Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Dziecko z ADHD w szkole

Moderator: Moderatorzy

agjol

Posty: 3


Rejestracja:
08-10-2005 19:15

Post 08-10-2005 19:17

Dziecko z ADHD w szkole

Jestem matką dziecka z ADHD poszukuję jakichś grup wsparcia lub pomocy w okolicach Radomia. Mój Krzyś jest teraz w 1 klasie szkoły podstawowej i już zaczynają się schody! Jest nadpobudliwy ale nie agresywny! Nikogo nie bije tyle tylko że chodzi po klasie a nauczycielka musi mu klika razy powtórzyć polecenie.Jednak rodzice innych uczniów z klasy chcą mnie zmusić do nauczania indywidualnego gdyż mój syn "rozprasza ich dzieci " chodzeniem po klasie. Napisali w tej sprawie pismo do dyrektora. Nauczycielka na zebraniu była po ich stronie, gdyż "gdyby on chodził do jej klasy nadal to musiałaby mu kilka razy powtarzać polecenie a wtedy zaniedbuje inne dzieci"! Co mam robić? Już obserwuję oznaki odrzucenia w klasie inne dzieci nie bawią się z nim pukają się palcem w głowe że on jest "Głupi" ( i to robią dzieci nauczycielskie!) Jeśli tak jest przedstawiany w domach nauczycieli ( zdawałoby się ludzi wykształconych) to trudno spodziewać się że inne dzieci będą go traktować normalnie! Gdzie mogę udać się po pomoc? Pomóżcie i poradźcie mi co mam robić :cry:
Jola

biedroneczka33

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 131


Rejestracja:
30-03-2005 20:29

Post 08-10-2005 20:18

Re: Dziecko z ADHD w szkole

Witaj cieplutko glowa do gory z tego co piszesz to nie ma tak zle a problemy ktore masz sa sprawami do zalatwienia .Jezeli chodzi o nauczanie indywidualne to szkola nie moze wyslac na nie dziecko bez Twojej zgody ..dlatego nic na sile ..wiem jak sie czujesz podobnie jak Twoj syn bo podobne problemy mialam swojego czasu w szkole ale najwazniejsze jest to zebys sie nie poddala ...Twoje dziecko nie jest ani agresywne ani nie stanowi zagrozenia dla innych dzieci dlatego nie ma najemniejszego powodu do skierowania go na nauczanie indywidualne a wprost przeciwnie ustalone jasne zasady postepowania i integracj az grupa moga przyczynic sie do poprawy stanu zdrowia Twojego synka .Odizolowanie w Waszym przypadku nie jest moim zdaniem najlepszym rozwiazaniem a pomoc powinnas szukac w poradni psychologiczno-pedagogicznej ktora moze wydac orzeczenie o potrzebie ksztalcenia integracyjnego uwzgledniajac wskazowki dla nauczycieli :-)))

Kicia

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 63


Rejestracja:
10-10-2005 12:27

Lokalizacja: Warszawa

Post 10-10-2005 13:24

Czego to ja się nie nacierpiałam w szkole przez te wszystkie lata nauki...Dokładnie to samo co u Krzysia - tak samo rodzice innych dzieci robili draki w szkole, że ich zdrowe, normalne i w ogóle cacy dzieci maja mnie dość i że oni nie chcą żebym chodziła z nimi do klasy, bo jestem gadatliwa, meczaca, a na lekcjach zadaję głupie pytania nauczycielom.Teraz jestem w klasie maturalnej (to moja siódma szkoła) i egzystuję w klasie jako tako tylko dlatego, że w szkole udaję kogos kim nie jestem - odzywam się tylko pytana. Za to w domu muszę potem odreagować ze zdwojona mocą...
Kicia

AgaK

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 53


Rejestracja:
23-09-2005 12:45

Lokalizacja: Warszawa

Post 10-10-2005 18:16

Uważam podobnie jak biedroneczka. Naprawdę jest o co powalczyć. W klasach integracyjnych jest mniej dzieci i pedagog wspierający, którego zadaniem jest pomoc dzieciom z orzeczeniem. Poza tym wychowawczynie klas integracyjnych zwykle mają większe doświadczenie i umiejętności. Naprawdę powinnaś zgłosić się do Poradni Psych.-Pedagogicznej i nie czekaj, aż Twojemu dziecku nazbierają się negatywne doświadczenia. Można tego uniknąć.
Agnieszka, mama ośmiolatka z ADHD

