Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Igraszki słowne w rozmowach z rodzicami ;) - W.Baranowska

Moderator: Moderatorzy

kamela

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 84


Rejestracja:
03-05-2007 23:07

Lokalizacja: Mazowsze

Post 23-06-2007 17:15

Masz rację Aniu. I jaka jest satysfakcja, gdy dziecko z problemami osiąga sukcesy, jest uśmiechnięte! Mimo,że często postępy robimy małymi kroczkami, ale idziemy naprzód. I to jest właśnie dla mnie ogromna radość jako nauczycielki.

Ania R

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 32


Rejestracja:
18-05-2007 16:28

Lokalizacja: Olsztyn

Post 23-06-2007 18:10

Zgadzam się z Tobą w 100% :D . Lubie odkrywac w dzieciach ich mocne strony i potem patrzeć na rozdziawione ze zdziwienia miny rodziców :shock: (ach! i moje dziecko to potrafi) .To naprawdę cudowne chwile na które czasami musimy ciężko pracowac i dlugo czekac .Pozdrawiam

Wanda Baranowska

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 188


Rejestracja:
18-05-2006 21:44

Lokalizacja: Łódź

Post 25-06-2007 14:32

A propos "przerażenia" nauczycieli:
1. to normalny, ludzki mechanizm niezaburzonego człowieka- widzi ogrom obowiązków, zestawia to w czasie i ... widzi ile zadań powinien wykonać na minutę; jest odpowiedzialnym, przewidującym konsekwencje człowiekiem, w związku z czym już wie, że coś zaniedba. Nawet, jeśli będzie się bardzo starał. Nie ma to żadnego związku z lenistwem, ani predyspozycjami zawodowymi. Oczywiście najprościej byłoby skierować do pracy z dziećmi "nie przerażonych", ale nie mam pewności, czy byliby lepsi. Sam moment prerażenia o niczym nie mówi, ważne jest, co konstruktywnego dzieje się dalej.

2. kontunując wątek "igraszek słownych", proponuję w sytuacji przerażenia po stronie nauczycieli wyznać rodzicom:
- "Liczba moich powinności wobec Jasia trochę mnie niepokoi. Czy moglibyśmy się w nich wspomagać? "
(komentarz: wiem, jakie zadania przezde mną stoją, i wiem że wszystkiemu nie podołam w dobrej jakości, może w czymś pomoże mi rodzic- np. przygotuje tabelki do zapisania prac domowych w szkole, zaoszczędzi mi około 20 minut pracy).

3. Rodzic, widząc z kolei "przerażenie" nauczyciela (niepokój, brak komunikacji, itp), może zaoferować wykonanie jakiegoś zadania:
"Czy zechciałaby Pani skorzystać z tabelek do zapisywania prac domowych, które wkleję Jasiowi do dzienniczka?"

To tylko fragment szkolnej rzeczywistości, ale właśnie z tych maleństw biorą się całe systemy.

Na marginesie, dziwię się sobie, że nie przerażają mnie liczne "kupy" do prania w moim domu. Dopiero sobie teraz uzmyłowiłam, że upranie "zaległości" zabierze mi chyba z tydzień. Trzymajcie kciuki!
[smilie=heart fill with love.gif]

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11429


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: synowie 18 i 26 lat, ADHD

Ja: ADD

Post 26-06-2007 13:42

Pozwoliłam sobie kawałek z tej dyskusji przenieść do tematu:
Jak pomóc nauczycielowi?-W.Baranowska
gdyż jest skierowana głównie do rodziców :) . Warto ją poczytać :D
Klasa druga liceum.

