Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Programy TV

Moderator: Moderatorzy

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 15-05-2007 18:26

Wlasnie ogladalem krotki reportaż z Krakowa z jakiejs szkoly podstwowej.
Lecialo na Polsacie w informacjach...
7 letnia dziewczynka bije dzieci, bo te jej dokuczaja, ze ma adhd. Od kiedy zostala zdiagnozowana dzieci ja wytykaja palcami i przezywaja "ADHD"

I tak sie zastanawiam czy to bylo warto tak naglasniac wszystko.
Moze zamknac to cale forum, zejsc do podziemia, przestac diagnozowac dzieci... Po co bylo naglasnic ze jest cos takiego jak ADHD.
I teraz ludzie mysla, ze to jakies swiry.
I tylko mi nie piszcie o poszerzaniu swiadomosci spolecznej, bo g#$^ poszerzycie!
Ludzie to zawsze w wiekszosci debile i nic nie pomoze nawet najwieszka akcja wyjasniajaca. Dla nich zawsze bedziemy (i nasze dzieci) jakimis odmiencami - szajbusami - psycholami.

Nigdy nie pisalem w takim tonie, bo nie doswiadczalem czegos takiego jak dyskryminacja z powodu ADHD, bo w moich czasach nikt o tym nie wiedzial.
A teraz po prawie 30 latach swojego zycia jestem na obronie swoje pracy dyplomowej.
Czekam w kolejce na wejscie do prof. a ktoras z kolezanek rzuca, ze szkoda, ze nie ma papierka, ze ma ADHD to by nie musiala odpowiadac przed komisja. :/
Bylem tym troche zniesmaczony i zaskoczony, ze kobieta co by nie bylo wyksztalcona zapodaje takie hajku ...
Po co to nam bylo....

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 15-05-2007 18:37

To tylko świadczy o tej koleżance, a tak jeśli chodzi o ADHD, ja na pierwszym zebraniu w klasie powiedziałam rodzicom, że Krzyś ma ADHD, nie spotkał się jeszcze z dyskryminacją, ale ja cały czas współpracuję ze szkołą, ciekawe, przez kogo tamta dziewczynka miała stwierdzone ADHD? skoro nie była z mamą u psychiatry?
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 15-05-2007 18:52

Halina pisze: przez kogo tamta dziewczynka miała stwierdzone ADHD? skoro nie była z mamą u psychiatry?

Nie no chyba byla, bo bylo powiedziane, ze od czasu jak zostala zdiagnozowana to dzieci jej dokuczaja.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 15-05-2007 18:58

Tylko, że szkoła powiedziała, że tu trzeba interwencji psychiatrycznej, więc nie jestem przekonana do diagnozy, a poza tym to Kraków, mam nadzieję, że dowiem się czegoś więcej
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 15-05-2007 19:01

Halina pisze:Tylko, że szkoła powiedziała, że tu trzeba interwencji psychiatrycznej, więc nie jestem przekonana do diagnozy, a poza tym to Kraków, mam nadzieję, że dowiem się czegoś więcej

Interwencji w sprawie szkoly integracyjnej a nie generalnie diagnozy samego adhd - tak przynajmniej ja to zrozumialem.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 15-05-2007 19:47

Ja to trochę inaczej zrozumiałam, ale może powtórzą w późniejszym wydaniu, bardzo nie podoba mi się postawa szkoły i tyle.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 16-05-2007 07:57

Było też o tym w Gazecie.
Wydźwięk artykułu jest jeszcze inny. Nazwa "ADHD" nie pojawia się.
Przeczytajcie sami:

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... 31906.html

Zastraszone siedmiolatki nie chodzą do szkoły
Olga Szpunar 2007-05-14, ostatnia aktualizacja 2007-05-15 08:39

Rodzice uczniów z 1a w Szkole Podstawowej nr 4 w Krakowie nie puścili wczoraj dzieci do szkoły. Domagają się od dyrekcji usunięcia z klasy małej Izy, która stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa innych siedmiolatków.
Iza na lekcji przykłada sobie nożyczki do szyi i grozi: "Jeśli mi nie powiecie, że mnie lubicie, to się potnę". - W ubiegłym tygodniu rzuciła się na koleżankę i zaczęła ją dusić. Przyjechała policja - opowiada mama Marty.

Z relacji rodziców wynika, że w klasie 1a policja interweniowała nie po raz pierwszy. - Iza notorycznie rzuca się na nasze dzieci. To, co się dzieje, jest gorsze niż horror. Dochodzi to tego, że siedmiolatki skandują na lekcji: " Zabić Izę, zabić Izę" - mówi mama jednej z uczennic. - Agresja budzi agresję - dodaje jeden z ojców. Ostatnio Iza - również w trakcie lekcji - próbowała połykać szpilki. - Doszło do tego, że córka boi się każdego dnia w szkole - denerwuje się pan Robert z trójki klasowej.

Albo nauczyciel, albo klasa integracyjna

Wczoraj do klasy Ia na 24 uczniów na lekcje przyszło tylko trzech. Reszta została w domu. Delegacja rodziców przyniosła dyrektorce pismo, w którym informuje, że do czasu załatwienia sprawy dzieci nie będą chodzić do szkoły. Jeśli Iza miałaby nadal uczyć się w tej klasie, rodzice domagają się przydzielenia jej drugiego nauczyciela.

