Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Wkurzyłam się, ale może nie mam racji???

Moderator: Moderatorzy

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2289


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 02-11-2006 08:56

Matken pewnie bede musiala tak na poczatku robic bo mam wrazenie ze pan troche odporny na wiedze jest :wink:
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11538


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: synowie 18 i 26 lat, ADHD

Ja: ADD

Post 02-11-2006 08:58

Rysia pisze:"mnie wystarczy jak bede dawal raz w tygodniu"

:shock: A ten zeszyt ma poprawiać samopoczucie pana czy pomagać w pracy nad zachowaniem Twojego syna? :? Trzymam kciuki za Wasze spotkanie.
Klasa druga liceum.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2289


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 02-11-2006 09:03

Aaaaaa jeszcze jedno......moze wydrukowac panu od w-f -" Praca z Dzieckiem Nadpobudliwym", "Wskazania do pracy z uczniem z nadpobudliwością psychoruchową."?Moze jak zechce poczytac to cos zrozumie i bedziemy po jednej stronie...? Co o tym myslicie?
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2289


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 02-11-2006 09:04

Dosia pisze:
Rysia pisze:"mnie wystarczy jak bede dawal raz w tygodniu"

:shock: A ten zeszyt ma poprawiać samopoczucie pana czy pomagać w pracy nad zachowaniem Twojego syna? :? Trzymam kciuki za Wasze spotkanie.
Dosiu sama widzisz,rece opadaja.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11538


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: synowie 18 i 26 lat, ADHD

Ja: ADD

Post 02-11-2006 09:17

Ja to wydrukowałam, zrobiłam też płytkę z filmami ale dałam te materiały naszej pani Pedagog w zeszłym roku, obiecała zrobić szkolenie dla grona pedagogicznego. Nie byłam o tym szkoleniu oczywiście poinformowana ale na pewno się odbyło, bo widzę wyraźnie efekty po nauczycielach, nawet "starej daty" nauczycielka, która nigdy "takich dziwactw" jak nadpobudliwość, dysleksja czy dysgrafia nie uznawała współpracuje ze mną cudownie, najbardziej systematycznie ze wszystkich nauczycieli wpisuje synowi najdłuższe uwagi - i to szczególnie te pozytywne. I ona sobie z nim teraz najlepiej radzi, pomimo że Marcin początkowo chciał zmieniać szkołę, bo pani jest "straszna" :D , a teraz są to jego ulubione lekcje.

Nie wiem, pan może się poczuć urażony (w końcu jak mówił jest takim doświadczonym pedagogiem :lol: ) nawet jeśli nie da tego poznać po sobie. Lepiej byłoby, żeby jego koleżanka z pracy podrzuciła mu coś takiego - ja bym pogadała z naszą panią Pedagog, Ty chyba lepiej z Wychowawczynią. Zupełnie inaczej to zostanie przez niego przyjęte od koleżanki po fachu niż od Ciebie. Może powiedzieć, że to ona znalazła w internecie i według tego postępuje.
Klasa druga liceum.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2289


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 02-11-2006 09:33

Dosia pisze:

Nie wiem, pan może się poczuć urażony (w końcu jak mówił jest takim doświadczonym pedagogiem :lol: ) nawet jeśli nie da tego poznać po sobie. Lepiej byłoby, żeby jego koleżanka z pracy podrzuciła mu coś takiego - ja bym pogadała z naszą panią Pedagog, Ty chyba lepiej z Wychowawczynią. Zupełnie inaczej to zostanie przez niego przyjęte od koleżanki po fachu niż od Ciebie. Może powiedzieć, że to ona znalazła w internecie i według tego postępuje.
Dosia dokladnie to mialam na uwadze wlasnie przez wychow.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11538


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: synowie 18 i 26 lat, ADHD

Ja: ADD

Post 02-11-2006 10:21

Rysia pisze:
zonadreptaka pisze:
Rysia pisze:No tak tylko ze najpierw ja musze ten zeszyt od faceta dostac bo on go caly czas ma przy sobie.Bede caly czas przypominala synowi o tym zeby pan mu oddal zeszyt dla mamy.

Nie wydostawaj. Zakładaj nowy.
Przecież interesuje Cię ten zeszyt, który tego samego dnia trafi do Ciebie, a nie ten, który zostanie u pana.
Czyli sugerujesz ZonoDreptaka zeby tamten zeszyt poszedl w nie pamiec a przyjsc jutro z nowym?

Rysiu, ja się zgadzam z Żoną Dreptaka. Nie ma żadnego znaczenia, czy to będzie stary czy nowy zeszyt, on ma pomagać tu i teraz pracować nad synem a aby to robić potrzebujesz na bieżąco informacji i taką rolę spełni jakikolwiek zeszyt. I tak nie powinno się wracać do starych spraw, a już na pewno nie z dzieckiem. Dlatego chyba nawet lepszy byłby nowy. Tamten ewentualnie zachowaj sobie na pamiątkę, dasz go synowi w przyszłości jeśli zacznie mieć problemy z własnymi dziećmi :lol: .
Klasa druga liceum.

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 02-11-2006 14:55

Rysiu, Dosia fajnie radzi. Weź trochę w obroty tego "doświadczonego pana od w-fu". Chętnie bym napisała, jaki on doświadczony, ale nie używam brzydkich słów. No tylko pomyślałam :wink: Niech pan popracuje jeszcze z 10 lat z różnymi dziecmi i ma pod tym względem efakty wychowawcze, to wtedy może ...
Żonadreptaka ma rację. Załóż nowy zeszyt i niech chłopak drepcze mu po piętach z tym zeszytem, niech pokaże, że jemu i mamie zależy na opiniach pana (dobrych lub mniej dobrych). A tamten stary zeszyt dałabym doświadczonemy i jednocześnie zapominalskiemu panu ... na pamiątkę.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2289