sara

Awatar użytkownika

Posty: 7


Rejestracja:
03-11-2007 22:27

Lokalizacja: południe

Post 03-11-2007 23:24

Witam,
Czytam i czytam zaczęłam od stron dla rodziców i dowiedziałam się jak nauczyciele są beznadziejni.
Wcześniej przestudiowałam sporo materiałów, w których mam do czynienia z zadaniami szkoły, nauczycieli.
No i mam orzeczenie poradni o ADHD, dziecko klasa 4, wiem jak mam sie zachowywać na lekcji, znam swoje obowiązki. i wszystko było dobrze. minął wrzesień, zaczął się październik. Na pierwszą wywiadówkę mama wpadła na minutę po tym jak wyszli rodzice, opowiedziałam jej jak syn pracuje, zwracając uwagę na plusy. W październiku jednego dniachłopiec zaczepił moje ADHD, a ono go pogryzło do krwi. Za kilka dni Moje ADHD postanowiło odebrać koledze z klasy czekoladkę na żądanie oddaj odpowiedziało wulgaryzmami i biciem, kiedy weszłam do klasy, musiałam rozdzielić dzieci przytrzymując dziecię z ADHD, bo chcialo dalej bić wtedy dowiedzialam się, ze nie mam prawa dotykać, (zaznaczam, że tylko przytrzymałam dziecko dopóki chciało dalej bić), odgrażało się co mu potem zrobi. kiedy zadzwonił dzwonek na lekcję usłyszłałam: wypad! spier... ty k.... j.... i tak kilka razy.
Nie wyszłam z klasy te chwilkę zanim nie przyszedł nauczyciel na lekcję.
Mama owszem przyszła, stwierdziłą, że to tylko dlatego, że kolega go sprowokował (a klasa zgodnie twierdziła, że było odwrotnie), że on mnie zaraz przeprosi, bo jest dobry tylko go wszyscy drażnią. i tak po kolei okazuje się, że ten pogryziony go drażnił, ten kopnięty w krocze go drażnił, ta, którą nazwała suką go drażnuiła , nauczyciel wf za nie zakwalifikowanie go do rużyny go drażnił i dlatego nazwała go ch... i tym podobnie wulgarnie.

Zaproponowałam mamie kontakt z lekarzem prowadzącym, bo podobno jakiś go prowadzi. Powiedziałam, że chcę aby przy niej wytłummaczył mi co powinnam robić, żeby jemu konkretnemu pomóc. zaczęłam rozmowę na temat kontraktu co do konsekwencji, jakie będzie ponosił za agresję fizyczną czy słowną. i póki co spala to wszystko na panewce. już w klasie 1 podstawówki wyzywał bił i gryzł, stosował nożyczki jako argument w walce, jego pierwsza wychowawczyni pościciła mu naprawdę sporo. Zawsze była po jego stronie. musiała walczyć o niego z pozostqałymi rodzicami, wściekłymi, że dzieci porzychodzą do domu posiniaczone przez chłopca. I co? Pomyślicie mama tęskni za tamtą panią wychowawczynią. I tu sie mylicie. Od września,nie odpowiada na "dzień dobry" mówione przez nauczycielkę do matki ADHDowca.

Tak poświęcacie się dla dzieci z ADHD, ale dlaczego do pracy zaganiacie przede wszystkim nauczycieli :?: bo wygodnie .
Na prawdę nie bierzecie pod uwagę sytuacji, że to rodzic może nie chcieć współpracować, że zamiast odpowiedzieć na propozycję podjęcia wspólnej ze szkołą strategii wychowania wyciągania konsekwencji z zachowań agresywnych, woli czekać do świętego dygdy, że dziecku to przejdzie, że jak nikt go nie będzie drażnił to będzie dobre.
Mam moze tłumaczyć dzieciom, że za bicie ADHDowi nie wpiszę nagany bo on ma taką potrzebę a Jankowi wpiszę, bo choć jest strasznie żywy to nie ma prawa mieć takiej potrzeby.
Proszę wybaczyć ten ton, ale wiedąc jakie dziecko będę miala od września zaczęłam się zapoznawać na wakacjach z literaturą na temat ADHD, Na spotkaniu matka, potraktowała mnie jak bym nie miała prawa niczego żadać od dziecka, ani od niej, bo ma orzeczenia z poradni. przez ostatnie 2 tygodnie bo od połowy paźdernika się uaktywnił, szukam rozwiązań i dowaduję się jak wiele mam obowiązków, a nie widzę informacji jakie obowiązki ma rodzic, czego mogę od niego oczekiwać.
pozdrawiam
buszująca w papierach o ADHD

