rozwinięte poczucie humoru. Podobnie ma Krzysztof Skiba i być może Kuba Wojewodzki. Gdy przeczytaliśmy w ksiązce Majewskiego "Spowiedź świra", że podejrzewa się o nadpobudliwość, pomyśleliśmy: "Mamy Cię!"
Szymon Majewski nie był zdziwiony diagnozą. Raczej wyjaśniła mu, skąd biorą się jego problemy z zachowaniem porządku, czy...z pakowaniem tornistrów dzieci.- To prawdziwa sztuka, którą opanowałem do perfekcji - opowiadał na konferencji zorganizowanej przez PT ADHD. - Staram się pilnować, biegam od planu lekcji do tornistrów, sprawdzam czy wszystko zrobione, a i tak Antoś dostaje tornister Zosi. W szkole Zosia stwierdza, że ma zapakowane książki na środę, zamiast na wtorek...W domu Szymona roznosi energia.Żona przyłapuje go na podskokach, gadaniu ze sobą. A on śmieje się, nagle chwyta serwetkę i zapisuje na niej kolejny pomysł.- Zawsze miałem problemy w szkole. W moim dzienniczku nauczycielka kiedyś wpisała:"Szymon na przerwach biega pod prąd!" - wspominał na konferencji.Przyznał, że był typowym dzieciakiem z ADHD. Uważany za dziwaka, długo szukał miejsca w życiu. To dla takich, jak on, Polskie Towarzystwo ADHD zainicjowało Ogólnopolską Kampanię Społeczną ADHD - Świat to za mało! W ten sposób pomysłodawcy kampanii chcą zwrócić uwagę na potencjał tkwiący w osobach z nadpobudliwością. Bo bywa, że ADHD ma inną, niż u Szymona postać. Zwiazaną z depresją, brakiem akceptacji. Wtedy trzeba skorzystać z porady psychologa. I uwrażliwić najblizszych na ten problem, tak by umieli pomóc sobie i temu, kto zmaga się z ADHD. Jak twierdzą specjalisci, problemy dorosłych z ADHD czesto wynikają z tego, iż maja oni wobec siebie olbrzymie wymagania. Szymon zaakceptował swoją nadpobudliwość i umie ją wykorzystać.Zgodził się wesprzeć kampanię Towarzystwa ADHD. Zapalił się do pomysłu, wziął udział w konferencji i ...na więcej nie ma czasu.- To nie jest przypadek, który wymaga leczenia - uspokaja Ilona Lelito.- Drobna organizacja pomoże mu wprowadzić porządek w życiu.Jemu nie brakuje zrozumienia z zewnatrz. Jest osobą ciepłą i spełnioną. Chcielibyśmy , by osoby z ADHD potrafiły się tak akceptować , jak on.

WIELCY LUDZIE MIELI ADHD

Einstein, Churchill, Picasso byli nadpobudliwi, a przeszli do historii.Jak żyć z ADHD? Czytaj na www.ptadhd.pl.Działania Funduszu na Rzecz Wspierania Diagnostyki i Terapii ADHD wspomagają Szymon Majewski i Joanna Szczepkowska.
Majda Agata
Pracownia Terapeutyczna ALFA
ag.ma@poczta.onet.pl, tel. 512 331 430
www.pracowniaterapeutycznaalfa.manifo.com
Baza danych instytucji pomagających osobom z ADHD i innymi problemami.

ag.ma72

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 388


Rejestracja:
11-03-2005 18:25

Lokalizacja: Olkusz

Post 12-04-2006 21:52

ARTYKUŁY O KAMPANII ŚWIAT TO ZA MAŁO

Do dziś ukazały się artykuły o Kampanii ADHD - Świat to za mało w:

Gazecie Lubuskiej "Niespokojne dusze"
Kurierze Porannym "Kręcone dziecko to bieda"
Słuzbie Zdrowia "ADHD świat to za mało"
Gazecie Poznańskiej "Świat to za mało" oraz na wielu portalach w internecie.
Artykuły w podobnej treści, przekazujace cele kampanii, pozytywny wizerunek osób z ADHD oraz informacje o Funduszu.
Majda Agata
Pracownia Terapeutyczna ALFA
ag.ma@poczta.onet.pl, tel. 512 331 430
www.pracowniaterapeutycznaalfa.manifo.com
Baza danych instytucji pomagających osobom z ADHD i innymi problemami.

ag.ma72

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 388


Rejestracja:
11-03-2005 18:25

Lokalizacja: Olkusz

Post 25-04-2006 14:51

Kolejny artykuł o ADHD i Kamanii ADHD - Świat to za mało!

