Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Wkurzyłam się, ale może nie mam racji???

Moderator: Moderatorzy

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2289


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 02-11-2006 08:56

Matken pewnie bede musiala tak na poczatku robic bo mam wrazenie ze pan troche odporny na wiedze jest :wink:
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11409


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: synowie 18 i 26 lat, ADHD

Ja: ADD

Post 02-11-2006 08:58

Rysia pisze:"mnie wystarczy jak bede dawal raz w tygodniu"

:shock: A ten zeszyt ma poprawiać samopoczucie pana czy pomagać w pracy nad zachowaniem Twojego syna? :? Trzymam kciuki za Wasze spotkanie.
Klasa druga liceum.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2289


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 02-11-2006 09:03

Aaaaaa jeszcze jedno......moze wydrukowac panu od w-f -" Praca z Dzieckiem Nadpobudliwym", "Wskazania do pracy z uczniem z nadpobudliwością psychoruchową."?Moze jak zechce poczytac to cos zrozumie i bedziemy po jednej stronie...? Co o tym myslicie?
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2289


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 02-11-2006 09:04

Dosia pisze:
Rysia pisze:"mnie wystarczy jak bede dawal raz w tygodniu"

:shock: A ten zeszyt ma poprawiać samopoczucie pana czy pomagać w pracy nad zachowaniem Twojego syna? :? Trzymam kciuki za Wasze spotkanie.
Dosiu sama widzisz,rece opadaja.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11409


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: synowie 18 i 26 lat, ADHD

Ja: ADD

Post 02-11-2006 09:17

Ja to wydrukowałam, zrobiłam też płytkę z filmami ale dałam te materiały naszej pani Pedagog w zeszłym roku, obiecała zrobić szkolenie dla grona pedagogicznego. Nie byłam o tym szkoleniu oczywiście poinformowana ale na pewno się odbyło, bo widzę wyraźnie efekty po nauczycielach, nawet "starej daty" nauczycielka, która nigdy "takich dziwactw" jak nadpobudliwość, dysleksja czy dysgrafia nie uznawała współpracuje ze mną cudownie, najbardziej systematycznie ze wszystkich nauczycieli wpisuje synowi najdłuższe uwagi - i to szczególnie te pozytywne. I ona sobie z nim teraz najlepiej radzi, pomimo że Marcin początkowo chciał zmieniać szkołę, bo pani jest "straszna" :D , a teraz są to jego ulubione lekcje.

Nie wiem, pan może się poczuć urażony (w końcu jak mówił jest takim doświadczonym pedagogiem :lol: ) nawet jeśli nie da tego poznać po sobie. Lepiej byłoby, żeby jego koleżanka z pracy podrzuciła mu coś takiego - ja bym pogadała z naszą panią Pedagog, Ty chyba lepiej z Wychowawczynią. Zupełnie inaczej to zostanie przez niego przyjęte od koleżanki po fachu niż od Ciebie. Może powiedzieć, że to ona znalazła w internecie i według tego postępuje.
Klasa druga liceum.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2289


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 02-11-2006 09:33

Dosia pisze:

Nie wiem, pan może się poczuć urażony (w końcu jak mówił jest takim doświadczonym pedagogiem :lol: ) nawet jeśli nie da tego poznać po sobie. Lepiej byłoby, żeby jego koleżanka z pracy podrzuciła mu coś takiego - ja bym pogadała z naszą panią Pedagog, Ty chyba lepiej z Wychowawczynią. Zupełnie inaczej to zostanie przez niego przyjęte od koleżanki po fachu niż od Ciebie. Może powiedzieć, że to ona znalazła w internecie i według tego postępuje.
Dosia dokladnie to mialam na uwadze wlasnie przez wychow.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11409


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: synowie 18 i 26 lat, ADHD

Ja: ADD

Post 02-11-2006 10:21

Rysia pisze:
zonadreptaka pisze:
Rysia pisze:No tak tylko ze najpierw ja musze ten zeszyt od faceta dostac bo on go caly czas ma przy sobie.Bede caly czas przypominala synowi o tym zeby pan mu oddal zeszyt dla mamy.

Nie wydostawaj. Zakładaj nowy.
Przecież interesuje Cię ten zeszyt, który tego samego dnia trafi do Ciebie, a nie ten, który zostanie u pana.
Czyli sugerujesz ZonoDreptaka zeby tamten zeszyt poszedl w nie pamiec a przyjsc jutro z nowym?