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1004


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 03-11-2007 23:46

Droga Saro, nie wierz w to, ze ktokolwiek, kto wystawiał "papier o ADHD" zwolnił rodziców od wzmożonej walki i opieki nad dzieckiem. Każdy szanujący się psycholog mówi rodzicom że czeka ich o wiele więcej pracy niż w przypadku dziecka bez ADHD , że muszą współpracować ściśle ze szkołą . Ale wygodniej jest o tym czasem zapomniec i powiedzieć, ze szkoła jest winna, że nauczyciel sobie nie radzi.Szkoła ma wiele form nacisku w przypadku braku współpracy i pojawienia się zachowań agresywnych zagrażających innym dzieciom. Pozdrawiam.
P.S Zawsze możesz wezwać na pomoc psychologa diagnozującego, czyli tego, który napisał opinię.
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

dreptak

Awatar użytkownika

Wąsata bufetowa ze ścierą

Posty: 12499


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 03-11-2007 23:55

Saro!
Witamy Cię z otwartymi ramionami i uśmiechem na ustach Smile
Jest niestety tak, że jak człowiekowi jest źle, to głośno o tym krzyczy. A jak jest dobrze to cicho siedzi, bo uważa, że tak ma być.
Więc niestety na forum częściej słyszy się o złych nauczycielach, bo rodzice, którzy nie mają problemu tu nie zaglądają.
Bardzo mnie martwi, że na forum jest mocna nierównowaga, że bywa tu dużo rodziców, ale nauczyciele zaglądają tu rzadko. A może zaglądają częściej, ale nie mają śmiałości się odezwać?

Po pierwsze. Czy mama pokazała jakiekolwiek papiery na temat adhd swojej pociechy? Czy tylko było na gębę?
Jak są papiery to jest nazwisko lekarza.

Podstawowa sprawa. Żadne papiery nie pozwalają na agresję. I adhd nie może być usprawiedliwieniem agresji
Jeżeli przy adhd pojawia się agresja, jest to powikłanie z którym trzeba walczyć. Metody znajdziesz na tym forum. W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że agresja u dziecka z adhd jest formą desperackiej walki o życie i pojawia się wtedy, kiedy dziecko jest odrzucone przez grupę i gnębione przez nauczycieli.

Natomiast, z Twojego opisu nic nie świadczy o tym, że chłopak ma adhd. Opis mówi wyłącznie o rozbestwionym bachorze i świrowatej mamusi.

Nie zawsze orzeczenia poradni zgodne są z rzeczywistością. Sam znam co najmniej kilka przypadków papierów "na dysleksję" wystawionych w co najmniej dyskusyjnych przypadkach.
Dreptak

Fundacja Savant
Obrazek


Zapraszamy młodzież w wieku 16-20 lat z diagnozą ZA lub ADHD do udziału w bezpłatnych badaniach psychologicznych mających na celu poszukiwanie mocnych i słabych stron badanego.
mail: fundacja@savant.org.pl

Poradnia Savant

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11429


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: synowie 18 i 26 lat, ADHD

Ja: ADD

Post 04-11-2007 01:57

sara pisze:Tak poświęcacie się dla dzieci z ADHD, ale dlaczego do pracy zaganiacie przede wszystkim nauczycieli :?: bo wygodnie .
Na prawdę nie bierzecie pod uwagę sytuacji, że to rodzic może nie chcieć współpracować, że zamiast odpowiedzieć na propozycję podjęcia wspólnej ze szkołą strategii wychowania wyciągania konsekwencji z zachowań agresywnych, woli czekać do świętego dygdy, że dziecku to przejdzie, że jak nikt go nie będzie drażnił to będzie dobre.
Gorąco Cię witamy, Saro :D .