- O nauczyciela, który pomógłby zapanować wychowawczyni nad dziewczynką, walczymy prawie od początku roku szkolnego. Bezskutecznie - mówi mama Marty.

Dyrektor SP nr 4 Elżbieta Wohn nie chce komentować sytuacji: - Przenoszenie takich spraw na łamy prasy nikomu nie przyniesie pożytku. Należy to załatwić w czterech ścianach. Jesteśmy w trakcie rozwiązywania problemu - tyle nam wczoraj powiedziała.

Tymczasem rodzice w rozwiązanie problemu przez panią dyrektor już nie wierzą. Tym bardziej że nie jest on nowy. Choć Iza jest w pierwszej klasie, jest to jej drugi rok w tej szkole. Wcześniej chodziła do zerówki.

- Dyrekcja nigdy nie była otwarta na rozmowy z nami w tej sprawie. Na organizowane w szkole spotkanie z przedstawicielem kuratorium i kuratorem sądowym matki dziewczynki (ma ograniczone prawa rodzicielskie przyp. red.) musieliśmy się wedrzeć siłą - mówi mama Marty. Podczas niego rodzice dowiedzieli się, że Iza jest po badaniach psychologicznych i powinna uczyć się w klasie integracyjnej.

Najlepiej do sądu

Dyrektorka ponoć znalazła kilka szkół, które gotowe były przyjąć dziewczynkę, ale na to nie chce się zgodzić matka. - Raz obiecuje, że wyrazi zgodę na przenosiny, a potem się wycofuje - relacjonuje pan Robert. W myśl obowiązujących przepisów bez zgody rodziców nie można dziecka przepisać do innej szkoły. Nie można też załatwić mu nauczania indywidualnego, o co - jak wynika z naszych informacji - stara się dyrektorka.

- Ta sytuacja pokazuje, że niezbędna jest zmiana przepisów. W określonych przypadkach zgoda taka nie powinna być konieczna. Ale z przepisami nie można dyskutować i my nic nie możemy zrobić w tej sprawie - komentuje Marcin Miłkowski, dyrektor Wydziału Kształcenia Ogólnego i Specjalnego w Małopolskim Kuratorium Oświaty.

Zdesperowani rodzice spotkali się wczoraj z kuratorem sądowym matki Izy. Zobowiązał się napisać w ich imieniu wniosek do sądu rodzinnego o rozwiązanie problemu. - Nie możemy czekać, aż w klasie dojdzie do tragedii - denerwuje się pan Robert.

Według Miłkowskiego skierowanie sprawy do sądu to najlepsze, co mogą zrobić rodzice. - Sąd może pod karą grzywny nakazać matce przeniesienie dziecka do szkoły z klasą integracyjną - wyjaśnia.

Wczoraj skontaktowaliśmy się z kuratorem sądowym mamy dziewczynki Agnieszką Urzędowską-Mikrut. Chcieliśmy porozmawiać o tym i podobnych problemach oraz jak sobie radzić w podobnych sytuacjach. Kurator poinformowała jednak, że będzie z nami rozmawiać tylko przez rzecznika prasowego.


Źródło: Gazeta Wyborcza - Kraków

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 16-05-2007 12:46

Tylko, ze nie jest tu napisane, ze problem sie zaczal w momencie jak inne dzieci sie dowiedzialy od swoich niedorozwinietych rodzicow ze dziewczynka ma ADHD i dopiero wtedy zaczely jej dokuczac i prowokowac.
A jaka w tym wina szkoly ? Halina nie wiem o co ci konkretnie chodzilo.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 16-05-2007 13:07

Taka tu wina szkoły, że niedorozwinięci rodzice nie powinni się dowiedzieć o ADHD dziecka, które nie jest ich dzieckiem, a poza tym szkoła powinna objąć dziecko pomocą, skoro wiedziała o nie najlepszej sytuacji rodzinnej dziecka, szkoła nie tylko ma uczyć, ale tez pokazywać dobre wzorce.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 16-05-2007 13:37

Halina pisze:Taka tu wina szkoły, że niedorozwinięci rodzice nie powinni się dowiedzieć o ADHD dziecka, które nie jest ich dzieckiem, .

Halina pisze: [...] ja na pierwszym zebraniu w klasie powiedziałam rodzicom, że Krzyś ma ADHD, [...]
Moze i jej rodzice tez tak zrobili.
Skad wiesz jak bylo? I skad wiesz, ze to wina szkoly?

Halina pisze:a poza tym szkoła powinna objąć dziecko pomocą, skoro wiedziała o nie najlepszej sytuacji rodzinnej dziecka, szkoła nie tylko ma uczyć, ale tez pokazywać dobre wzorce
Jakie dobre wzorce? Jak pokazywac? Nie mam kompletnie pojecia o czym piszesz :shock:
Szkola jest glownie od nauczania a nie od opieki socjalnej.
I mysle, ze nie jest przyczyna tej sprawy poczatkowy brak opieki, bo teraz na kazdej lekcji jest jakis pedagog czy psycholog, ale dziecieca zlosliwosc i chyba niepotrzebne naglasnianie sprawy ADHD wasnie w takim swietle.
Ostatnio zmieniony 16-05-2007 13:45 przez k66, łącznie zmieniany 1 raz

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 16-05-2007 13:41

k66 pisze:I mysle, ze nie jest przyczyna tej sprawy poczatkowy brak opieki, bo terz na kazdej lekcji jest jakis pedagog czy psycholog, ale dziecieca zlosliwosc i chyba niepotrzebne naglasnianie sprawy ADHD wasnie w takim swietle.