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 02-11-2006 16:37

Dzisiaj byla u mnie p.Malgosia(wychow.)i powiedziala panu ze chcemy jutro z nim porozmawiac w sprawie zeszytu.Gosc powiedzial ze on juz wszystko ustalil i powiedzial co mial powiedziec i ze jutro da synowi zeszyt a syn ma zrobic rubryki-UWAGI NEGATYWNE- i -UWAGI POZYTYWNE- a on bedzie tylko pisal daty i podpis(tu albo tu) bo on nie ma czasu na dluzsze notatki.No ludzie rece mi opadaja.Powiedzialam p.Malgosi zeby go jednak przekonala jutro(ja juz nie musze przychodzic)ze to nie wymaga duzo pisania tylko krotko i na temat np. -UWAGA NEGATYWNA- 02.11.2006 syn przeklinal i podpis lub -UWAGA POZYTYWNA- 02.11.2006 syn ladnie cwiczyl i podpis itd....(no cos w tym sensie),bo jest to potrzebne do tego zebym mogla od razu interweniowac,czyli konsekwencje i nagrody.Pani obiecala ze jeszcze raz z nim pogada ale wie ze bedzie ciezko.Bezwzgledu jak bedzie to caly czas walkuje synowi ze musi cwiczyc i byc grzeczny.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

deprim

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 533


Rejestracja:
30-04-2006 17:19

Post 02-11-2006 17:25

ja WF tez olewałem - nie wiem czemu ale nie lubiłem tego zajęcia a WueFiści też chyba za mną nieprzepadali :D
Obrazek

golombek

Wsparcie

Posty: 1955


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 02-11-2006 18:25

Zeszyt do plecaka przywiązać, to nie zginie a z WueFistami to różnie bywa, w pierwszej szkole Kuby jedynym, który nie miał z nim żadnych problemów (i zawsze to dobitnie podkreślał) był właśnie pan od W-F.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11538


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: synowie 18 i 26 lat, ADHD

Ja: ADD

Post 02-11-2006 23:05

Rysia pisze: jutro da synowi zeszyt a syn ma zrobic rubryki-UWAGI NEGATYWNE- i -UWAGI POZYTYWNE- a on bedzie tylko pisal daty i podpis(tu albo tu) bo on nie ma czasu na dluzsze notatki.

Rysiu, zgódź się, nie ma sensu się z nim licytować! Tylko jeszcze w środku rubryka na zachowanie "neutralne" - to znaczy nie za bardzo dokuczył, ale niezadowalająco pracował na lekcji czy tez wypełniał polecenia.
Ja mam w zeszycie coś podobnego - sama wpisuję daty i wszystkie przedmioty a nauczyciele mają tylko wpisać "-1", "0" lub "1" . Nauczyciel ma wpisać tak mało, łatwiej mu się za to zabrać. A zobaczysz, że pan czasem i tak nie wytrzyma i doda coś od siebie zamiast samego podpisu. A poza tym dziecko chętnie opowie Ci, za co jest podpis akurat w tej rubryce jeśli będzie wiedział, że za negatywne zachowania jest wyłącznie Twój smutek i mówisz mu "nie martw się, na następnej lekcji na pewno Ci się uda" a za pozytywne cały dzień święto w domu . Jeśli się boisz nie karać syna za złe zachowanie, to daj mu takie "fory" np na miesiąc i powiedz, że jeśli uda mu się, że uwag pozytywnych i neutralnych będzie więcej niż negtywnych, to pozostawisz taki system. U mnie naprawdę zadziałało jak czary. Dziś byłam na wywiadówce... I nigdy jeszcze po wywiadówce nie miałam tak świetnego humoru :D . Po prostu nie mogę w to wszystko sama uwierzyć.
Klasa druga liceum.

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 03-11-2006 20:31

Napisz Dosiu, co Cię tak wprawiło w świetny humor :D

Powiedzcie drogie mamu, czy u Waszych pociech takie uwagi z zachowania na lekcjach były wpisywane w klasach 1 - 3 w ten sposób (-1, 0, +1)? Bo ja wpisuję słownie i wychodzi mi wypracowanie, teraz zaczęłam sie streszczać. Obserwuję też, że im więcej pochwal, tym lepsza praca na lekcji. Gorzej jest z zachowaniem na przerwach, ale nie zabronię sie ruszać i biegać. Czasem koledzy tak skarżą, ze ogłaszam "dzień bez skarżenia" gdy widzę, że wszyscy cali, zdrowi i nieuszkodzeni (zwariowałabym i nic nie nauczyłabym będąć prokuratorem).

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5811


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 03-11-2006 20:48

Ciekawska, czy ktos Ci już powiedział, że jesteś fajną nauczycielką, Mój Krzyś ma podobną, i też chodzi do malutkiej szkółki, której grozi niestety likwidacja, ja staram się robić wszystko, żeby ta szkółka ożyła popołudniami i żeby nie tylko w czasie lekcji tentniła życiem i mam nadzieję, że uda mi się.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11538


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: synowie 18 i 26 lat, ADHD

Ja: ADD

Post 03-11-2006 23:07

Ciekawska pisze:Napisz Dosiu, co Cię tak wprawiło w świetny humor :D

No jak to co??? Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów nikt do mnie nie miał o nic pretensji, pomimo że moje dziecko chodziło już 2 miesiące do szkoły! W dziennikowym zeszycie uwag tylko trzy i to dość niewinne uwagi. Tak bezstresowych spotkań w szkole to ja po prostu nie pamiętam, nawet przy starszym synu, chociaż jego ADHD (jeśli to jest to u niego), manifestowało się w mniejszym stopniu.
Na dodatek pani, która jest jednocześnie teraz wychowawczynią Marcina i ma z nim zajęcia dodatkowe z własnej inicjatywy i za własne pieniądze kupiła jedną z książek do 18 struktur wyrazowych, bo uznała, że metoda jest super i chce ją stosować w przyszłości również u innych dzieci mających problemy z czytaniem i pisaniem. Czytała obie opinie i wie, jak Marcin czytał w 2 klasie a teraz - po prostu płynnie i pięknie, na dodatek w pełni rozumie tekst :D .
Acha, i jeszcze część Mam bardzo narzekała na nauczyciela, którego Marcin lubi ;) . Jak z Marcinem o nim po powrocie porozmawiałam, to mi powiedział że niektórzy go bardzo nie lubią bo potrafi być wkurzający (nie słucha wyjaśnień dzieci, z góry przyjmując że coś robią złośliwie) ale on (Marcin) to toleruje, bo pan też potrafi być fajny :lol: .
Powiedz, kochana Ciekawska, co może przyprawić o lepszy humor po wywiadówce?

Ciekawska, pomysł z punktami jest mój i z tego roku-chciałam, żeby wpis był możliwie najmniej absorbujący dla nauczycieli. W poprzedniej klasie pani miała wpisywać "dobrze" lub "źle" ale nie wytrzymała 2 tygodni, bo ją to za bardzo męczyło, mimo że miała wpisane daty i że udało mi się (szantażem niestety-bez tv jeśli zapomni, biedne dziecko :( ale byłam głupia, o ADHD jeszcze prawie nic nie wiedziałam) nakłonić Marcinka, by pamiętał o tym, żeby poprosić codziennie panią o wpis. W końcu zaczęła mu odmawiać wpisu twierdząc, że to bez sensu bo on i tak się nie zmieni.
Klasa druga liceum.