Faktycznie można odnieść mylne wrażenie zaczynając czytać od części forum przeznaczonej dla rodziców. Że nie bierzemy pod uwagę, że to rodzic może nie chcieć współpracować.

Jak najbardziej jesteśmy zdania, że musi współpracować rodzic ze szkołą i odwrotnie. Tyle, że tutaj raczej rodzice nie chcący współpracować nie zaglądają ;) .

Zgadzam się również z Dreptakiem, że ci zadowoleni rzadziej widzą potrzebę pisania. Chociaż czasami się to zdarza, zobacz na przykład tutaj.

Moim zdaniem chłopiec jest "rozbestwionym bahorem" i ma "świrowatą mamusię", jak to uroczo ujął Dreptak 8) albo jest poważnie chory psychicznie i nie jest to żadne ADHD. Tyle, że w tym drugim przypadku chyba niemożliwy byłby wrzesień bez żadnych incydentów.

Cieszę się, że do nas zajrzałaś. Na pewno znajdziesz wiele pomysłów, wierzę też że uda Ci się nie tylko wychować chłopca ale też jego mamę... W każdym razie mocno trzymam za Ciebie kciuki.

Dobrym pomysłem może być przekazanie mamie linku do tego forum.
Klasa druga liceum.

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 04-11-2007 13:35

Witaj Saro!
Napisałaś to, z czym i ja się borykam. Co z tego, że czytam, gromadzę, pytam, szkolę się, rozmawiam ze wspaniałymi rodzicami na forum, mam sporo do zaoferowania, skoro RODZICE mojego ucznia z ADHD udają tylko, że są bardzo chętni, że z nim pracują?

Udają tak od zerówki. No może po ostatnich incydentach trochę się ruszyli. Tylko na jak długo? Ja ucznia pożegnam w czerwcu, a oni dalej zostaną ze swoim dzieckiem i problemami. Podejrzewam, że znacznie większymi niż teraz, bo klasa IV, to szok dla dziecka i wszystko się spotęguje.

Kontakty z rodzicami niby są: na korytarzu, gdy łapią dziecko, żeby szybciej zabrać do domu. Na podwórku, gdy ja "złapie" w przelocie rodzica, żeby powiedzieć jakieś zdanie. Jeśli zdażę powiedzieć więcej, to i tak nie wcielą na dłużej w życie moich rad, nie przyjdą zapytać, czy są jakieś zmiany. Zapomną? Olewają? Są mądrzejsi od wszystkich? Czasem ręce opadają.

dreptak

Awatar użytkownika

Wąsata bufetowa ze ścierą

Posty: 12499


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 04-11-2007 14:56

Moje drogie. ADHD w 90% jest dziedziczne.
Zakładajcie w ciemno, że rodzice mają adhd w formie dorosłej.
Więc uciekanie od tematu, unikanie rozmowy, brak przewidywania przyszłości nie powinno dziwić.

Z takimi rodzicami też trzeba postępować jak z dziećmi. I to dziećmi dysfunkcyjnymi. W kontaktach z takimi rodzicami trzeba wprowadzić zestaw zasad i konsekwencji, zasadę dużo marchewki i mało kija, rozmowę w formie przekładańca (pochwała-krytyka-pochwała).
I trzeba zapomnieć o besztaniu rodziców za zachowania dziecka, bo to całkowicie nie skutkuje.
Dreptak

Fundacja Savant
Obrazek


Zapraszamy młodzież w wieku 16-20 lat z diagnozą ZA lub ADHD do udziału w bezpłatnych badaniach psychologicznych mających na celu poszukiwanie mocnych i słabych stron badanego.
mail: fundacja@savant.org.pl

Poradnia Savant

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6416


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 04-11-2007 17:08

dreptak pisze:Po pierwsze. Czy mama pokazała jakiekolwiek papiery na temat adhd swojej pociechy? Czy tylko było na gębę?
Czyżby problem z koncentracją uwagi? Sara napisała wyraźnie:
sara pisze:No i mam orzeczenie poradni o ADHD, dziecko klasa 4, wiem jak mam sie zachowywać na lekcji, znam swoje obowiązki.