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5807


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 10-10-2005 18:21

Tylko , że w klasach integracyjnych nauczyciel wspomagający to najczęściej oligofrenopedagog, który potrafi pracować z dziećmi upośledzonymi, natomiast nadruchliwe i inteligentne do tego, sa bardzo trudnym przeciwnikiem i tu oligofreno nie pomaga.
Tu potrzeba empatii i cierpliwości i konsekwencji, a to jest często zbyt trudne dla słaboopłacanych nauczycieli. Tu trzeba szukać szkoły przyjaznej, gdzie nauczyciele nie narzekają na dyrekcję i na swoją trudną prace za małe pieniądze.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 10-10-2005 18:28

Ciężko mi coś powiedzieć. Skończyłam państwówkę, zmieniałam klasę z powodu relacji z rówieśnikami, ale akurat z nauką problemów nie było - taki podtyp.
Jeśli dziecko lgnie do książek i ogólnie nie stroni od nauki (choćby i jednego przedmiotu), to może spróbować do zwyczajnej klasy, z tym że poleconej przez znajomych - bo to przecież różnie bywa. Wtedy wystarczy dobry nauczyciel i dziecko trochę się uspokoi. Jeśli to właśnie nauka sprawia największe trudności - lepiej chyba integracyjna.

A nauczycielka jest ogólnie mało zaradna. Nie chce jej się powtarzać poleceń... Pierwszoklasiści są przecież "świeżym" nabytkiem i można dać im trochę kredytu zaufania. Nauczanie początkowe to trzy pierwsze klasy, wszystkie lekcje z jedną osobą, czas na wyrobienie właściwych nawyków, wypracowanie dobrych relacji z uczniami. A dzieci w tym wieku są różnie dojrzałe, z adhd czy bez. A jak polubią nauczycielkę, to już całym sercem.
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

AgaK

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 53


Rejestracja:
23-09-2005 12:45

Lokalizacja: Warszawa

Post 10-10-2005 18:37

Halina pisze:Tu potrzeba empatii i cierpliwości i konsekwencji, a to jest często zbyt trudne dla słaboopłacanych nauczycieli. Tu trzeba szukać szkoły przyjaznej, gdzie nauczyciele nie narzekają na dyrekcję i na swoją trudną prace za małe pieniądze.


Empatia potrzebna jest zawsze. Co do wykształcenia pedagogów, to tego nie wiedziałam. Wydawało mi się, że powinno uwzględniać różne trudności dzieci. W naszej szkole z pewnością taki świeży pedagog szybko nabędzie doświadczenia w pracy z Adhdowcami :wink:
Na szczęście dla nich (Adhdowców) pedagog szkolna przyznaje się do tej dysfunkcji, więc i rodzicom od razu łatwiej.
Agnieszka, mama ośmiolatka z ADHD

masia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 170


Rejestracja:
03-09-2005 16:44

Lokalizacja: Zgierz

Post 10-10-2005 18:46

Damiana pedagog zapoznala sie tak dokładnie co to jest to adhd i jak to sie je i teraz dopiero w 3 klasie widac obustronną chęć do współpracy i pomocy ,,teraz moge smiało powiedzieć że klasa integracyjna jest lepsza od masówki chodż i tu znajdą sie rodzice przeciwni co do wspólnej nauki Damiana i ich dzieci ale głos decydujący ma tu w koncu nauczyciel no i ja -ma sie rozumieć