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 06-11-2006 11:20

Mam takiego doła od piatku, że do dzisiaj mam złe samopoczucie. Więc może pomożecie znaleźć jakieś rozwiązanie mojego problemu. Cieszyłam się, że dotarłam do nauczycieli po częstych rozmowach, ale pewnie się myliłam. Mój syn w piatek przyniósł uwagę w zeszycie z polskiego:
,, Brak ćwiczeń i wyrazów z tablicy ! "
,, Brak pracy domowej ! "
Noi oczywiście jedynkę za to dostał. Jest to pani wychowawczyni z którą bardzo czesto rozmawiam o problemach syna. A ostatnio prosiałam żeby nadal zaznaczała mu co jest zadane,bo w tedy mogę dopilnować by tą pracę odrobił. Jak mam z nimi rozmawiać już sama niewiem. Czy nauczyciele nie potrafią współpracować z rodzicami? Czy poprostu niechcą współpracować.

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 06-11-2006 19:09

No to fajnie Dosiu. Dobry humor, to podstawa. Od razu wszystko jest prostsze i piękniejsze.
Ja na razie mojemu uczniaczkowi wpisuję krótkimi zdaniami, co robił dobrze, a co przeskrobał (tylko poważne rzeczy zagrażające bezpieczeństwu jego i innych dzieci). Dzieci też już mniej skarżą typu: krzywo poptrzył się, biegał po dzwonku na lekcję i takie tam nieistotne rzeczy.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11538


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: synowie 18 i 26 lat, ADHD

Ja: ADD

Post 07-11-2006 12:14

mamaGumisia pisze:Mam takiego doła od piatku, że do dzisiaj mam złe samopoczucie. Więc może pomożecie znaleźć jakieś rozwiązanie mojego problemu. Cieszyłam się, że dotarłam do nauczycieli po częstych rozmowach, ale pewnie się myliłam. Mój syn w piatek przyniósł uwagę w zeszycie z polskiego:
,, Brak ćwiczeń i wyrazów z tablicy ! "
,, Brak pracy domowej ! "
Noi oczywiście jedynkę za to dostał. Jest to pani wychowawczyni z którą bardzo czesto rozmawiam o problemach syna. A ostatnio prosiałam żeby nadal zaznaczała mu co jest zadane,bo w tedy mogę dopilnować by tą pracę odrobił. Jak mam z nimi rozmawiać już sama niewiem. Czy nauczyciele nie potrafią współpracować z rodzicami? Czy poprostu niechcą współpracować.


Boję się, że strategia jaką ja przyjęłam z moim dzieckiem nie bardzo Ci spodoba ale mimo wszystko to napiszę, bo uważam, że mam rację i że pomagam mojemu dziecku, może przyznasz mi rację. Ja wyszłam z założenia, że Marcina "Orzeczenie" ma tylko pomóc mnie i nauczycielom w pracy nad Marcinem, a ta praca musi doprowadzić nie tylko do tego, żeby dziecko nauczyło się kolejnych przedmiotów a też nauczyć Marcina życia i radzenia sobie ze swoim defektem (deficytem uwagi). Przecież trzymając dziecko "pod kloszem", pamiętając za niego o wszystkim lub zapisując za niego wszystkie ważne rzeczy albo każąc nauczycielom samym zapisywać zadania domowe ułatwiamy dziecku funkcjonowanie z tym deficytem do tego stopnia, że będzie miał gigantyczne problemy z życiem dorosłym, w którym już nie będzie mu się łatwo tłumaczyć deficytem uwagi.
Robię tak: przypominam przy każdej okazji rozmowy z nauczycielami o tym, aby mojemu dziecku przypomnieli o zapisaniu pracy domowej, aby nawet popatrzyli, czy to zrobi. Marcin o tym nic nie wie, i jemu często przypominam aby starał się pod koniec każdej lekcji zwrócić uwagę, czy nauczyciel nie mówi coś o pracy domowej i aby starał się to zapisać. Gdy dostanie jedynkę za brak pracy, to nie robię jemu ani pani wyrzutów, mówię "zobacz, ile Twojej pracy się marnuje, masz takie śliczne oceny za aktywność i je psuje taka głupia jedynka za zapomnienie. Takie jedynki są najłatwiejsze do uniknięcia, bo to tylko pilnowanie aby te parę zadań w domu zrobić." Pewnie, że Marcin i wtedy się buntuje, krzyczy że "Pani nic nie mówiła" itp ale mówię, że musiał nie zauważyć albo że pani mogła cichutko mówić i że on zawsze musi się starać usłyszeć, bo jeśli chociaż jedno dziecko zrobiło pracę, to znaczy, że jednak Pani o niej powiedziała, z czym Marcin w końcu musi się zgodzić, bo to jednak jest logiczne. Uważam, że to jest Marcinowi bardzo potrzebne - musi wiedzieć, że do niego należy zapisywanie pracy domowej i starać się tego dopilnować, nie można całkowicie go zwolnić z tego obowiązku.
Mam też już małe efekty takiego postawienia sprawy :) :
Jakiś miesiąc temu odrabiamy lekcje, sprawdzamy wszystkie zapisy, ćwiczenia itp, wydaje się że wszystko gotowe. Pytam Marcina, czy jest pewien, że to wszystko bo przecież niektóre Panie mi mówiły, że co lekcję coś zadają. Marcin myśli, mówi tak: "wiesz co, nie mogę sobie nic przypomnieć ale ostatnio dostałem parę uwag za brak pracy domowej z przyrody, co mi szkodzi sprawdzić?". Zadzwonił do kolegi i oczywiście była praca z przyrody - wiesz, jaki był dumny z siebie i szczęśliwy? Od tej pory jak ma wątpliwości to coraz częściej tak robi. Póki dzwoni w sprawie lekcji i rozmawia krótko, to chwalę takie postępowanie, chociaż mu czasem delikatnie przypominam, że jakby mu się udało to ustalić w szkole, byłoby dla rodziców taniej ale niech się nie krępuje, bo szkoła jest najważniejsza ;) . Czyli jednak te parę jedynek nie załamało dziecka a skłoniło go do jakiejś pracy nad sobą, do radzenia sobie z roztargnieniem a więc uważam, że było mu potrzebne.
Ja Ci proponuję też wykorzystać takie jedynki i uwagi zamiast strofować panią za brak współpracy. Na to przyjdzie pora, jakby pani na koniec roku rzeczywiście chciała mu obniżyć ocenę uwazględniając te oceny za brak pracy.
Klasa druga liceum.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6420


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 07-11-2006 18:55

Dosia pisze:Ja wyszłam z założenia, że Marcina "Orzeczenie" ma tylko pomóc mnie i nauczycielom w pracy nad Marcinem, a ta praca musi doprowadzić nie tylko do tego, żeby dziecko nauczyło się kolejnych przedmiotów a też nauczyć Marcina życia i radzenia sobie ze swoim defektem (deficytem uwagi).

