Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Dyskusja o artykule Beaty "Dorośli z Zespołem Aspergera"

Moderator: Moderatorzy

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 05-10-2011 21:21

Dyskusja o artykule Beaty "Dorośli z Zespołem Aspergera"

Postanowiliśmy na forum wprowadzić możliwość dyskusji o artykułach.
Poniżej dyskusja na temat artykułu Beaty zamieszczonego we wrześniu na portalu tutaj

Cytuję treść tego artykułu:
Beata pisze:Dlaczego on jest taki dziwny?

W codziennym życiu spotykamy bardzo różnych ludzi. Jednych natychmiast obdarzamy sympatią, u innych zauważamy, że nadają na kompletnie innych falach. Jedni są bardzo towarzyscy, otwarci na świat i ludzi, a inni stoją z boku i często nawet nie starają się włączyć do rozmowy.

Drażnią nas czasem ich niezrozumiałe reakcje, dziwactwa lub monotematyczność. Ich wypowiedzi często wydają się być nieadekwatne do sytuacji i hierarchii społecznej, mogą na przykład odnosić się tak samo do kolegi i przełożonego. Bardzo rzadko jednak zastanawiamy dlaczego ten człowiek zachowuje się właśnie tak, a nie inaczej. Zwykle bardzo szybko określamy ludzi różniących się od nas jako dziwaków lub odludków. Tworzymy stereotypy, które wprawdzie czasem pomagają, bo porządkują nam świat, jednak bardzo często zwyczajnie krzywdzą.
Może warto więc czasem zatrzymać gonitwę myśli i spokojnie przyjrzeć się człowiekowi, który jest obok nas? Bywa bowiem tak, że człowiek obok nas zatopiony jest w swoim świecie i nie za bardzo potrafi zrobić ruch, który dałby nam sygnał, że potrzebuje czegoś więcej. Być może jest pełen lęku, albo zwyczajnie nadmiar bodźców powoduje, że chciałby schować się w jakimś cichym kąciku.

Relacje międzyludzkie mają ogromny wpływ na nasze samopoczucie, na to, jak jesteśmy odbierani i wreszcie na to, co sami o sobie myślimy. Dlatego warto o nie dbać, tak w życiu codziennym - w pracy, szkole, jak i na polu prywatnym.

Dysfunkcje zwykle kojarzą nam się z dziećmi. Staramy się, pomagamy, rozumiemy... Jednak z tych dzieci wyrastają przecież dorośli. Trafiają do świata, który już nie skupia się na deficytach, nie myśli jak pomóc, a raczej wymaga, by się dostosować.

Jeżeli dorosły wyrósł w środowisku przyjaznym, dbającym o jego rozwój, prawdopodobnie już nauczył się życia w społeczeństwie. Bywa jednak i tak, że dzieci, mimo swoich dysfunkcji, dorastają bez świadomości dorosłych, że można i należy im pomóc. Każdy z nas mógł się z kimś takim zetknąć.

Doskonała, za sprawą internetu, dostępność do wiedzy powoduje, że jeżeli zechcemy, zadamy sobie odrobinę trudu, to będziemy w stanie zorientować się, kiedy prawdopodobnie mamy do czynienia z człowiekiem obdarowanym np. zespołem Aspergera.

Jak więc ułatwić sobie wzajemnie kontakty?

Ludzie z zespołem Aspergera nie odbiegają intelektualnie od większości społeczeństwa. Bardzo często też ich iloraz inteligencji jest powyżej przeciętnej. Niektóre osoby z zespołem Aspergera mają szczególne uzdolnienia. Dotyczy to jednak tylko tzw. sawantów, stanowiących około dziesięciu procent wszystkich osób z zespołem Aspergera. Są przeważnie bardzo dobrymi pracownikami. Wykonują swoje obowiązki starannie i z dbałością o szczegóły. Jeśli już coś wykonują, to oddają się temu bez reszty.

Osoby cierpiące na autyzm mają natomiast kłopoty z umiejętnościami organizacyjnymi, niezależnie od wykazywanego poziomu inteligencji lub wieku. Dotyczy to przede wszystkim umiejętności zorganizowania imprezy, spotkania, zbiórki (np. pieniędzy czy przedmiotów). Mogą mieć na biurku idealny porządek lub wręcz przeciwnie - tonąć w stercie nieuporządkowanych papierów.

Problemem jest dla nich myślenie abstrakcyjne i pojęciowe. Unikajmy więc zadawania pytań niejasnych, opisowych, bądźmy tak konkretni, jak to tylko możliwe. Unikajmy wielomówstwa.

Należy uważać z przenośniami czy porównaniami. Jest wielce prawdopodobne, że tekst zostanie odebrany dosłownie, więc użycie idiomu może rodzić wiele nieporozumień.