No właśnie dopiero po interwencji telewizji udało się wprowadzić jakiś system w klasie i dopiero teraz szkoła stara się pomóc dziecku.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 16-05-2007 14:33

U mnie było trochę podobnie.

Rodzice nie wiedzieli, że Marcin ma ADHD tylko wiedzieli o Orzeczeniu z PPP - pani wychowawczyni po zebraniu palnęła, żeby rodzice czwórki dzieci z Orzeczeniami zostali na rozmowę. Zaraz na drugi dzień po tym zebraniu mój syn się dowiedział od kolegi, że dłużej mu się nie wolno z Marcinem bawić, bo mama powiedziała, że jest psycholem... Przez kilka tygodni był nagle odrzucany przez dzieci, przeżywał to bardzo. To było w tym roku szkolnym.

Sprawę załatwiła Pani Pedagog, na moją prośbę (za Waszą radą zresztą :jestes_wielki: ) przyszła na wywiadówkę i porozmawiała z rodzicami mówiąc wogóle o Orzeczeniach w klasie a nie tylko o Marcinie. Podobnie porozmawiała z dzieciakami.

Jak ręką odjął - Marcin obecnie ma kilku bardzo dobrych kolegów w klasie a dokładnie przez wszystkich jest akceptowany :D . Bywają jeszcze małe problemy (np matka przychodzi do szkoły z awanturą, że jej syn dostaje uwagi "Rozmawia z Marcinem" a przecież nigdy uwag nie było - więc Marcin jest złem i ona sobie nie życzy kontaktów) ale Pani Pedagog załatwia to "od ręki", tak że czasami nawet ja się przez przypadek dowiaduję o tych problemach (np od matki :lol: ). Matka po takiej rozmowie już nie ma obiekcji a ostatnio kolega Marcinowi powiedział, że był z mamą u Pani Pedagog i ona go bardzo chwaliła, że jest wyjątkowo inteligentny, serdeczny, że ma dobre serce. I że tylko trochę nadpobudliwy i to trzeba się nauczyć akceptować...

Czyli szkoła może, i to naprawdę bardzo dużo. Nie wiem, ale gdyby nie ta pani Marcin być może i Marcin próbowałby teraz zaszantażować dzieci, żeby go natychmiast polubiły - kto wie.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 16-05-2007 17:56

Dokładnie Dosiu, szkoła może bardzo dużo, problem jest tylko z tym, czy jej się chce. Rzecz się ma tak samo we wszystkich placówkach oświatowych, że tak powiem.

I o to właśnie chodziło Halince (to do k66). :)

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 16-05-2007 20:49

Piszecie, że szkoła może bardzo dużo. Hmm ... zastanawiam się w jakim sensie. Owszem, pilnuje się wszystkie dzieci. Te, które bardziej "działają", stwrzają niebezpieczeństwo sobie i innym - bardziej. Uczy się też wszystkie dzieci. Tym, które mają zalecenia PPP poświeca się znacznie więcej uwagi i wysiłku. I co? Mój uczeń z ADHD przestał pluć i obnażać się, to teraz zaczął obrzucać w czasie przerwy dzieci kamieniami, patykami i innymi przedmiotami. Mam go nie wypuszczać na przerwy, posadzić na krześle i pilnować? Po każdej przerwie są poszkodowani i skarżący.
Na siłę też go jakoś nie mogę nauczyć. Wiem, że ma ogromne problemy z koncentracją uwagi, uatrakcyjniam zajęcia jak mogę, a jego to wcale nie interesuje. Jak się odwrócę, to jest bardzo obecny, dokucza wszystkim dookoła. Postępuję, jak jest w zaleceniach, a rezultaty ... szkoda gadać. W czasie zajęć pracuję z nim indywidualnie, gdy tylko mam chwilkę czasu. Proszę, pokazuję palcem, żeby cokolwiek zrobił, napisał.
Zaznaczam zadania do wykonania w domu, nawet piszę wskazówki co i jak poćwiczyć. I najczęściej piszę sama do siebie. Niby to jest czytane w domu, ale najczęściej, tylko czytane.
Mówię coraz głośniej, po kilka razy to samo. Nawet w domu.

Proszę też nie nazywać ludzi debilami - to już nieaktualne określenie z psychologii, a jak bardzo obraźliwe. Są nieświadomi, nie wiedzą jeszcze co ten termin znaczy.
W końcu mówić, że ktoś ma ADHD, czy to dobrze, czy źle? Zdania na forum są różne.

Nie oglądałam programu, lecz tylko czytałam ten wątek. Nie dziwcie się rodzicom, że boją sie wysłać dzieci do szkoły. Też bym sie bała w takiej sytuacji o swoje. A Wy? Rodzic wysyła dziecko nie po to, aby ktoś mu robił krzywdę. Mój syn doznał fizycznej krzywdy od kolegi z klasy 4 lata temu i do tej pory ma uraz, chociaż się zagoiło. Więc naprawdę zrozumcie ten strach i determinację.
Zasadniczy błąd, to wogóle nie powinno się moim zdaniem mówić dzieciom, że dziewczynka ma ADHD (ciekawe czy wytłumaczono pierwszakom co to znaczy, jaka to choroba i co z tego ewenualnie zrozumiały). Nad rodzicami też bym się zastanawiała. Tu powinien rozmawiać z rodzicami pedagog i psycholog i to juz w zerówce. A teraz?