Jest więc orzeczenie z PPP, są w nim jasne zalecenia dla nauczyciela, i Sara wciela je w życie. :jestes_wielki:

Wydaje mi się, że w tym przypadku należałoby dążyć do spisania szczegółowego konkraktu, który precyzowałby zasady i konsekwencje obowiązujące 3 strony: szkołę, ucznia i rodziców.
Myślę, że do czegoś takiego chciała dążyć Sara, proponując spotkanie z prowadzącym lekarzem.
Może uda się to, gdy pomoże psycholog z PPP, który pisał orzeczenie?

Nie nam wyrokować, na podstawie tak krótkiego opisu, o zasadności diagnozy.
Jednak,
jeśli Sara pisze, że wrzesień minął spokojnie, a potem zaczęły się problemy,
to zastanowiłabym się nad tym, co było "wyzwalaczem"?

Prowokacji ze strony innych dzieci nie można wykluczyć, z doświadczenia wiemy, że zdarzają się bardzo często. Ale też rzeczywiście może to być zbyt łatwe wytłumaczenie w ustach matki.
Ale mogło też być coś innego.
To jest 4-ta klasa, a więc pojawiły się cyfrowe oceny, może była pierwsza wywiadówka? Nie wiem , strzelam...

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 04-11-2007 17:28

dreptak pisze:Moje drogie. ADHD w 90% jest dziedziczne.
Zakładajcie w ciemno, że rodzice mają adhd w formie dorosłej.
Więc uciekanie od tematu, unikanie rozmowy, brak przewidywania przyszłości nie powinno dziwić.

Z takimi rodzicami też trzeba postępować jak z dziećmi. I to dziećmi dysfunkcyjnymi. W kontaktach z takimi rodzicami trzeba wprowadzić zestaw zasad i konsekwencji, zasadę dużo marchewki i mało kija, rozmowę w formie przekładańca (pochwała-krytyka-pochwała).
I trzeba zapomnieć o besztaniu rodziców za zachowania dziecka, bo to całkowicie nie skutkuje.


Dreptaku, nie besztam ich. To, że chcę coś zapytać, że okazuję zainteresowanie, nie jest chyba czymś złym? To, że chcę ujednolicić nasze działania, chyba też nie? Jak wprowadzić te konsekwencje, jak to zaproponować, skoro się spieszą? Wypada chyba adoptować cała rodzine, zamieszkać z nimi albo w jakieś dyby zakuć i wtedy zacząć działać.

Przekładańca z marchewki i kija stosuję zawsze, ale oni tylko słyszą o marchewce (słodsza). :wink:

dreptak

Awatar użytkownika

Wąsata bufetowa ze ścierą

Posty: 12499


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 04-11-2007 17:39

Ciekawska pisze: Jak wprowadzić te konsekwencje, jak to zaproponować, skoro się spieszą?
Jakoś nie wierzę w to spieszenie się. Jest to raczej wymówka, aby zakończyć niewygodną rozmowę.
Wprowadź zasadę, że w czasie rozmowy z tobą mają mieć czas. Załóżmy pół godziny. I konsekwencja - jeżeli nie będą mieli tej pół godziny, zostaną zaproszeni na rozmowę do dyrekcji. I przekaż, to przed spotkaniem a w najgorszym przypadku w pierwszym zdaniu spotkania.
Dreptak

Fundacja Savant
Obrazek


Zapraszamy młodzież w wieku 16-20 lat z diagnozą ZA lub ADHD do udziału w bezpłatnych badaniach psychologicznych mających na celu poszukiwanie mocnych i słabych stron badanego.
mail: fundacja@savant.org.pl

Poradnia Savant

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 05-11-2007 17:05

Ja też nie wierzę w to spieszenie się.
Zachowuję się czasem jak nawiedzony natręt, który musi coś przekazać o dziecku jego rodzicom i dosłownie łapię któregoś z nich na ścieżce koło szkoły i mówię tyle ile zdążę. Chyba zabawnie wygląda to z boku :wink:
Były sytuacje, ze umawialiśmy się na inna porę ale albo dziecko zachorowało i nie byli w szkole, albo zapomnieli, spieszyli się i tak w kółko. Dzieki za podpowiedź. Mam nadzieje, że ten sposób zadziała.