Rysiu, ja się zgadzam z Żoną Dreptaka. Nie ma żadnego znaczenia, czy to będzie stary czy nowy zeszyt, on ma pomagać tu i teraz pracować nad synem a aby to robić potrzebujesz na bieżąco informacji i taką rolę spełni jakikolwiek zeszyt. I tak nie powinno się wracać do starych spraw, a już na pewno nie z dzieckiem. Dlatego chyba nawet lepszy byłby nowy. Tamten ewentualnie zachowaj sobie na pamiątkę, dasz go synowi w przyszłości jeśli zacznie mieć problemy z własnymi dziećmi :lol: .
Klasa druga liceum.

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 02-11-2006 14:55

Rysiu, Dosia fajnie radzi. Weź trochę w obroty tego "doświadczonego pana od w-fu". Chętnie bym napisała, jaki on doświadczony, ale nie używam brzydkich słów. No tylko pomyślałam :wink: Niech pan popracuje jeszcze z 10 lat z różnymi dziecmi i ma pod tym względem efakty wychowawcze, to wtedy może ...
Żonadreptaka ma rację. Załóż nowy zeszyt i niech chłopak drepcze mu po piętach z tym zeszytem, niech pokaże, że jemu i mamie zależy na opiniach pana (dobrych lub mniej dobrych). A tamten stary zeszyt dałabym doświadczonemy i jednocześnie zapominalskiemu panu ... na pamiątkę.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2289


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 02-11-2006 16:37

Dzisiaj byla u mnie p.Malgosia(wychow.)i powiedziala panu ze chcemy jutro z nim porozmawiac w sprawie zeszytu.Gosc powiedzial ze on juz wszystko ustalil i powiedzial co mial powiedziec i ze jutro da synowi zeszyt a syn ma zrobic rubryki-UWAGI NEGATYWNE- i -UWAGI POZYTYWNE- a on bedzie tylko pisal daty i podpis(tu albo tu) bo on nie ma czasu na dluzsze notatki.No ludzie rece mi opadaja.Powiedzialam p.Malgosi zeby go jednak przekonala jutro(ja juz nie musze przychodzic)ze to nie wymaga duzo pisania tylko krotko i na temat np. -UWAGA NEGATYWNA- 02.11.2006 syn przeklinal i podpis lub -UWAGA POZYTYWNA- 02.11.2006 syn ladnie cwiczyl i podpis itd....(no cos w tym sensie),bo jest to potrzebne do tego zebym mogla od razu interweniowac,czyli konsekwencje i nagrody.Pani obiecala ze jeszcze raz z nim pogada ale wie ze bedzie ciezko.Bezwzgledu jak bedzie to caly czas walkuje synowi ze musi cwiczyc i byc grzeczny.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

deprim

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 533


Rejestracja:
30-04-2006 17:19

Post 02-11-2006 17:25

ja WF tez olewałem - nie wiem czemu ale nie lubiłem tego zajęcia a WueFiści też chyba za mną nieprzepadali :D
Obrazek

golombek

Wsparcie

Posty: 1955


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 02-11-2006 18:25

Zeszyt do plecaka przywiązać, to nie zginie a z WueFistami to różnie bywa, w pierwszej szkole Kuby jedynym, który nie miał z nim żadnych problemów (i zawsze to dobitnie podkreślał) był właśnie pan od W-F.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11409


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: synowie 18 i 26 lat, ADHD

Ja: ADD

Post 02-11-2006 23:05

Rysia pisze: jutro da synowi zeszyt a syn ma zrobic rubryki-UWAGI NEGATYWNE- i -UWAGI POZYTYWNE- a on bedzie tylko pisal daty i podpis(tu albo tu) bo on nie ma czasu na dluzsze notatki.