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 09-06-2006 14:05

Od września Ala idzie do szkoły. Do jedynej w naszym mieście. Klas pierwszych - sztuk dwie. I dwie nauczycielki, które, nie wiem skąd, wiedzą o nadpobudliwości Ali. I obie już się boją mieć moje dziecko w swojej klasie. To jest baaardzo "miły" początek. Dziwi mnie to wszystko tym bardziej, że ja nigdy w życiu nie pokazywałam komukolwiek orzeczenia o tym, że Ala ma ADHD, bo takowego nie mam. Pni z PPP ustnie poinformowała mnie o ADHD Ali i poradziła, abym na początku w szkole nic o tym nie wspominała, bo różnie to bywa... A Ala jest tak samo,jak Krzyś wielką wiercipiętą, ale absolutnie nie jest agresywna.
I żeby tego było mało, rehabilitant z Ośrodka Wczesnej Interwencji stwierdził, że nadpobudliwość dziecka może wiązać się z kłopotami z IS i błędami wychowawczymi. Dziecko jeszcze nie wyruszyło do szkoły, a już go zaszufladkowano. I to już dawno temu.
No coż, czuję, że muszę przez wakacje nabierać sił i uzbrajać się w cierpliowość i wiarę w ludzi...
Pozdrawiam.
Mama wyjątkowej nastolatki.
(\--/) "Najgorsze wykorzystanie czasu
(O.o) to robienie bardzo dobrze tego,
(> <) czego wcale nie trzeba robić" B.Tregoe

aleks

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 191


Rejestracja:
28-03-2005 15:47

Lokalizacja: Gdańsk

Post 09-06-2006 14:45

Oj tam wiedza bo wieści szybko sie rozchodza :) Dobrze ze nie mówią że ma nadpbudliwość bo ma ojca alkocholika a mama ich zostawiła :) jak było w naszym przypadku:) dodam że wieści rozpowszechniała pani pedagog szkolna. No ale ludzie fantazje mają :) Myśle że jeśli jest nagonka na Twoje dziecko to zabieraj go stamtąd szybko, nie zmienisz ldzi a dziecko będzie cierpieć :( My mieliśmy przerost ambicji walczyliśmy i mały ucierpał a ludzie i tak podli zostali.[/url]
Aleks

wiola

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 237


Rejestracja:
30-11-2005 15:00

Lokalizacja: dolnośląskie

Post 09-06-2006 16:34

Mam koleżankę nauczycielkę i niedawno mi powiedziała, że w szkole już drżą, iż będą od września mieć ucznia z adhd. Tak na marginesie jest to syn mojej znajomej, ale nic jej o tym nie mówiłam, bo w międzyczasie zapisała go do innej szkoły, z powodu planowanej zmiany miejsca zamieszkania. Wywiad dobrze działa. W mojej szkole rejonowej z klasami integracyjnymi dzieciom zafundowano testy sprawdzające rzekome predyspozycje do uczęszczania do klasy integracyjnej, a przecież chodziło o to, żeby przypadkiem nie trafiło jakieś dziecko z problemami bez orzeczenia. Moje nie dostało się i przez rok musiało chodzić do odległej szkoły, by w ten sposób uniknąć nauki na II zmianę przez 6 lat. Wrócił w II klasie jak dziecko "orzeczone". Tym sposobem stracił pół roku w I klasie - pozwolono mu nic nie robić na lekcjach.

mamaarka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 150


Rejestracja:
26-04-2006 12:29

Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post 09-06-2006 16:36

Oj, może to nie wypada, ale ucieszyłam się, że nie tylko w naszej w szkole coś jest nie tak z panią pedagog... :)
Do nas tydzień temu wpadło na wywiad środowiskowy dwóch miłych panów policjantów, którzy otrzymali zgłoszenie ze szkoły, że dzieci są chyba maltretowane i zaniedbywane w domu, bo wykazują wszelkie objawy ofiar przemocy... Miła rozmowa skończyła się stwierdzeniem pana policjanta: "cóź, bardzo państwu współczuję, ja też mam dzieci, a teraz jest taka moda na tą przemoc..."
Ale ja i tak jakoś nie czuję się najlepiej...