sara

Awatar użytkownika

Posty: 7


Rejestracja:
03-11-2007 22:27

Lokalizacja: południe

Post 09-11-2007 19:18

;) Witam,
Dzięki za wszystkie wpisy, przez kilka dni miałam problem z komputerem, dopiero wczoraj przejrzałam odpowiedzi na mój wpis. Poczucie, że jest się rozumianym działa jak balsam na ranę. Dziecko się znowu na trochę wyciszyło (agresja słowna i werbalna) i w takim spokojnym tygodniu porozmawiałam z mamą, pochwała syna +informacja, że dla dobra, współpracy i pomocy w wychowaniu syna powinniśmy opracować wspólną strategię postępowania, opracować kontrakt w którym zapiszemy jakie konsekwencje będzie ponosił, jeśli będzie się źle (chodzi głównie o bicie, kopanie, wyzywanie) zachowywał. poprosiłam o wygospodarowanie czasu w przyszłym tygodniu.
W szkole mam orzeczenie z PPP; nie ma w nim słowa o tym jak sobie radzić w przypadkach ataku agresji. Ze słow matki zrozumiałam, że jest przekonana, że to szkole ma wystarczyć.
Czytając o ADHD, doszukałam się informacji, ze mam prawo wiedzieć, kto go leczy, jakimi lekami i jak one działają na dziecko.
Na pewno sama będę dalej szukać, ale chcę prosić o ściągawkę i odpowiedź na pytanie: Czego, jakich informacji, (przy zachowaniu tajemnicy i poszanowaniu prywatności dziecka) mogę się domagać od rodziców??? Zastanawiam się też, czy dziecko nie ma problemów psych. innych niż ADHD.
Oceny ma niezłe, sam zapisuje zadania domowe, dobrze kojarzy, oceny między 3(rzadko) a 5 (często) i co ciekawe, zeby był bo ataku agresji, zawsze spokojnie i uważnie przechodzi przez drogę, kilka razy sprawdzi czy nic nie jedzie.
A do połowy paźdernika (międzyczasie była wywiadówka) poza tym ze był ruchliwszy i jak znał odpowiedź na pytanie to koniecznie chciał odpoiwadać, to zachowywał się lepiej niż trójka innych dzieci z klasy, która od zerówki ma na siebie alergię.
Zależy mi na tym dziecku i na ponaddwudziestu uczniach z tej klasy. Wiele z pozostałych jest żywych, wrażliwych, niektóre też są żywymi srebrami choć bez orzeczeń.
Dzisiaj mój bohater uderzył jednego w twarz, bo jak twierdził tamten go obgadywał, drugiego ucznia tej klasy uderzył starszy brat bohatera twierdząc, ze jego brata nie wolno zaczepiać.
Kochani, nie neguję, ze moi uczniowie się nie obgadują, choć z tego co widzę, nie wykracza to poza pewną przeciętność. Bronie mojego ADHD, kiedy drażnią go starsi, ale w swojej klasie on też obgaduje dokucza, kpi ileś tam skarży i nie widzi w tym nic złego. ale kiedy on ma zły dzień, to uważa, że ma prawo bić. i on, jego starszy brat, jego mama twierdzą on jest taki bo inni go drażnią.
jakoś muszę rodzicom i dziecku uświadomić, że trzeba pracować nad tym by " bo mnie drażnia", nie było usprawiedliwieniem na niewspółmierną przemoc.
Proszę o radę przed rozmową, na której chcę spisać kontrakt dotyczący konsekwencji wobec agresywnych zachowań syna. Chcę się profesjonalnie i rzeczowo przygotować do tej rozmowy.
Sama mam rodzinę i dzieci u progu dorosłości. W szkole już trochę pracuję i ilekroć uczeń sprawiał problemy, a rodzic podchodził do sprawy szczerze i uczciwie, to sprawy konczyły się pomyślnie, nawet jak dziecko było oporne. Dla odmiany w kilku przypadkach, kiedy rodzic wolał wierzyć, ze to szkoła uwzięła sie i nie dopuszczał myśli, ze może nie miec racji uczeń stwarzał coraz większe problemy nawet jak szkołę ukończył i teraz różnie im się ta dorosłość układa.
pozdrawiam. Zwłaszcza Dreptakostwo.