Rysiu, zgódź się, nie ma sensu się z nim licytować! Tylko jeszcze w środku rubryka na zachowanie "neutralne" - to znaczy nie za bardzo dokuczył, ale niezadowalająco pracował na lekcji czy tez wypełniał polecenia.
Ja mam w zeszycie coś podobnego - sama wpisuję daty i wszystkie przedmioty a nauczyciele mają tylko wpisać "-1", "0" lub "1" . Nauczyciel ma wpisać tak mało, łatwiej mu się za to zabrać. A zobaczysz, że pan czasem i tak nie wytrzyma i doda coś od siebie zamiast samego podpisu. A poza tym dziecko chętnie opowie Ci, za co jest podpis akurat w tej rubryce jeśli będzie wiedział, że za negatywne zachowania jest wyłącznie Twój smutek i mówisz mu "nie martw się, na następnej lekcji na pewno Ci się uda" a za pozytywne cały dzień święto w domu . Jeśli się boisz nie karać syna za złe zachowanie, to daj mu takie "fory" np na miesiąc i powiedz, że jeśli uda mu się, że uwag pozytywnych i neutralnych będzie więcej niż negtywnych, to pozostawisz taki system. U mnie naprawdę zadziałało jak czary. Dziś byłam na wywiadówce... I nigdy jeszcze po wywiadówce nie miałam tak świetnego humoru :D . Po prostu nie mogę w to wszystko sama uwierzyć.
Klasa druga liceum.

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 03-11-2006 20:31

Napisz Dosiu, co Cię tak wprawiło w świetny humor :D

Powiedzcie drogie mamu, czy u Waszych pociech takie uwagi z zachowania na lekcjach były wpisywane w klasach 1 - 3 w ten sposób (-1, 0, +1)? Bo ja wpisuję słownie i wychodzi mi wypracowanie, teraz zaczęłam sie streszczać. Obserwuję też, że im więcej pochwal, tym lepsza praca na lekcji. Gorzej jest z zachowaniem na przerwach, ale nie zabronię sie ruszać i biegać. Czasem koledzy tak skarżą, ze ogłaszam "dzień bez skarżenia" gdy widzę, że wszyscy cali, zdrowi i nieuszkodzeni (zwariowałabym i nic nie nauczyłabym będąć prokuratorem).

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5807


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 03-11-2006 20:48

Ciekawska, czy ktos Ci już powiedział, że jesteś fajną nauczycielką, Mój Krzyś ma podobną, i też chodzi do malutkiej szkółki, której grozi niestety likwidacja, ja staram się robić wszystko, żeby ta szkółka ożyła popołudniami i żeby nie tylko w czasie lekcji tentniła życiem i mam nadzieję, że uda mi się.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11409


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: synowie 18 i 26 lat, ADHD

Ja: ADD

Post 03-11-2006 23:07

Ciekawska pisze:Napisz Dosiu, co Cię tak wprawiło w świetny humor :D

No jak to co??? Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów nikt do mnie nie miał o nic pretensji, pomimo że moje dziecko chodziło już 2 miesiące do szkoły! W dziennikowym zeszycie uwag tylko trzy i to dość niewinne uwagi. Tak bezstresowych spotkań w szkole to ja po prostu nie pamiętam, nawet przy starszym synu, chociaż jego ADHD (jeśli to jest to u niego), manifestowało się w mniejszym stopniu.
Na dodatek pani, która jest jednocześnie teraz wychowawczynią Marcina i ma z nim zajęcia dodatkowe z własnej inicjatywy i za własne pieniądze kupiła jedną z książek do 18 struktur wyrazowych, bo uznała, że metoda jest super i chce ją stosować w przyszłości również u innych dzieci mających problemy z czytaniem i pisaniem. Czytała obie opinie i wie, jak Marcin czytał w 2 klasie a teraz - po prostu płynnie i pięknie, na dodatek w pełni rozumie tekst :D .
Acha, i jeszcze część Mam bardzo narzekała na nauczyciela, którego Marcin lubi ;) . Jak z Marcinem o nim po powrocie porozmawiałam, to mi powiedział że niektórzy go bardzo nie lubią bo potrafi być wkurzający (nie słucha wyjaśnień dzieci, z góry przyjmując że coś robią złośliwie) ale on (Marcin) to toleruje, bo pan też potrafi być fajny :lol: .
Powiedz, kochana Ciekawska, co może przyprawić o lepszy humor po wywiadówce?