Przecież trzymając dziecko "pod kloszem", pamiętając za niego o wszystkim lub zapisując za niego wszystkie ważne rzeczy albo każąc nauczycielom samym zapisywać zadania domowe ułatwiamy dziecku funkcjonowanie z tym deficytem do tego stopnia, że będzie miał gigantyczne problemy z życiem dorosłym, w którym już nie będzie mu się łatwo tłumaczyć deficytem uwagi.


O!
To sobie wszyscy powinniśmy wielkimi literami wydrukować i powiesić gdzieś w widocznym miejscu, jako motto rodzicielskie.
:jestes_wielki:

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6984


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (20,5), Jędrzej nie do końca NT (19), Kacper klon najstarszego (5)

Ja: tego nie wiadomo

Post 07-11-2006 20:18

Właśnie !!! Ale czy wszyscy tak potrafimy?
16.04.2010 powiedział MAMA :jezyk:
Zakątek terapeutyczno-pedagogiczny w Gdańsku: http://www.jaspik.com

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2289


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 07-11-2006 20:20

Dosia a ja synowi w kolko powtarzam ze ma sluchac i zapisywac zadanie na koniec lekcji i jak grochem o sciane, a pania juz nie raz prosilam o sprawdzenie czy syn zapisal. Cytat-"Orzeczenie" ma tylko pomóc mnie i nauczycielom w pracy nad Marcinem, a ta praca musi doprowadzić nie tylko do tego, żeby dziecko nauczyło się kolejnych przedmiotów a też nauczyć Marcina życia i radzenia sobie ze swoim defektem (deficytem uwagi),.-koniec cytatu.Cytat-" Robię tak: przypominam przy każdej okazji rozmowy z nauczycielami o tym, aby mojemu dziecku przypomnieli o zapisaniu pracy domowej, aby nawet popatrzyli, czy to zrobi."-koniec cytatu- to co piszesz to powinnien stosowac kazdy dorosly ale co jezeli nie stosuje? Co jezeli pani nie sprawdza czy dziecko zapisalo...? Co jezeli pani nie przypomina dziecku o zadaniu...? Jesli chodzi o mnie to nie chce zeby pani wyreczala moje dziecko ale pomagala,czyli przypomniec,sprawdzic.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11538


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: synowie 18 i 26 lat, ADHD

Ja: ADD

Post 07-11-2006 21:12

Rysia pisze:to co piszesz to powinnien stosowac kazdy dorosly ale co jezeli nie stosuje? Co jezeli pani nie sprawdza czy dziecko zapisalo...? Co jezeli pani nie przypomina dziecku o zadaniu...? Jesli chodzi o mnie to nie chce zeby pani wyreczala moje dziecko ale pomagala,czyli przypomniec,sprawdzic.


No to już pisałam, też mam takie panie. Niektóre czasami sprawdzają, czy Marcin ma zapisaną pracę domową ale większość jednak nie stosuje się do tego wogóle. Przede wszystkim za każdą zapisaną pracę domową chwalę Marcina, że pamiętał (nieważne, czy z przypominaniem czy bez, liczy się fakt). Jeśli w jakimś dniu wydaje mu się, że nic nie było zadane, to dzwoni do kolegi aby się upewnić (dzisiaj kolega nam powiedział, że ma już trochę dość tych telefonów :( . Chyba poproszę w klasie o numery wszyskich i będziemy ich "nękać" równo i sprawiedliwie). I za dobrze wykonany telefon, a tym bardziej z własnej inicjatywy też oczywiście chwalę.

Jeśli czasem nie "wykryjemy", że była praca, to też się nic okropnego nie dzieje, Marcin po prostu robi ją dopiero po otrzymaniu jedynki, trudno. Jest to dla niego jakaś nauczka, widzi, że się tym trochę martwię, więc martwi się i on. Obiecuje, że postara się jutro pamiętać ale jednocześnie wie, że to taki jego "urok" i że ja to rozumiem, i że nie będzie miał kłopotów jeśli zapomni, nie wpędzam go broń boże w poczucie winy. Bardzo uważam żeby nie "palnąć" czegoś, co mogłoby takie poczucie spowodować. Tylko proszę, żeby się postarał-codziennie, bez zniecierpliwienia i irytacji, bo go rozumiem. Też taka jestem i wiem, że pamiętam tylko wtedy, gdy dostatecznie mi na czymś zależy, a jak zależy mi "średnio", to raczej pewne, że zapomnę. Na Marcina świetnie działają umiejętne pochwały. Jest inteligentny, więc nie mogą być one trywialne ale potrafią zdziałać cuda.

A jedynki? Na początku września, w zeszycie do kontaktu na pierwszej stronie napisałam list do nauczycieli, w którym jest m.in. prośba o przypominanie Marcinowi o zapisaniu pracy domowej. Mają orzeczenie i obowiązek się do niego stosować. Jeśli w ocenie rocznej uwzględnią jedynki za brak pracy domowej, to zamierzam się o te oceny kłócić powołując się na ten zeszyt i Orzeczenie. Teraz je wykorzystuję w wychowywaniu Marcina.
Klasa druga liceum.