Zwiększenia intensywności nietypowych lub trudnych do zaakceptowania zachowań, wskazuje prawdopodobnie na podniesienie poziomu stresu. Niekiedy stres jest powodowany przez uczucie utraty kontroli. Związane jest to często z koniecznością trzymania się planów i rytuałów. Jeśli jest coś raz zaplanowane, człowiek z ZA będzie próbował niewolniczo trzymać się ustaleń.

Mimika i inne społeczne wskazówki mogą nie zostać zrozumiane. Większość osób dotkniętych autyzmem ma trudności z odczytywaniem wyrazu twarzy oraz mowy ciała.

Normalne poziomy natężenia bodźców słuchowych oraz wzrokowych mogą być postrzegane jako zbyt wysokie lub zbyt niskie. Dla niektórych osób dotkniętych autyzmem nawet brzęczenie świetlówki może być ogromnie rozpraszające. Istotne są także bodźce węchowe, smakowe lub dotykowe. Irytację może wzbudzać poklepywanie po ramieniu, przytulanie, zapalanie ostrego światła itp.

Oceniając umiejętności, niczego nie powinniśmy być pewni. Gdy np. osoba dotknięta autyzmem jest „geniuszem” w dziedzinie algebry, może nie być w stanie obliczyć prostej reszty posługując się kasą sklepową. Osoba taka może mieć niewiarygodną pamięć związaną z przeczytanymi książkami, usłyszanymi przemówieniami czy statystykami, ale mimo to może nie być w stanie przypomnieć sobie drobiazgu. Nierównomierny rozwój umiejętności to cecha charakterystyczna dla autyzmu.

Jeśli mamy jakieś uwagi, trzeba o tym mówić konkretnie i bez obelg. Przekazanie komunikatu wprost da efekt pożądany, natomiast atakowanie i podteksty będą zapewne zignorowane lub spowodują brak zrozumienia.

Wielu ludzi z zespołem Aspergera ma problemy z rozpoznawaniem ludzi. Będą się raczej skupiali na jakichś charakterystycznych elementach np. stroju. Dlatego często w nowym miejscu ludzie bywają dzieleni najpierw na grupki, a dopiero potem rozpoznawani indywidualnie.

Dość zauważalny jest także problem z kontaktem wzrokowym. Osoba taka może albo go unikać albo wpatrywać się w twarz rozmówcy. Często wykonuje przy tym nienaturalne ruchy, które rozpraszają drugą osobę podczas rozmowy.

Ludzie, którzy wydają nam się inni, mogą widzieć i odbierać świat na swój sposób. Sprawiają przez to wrażenie, że nie zważają na uczucia innych, mogą mówić lub robić rzeczy w sposób dla nas niemiły. Nie należy jednak zakładać, że chcą nas zranić lub zignorować. Być może zwyczajnie nie rozumieją naszych uczuć. Być może nawet swoich uczuć nie potrafią rozpoznać.

Każdy ma uczucia, nie każdy jednak potrafi połączyć odpowiedniego słowa z tym, co się dzieje w jego głowie. Człowiek z zespołem Aspergera ma emocje równie silne jak każdy inny, tylko inne sytuacje mogą je generować.

Nie znając sposobu odbierania bodźców i nie rozumiejąc ich wpływu na funkcjonowanie możemy ulec stereotypowi, że mamy do czynienia z kimś pozbawionym emocji lub uczuć wyższych. Nie jest to prawdą. Po lepszym poznaniu okazuje się bowiem, że kocha, cierpi i przeżywa równie głęboko jak my. Problemem jest jedynie brak umiejętności pokazania tego w sposób, do jakiego przywykliśmy. Podobnie jest z odbiorem. Nasze emocje nie są dla niego widocznie. Ne widzi uśmiechu w oczach, grymasu niezadowolenia czy oznak zniecierpliwienia. To dlatego między innymi, tak trudno jest mu aktywnie uczestniczyć w luźnej rozmowie.

Błędem jest próba zrozumienia człowieka, który jest inny od nas, w oparciu o rozumienie siebie. Przecież sposób odbierania świata może być bardzo różny. Nie zakładajmy, że wiemy co się dzieje w umysłach innych, bo nie każdy odbiera i przetwarza informacje tak jak my. Otwórzmy nasze umysły na odmienność i nie dajmy się zwieść stereotypom.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 21-10-2011 16:49

Bardzo dobry artykuł Beatko, może pomóc osobom, które znają osobę dorosłą z ZA ją zrozumieć. :OK:

Na forum niedawno były takie osoby, co prawda teraz już zniknęły, ale przydałoby się znaleźć ich post i dać im linka.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 21-10-2011 17:08

Bardzo ważny problem i ciekawie ujęty Beatko. :OK:
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 21-10-2011 20:43

Bardzo ciekawy artykuł.
Beatko zwracasz uwagę na bardzo ważne sprawy.

Wróć do O naszym portalu - ADHD.org.pl



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.