dreptak

Awatar użytkownika

Wąsata bufetowa ze ścierą

Posty: 12499


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 09-11-2007 23:13

Oczywiście nie widząc dziecka nie sposób określić, czy ma adhd czy nie.
Ale z Twojego opisu raczej wnioskuję, że tu jest raczej wina stukniętej mamusi a nie adhd.
Adhd nie zaburza inteligencji. Czyli dobre kojarzenie nie jest żadną wskazówką.
Najważniejsze cechy to problemy z koncentracją i impulsywność.
Zaplanowany z wyrachowaniem atak byłby zdecydowanym dowodem przeciw adhd. Tak samo wzywanie brata, żeby pobił kolegę jakoś nie pasuje do adhd.

Masz prawo do wszystkiego, co wyprodukowała PPP. Co do reszty, to tylko dobra wola rodziców.
Dreptak

Fundacja Savant
Obrazek


Zapraszamy młodzież w wieku 16-20 lat z diagnozą ZA lub ADHD do udziału w bezpłatnych badaniach psychologicznych mających na celu poszukiwanie mocnych i słabych stron badanego.
mail: fundacja@savant.org.pl

Poradnia Savant

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6416


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 09-11-2007 23:31

Miło Cię znowu czytać, Saro :)

sara pisze:...porozmawiałam z mamą, pochwała syna +informacja, że dla dobra, współpracy i pomocy w wychowaniu syna powinniśmy opracować wspólną strategię postępowania, opracować kontrakt w którym zapiszemy jakie konsekwencje będzie ponosił, jeśli będzie się źle (chodzi głównie o bicie, kopanie, wyzywanie) zachowywał. poprosiłam o wygospodarowanie czasu w przyszłym tygodniu.
Jaka był reakcja?

sara pisze:W szkole mam orzeczenie z PPP; nie ma w nim słowa o tym jak sobie radzić w przypadkach ataku agresji. Ze słow matki zrozumiałam, że jest przekonana, że to szkole ma wystarczyć.
To jest Twój pierwszy kontakt.
Jak napisała gdzieś wyżej Agatka, zawsze możesz zwrócić się do PPP, do psychologa podpisanego pod orzeczeniem, po konkretne wskazówki.

sara pisze:Czytając o ADHD, doszukałam się informacji, ze mam prawo wiedzieć, kto go leczy, jakimi lekami i jak one działają na dziecko.
Nie tylko o leki chodzi. Dziecko może (powinno?) również chodzić na jakieś zajęcia terapeutyczne. Na pewno możesz prosić o spotkanie z lekarzem czy psychologiem, pod którego opieką jest dziecko.

sara pisze:Zastanawiam się też, czy dziecko nie ma problemów psych. innych niż ADHD.
To możliwe. Tym bardziej sądząc z opisu, który zamieściłaś wcześniej, a uzupełniłaś w ostatnim poście.
Czy starszy brat też chodzi (chodził) to Waszej szkoły? Czy są/były z nim podobne problemy?