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 07-11-2006 23:01

I masz rację Dosiu. Jeśli jest orzeczenie i sa zalecenia dla rodziców i równiez nauczycieli, to niech chociaz staraja się je respektować.
No wstydziliby sie, skoro prosisz, widzą, że Ci zależy, z dzieckiem to różnie, bo zapomni (i ma takie prawo). Ja już mam nawyk, zeby przelecieć sie po klasie z ołówkiem lub długopisem i zaznaczyc, tym, co zagapili sie, zapomnieli, jeszcze nie zabrali sie do zaznaczania. Jesli tego nie zrobiłam, to nie mam pretensji do dziecka, ze nie ma zadania (to ja niedopatrzyłam). Jedynek nie stawiam, tylko znaczki, każę na drugi dzień przynieść do sprawdzenia, jak nie pomaga, to minus do dziennika (boją sie gorzej niż jedynki). Mój mały z ADHD juz też zapisuje, co zadane, zaznacza, czasem za mało, czasem za dużo, ale widzę, że sie stara, ze wie, że jakieś tam ćwiczenie jest zadawane do domu. Sprawdzę czy zaznaczył co trzeba i już. Nie odrobi, to na drugi dzień ma 2, a na nastepny 3 zadania.
Takie dziecko powinno być traktowane bardziej ulgowo. Za jakis czas się wdroży. Widzę to po moim dzieciaczku. A z tymi jedynkami za zadania domowe to nie czekaj do końca semestru tylko juz teraz walcz. Niech nauczyciel da jakieś termin dziecku do rozliczenia sie z brakujących zadań, a bardziej ocenia bieżącą wiedzę, aktywność na lekcji.

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 08-11-2006 00:04

Dosiu wszelkie pomysły i strategie są mile widziane, bo co sto głów to nie jedna.
W moim poprzednim poście źle sformułowałam, bo chodziło mi o sprawdzenie czy syn zapisał lub zaznaczył co jest zadane.
Strasznym problemem był ubiegły rok w piątej klasie, gdzie syn miał mnóstwo jedynek właśnie za zachowanie, brak notatek z lekcji, brak pracy domowej. A efektem tych ocen były oceny na koniec roku szkolnego, że o mały włos by nie zdał, do szóstej klasy właśnie za te jedynki.

Mój syn ma opinie do szkoły z PPP, stwierdzono u niego wysoka inteligencję, prawdopodobnie dysleksję, ADHD. W opinii nic nie pisze o tych dysfunkcjach, a zalecenia są mało związane z praca dziecka z ADHD. Pani psycholog z poradni udzielała terapii synowi, ale te terapie albo się nie odbywały, bo pani coś wypadło, a jak się odbyły to przeważnie terapie były przerywane telefonami na jej tel. kom. od, jej pacjentów. Więc te 45 minut zleciało na słuchaniu rozmów.
Zresztą na opinię też czekałam 4 miesiące, aż w końcu nie wytrzymałam po częstych uwagach w szkole i zgłosiłam się osobiście w poradni po opinię dla syna.
Przedstawiłam sytuacje w sekretariacie, ale pani psycholog nie było była na urlopie. W końcu poszukano tej opinii, okazało się, że była w teczce syna, ale napisana tylko na brudno ołówkiem.
Po tygodniu otrzymałam decyzję, ale jak już pisałam zalecenia w niej są mało związane z praca dziecka z ADHD. Było też zaświadczenie dostarczone od lekarza psychiatry gdzie stwierdził, ADHD, ale tego pod uwagę nie wzięto.
Od tego roku postanowiłam pracować nad, dzieckiem i rozmawiać z nauczycielami i prosić ich o współpracę by wspomóc syna. Trochę działało, ale zapominają niestety.

Czasami mam już dość wszystkiego, ze jestem taka bezradna może źle go wychowałam, sama już nie wiem.
Nie chodzi mi o to by nauczyciele go wyręczali, ale pomagali żeby lepiej funkcjonował.

Mój syn bardzo lubi pochwały, a dowodem tego jest punktacja, jaką nie dawno zrobiłam .Ale w szkole nigdy pozytywnej uwagi nie dostał.
Usilnie też proszę i to bez skutku o posadzenie go w pobliżu nauczyciela, bo siedzi w ostatniej ławce i to przy oknie, więc robi, co chce i nic go nie interesuje, co jest na lekcji.
Nie chodzi mi o to by nauczyciele go wyręczali, ale pomagali żeby lepiej funkcjonował.
Mój syn bardzo lubi pochwały, a dowodem tego jest punktacja jaką nie dawno zrobiłam dzieki wam.
Ze szkoły nigdy nie przyniósł pozytywnej uwagi tylko zawsze złe.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2289


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 08-11-2006 08:16

Viola dobrze cie rozumiem bo mam podobny problem.Caly tamten rok dreptalam do szkoly co trzeci dzien lub raz w tygodniu i wysluchiwalam, i prosilam, i robilam co moglam.Dobrze ze Andy ma tak wspaniala pania bo dzieki niej zostalo zauwazone jak bardzo sie staram i pracuje nad dzieckiem i wspoldzialam ze szkola.Niestety tylko pani Malgosia stara sie - sadzac go w pierwszej lawce,sprawdzac zadania,dawac tez pochwaly itd...dzieki temu sa duze poprawy.Innym nauczycielom musze caly czas przypominac o tym wszystkim i mam wrazenie ze uwazaja, ze za duzo od nich wymagam. Dobre w tym wszystkim jest to ze moje starania zostaly zauwazone i docenione.Teraz wiem ze w szkole nie jestem sama,gorzej tylko ze to 6 kl. i w gimnazjum bede musiala zaczynac od poczatku.Viola glowa do gory i nie martw sie,nie jestes sama.Ja tez ostatnio mam dola wiec jak masz ochote to zadzwon do mnie i sie umowimy. :lol:
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

wiola

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 237


Rejestracja:
30-11-2005 15:00

Lokalizacja: dolnośląskie

Post 08-11-2006 09:08

Wiecie co, moje dziecko wreszcie zaczęło zaznaczać co ma zadane, a jeśli nie ma zaznaczone to przeważnie pamięta. W ubiegłym roku poprosiłam panią o zaznaczanie w czasie, gdy ja pracowałam od rana do nocy i babcia czy tata nie byli w stanie zgadnąć co młody ma zadane. W pewnym momencie pani wycofała się z zaznaczania, ale chyba czuwała nad tym. W każdym bądż razie jest zdecydowanie lepiej. W związku z tym oceny są lepsze, wzrosła samoocena dziecka, czyli same pozytywy. Gdyby tak jeszcze wyeliminować z książek bardzo złożone polecenia, to byłoby super. Trochę muszę pomagać w ich tłumaczeniu, ale nie narzekam.
Ja - ?, mąż - ADHD, do którego nie przyznaje się, córka (16 lat) - ADHD?, syn (12lat) - zdiagnozowane ADHD

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 10-11-2006 15:04

Witam.Byłam w szkole i wyjaśniłam pare rzeczy dotyczących mojego syna. Więc po raz kolejny odwiedziłam tym razem p.pedagog szkolną i poprosiłam o wyjaśnienie wspólnie problemów mojego syna, a także o opinii z PPP.
Wyjaśniłam jej, że nie chcę podważać metod nauczycieli, ani się kłócić, ale rozwiązać problem i podjąć metody stosowane dla dziecka z ADHD oraz pewnych zaleceń opinii z PPP.
Poprosiłam aby to tym razem p.pedagog jako osoba kompetentna porozmawiała z panią wychowawczynią na temat złej pracy mojego syna na lekcjach. O raz to że mimo moich prózb syn nadal siedzi w ostatniej ławce.
Po rozmowie doszliśmy miedzy innymi do wniosku,że syn siedząc w ostatniej ławce i to przy oknie nie jest w stanie się skupić i zainteresować co się dzieje na lekcji, a powodem może właśnie być to że nie pisze czasami notatek i nie koncentruje się na lekcji itp
Pani pedagog obiecała, ze porozmawia z wychowawczynią.