GŁOS KOSZALIŃSKI 22.04 2006 "GORSZE I LEPSZE STRONY ADHD".Pozytywnie o ADHD, kampanii, funduszu oraz szereg rad co zrobić gdy się podejrzewa, gdzie się udać po pomoc itp.
Majda Agata
Pracownia Terapeutyczna ALFA
ag.ma@poczta.onet.pl, tel. 512 331 430
www.pracowniaterapeutycznaalfa.manifo.com
Baza danych instytucji pomagających osobom z ADHD i innymi problemami.

twardaa

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 76


Rejestracja:
02-10-2005 08:12

Lokalizacja: Katowice

Post 25-04-2006 16:45

Zna ktoś może jakieś nowe artykuły, które dotyczą łamania praw dziecka z ADHD w szkole? Bo ja szukam i szukam na daremno...Jak ktoś coś ma to prosze dajcie link albo tytuł czasopisma:)

basia

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 240


Rejestracja:
14-05-2005 20:38

Lokalizacja: Darłowo

Post 26-04-2006 10:36

Agatko w " Głosie Koszalińskim" z 22.04 nie ma takiego artykułu jak napisałaś.

ag.ma72

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 388


Rejestracja:
11-03-2005 18:25

Lokalizacja: Olkusz

Post 26-04-2006 12:23

W Dodatku.Na litość czytałam go ale nie wiem jak go tu ściągnąć.Musiałabym przepisać, a jest tego sporo.Nie mam siły , chyba. że mnie zmusicie :)
Majda Agata
Pracownia Terapeutyczna ALFA
ag.ma@poczta.onet.pl, tel. 512 331 430
www.pracowniaterapeutycznaalfa.manifo.com
Baza danych instytucji pomagających osobom z ADHD i innymi problemami.

basia

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 240


Rejestracja:
14-05-2005 20:38

Lokalizacja: Darłowo

Post 26-04-2006 13:07

To ja w takim razie nie mam całości gazety,kupowała mi ją córka ,zaraz popytam sąsiadów może ktoś będzie miał całość.

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 26-04-2006 13:08

basia pisze:Agatko w " Głosie Koszalińskim" z 22.04 nie ma takiego artykułu jak napisałaś.

Basiu, jak nie znajdziesz, to Ci mogę przesłać na maila skan.
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 26-04-2006 13:19

Sprawdziłam datę - faktycznie 22 kwietnia. No ale tak jak napisała Agata, chodzi o część nazwaną "Dodatek".
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

basia

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 240


Rejestracja:
14-05-2005 20:38

Lokalizacja: Darłowo

Post 26-04-2006 15:05

Mam już,przeczytałam.Od dziś gazety kupuję sama.

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 26-04-2006 21:23

Życie Warszawy - 25.04.2006

W Życiu Warszawy z 25.04.2006 jest fajny art. "Niespokojne dusze" - rzeczowy i pozytywny. Jest wzmianka o Polskim Towarzystwie ADHD, Kampanii Społecznej "ADHD - Świat to za mało! i Funduszu na Rzecz Wspierania Diagnostyki i Terapii ADHD.
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

klodi12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 261


Rejestracja:
16-10-2005 21:01

Lokalizacja: Kraków

Post 30-04-2006 13:15

Re: Życie Warszawy - 25.04.2006

Ilona Lelito pisze:W Życiu Warszawy z 25.04.2006 jest fajny art. "Niespokojne dusze" - rzeczowy i pozytywny. Jest wzmianka o Polskim Towarzystwie ADHD, Kampanii Społecznej "ADHD - Świat to za mało! i Funduszu na Rzecz Wspierania Diagnostyki i Terapii ADHD.


No to możesz zrobic skan i zamiescić to tutaj?

Draptaczku pomóż, zrób coś, proszę....
pozdrawiam wszystkich
zdiagnozowane ADHD

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 19-05-2006 23:44

:arrow: Artykuł w Dzienniku zachodnim z 16 maja 2006.

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 20-05-2006 10:13

:? szkoda dzieciaka, może ten woluntariusz choć trochę by pomógł?
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 20-05-2006 14:33

Tylko niestety na wolontariuszy niezbyt można liczyć, Jest to bardzo trudne, studenci zaoczni szukają pracy, a dzienni nie mają czasu , bo w ciągu dnia niestety są na uczelniach.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703
PoprzedniaNastępna

Wróć do Prasa, radio i tv o adhd, autyzmie i ZA



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.