Jeśli chodzi o kontrakt: pamiętaj, żeby spisać nie tylko konsekwencje, ale najpierw zasady, w formie pozytywnej.
Konsekwencje - do zastosowania wtedy, kiedy ktoż zasad nie przestrzega.

sara pisze:...kiedy on ma zły dzień, to uważa, że ma prawo bić. i on, jego starszy brat, jego mama twierdzą on jest taki bo inni go drażnią.
jakoś muszę rodzicom i dziecku uświadomić, że trzeba pracować nad tym by " bo mnie drażnia", nie było usprawiedliwieniem na niewspółmierną przemoc.
Słusznie!

sara pisze:... ilekroć uczeń sprawiał problemy, a rodzic podchodził do sprawy szczerze i uczciwie, to sprawy konczyły się pomyślnie, nawet jak dziecko było oporne. Dla odmiany w kilku przypadkach, kiedy rodzic wolał wierzyć, ze to szkoła uwzięła sie i nie dopuszczał myśli, ze może nie miec racji uczeń stwarzał coraz większe problemy nawet jak szkołę ukończył i teraz różnie im się ta dorosłość układa.
Cóż, w tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało na raz :)

Może dałabyś radę wybrać się na konferencję do Tarnowa?
http://portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtopic.php?t=2829

dreptak

Awatar użytkownika

Wąsata bufetowa ze ścierą

Posty: 12499


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 09-11-2007 23:57

Albo na warsztaty do p. Skotnickiej?
Dreptak

Fundacja Savant
Obrazek


Zapraszamy młodzież w wieku 16-20 lat z diagnozą ZA lub ADHD do udziału w bezpłatnych badaniach psychologicznych mających na celu poszukiwanie mocnych i słabych stron badanego.
mail: fundacja@savant.org.pl

Poradnia Savant

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11429


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: synowie 18 i 26 lat, ADHD

Ja: ADD

Post 10-11-2007 01:24

sara pisze:Proszę o radę przed rozmową, na której chcę spisać kontrakt dotyczący konsekwencji wobec agresywnych zachowań syna. Chcę się profesjonalnie i rzeczowo przygotować do tej rozmowy.
Kontrakt to super pomysł. Saro, czy czytałaś może "Wychowanie bez porażek"? Jestem w trakcie czytania i widzę, że opisuje sposób rozwiązywania konfliktów, z którym już się kilka razy spotkałam.
Jeśli udałoby się chłopaka skłonić do pomyślenia nad sposobami, które pomogą mu zachowywać się prawidłowo, zaoferuje się ze swej strony pomoc (matka też musi zaproponować pomoc), to jest pewniejsze, że umowa będzie przestrzegana.
Wydaje mi się, że trzeba go przekonać, że problem ma on sam a nie Wy i że może liczyć na Waszą pomoc w jego rozwiązaniu.
Koniecznie sięgnij Saro do tej książki, tam jest rozdział o konfliktach. Naprawdę może podsunąć dobre pomysły na rozmowę z chłopcem i jego rodzicami.
Klasa druga liceum.

sara

Awatar użytkownika

Posty: 7


Rejestracja:
03-11-2007 22:27

Lokalizacja: południe

Post 10-11-2007 10:05

dziękuję,
orzeczenie z PPP dotyczy tylko typowych objawów ADHD i tego co robić :powtórzyć przypomnieć pochwalić ...., czyli dokładnie tyle ile mogę w kazdej broszurze znaleźć.
A w naszym rejonie jest tak, ze jeśli dziecko ma orzeczenie PPP -jakiekolwiek -
to rodzice wychodzą z założenia, ze to glejt na wszystko:
dostosowanie wymagań - to pozwolwenie to żeby dziecko nie robiło nic na żadnym poziomie
orzeczenie o ADHD to u nas ale i z tego co mówią znajomi uczniowie w sąsiedniej szkole pozwolenie na agresję naewt w stosunku do nauczyciela.
Tam matka oprotestowuje każdą uwagę ucznia w dzienniku, a są to uwagi tylko o agresję chłopca.
Taki rejon.
A w razie naszych uchybien to drogę do kuratorium znają dobrze.
A ja chcę po prostu dobrze uczyć dzieci, pomagać wychować ich na ludzi, a kiedy są problemy, chcę je rozwiązywać, ale na prawdę (a nie tylko tak dla mojego spokoju i nienarażania się).
Miłego wekendu :)
Następna

Wróć do Kłopoty z Rodzicami



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.