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 12-11-2006 12:31

Posadzenie dziecka z zaburzoną koncentracją uwagi w ostatniej ławce, to porażka. Ma przed sobą plecy kolegi (to tam dzabie go ołówkiem a ten zaraz skarży), całą klasę i wiele innych "ciekawych rzeczy". W piewszej nauczyciel ma go stle na oku, widzi czy pisze, co pisze itd. Posadzenie przy samym biurku tez bym odradzała. Mój uczeń nic nie robił, zaglądał co i gdzie położyłam, chciał brać pomoce leżące na biurku, o wszystko pytał i dezorganizoawł pracę klasy. Dekoncentrował sie nawet gdy usłyszał szelest przewracanej kartki w dzienniku. W środkowym rzędzie przy pierwszym stoliku naprzeciw tablicy ma idealnie. Ja mam go na oku, przed nim jest ściana bez dekoracji, bo to też bardzo rozpraszało.

wiola

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 237


Rejestracja:
30-11-2005 15:00

Lokalizacja: dolnośląskie

Post 12-11-2006 22:15

Widzisz Ciekawska, nie wszyscy nauczyciele tak myślą o miejscu ucznia z adhd jak ty. Mój, mimo zalecenia w opinii, siedzi w ostatniej ławce, bo tak, ponoć, łatwiej było pani wspomagającej dotrzeć do dzieci, które miała pod opieką. Teraz przyjdzie nowa pani wspomagająca i nie mam pojęcia jak jej będzie wygodnie. Cóż, ta szkoła to taka "szkoła na opak" i ciężko jest ciągle walić głową w mur. Chociaż młody radzi sobie zdecydowanie lepiej i mogę tylko pomarzyć o tym jakby było, gdyby dostawał to, co mu się należy (logopeda, psycholog, terapia pedagogiczna)...
Ja - ?, mąż - ADHD, do którego nie przyznaje się, córka (16 lat) - ADHD?, syn (12lat) - zdiagnozowane ADHD

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 12-11-2006 22:41

:D no chyba taka mądra już jestem. Zanim dostałam orzeczenie, że chłopczyk ma ADHD to właśnie tak posadziłam dziecko polegając na własnej intuicji i wygodzie. Bo ile razy można zwracać uwagę, żeby nie dziabał kolegę w plecy ołówkiem, palcem itp. Żeby otworzyć mu własciwą książkę na właściwej stronie musiałabym 100 razy w ciagu dnia latać do niego i do drugiego też z ADHD. A w ten sposób mam ich obu na oku. Nie jest łatwo tak posadzic dzieci, bo są jeszcze dzieci z dysleksją, jedno z niedosłuchem, dzieci w okularach a sanepid wymaga usadzenia wg wzrostu. Przyjeżdza z nienacka i mierzy dzieci. Dryblasa nie posadzę w I ławce, bo zasłoni innym tablicę i panią. Zapomniałabym. Jeszcze dochodzą do tego sympatie i antypatie klasowe. No i rodzice i ich życzenia. Już w I klasie odwiedził mnie tatuś spokojnej dziewczynki, która siedziała z tym chłopcem i zażądał żeby dzieci rozsadzić, bo córka w domu sie skarży, że pomazał jej książkę, że nie chce chodzić do szkoły itp. nie docierały do niego moje argumenty, więc "dla świętego spokoju" dzieci poprzesadzałam. Czasem zmieniam obu chłopcom z ADHD towarzystwo przy stoliku, żeby inne dzieci też mogły się nimi opiekować i pomagać. Na szczęście nie ma wiecej protestów.

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1003


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 13-11-2006 19:44

Bardzo dobrze Ciekawska, że im zmieniasz kolegów przy stoliku :lol:, oni mają ciekawie a inne dzieci mają czas odpocząć.
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 15-11-2006 11:19

Witam. Po rozmowie z panią pedagog nareszcie mój syn siedzi w pierwszej ławce i jest zadowolony bardzo. Mówi,że musi być grzeczny teraz, to będzie siedział cały czas.
Dodatkowo pani pedagog zorganizowała w szkole grupe wsparcia dla rodziców. Uczestniczy w tym też p.wychowawczyni.
Cieszę się że szkoła zaczyna współpracować z rodzicami chętnymi pomagać dzieciom w rozwiazywaniu problemów.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6984


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (20,5), Jędrzej nie do końca NT (19), Kacper klon najstarszego (5)

Ja: tego nie wiadomo

Post 15-11-2006 11:25

Fajowo :) :) :)
16.04.2010 powiedział MAMA :jezyk:
Zakątek terapeutyczno-pedagogiczny w Gdańsku: http://www.jaspik.com

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11538


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: synowie 18 i 26 lat, ADHD

Ja: ADD

Post 15-11-2006 13:09

mamaGumisia pisze:Dodatkowo pani pedagog zorganizowała w szkole grupe wsparcia dla rodziców. Uczestniczy w tym też p.wychowawczyni.

Chyba bardzo fajny pomysł ale jestem ciekawa, jak zrealizowany. Opowiedz nam proszę coś o tej grupie wsparcia. Było już jakieś spotkanie? Chodzą na nie rodzice dzieci z ADHD chodzących do Twojej szkoły czy do klasy? Z dziećmi czy bez? I jak wygląda takie spotkanie?
Klasa druga liceum.

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 16-11-2006 15:01

Dosia pisze:
mamaGumisia pisze:Dodatkowo pani pedagog zorganizowała w szkole grupe wsparcia dla rodziców. Uczestniczy w tym też p.wychowawczyni.