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 10-06-2006 09:39

A ja już myślałam, że tylko w takich małych mieścinkach, w jakiej my mieszkamy, wieści szybko się roznoszą. A tu widocznie wszędzie tak jest, że nauczyciele po prostu chcą wiedzieć z kim będą pracować, albo ... :roll: Wolę nie kończyć. Ja tam uważam, że Ala będzie skarbem dla wychowawcy, jeżeli będzie umiał ją zmotywować i docenić. Przy brakach z jednej strony ma ponadprzeciętne możliwości z innej, no ale przecież najlepiej być tym przeciętnym... :evil:

Aj tam, będzie super :OK:
Pozdrawiam.
Mama wyjątkowej nastolatki.
(\--/) "Najgorsze wykorzystanie czasu
(O.o) to robienie bardzo dobrze tego,
(> <) czego wcale nie trzeba robić" B.Tregoe

aleks

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 191


Rejestracja:
28-03-2005 15:47

Lokalizacja: Gdańsk

Post 10-06-2006 10:06

No dobra a teraz będę piąc z zachwytu :) a co tam nasze panie i szkoła zasługują na to :) Pani derektor tej szkoły ( 3już) uwiodła mnie pierwszą rozmową :) Powiedziała że zanim zdecydują się na przyjęcie mojego dziecka( nie ten rejon) musi je zobaczyć i z nim porozmawiać bo nie wie czy sobie poradzą. Profesjonalizm :) Na rozmowie była pani derektor i pedagog szkolny ( drugi nasz aniołek) Mały się dostał i jeszcze był przez panie zachęcany do przyjścia do szkoły:) Szkoła państwowa :) a jednak można jak sie chce:)
Aleks

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 05-07-2006 14:43

missblack pisze:A ja już myślałam, że tylko w takich małych mieścinkach, w jakiej my mieszkamy, wieści szybko się roznoszą. A tu widocznie wszędzie tak jest, że nauczyciele po prostu chcą wiedzieć z kim będą pracować, albo ... :roll: Wolę nie kończyć. Ja tam uważam, że Ala będzie skarbem dla wychowawcy, jeżeli będzie umiał ją zmotywować i docenić. Przy brakach z jednej strony ma ponadprzeciętne możliwości z innej, no ale przecież najlepiej być tym przeciętnym... :evil:

Aj tam, będzie super :OK:

To też prawda. Nie popieram plotkarstwa i tanich sensacji.
Ale nie zawsze nauczyciel chce się dowiedzieć czegoś więcej o uczniach w złej intencji. Jeśli będzie wiedzieć o problemach dziecka czy to domowych, czy to zdrowotnych, to już we wrześniu może zacząć działać z marszu. A tak zanim się zapozna z dwudziestoma kilkoma pierwszakami, rodzicami, rozezna się w sytuacji materialnej, komu jakich podręczników brak, to przeleci miesiąc. A to jest bardzo dużo w adaptacji pierwszaka.
Ja mając dostać kolejną pierwszą klasę już od maja przygotowuję się do tego psychicznie i praktycznie. Robię spotkania z rodzicami, mogą też kontaktować sie indywidualnie, oraz odwiedzam dzieciaki w zerówce i trochę je rozpoznaję. O resztę pytam nauczycielkę. (Nie jest to wielki problem, bo zerówka jest w mojej szkole, drzwi w drzwi).
I dzięki temu wiem, że Jaś ma cukrzycę i mama szkoli mnie jak zbadać cukier a jak w razie czego podać insulinę, druga informuje mnie, że Małgosia bierze silne leki po których ma zaburzoną koncentrację i jest śpiąca, że jej reakcja jest wydłużona. A Jola ma bardzo poważne problemy z nerkami i broń Boże żeby się nie zmarzła i nie zaziębiła się i na każde zgłoszenie trzeba szybko wypuszczać dziecko do WC. No i w ubiegłe wakacje doszły dzieci z ADHD i z DzPM. Jakbym nie miała tych informacji wcześniej, to we wrześniu wyszłabym, brzydko mówiąc na głupa, niedouczoną i nie wiedziałabym co mam z tymi dziećmi robić. A tu każdy trzyma się spódnicy, chce być zauważony, albo odwrotnie boi sie szkoły i ja mam to ogarnąć i jeszcze uczyć.
Na dodatek przez kilka dni dzieci mają dla mnie jednakowe buzie (bo mam słabą pamięć do twarzy), więc robią im fajne identyfikatory i one są z tego bardzo dumne, a ja mogę od razu zwracać sie po imieniu bez mylenia Jasia z Grzesiem. Samo życie.
Więc drogie mamy, nie miejcie nauczycielom wszystkiego za złe, bo czasem to co robią, a Wam się wydaje, że w złej wierze, wygląda zupełnie inaczej od strony biurka i dziennika.
Nie uprzedzajcie sie od samego początku. Lepiej przyjść i powiedzieć o problemach dziecka i zastrzec, że nie życzycie sobie aby wiedziały o tym osoby postronne czyli Ci, którzy nie bedą uczyć dziecka i Grześ, i cała wieś. Wiem, że ludzie są różni, ale trzeba poprosić o dyskrecję w imię dobra dziecka, żeby go na wstępie nie zaetykietowano.
Jasne, ze każdy każdy chciałby mieć w klasie wszytkich uczniów ślicznych, mądrych i grzecznych. Ale tak nie jest.
To bardzo fajnie, że mamy pierwszaczków tak przeżywają ten start szkolny swojego dziecka. Trzeba wykorzystać ten czas we wrześniu, kiedy dziecko jest zauroczone szkołą, kolegami, panią. Wtedy da sie dużo zmienić nawet u gaduł i wiercipięt. A jeszcze jak pani będzie miała duży autorytet u dziecka, to 3 lata macie z głowy, bo dzieciak będzie zapatrzony w nauczycielkę i wyfrunie mamie spod skrzydełek. Trzeba tylko dyskretnie obserwować i czuwać nad całokształtem wdrażania w obowiązek szkolny.
POzdrawiam