Ciekawska, pomysł z punktami jest mój i z tego roku-chciałam, żeby wpis był możliwie najmniej absorbujący dla nauczycieli. W poprzedniej klasie pani miała wpisywać "dobrze" lub "źle" ale nie wytrzymała 2 tygodni, bo ją to za bardzo męczyło, mimo że miała wpisane daty i że udało mi się (szantażem niestety-bez tv jeśli zapomni, biedne dziecko :( ale byłam głupia, o ADHD jeszcze prawie nic nie wiedziałam) nakłonić Marcinka, by pamiętał o tym, żeby poprosić codziennie panią o wpis. W końcu zaczęła mu odmawiać wpisu twierdząc, że to bez sensu bo on i tak się nie zmieni.
Klasa druga liceum.

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 06-11-2006 11:20

Mam takiego doła od piatku, że do dzisiaj mam złe samopoczucie. Więc może pomożecie znaleźć jakieś rozwiązanie mojego problemu. Cieszyłam się, że dotarłam do nauczycieli po częstych rozmowach, ale pewnie się myliłam. Mój syn w piatek przyniósł uwagę w zeszycie z polskiego:
,, Brak ćwiczeń i wyrazów z tablicy ! "
,, Brak pracy domowej ! "
Noi oczywiście jedynkę za to dostał. Jest to pani wychowawczyni z którą bardzo czesto rozmawiam o problemach syna. A ostatnio prosiałam żeby nadal zaznaczała mu co jest zadane,bo w tedy mogę dopilnować by tą pracę odrobił. Jak mam z nimi rozmawiać już sama niewiem. Czy nauczyciele nie potrafią współpracować z rodzicami? Czy poprostu niechcą współpracować.

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 06-11-2006 19:09

No to fajnie Dosiu. Dobry humor, to podstawa. Od razu wszystko jest prostsze i piękniejsze.
Ja na razie mojemu uczniaczkowi wpisuję krótkimi zdaniami, co robił dobrze, a co przeskrobał (tylko poważne rzeczy zagrażające bezpieczeństwu jego i innych dzieci). Dzieci też już mniej skarżą typu: krzywo poptrzył się, biegał po dzwonku na lekcję i takie tam nieistotne rzeczy.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11409


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: synowie 18 i 26 lat, ADHD

Ja: ADD

Post 07-11-2006 12:14

mamaGumisia pisze:Mam takiego doła od piatku, że do dzisiaj mam złe samopoczucie. Więc może pomożecie znaleźć jakieś rozwiązanie mojego problemu. Cieszyłam się, że dotarłam do nauczycieli po częstych rozmowach, ale pewnie się myliłam. Mój syn w piatek przyniósł uwagę w zeszycie z polskiego:
,, Brak ćwiczeń i wyrazów z tablicy ! "
,, Brak pracy domowej ! "
Noi oczywiście jedynkę za to dostał. Jest to pani wychowawczyni z którą bardzo czesto rozmawiam o problemach syna. A ostatnio prosiałam żeby nadal zaznaczała mu co jest zadane,bo w tedy mogę dopilnować by tą pracę odrobił. Jak mam z nimi rozmawiać już sama niewiem. Czy nauczyciele nie potrafią współpracować z rodzicami? Czy poprostu niechcą współpracować.