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 16-05-2007 20:58

Niestety tu sprawa jest trudniejsza niż ją przedstawiono, już dowiedziałam się kilku istotnych faktów, ale nie mogę ich opisać na forum, dziecko naprawdę ma poważne problemy, bo ma je jej mama. Teraz wszystko w rękach sądu rodzinnego.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Dana30

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 71


Rejestracja:
16-05-2007 17:35

Post 16-05-2007 20:59

brzmi ZNajomo
Każdy dzień jest doświadczeniem...
syn 11 lat, Zespol Aspergera,

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 17-05-2007 07:46

Ciekawska pisze:Zasadniczy błąd, to wogóle nie powinno się moim zdaniem mówić dzieciom, że dziewczynka ma ADHD (ciekawe czy wytłumaczono pierwszakom co to znaczy, jaka to choroba i co z tego ewenualnie zrozumiały).

Dla mnie to tez jakas paranoja upubliczniac przypadlosc dziecka. Nic nikomu do tego. Moze wiedziec pedagog czy psycholog ale nie dzieci. Nawet jakies zebranie i pogadanka z psychologiem wiekszosci ludzi nic nie da, bo to trzeba duzo czasu i sporo wiedzy, zeby zrozumiec pewne mechanizmy ADHD. To co po jednym czy nawet kilku zebraniach moze sie zmienic.? Niewiele.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 17-05-2007 08:14

A mój wniosek jest taki:
Brak zgodnej współpracy pomiędzy szkołą a rodzicami dziecka.
Stan ten utrzymuje się już ponad rok, co pogłębia problem.

Wina oczywiście i jak zwykle leży po obu stronach, i za mało mamy informacji, żeby wyrokować tu o proporcjach.
Niemniej jednak: dzięki, Ciekawska, za przypomnienie o drugiej stronie medalu - przydaje nam się to bardzo. :)

W tej sytuacji reakcja pozostałych rodziców jest, niestety, zrozumiała. Są zdesperowani, zależy im na bezpieczeństwie własnych dzieci.
Niestety (znowu "niestety"), wyszło na to, że ogólną niemoc udaje się przełamać dopiero przy pomocy mediów.
Dlaczego?

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 17-05-2007 15:12

Nie nam osadzać matkę dziewczynki, ale skoro ma ograniczone prawa rodzicielskie, to gdzieś po drodze popełniła ona poważny błąd, czy przewinienie wobec dziecka. Bo chyba bezpodstawnie sąd nie ograniczył tych praw.
Dziecko to wymaga szczególnej troski i opieki ze strony matki. Czy ją ma? Te zachowania dziecka nie biorą sie same siebie, one sa skutkiem czegos, co sie dzieje w domu. Dziecko, być może nie mając właściwego wzorca emituje te zachowania w szkole. Nie sądzę, że w domu mama pracuje z dzieckiem, jak ktokolwiek z rodziców z tego forum. Nie sądzę, zeby dziewczynka była poddawana terapii i leczona.
Czy szkoła dużo może? Nie byłabym taka pewna. W szkole uczą, to co zawarte w programie, wychowują też tak, jak jest w programach. Ale przez kilka godzin nie nadrobi się tego, co się psuło przez lata. I jeszcze jedno. Czy wogóle da sie współpracować szkole z matką dziecka?
Mój przypadek jest taki, że ja chcę, szkoła chce, a rodzice tez niby chcą lecz jak co do czego, to zapomną, unikają, czasu nie mają, rozmawiaja w locie, na szybkiego, nie stosują sie do moich rad i wskazówek, robią piąte przez dziesiąte, nie ma w nich kszty obowiązkowości i konsekwencji. Jak rodzic nie wyraza woli i unika, to szkoła na siłę nic nie zrobi i nie uszczęśliwi. A ja głupią jeszcze chcę ....

Dziewczynka trafiła do szkoły gdy miała 6 lat. A do tej pory zawieszona była w próżni? Czy do tej pory nie było problemu? Czy matka nie zauważyła, że dziecko zachowuje się inaczej niż inne dzieci? Nie szukała pomocy? A może nie zajmowała się dzieckiem, bo miała inne sprawy. A ojciec? A dalsza rodzina? Być może są to pytania retoryczne ...

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 17-05-2007 19:28

Ciekawska pisze:Dziewczynka trafiła do szkoły gdy miała 6 lat. A do tej pory zawieszona była w próżni? Czy do tej pory nie było problemu? Czy matka nie zauważyła, że dziecko zachowuje się inaczej niż inne dzieci? Nie szukała pomocy? A może nie zajmowała się dzieckiem, bo miała inne sprawy. A ojciec? A dalsza rodzina?
Często nie widzimy problemu zanim dziecko pójdzie do szkoły, bo nie mamy porównania - nie mamy wyorażenia jakie dziecko powinno być. Dodatkowo w domu dzieci mają o wiele mniej problemów z funkcjonowaniem niż w szkole.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 17-05-2007 21:42