Chyba bardzo fajny pomysł ale jestem ciekawa, jak zrealizowany. Opowiedz nam proszę coś o tej grupie wsparcia. Było już jakieś spotkanie? Chodzą na nie rodzice dzieci z ADHD chodzących do Twojej szkoły czy do klasy? Z dziećmi czy bez? I jak wygląda takie spotkanie?

Więc już mówię.Spotkanie pierwsze się odbył w tym tygodniu,a było to spotkanie dla chętnych rodziców dzieci tych dobrych i grzecznych oraz tych nie grzecznych. Pojawilo się 6 osób tylko(rodziców) Wyglada to podobnie jak grupa wsparcia w PPP,tylko jest korzystniejsze bo rozwiązuje się problem w klasie, żeby było lepiej. Na spotkaniach będziemy rozmawiać:jak pomagać w rązwiązywaniu problemów naszych dzieci związanych ze szkołą,nauka itp. Bardzo ciekawy zapowiada sie program i mam nadzieję,że spotkania będą się odbywać. :)

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6984


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (20,5), Jędrzej nie do końca NT (19), Kacper klon najstarszego (5)

Ja: tego nie wiadomo

Post 16-11-2006 15:23

Fajnie. Nie wiem, czy u nas by się to nie przydało, bo "zdrowe" dziczeją . Prawdopodobnie bunt dorastania i zmiana otoczenia, szkoły (na gimnazjum), ale wszystko jest na nasze dzieciaki i klasę integracyjną
16.04.2010 powiedział MAMA :jezyk:
Zakątek terapeutyczno-pedagogiczny w Gdańsku: http://www.jaspik.com

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11538


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: synowie 18 i 26 lat, ADHD

Ja: ADD

Post 16-11-2006 15:53

mamaGumisia pisze:a było to spotkanie dla chętnych rodziców dzieci tych dobrych i grzecznych oraz tych nie grzecznych. Pojawilo się 6 osób tylko(rodziców)

Czyli pomysł dobry ale realizacja będzie trochę utrudniona :( , bo dość mało osób chętnych.
Musicie sobie więc radzić w szóstkę ale za to jak któryś inny rodzic będzie miał "wąty" do Twojego dziecka to ładnie podziękujesz mu za wsparcie na grupie wsparcia i chęć pokojowego rozwiązywania konfliktów... Fajny pomysł i trzymam kciuki, żeby się udał.
Klasa druga liceum.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2289


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 16-11-2006 19:12

Jesssu Viola co za super pomysł.Kto na to wpadł? Jutro idę do szkoły więc na pewno wspomnę o tym pani.Obawiam się tylko czy pani pedagog będzie chciała i czy podoła.Podsunę pomysł czy w tych spotkaniach(jeżeli w ogóle będą)może uczestniczyć p.psycholog z przychodni. Czy to nie będzie dla p.pedagog(ze szkoły) że się z nią nie liczę albo coś w tym sensie?
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 17-11-2006 13:52

Rysia pisze:Jesssu Viola co za super pomysł.Kto na to wpadł? Jutro idę do szkoły więc na pewno wspomnę o tym pani.Obawiam się tylko czy pani pedagog będzie chciała i czy podoła.Podsunę pomysł czy w tych spotkaniach(jeżeli w ogóle będą)może uczestniczyć p.psycholog z przychodni. Czy to nie będzie dla p.pedagog(ze szkoły) że się z nią nie liczę albo coś w tym sensie?

Na ten wspaniały pomysł wpadła pani pedagog szkolna. Ważną sprawą jest, że uczestniczy w tym też wychowawczyni klasy. Sama jestem zafascynowana,że takie spotkanie zorganizowano w szkole.

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 01-12-2006 00:02

No i znowu porazka w szkole u mojego młodszego :evil:
Pisałam,że dzięki pani pedagog mój syn siedzi nareszcie w pierwszej ławce (czyli od 14 listopada )
Więc, już nie siedzi od 2 dni, został posadzony z powrotem gdzie siedział czyli w ostatniej ławce sam oczywiście. Tak naprawdę, to nie wiem co powodem było przesadzenie go, ale syn twierdzi, że dziewczyny siedzące za nim zaczepiały jego i kolegę, z którym siedział. Dzibały w plecy długopisem, chłopcy więc odwracali się. Wychowawczyni się pewnie zdenerwowała i przsadziła syna do ostatniej ławki. Nie podobał mi sie komentarz pani do syna : ,, i znów twoja matka będzie prosiła, żebyś siedział w pierwszej ławce !!! " Uważam,że nie powinna pani i to wychowawca klasy mówić tego i to przy całej klasie. Ja synowi nie mówiłam, że rozmawiałam z nią wielokrotnie o posadzenie go w pierwszej ławce. Wiec, już brak mi sił czasami na niezrozumienie w szkole. Podpowiedzcie coś...... :(

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11538


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: synowie 18 i 26 lat, ADHD

Ja: ADD

Post 01-12-2006 11:11

mamaGumisia pisze:Nie podobał mi sie komentarz pani do syna : ,, i znów twoja matka będzie prosiła, żebyś siedział w pierwszej ławce !!! " Uważam,że nie powinna pani i to wychowawca klasy mówić tego i to przy całej klasie. Ja synowi nie mówiłam, że rozmawiałam z nią wielokrotnie o posadzenie go w pierwszej ławce. Wiec, już brak mi sił czasami na niezrozumienie w szkole. Podpowiedzcie coś...... :(

Mnie by też ręce opadły. Miałam podobną wychowawczynię w poprzednich latach i jedyne, czego żałuję, to że nie poprosiłam o przepisanie go do innej klasy. Na pewno poproś o pomoc panią pedagog.
Klasa druga liceum.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6984


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (20,5), Jędrzej nie do końca NT (19), Kacper klon najstarszego (5)

Ja: tego nie wiadomo

Post 01-12-2006 11:32

Będziesz się chyba widziała na grupie wsparcia z wychowawczynią??? Powiedz jej, bo może nie wie, że to co między sobą ustalacie, to nie jest do informacji dla całej klasy !!!! Wiesz, że jak o tym przeczytałam, to takiego doła dostałam .... Musiałam przejść do innych wątków, żeby sobie przemyśleć, a potem Ci odpisać. Ta bezmózgowość nauczycieli jest istotnie wykańczająca i to jak krzywdzą nasze dzieci takimi bezmyślnymi uwagami.