Boję się, że strategia jaką ja przyjęłam z moim dzieckiem nie bardzo Ci spodoba ale mimo wszystko to napiszę, bo uważam, że mam rację i że pomagam mojemu dziecku, może przyznasz mi rację. Ja wyszłam z założenia, że Marcina "Orzeczenie" ma tylko pomóc mnie i nauczycielom w pracy nad Marcinem, a ta praca musi doprowadzić nie tylko do tego, żeby dziecko nauczyło się kolejnych przedmiotów a też nauczyć Marcina życia i radzenia sobie ze swoim defektem (deficytem uwagi). Przecież trzymając dziecko "pod kloszem", pamiętając za niego o wszystkim lub zapisując za niego wszystkie ważne rzeczy albo każąc nauczycielom samym zapisywać zadania domowe ułatwiamy dziecku funkcjonowanie z tym deficytem do tego stopnia, że będzie miał gigantyczne problemy z życiem dorosłym, w którym już nie będzie mu się łatwo tłumaczyć deficytem uwagi.
Robię tak: przypominam przy każdej okazji rozmowy z nauczycielami o tym, aby mojemu dziecku przypomnieli o zapisaniu pracy domowej, aby nawet popatrzyli, czy to zrobi. Marcin o tym nic nie wie, i jemu często przypominam aby starał się pod koniec każdej lekcji zwrócić uwagę, czy nauczyciel nie mówi coś o pracy domowej i aby starał się to zapisać. Gdy dostanie jedynkę za brak pracy, to nie robię jemu ani pani wyrzutów, mówię "zobacz, ile Twojej pracy się marnuje, masz takie śliczne oceny za aktywność i je psuje taka głupia jedynka za zapomnienie. Takie jedynki są najłatwiejsze do uniknięcia, bo to tylko pilnowanie aby te parę zadań w domu zrobić." Pewnie, że Marcin i wtedy się buntuje, krzyczy że "Pani nic nie mówiła" itp ale mówię, że musiał nie zauważyć albo że pani mogła cichutko mówić i że on zawsze musi się starać usłyszeć, bo jeśli chociaż jedno dziecko zrobiło pracę, to znaczy, że jednak Pani o niej powiedziała, z czym Marcin w końcu musi się zgodzić, bo to jednak jest logiczne. Uważam, że to jest Marcinowi bardzo potrzebne - musi wiedzieć, że do niego należy zapisywanie pracy domowej i starać się tego dopilnować, nie można całkowicie go zwolnić z tego obowiązku.
Mam też już małe efekty takiego postawienia sprawy :) :
Jakiś miesiąc temu odrabiamy lekcje, sprawdzamy wszystkie zapisy, ćwiczenia itp, wydaje się że wszystko gotowe. Pytam Marcina, czy jest pewien, że to wszystko bo przecież niektóre Panie mi mówiły, że co lekcję coś zadają. Marcin myśli, mówi tak: "wiesz co, nie mogę sobie nic przypomnieć ale ostatnio dostałem parę uwag za brak pracy domowej z przyrody, co mi szkodzi sprawdzić?". Zadzwonił do kolegi i oczywiście była praca z przyrody - wiesz, jaki był dumny z siebie i szczęśliwy? Od tej pory jak ma wątpliwości to coraz częściej tak robi. Póki dzwoni w sprawie lekcji i rozmawia krótko, to chwalę takie postępowanie, chociaż mu czasem delikatnie przypominam, że jakby mu się udało to ustalić w szkole, byłoby dla rodziców taniej ale niech się nie krępuje, bo szkoła jest najważniejsza ;) . Czyli jednak te parę jedynek nie załamało dziecka a skłoniło go do jakiejś pracy nad sobą, do radzenia sobie z roztargnieniem a więc uważam, że było mu potrzebne.
Ja Ci proponuję też wykorzystać takie jedynki i uwagi zamiast strofować panią za brak współpracy. Na to przyjdzie pora, jakby pani na koniec roku rzeczywiście chciała mu obniżyć ocenę uwazględniając te oceny za brak pracy.
Klasa druga liceum.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6414


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 07-11-2006 18:55

Dosia pisze:Ja wyszłam z założenia, że Marcina "Orzeczenie" ma tylko pomóc mnie i nauczycielom w pracy nad Marcinem, a ta praca musi doprowadzić nie tylko do tego, żeby dziecko nauczyło się kolejnych przedmiotów a też nauczyć Marcina życia i radzenia sobie ze swoim defektem (deficytem uwagi).

Przecież trzymając dziecko "pod kloszem", pamiętając za niego o wszystkim lub zapisując za niego wszystkie ważne rzeczy albo każąc nauczycielom samym zapisywać zadania domowe ułatwiamy dziecku funkcjonowanie z tym deficytem do tego stopnia, że będzie miał gigantyczne problemy z życiem dorosłym, w którym już nie będzie mu się łatwo tłumaczyć deficytem uwagi.


O!
To sobie wszyscy powinniśmy wielkimi literami wydrukować i powiesić gdzieś w widocznym miejscu, jako motto rodzicielskie.
:jestes_wielki:

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6981


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (20,5), Jędrzej nie do końca NT (19), Kacper klon najstarszego (5)

Ja: tego nie wiadomo

Post 07-11-2006 20:18

Właśnie !!! Ale czy wszyscy tak potrafimy?
16.04.2010 powiedział MAMA :jezyk:
Zakątek terapeutyczno-pedagogiczny w Gdańsku: http://www.jaspik.com
Obrazek
PoprzedniaNastępna

Wróć do Szkoła, przedszkole



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.