Oj Dosiu, sorry, ale w ten brak możliwości porównania lekko nie chce mi sie wierzyć. Czy nikt nie chodzi z dzieckiem na plac zabaw, do sklepu, do lekarza, nie spaceruje po ulicy? Przecież w otoczeniu jest wiele dzieciaków, w rodzinie, u koleżanek, niektóre dzieci chodzą do przedszkoli. Jakoś nie chce mi sie wierzyć, że nie porównuje się swojego dziecka z innymi. Dziecko przez 6 lat ma wiele mozliwości kontaktu z innymi dziecmi i rodzic też jest przy tym. Chyba nie ma zawiązanych oczu. Nie trzeba mieć ogromnej wiedzy pedagogicznej lub psychologicznej, trzeba tylko krytyczniejszego spojrzenia.
W kontaktach dziecka z dorosłymi też sporo można zaobserwować ale najlepiej w grupce dzieci. Uważam też, że psychologowie z ppp powinni obserwować badane dzieci w grupie rówieśniczej (nie tylko ja doszłam do takiego wniosku), bo tylko wtedy można zaobserwować jakie są reakcje danego dziecka na inne dzieci, zachowuje sie naturalnie, mniej jest pochłonięte "obcą panią" (wogóle to jest dość sztuczna sytuacja w obcym gabinecie ppp). A najlepiej ukrytą kamerą w naturalnym środowisku dziecka czyli w domu, szkole, przedszkolu w relacjach z innymi osobami.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 17-05-2007 22:29

Ciekawska pisze:Oj Dosiu, sorry, ale w ten brak możliwości porównania lekko nie chce mi sie wierzyć. Czy nikt nie chodzi z dzieckiem na plac zabaw, do sklepu (...)
Ciekawska, właściwie masz rację - faktycznie, porównuje się dzieci tyle, że żeby wyciągnąć wnioski trzeba znać normę. Jeśli w rodzinie większość małych dzieci biega przed spaniem od pokoju do pokoju, włazi na meble, mało i niespokojnie sypia, buntuje się często, to trudno jest ocenić co jest normą. W mojej rodzinie na ten przykład dzieci spokojne się wogóle nie zdarzają :lol: (choć nie wszystkie potem mają ADHD - część bywa tylko nadruchliwa w dzieciństwie i potem wyrasta).
A poza tym do tej pory nie jestem w stanie ocenić po dziecku w wieku przedszkolnym (zanim nie siądzie nad nudną pracą), czy on rośnie na ADHD-owca, czy jest tylko wyjątkowo "żywe".

Moim zdaniem może być tak, że problemy pojawiają się bardzo nagle a przedtem może i były ale tylko sygnały, które rodzicom nie musiały wydać się podejrzane. U mnie tak właśnie było.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 17-05-2007 22:40

Dosia pisze:Moim zdaniem może być tak, że problemy pojawiają się bardzo nagle a przedtem może i były ale tylko sygnały, które rodzicom nie musiały wydać się podejrzane. U mnie tak właśnie było.
U nas też tak było. Kubek w kubek.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 17-05-2007 22:53

Ciekawska pisze:Nie nam osadzać matkę dziewczynki, ale skoro ma ograniczone prawa rodzicielskie, to gdzieś po drodze popełniła ona poważny błąd, czy przewinienie wobec dziecka. Bo chyba bezpodstawnie sąd nie ograniczył tych praw.
Dziecko to wymaga szczególnej troski i opieki ze strony matki. Czy ją ma? Te zachowania dziecka nie biorą sie same siebie, one sa skutkiem czegos, co sie dzieje w domu. Dziecko, być może nie mając właściwego wzorca emituje te zachowania w szkole. Nie sądzę, że w domu mama pracuje z dzieckiem, jak ktokolwiek z rodziców z tego forum. Nie sądzę, zeby dziewczynka była poddawana terapii i leczona.
W szkole ... przez kilka godzin nie nadrobi się tego, co się psuło przez lata.

Masz słuszność.

Ciekawska pisze:Dziewczynka trafiła do szkoły gdy miała 6 lat. A do tej pory zawieszona była w próżni? Czy do tej pory nie było problemu? Czy matka nie zauważyła, że dziecko zachowuje się inaczej niż inne dzieci? Nie szukała pomocy? A może nie zajmowała się dzieckiem, bo miała inne sprawy. A ojciec? A dalsza rodzina? Być może są to pytania retoryczne ...
Ano właśnie.

O matce dziecka wiemy z artykułu, że ma ograniczone prawa.
Więc - załóżmy tak na roboczo - raczej nie spodziewamy się po niej rozsądnych działań.
Załóżmy też, że ojca i dalszej rodziny na horyzoncie brak.

Kto w tej sytuacji powinien coś zrobić? I co mianowicie? Oraz: kiedy?

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 18-05-2007 06:52

Jasne Ciekawska, że trzeba dziecko porównywać i obserwować, ale co ma zrobić ktoś taki jak ja, kto po prostu nie zauważa różnych rzeczy? Mam ich dwóch różnica niecałe 1,5 roku. W domu miałam sajgon od zawsze :lol: plus moje niezorganizowanie, wieczny bałagan, masa zwierząt do nakarmienia itd. Ja nie umiem opisać jak mnie głowa boli, kiedy, w jakich okolicznościach, a co dopiero mówić o kimś. Zwyczajnie nie pamiętam różnych spraw (i z historii też zawsze miałam kłopoty :twisted: ). Jedynie jeśli jakieś wydarzenie powiązane jest z innym, no to jakoś udaje mi się coś wydedukować. Przykład: zakupiliśmy naszego wieprza, w którym roku? Zabij mnie, nie pamiętam ale ... po tym wydarzeniu poszłam na studia. Obecnie jestem na 5 roku, czyli 24 grudnia nasz wieprz skończy 6 lat :) Oczywiście datę pamiętam dlatego, że to Wigilia, bo na przykład nie wiem już kiedy urodził się mój pies :wink: ile lat mają fretki i kot.
Wracając do tematu :wink: Z moimi dziećmi było jak było. Wiedziałam, że jest coś w kontaktach z innymi, ale na przykład przedszkole nie informowało mnie za bardzo, że coś jest nie tak. Zdarzało się "coś tam", ale nigdy nikt nie mówił, że jest tragicznie (a potem, jak się szkoła zapytała, to im powiedzieli, że masakra po prostu). To tyle :)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 18-05-2007 14:50