dreptak

Awatar użytkownika

Wąsata bufetowa ze ścierą

Posty: 12495


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 05-07-2006 18:02

Ciekawska!
Jestem zachwycony!
Dreptak

Fundacja Savant
Obrazek


Zapraszamy młodzież w wieku 16-20 lat z diagnozą ZA lub ADHD do udziału w bezpłatnych badaniach psychologicznych mających na celu poszukiwanie mocnych i słabych stron badanego.
mail: fundacja@savant.org.pl

Poradnia Savant

małgosia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 689


Rejestracja:
27-05-2005 16:12

Post 05-07-2006 20:39

dreptak pisze:Ciekawska!
Jestem zachwycony!


Ja też...
"Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajduje się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi." /Albert Einstein/

nieszki

Awatar użytkownika

Ekspert

Posty: 4143


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 05-07-2006 20:57

Ciekawska, u mnie wlasnie tak bylo, panie jak Kuba byl jeszcze w zerówce w przedszkolu terapeutycznym przyjechały,zeby go poznać (a nie ukrywam, ze mialy kawalek), były dwa razy, rozmawialy z nauczycielami z psychologiem, zostawiły sobie furtkę, żeby w razie problemów zadzwonic i pogadac. Dzieki temu moje dziecko znało panie jak szło do szkoły, połowa stresu z głowy.
Brawo dla Ciebie, oby więcej takich nauczycieli.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 06-07-2006 11:17

Ciekawostko, bardzo staram się bronić przed takimi uczuciami, jak uprzedzenie. To byłby okropny start. Dlatego, mimo takiej maalutkiej niepewności (bo to właśnie nauczyciel poinformował mnie, że boją się mojego dziecka, a więc cóż to za autorytet, który boi się "trudnego" ucznia?), staram się nastawiać optymistycznie. Nie mam innego wyjścia, dzieci doskonale wyczuwają nasze obawy. A może to, że się boją, to kolejna plotka?

Oczywiście również jestem pod wrażeniem po przeczytaniu Twojego posta.
Tylko pozazdrościć Twoim uczniom.
[smilie=mylove.gif]
Pozdrawiam.
Mama wyjątkowej nastolatki.
(\--/) "Najgorsze wykorzystanie czasu
(O.o) to robienie bardzo dobrze tego,
(> <) czego wcale nie trzeba robić" B.Tregoe

golombek

Wsparcie

Posty: 1955


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 06-07-2006 11:48

missblack pisze:Tylko pozazdrościć Twoim uczniom.
Ja tylko żałuję Ciekawska, że nie uczyłaś mojego Kuby :roll:
Następna

Wróć do Szkoła, przedszkole



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.