Zgadzam się z Dosią, że powinnaś udać się do pani pedagog. Widać, że kobieta chce coś zrobić. Pani wychowawczyni powinna za to ugryźć się w język i bardziej pilnować dziewczyn z drugiej ławki. HA
16.04.2010 powiedział MAMA :jezyk:
Zakątek terapeutyczno-pedagogiczny w Gdańsku: http://www.jaspik.com

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 01-12-2006 12:26

Więc, byłam w szkole u pani pedagog, była bardzo zdziwiona :shock:
Obiecała, że porozmawia z nią i ja, tez ze swojej strony mam porozmawiać. Więc, dopiero porozmawiam w poniedziałek, bo musiałam jechać do pracy.
Pedagog zdziwiona, też była, że pani przesadziła syna, uwaza,że nie powinno się tego robic skoro ma takie zalecenie. Siedząc z tyłu w ostatniej ławce, znowu nie pisze notatek, kręci sie, wstaje, patrzy w okno bo przy oknie siedzi.
Gdybym nie pracowała to chodziłabym na lekcję, ale z czegoś musze żyć, bo sama wychowuję dzieci. I tak, na okrągło zwalniam się i chodze na rozmowy do szkoły. Brak mi słów już, dlaczego nauczyciele nie chcą współpracować z rodzicami, aby pomóc dziecku.
W domu staram się pracować z dzieckiem, wprowadziłam punktacje, która działa, mam nadzieję, że jakoś się ułoży.
Wczoraj syn był taki smutny powiedział mi, ze lepiej by było, jak by go nie było, bo nic mu nie wychodzi w szkole.
Więc musze być silna i nie poddawać sie, muszę działac. W poniedziałek pewne rzeczy wyjasnie i napisze Wam.

Beata

Awatar użytkownika

Dobra dusza i nie tylko

Posty: 4903


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 01-12-2006 12:33

Trzymam za Ciebie kciuki mamoGumisia. Jesteś wspaniałą mamą. [smilie=mylove.gif]
Fundacja Savant
Obrazek

Poradnia Psychologiczno-Szkoleniowa przy Fundacji Savant

Zapraszamy młodzież w wieku 13-24 lat z diagnozą ZA lub ADHD do udziału w bezpłatnych badaniach psychologicznych mających na celu ocenę możliwości oraz poszukiwanie mocnych i słabych stron badanego. mail: fundacja@savant.org.pl

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6984


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (20,5), Jędrzej nie do końca NT (19), Kacper klon najstarszego (5)

Ja: tego nie wiadomo

Post 01-12-2006 12:57

Tak, tak. Nie daj się :) [smilie=kiss of love.gif]
16.04.2010 powiedział MAMA :jezyk:
Zakątek terapeutyczno-pedagogiczny w Gdańsku: http://www.jaspik.com

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11538


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: synowie 18 i 26 lat, ADHD

Ja: ADD

Post 01-12-2006 13:40

mamaGumisia pisze:Wczoraj syn był taki smutny powiedział mi, ze lepiej by było, jak by go nie było, bo nic mu nie wychodzi w szkole.

Ile te nasze dzieci muszą przejść w życiu przykrości :cry: .
Ja mojemu wtedy mówię, że gdyby nie moje dzieci, to pewnie już by mnie nie było - że nawet sobie nie wyobraża ile radości mi sprawia to, że są. I również to, jakie są. Bo gdyby mi sprawiały mniej problemów, być może czułabym się im niepotrzebna ;) .
Nie wiem, czy jest to najmądrzejsze, być może nie bardzo wychowawcze ale na pewno podnosi na duchu dziecko - przestaje czuć presję, że musi być najlepszy aby być akceptowany i kochany.
Mnie się wydaje, że czasami za bardzo napiermy na to, żeby spowodować, aby dziecko było ideałem, dążymy do tej doskonałości wszelkimi metodami a przecież równie ważne jest, aby czuł się kochany, potrzebny i szczęśliwy.
Klasa druga liceum.

wiola

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 237


Rejestracja:
30-11-2005 15:00

Lokalizacja: dolnośląskie

Post 01-12-2006 19:01

Wiecie jaka była moja reakcja na potwierdzenie diagnozy o ADHD u naszego syna? Musiałam tak solidnie wypłakać się i wcale nie chodziło o jakiś żal, że akurat moje dziecko to spotkało, lecz o to ile przykrości spotka go w życiu, ile obelg może usłyszeć pod swoim adresem...
Cóż, musimy być silni, my i nasze dzieci.
Ja - ?, mąż - ADHD, do którego nie przyznaje się, córka (16 lat) - ADHD?, syn (12lat) - zdiagnozowane ADHD

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 01-12-2006 21:27

Dzięki, za wsparcie bo to bardzo podtrzymuje mnie na duchu.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2289


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 03-12-2006 09:39

Violuś ja też jestem z tobą.Jesteś bardzo mądrą mamą i tak trzymaj.Ja znowu mam podobny problem ale właśnie z panią pedagog.Kiedyś syn mi powiedział że jak do niej chodzi to czuje że jest specjalnie dłużej przetrzymywany.Ja jej to powtórzyłam a chodziło mi o to że nie ma potrzeby żeby go trzymać i wałkować całą lekcje o problemie.To przy najbliższej okazji mu to wypomniała mówiąc że-...."potem będziesz płakał mamie w rękaw że ja cię przetrzymuję.."no i co zrobić z tą kobieta.A jeszcze w poniedziałek muszę znowu iść do niej do szkoły na rozmowę bo syn znowu uderzył dziewczynę.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 06-12-2006 13:03

Jeszcze nie zakończyłam jednego problemu w szkole, a już mam następny znowu problem. Nie mogę się skontaktować z wychowawczynią, bo rano jej nie ma, a potem ja jestem w pracy. Najlepiej by było gdybym ją po lekcjach zastała, bo to rozmowa nie na przerwie 10- cio minutowej.

Mój syn siedzi nadal w ostatniej ławce; nie pisze notatek z lekcji, przeszkadza w prowadzeniu lekcji. Taką uwagę otrzymał syn wczoraj w zeszycie z jezyka polskiego, od wychowawczyni.
Otrzymał też karteczkę z ocenami, od syna, bo zawsze jest dawana na zebraniu :shock: ale go nie było. Jak zobaczyłam jego oceny, to byłam w szoku z powodu jedynek z matematyki i j.polskiego.
Staram się pracować z synem jak mogę w domu, ale w szkole od nauczycieli 2 przedmiotów nie ma żadnej współpracy. Najlepiej im załatwiać sprawę uwagami i jedynkami.
Następna

Wróć do Szkoła, przedszkole



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.