No tak. Czasem tak bywa. Ja tez, muszę sie przyznać nie jestem wzorem doskonałości i organizacji. Ale czasem jak nóż na gardle, to w końcu, jakoś to ogarniam. Gdy patrzę na siebie z perspektywy to az sama sobie sie dziwię, że jakoś wszystkiemu daję radę. Przyznam sie, ze jednak mam takie momenty, że otacza mnie chaos, zapominam gdzie zostawiłam samochód, chcę otworzyć podobny do mojego (już kilka razy tak miałam :wink:
No tak, w Twoim przypadku łatwo o przeoczenie istotnych zachowań u dziecka, bo praca, studia, przedszkole. Znam to doskonale. Samo życie.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 09-06-2007 21:34

2007-05-21 Superstacja.
Program na żywo poświęcony ADHD, wstępnie ukierunkowany na problemy z leczeniem farmaceutycznym (refundacja leków).

Pierwsze wejście (16,7 MB)
Drugie wejście (16,2 MB)
Trzecie wejście (15,8 MB)

I dla osób z kiepskim łączem. Filmy gorszej jakości, ale dużo mniej ważą.

Pierwsze wejście (3,0 MB)
Drugie wejście (2,9 MB)
Trzecie wejście (2,9 MB)

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 09-06-2007 22:09

Super Gołąbek i Cyntia. Szkoda tylko, że mało telefonów, nie? Ale byliście wspaniali :jestes_wielki: :jestes_wielki: :jestes_wielki: :jestes_wielki: :jestes_wielki: :clap: :clap: :clap: :clapping: :clapping:
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Aśka

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 360


Rejestracja:
19-06-2006 22:21

Lokalizacja: Szczecin

Post 09-06-2007 22:47

To było piękne :D :P :wink:
JOANNA?, MARIUSZ raczej nie ma,MACIEK 15 lat ADHD+zachowania opozycyjno-buntownicze+ dysleksja,dysgrafia, DAWID11 lat ADHD= zachowania opozycyjno-buntownicze+tiki

smoczydlo

Awatar użytkownika

Forumoholik

Posty: 2637


Rejestracja:
14-02-2007 18:02

Lokalizacja: Łuków, woj. lubelskie

Post 10-06-2007 01:07

Świetny program, byliście wspaniali :clap: :clapping: :clap: :clapping: :clap: :clapping:
Człowiek jest wielki,
nie przez to, co ma, lecz przez to kim jest,
nie przez to co posiada, lecz przez to, czym dzieli się z innymi.

Maja

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 2619


Rejestracja:
01-02-2007 19:54

Post 10-06-2007 12:16

Cyntio, Gołąbku- dziękuję- dobra robota! [smilie=mylove.gif]

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 10-06-2007 13:47

:clapping: Baaaarzdo mi się podobało. Super byliście.

Pani dziennikarka też stanęła na wysokości zadania - podobał mi się jej sposób prowadzenia :)

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 10-06-2007 14:06

No było widać, że się przygotowała, bo głupot nie gadała :)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Baska

Berbelucha

Posty: 1232


Rejestracja:
20-09-2006 10:31

Post 10-06-2007 17:34

Gołąbeczek i Cyntia :hooray: było wspaniale . bez tremy , na luzie i konkretnie na temat. a pani redaktor nie szukała sensacji tylko zadawała baaaardzo właściwe pytania.


Dreptak może by tak opracowac zakładke w ktorej bedziemy umieszczac pochwały.

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 10-06-2007 18:25

A wiecie co, jak zobaczyłam panią redaktor prowadzącą, piękną blondynę, to pomyślałam - "oj będą problemy" - wszyscy jesteśmy chyba seksistami i myślimy stereotypowo.

I naprawdę "czapki z głów" - panienka, która co dzień przeprowadza 2 rozmowy na różne tematy, rozmawiała z nami co najmniej tak jakby od paru tygodni nie robiła nic innego tylko "wałkowała" tematykę ADHD.

To są oklaski dla "redaktorów" bo to oni jej przygotowali materiały i dla jej inteligencji.

Byłam w szoku.
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 10-06-2007 18:32

Czapki z głów byliście wspaniali, wszyscy :hooray: :hooray: :clapping: :clapping: :jestes_wielki: :jestes_wielki:

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 10-06-2007 20:03

Cyntia pisze:A wiecie co, jak zobaczyłam panią redaktor prowadzącą, piękną blondynę, to pomyślałam - "oj będą problemy" - wszyscy jesteśmy chyba seksistami i myślimy stereotypowo.


I kto to mówi? Brunetka się odezwała :lol:

Pozdrawiam - Blondi :girl:

Swoją drogą, tylko blondynki mogą być tak wysoce profesjonalne... :cool2:

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 10-06-2007 23:14

Justynka pisze:Swoją drogą, tylko blondynki mogą być tak wysoce profesjonalne... :cool2:
EEE, no dobra, co ja Ci będę żałowała :lol: . Chciałam się nie zgodzić ale zamilknę w tej kwestii.

Program baaaardzo mi się podobał. Jestem dla Was obu pełna podziwu, bo ja w takich sytuacjach wpadam w popłoch :D . A Wy spokojnie, na luziku, rzeczowo i nareszcie tak cieplutko o naszych dzieciach (brawo Cyntia!).

Tak sobie pomyślałam - dla nas te rzeczy są oczywiste i posługujemy się skrótami myślowymi ale dla laika wychodzi, że coś jest nie tak:

1) z jednej strony objawy to problemy z koncentracją, nadruchliwość i nadpobudliwość;

2) z drugiej strony sposobem na leczenie oprócz leków i chwalenia jest konsekwencja

Wniosek - laik, ale logicznie myślący, powie:
A co ma piernik do wiatraka? W jaki sposób konsekwencja zapobiegnie któremuś z wymienionych objawów?
Wniosek dalej idący - a jednak złe wychowanie a nie ADHD :evil: .

Trzeba chyba pomyśleć w jaki sposób przekazać ten związek.
Albo może jednak celowo pominąć konsekwencję (bo to przecież ogólny sposób na dobre wychowywanie dzieci) a pozostawić leki oraz chwalenie (argumentując dopaminą), przynajmniej w tych krótkich telewizyjnych programach, które mają zwiększyć świadomość ludzi a nie podać ludziom receptę na leczenie.

To była taka myśl, która mi się po programie nasunęła, ale jeszcze raz chciałam podkreślić, że i Gołąbek, i Cyntia - byliście naprawdę wspaniali, dziękujemy Wam bo na pewno przyczyniliście się bardzo do zwiększenia świadomości o ADHD w społeczeństwie.
A wogóle to bardzo zazdroszczę Wam tego cudownego spokoju i opanowania przed kamerami :D .
Uczyli mnie w dzieciństwie, że zazdrość to "złe" uczucie ale potem dowiedziałam się, że złych uczuć nie ma, a więc co ja się będę czaić :lol: .
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 11-06-2007 10:14

Ach fenomenalni !!!!

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 30-08-2007 09:48

Weszłam na ten wątek bo właśnie oglądałam TVP2 - kawa czy herbata i wypowiadała się w nim p.Agata ze Stowarzyszenia w Krakowie o dzieciach z adhd.Trwało to może góra 5 min.Chciałam tak tylko informacyjnie o tym napisać bo trochę poruszyło mnie stwierdzenie, że dzieci z adhd powinny w szkole cały czas np.zmywać tablice, być dyżurnymi itp. ale zaczęłam czytać(trochę mnie nie było więc mnie ominęło) wcześniejsze posty i obejrzałam program w którym wzięli udział Cyntia i Gołąbek(REWELACJA-brawa dla was jak i dla pani redaktor)i pomyślałam sobie- dlaczego tak dobrze zrobiony materiał o adhd jest pokazywany w telewizji mało oglądanej(ja mam tylko 3 pr. TVP1,2 i Polsat)a nie w tych oglądanych codziennie/częściej?Dlaczego telewizja(chodzi mi o popularne stacje) tak mało interesuje się naszym problemem?Inni mogą poświęcić czas na antenie temu zagadnieniu ale co z tego jak pewnie mało kto to oglądał.Sory, może mnie trochę poniosło.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Maja

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 2619


Rejestracja:
01-02-2007 19:54

Post 30-08-2007 18:33

Rysia pisze:Chciałam tak tylko informacyjnie o tym napisać bo trochę poruszyło mnie stwierdzenie, że dzieci z adhd powinny w szkole cały czas np.zmywać tablice, być dyżurnymi itp.

Jeśli cały czas będą musiały ścierać tablicę i stale być dyzurnymi to niestety nie będą miały czasu skupić się na nauce. Mój młody jeśli odejdzie od zeszytu choć na chwilę to potem schodzi godzina, żeby znów usiadł i spróbował cokolwiek w nim napisać. W przypadku mojego dziecka efekt byłby odwrotny. Może u innych podziałałoby to inaczej.

Baska

Berbelucha

Posty: 1232


Rejestracja:
20-09-2006 10:31

Post 30-08-2007 18:45

ejj Rysia Rysia .. a Ty to dokładnie słuchałaś ?

Maja

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 2619


Rejestracja:
01-02-2007 19:54

Post 31-08-2007 10:42

Wczoraj w nocy albo raczej już dziś, bo po północy na kanale Polsat Zdrowie i Uroda był program z cyklu "Nasze dzieci". Program powtórkowy, więc być może ktoś już wcześniej go widział.
Redaktor Krysowata również zapoznana dobrze z tematem ADHD.
Były dzieciaki , które opowiadały o swoich kłopotach i jak udało im się (lub nie) z nich wyjść. Był również nasz Andrzej Moroz. :ithl:

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 02-09-2007 12:48

Tak Baska.P.Agata mówiła o tym, że takim dzieciom jest trudno wysiedzieć na lekcji i żeby nie utrudniały w prowadzeniu lekcji można je w coś angażować typu starcie tablicy, przyniesienie kredy itd.A ja dlatego o tym napisałam bo od razu pomyślałam, że inne dzieci mogły by mieć żal dlaczego zawsze tylko jedna osoba jest dyżurnym albo pomaga.Nie dopatruj się krytyki w mojej wypowiedzi.Po prostu nie zupełnie zgadzam się z tamtą wypowiedzią i już.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 02-09-2007 21:59

Zajrzałam tu po wakacjach. Masz Rysiu dużo racji z tym ścieraniem tablicy. Mój uczeń z ADHD, gdy pierwszy raz poszedł namoczyc gąbkę, to zrobił powódź w umywalni. Nie jestem w stanie za nim chodzic jak cień. Potem już pilnowałam lub wysyłałam z innym uczniem. A wycieranie tablicy to dopiero jest okazja do pajacowania i ściaganie uwagi na siebie. Potem do końca nic nie jest w stanie zrobić, bo myśli, jak to fajnie rozweselał klasę. Dobrze jest pisać o tym teoretykom, a praktyka sobie.

Maja

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 2619


Rejestracja:
01-02-2007 19:54

Post 08-09-2007 08:35

Jutro w tvn "Superniania" i dzieci z ADHD.
Już dziś w "Dzień dobry tvn" superniania twierdziła, ze ADHD nie jest chorobą i z tego się wyrasta.

nanna

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 20


Rejestracja:
01-09-2007 17:22

Lokalizacja: Lublin

Post 08-09-2007 09:41

Maja pisze:Jutro w tvn "Superniania" i dzieci z ADHD.
Już dziś w "Dzień dobry tvn" superniania twierdziła, ze ADHD nie jest chorobą i z tego się wyrasta.


Możliwe, że się wyrasta o ile "niewłaściwe" zachowania dziecka nie zostaną w jakiś sposób utrwalone przez otoczenie, ale o to przecież trudno, bo dziecko z adhd u większości ludzi budzi co najmniej niepokój.

xrobertx

Awatar użytkownika

Posty: 6


Rejestracja:
07-09-2007 17:56

Lokalizacja: Krakow/Tychy

Post 08-09-2007 10:03

nanna pisze:Możliwe, że się wyrasta o ile "niewłaściwe" zachowania dziecka nie zostaną w jakiś sposób utrwalone przez otoczenie, ale o to przecież trudno, bo dziecko z adhd u większości ludzi budzi co najmniej niepokój.


Chyba,ze ten niepokoj jest gaszony przez znajomych, ktorzy caly czas mowia: Ale ty masz zywe dziecko, jak ja Ci zazdroszcze. To normalne,ze dzieci powinny sie bawic i szalec...

Tak, jak w przypadku moich rodzicow i wlasnie dopiero teraz, jako dorosly poszedlem do lekarza i zdiagnozowano u mnie ADHD

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 08-09-2007 10:16

nanna pisze:
Maja pisze:Jutro w tvn "Superniania" i dzieci z ADHD.
Już dziś w "Dzień dobry tvn" superniania twierdziła, ze ADHD nie jest chorobą i z tego się wyrasta.


Możliwe, że się wyrasta o ile "niewłaściwe" zachowania dziecka nie zostaną w jakiś sposób utrwalone przez otoczenie, ale o to przecież trudno, bo dziecko z adhd u większości ludzi budzi co najmniej niepokój.


Bezedura, jak to mawiają w jednym z kabaretów... Z ADHD się nie wyrasta, człowiek uszczęśliwiony tym ustrojstwem pozostaje z nim do końca zycia. Można "wyrosnąć" jedynie z niektórych jego objawów lub te objawy bardzo się zmniejszą (np. nadruchliwość). Nad innymi objawami można zapanować (np.impulsywność), a z innymi trzeba nauczyć się żyć (problemy z koncetracją uwagi).

Probonuje przeszkolić p.Nianię w tym zakresie...
Kto napisze maila do p.Niani z TVN :D

nanna

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 20


Rejestracja:
01-09-2007 17:22

Lokalizacja: Lublin

Post 08-09-2007 10:25

xrobertx pisze:Chyba,ze ten niepokoj jest gaszony przez znajomych, ktorzy caly czas mowia: Ale ty masz zywe dziecko, jak ja Ci zazdroszcze. To normalne,ze dzieci powinny sie bawic i szalec...

Tak, jak w przypadku moich rodzicow i wlasnie dopiero teraz, jako dorosly poszedlem do lekarza i zdiagnozowano u mnie ADHD


No tak, to druga strona. Mnie na ogól ignorowali, nazywali zbójem, złym dzieckiem, ale nikt nic z tym nie robił. Babcia przede mną uciekała, mama zamykała sie na zamek, ojciec straszył zawalem. W szkole nie miałam problemów z nauka wiec na moja agresje nauczyciele przymykali oko miałam mila buzie, zresztą z tym to jest jeszcze inna sprawa.
Podejrzewam ze z dziecięcego adehade rozwinęło się u mnie upośledzenie instynktów społecznych, błędne postrzeganie swojego miejsca wśród ludzi. Także przełożyło sie ono zarówno w formie prostej jak i bardziej złożonej na moje dorosłe, bądź co bądź, życie.
PoprzedniaNastępna

Wróć do Prasa, radio i tv o adhd, autyzmie i ZA



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.